Strona 1 z 2

Badania genetyczne

: wt maja 26, 09 0:19 am
autor: Ryuchi
Czy ktoś z was robił badania genetyczne szczeniakom na wrodzone wady serca czy nerek? ile one kosztują? i czy jest sens robić w ogóle takie badania? weterynarz mi powiedział, że czasem w młodym wieku nie można wykryć wrodzonych wad które się ujawniają później...

: wt maja 26, 09 0:59 am
autor: yoki
Niestety w pl nie ma możliwości robienia badań dna na genetyczne wady nerek

: wt maja 26, 09 8:25 am
autor: Anita
Wejdź na www.vetlab.pl/. Robią mnóstwo badań dla zwierząt.Może genetyczne też.

: wt maja 26, 09 9:00 am
autor: Ryuchi
Dzięki :) ale jakby rzeczywiście mieli nigdzie ich nie robić to masakra :shock: naczytałam się o sytuacjach że nagle pada szczeniak po kilku miesiącach, z wrodzonymi wadami i myślałam ze w minimalnym stopniu można tego uniknąć..

: wt maja 26, 09 12:10 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Ryuchi"><s>
Ryuchi pisze:</s>Dzięki :) ale jakby rzeczywiście mieli nigdzie ich nie robić to masakra :shock: naczytałam się o sytuacjach że nagle pada szczeniak po kilku miesiącach, z wrodzonymi wadami i myślałam ze w minimalnym stopniu można tego uniknąć..
</QUOTE>
Przed zakupem szczeniaka trzeba wnikliwie przestudiować rodowody rodziców oraz polegać trochę na "poczcie pantoflowej"
bo oficjalnie podane przyczyczyny zejść za TM są naogół np. "nieszczęśliwymi wypadkami" 8)
Tylko jak ma do tego zabrać się laik/nabywca szczeniaka :roll:

: wt maja 26, 09 13:32 pm
autor: Ryuchi
Poczta pantoflowa podejrzewam będzie chyba baaardzo przydatnym źródłem informacji 8) :lol:

: wt maja 26, 09 13:33 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s>Tylko jak ma do tego zabrać się laik/nabywca szczeniaka :roll:
</QUOTE>
nie kupować na hop-siup tylko pojeździć po wystawach choć 1 sezon i rozmawiać z ludźmi z różnych obozów :) albo zadawać pytania bezpośrednio podejrzanym :D

: wt maja 26, 09 23:32 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s> albo zadawać pytania bezpośrednio podejrzanym :D
</QUOTE>
Baaaaardzo bym chciała słyszeć odpowiedzi ;D

: czw maja 28, 09 16:20 pm
autor: yoki
Można prześwietlić rodowody rodziców, ile żyli przodkowie, kupic po przebadanych rodzicach ale niestety nic nie daje 100% gwarancji zdrowia malucha.

Co do przyczyń śmierci malucha czyta się potem że to nie nerki tylko babeszjoza :roll:

W umowei kupna-sprzedaży powinno być napisane że w takim wypadku hodowca zwraca ci pieniądze lub szczylka z innego miotu / wybór właściciela/

: czw maja 28, 09 18:49 pm
autor: ediiiii
<QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s>
Co do przyczyń śmierci malucha czyta się potem że to nie nerki tylko babeszjoza :roll:
</QUOTE>
ewentualnie - zaduszenie paczką po czipsach, albo atak kontaktu :roll:
zawsze można zrobić sekcję zwłok - żeby udowodnić sprzedawcy że sprzedał nam wadliwy towar... tylko : jak hodowca "nówkę sztukę" zaproponuje za śmierć to i poszkodowanemu się nie chce inwestować
ot mentalność polaczków...

: czw maja 28, 09 21:43 pm
autor: Ryuchi
Złośnica, ja już od 2,3 lat jeżdzę na wystawy i oglądam bule :D a swojego wcześniej niż za 1.5 roku nie kupie bo wyjeżdzam na erazmusa... problem jest tylko taki ze ludzi i psy których widzę na wystawach nie moge skojarzyć często z ludźmi na forum :) no chyba ze są to hodowcy i mają nick który jest nazwą hodowli :) ale oczywiście, jak już się zdecyduje to będę do was pisać privy żeby usłyszeć różne opinie :) bo tak naprawdę to na forum nie dowiem sie wszystkiego bo o niektorych rzeczach mówi się tylko w kuluarach...I o tych rzeczach o których nawet teraz mówicie, czy o sprawach które nagle wychodzą w jakiś postach nie mam pojęcia, bo skąd mam je mieć? :( za mało wiem o środowisku hodowców.. wiec poza genetycznymi badaniami, (które jak tu mówicie wcale nie muszą chronić przed dziwnymi i podejrzanymi wypadkami) wypytam was dokładnie o długość życia psów z danej hodowli, przejże rodowody i wtedy zdecyduje :) mam nadzieje ze będziecie pomocni :) Widzę że na forum jest sporo kompetentnych osób! mam już kilka hodowli na oku ;)

Ps. Do jasnej ciasnej! jak się pisze chodowac, hodowca? bo zaraz oszaleje!! pisze tu ch to mi podkresla! w slowniku samo h! a na google 2 wersje! Mam 23 lata, uważam się za osobę inteligentną a tu taki wstyd! aaaaaaaaaaa!!

: czw maja 28, 09 22:41 pm
autor: yoki
Samo "h" ;)

Co do hodowli przez rok- dwa można wiele się dowiedzieć, z paroma hodowcami spotkać się osobiście i nie wierzyłabym we wszytko co w privach piszą - często gęsto ktoś kogoś nie lubi i po złości napisze coś co nie do końca jest zgodne z prawda. Ideałów nie ma, do każdego można jakąś łatkę przypiąć - niedawno jedna osoba z forum mnie odwiedziła i powiedziała że z takiej hodowli chciała by mieć psa- śledzi światek bullowy dość długo, na wystawach pytała, rozmawiała ogólnie rozeznana no i doszło do tego że sama na siebie musiałam nagadać.

: czw maja 28, 09 23:12 pm
autor: Ryuchi
Ok Yoki, to zacznę od tego ze Ciebie spytam jaka hodowle prowadzisz? :D no bo po Twoim nicku nie mogę wywnioskować... ale śledziłam posta odnośnie ostatniego urodzonego u Ciebie miotu i muszę powiedzieć że psiaki cudowne (z resztą pisałam że Monokla najchętniej od razu bym wzięła :D )! Poza tym socjalizacja niesamowita! byłam pod wielkim wrażeniem! i tak zsocjalizowanego psa brałabym bez zastanowienia :D

: czw maja 28, 09 23:31 pm
autor: yoki
Prowadzę typową hodowle domową i to mój pierwszy bullikowy miot. Mój przydomek to BullyTrip. Socjal dla mnie jest podstawą nie wiem dlaczego ludzie tego nie robią, jak również nie rozumiem że jak ktoś pracuje zostawiając szczeniaki na pół dnia same- pomoc w odchowywaniu maluchów jest niezbędna. Kocham moją Magdalenę! Miałam pewność że zostawiając ją z maluchami wszytko będzie dobrze, że córeczkę wybiega że maluchy wybawi a ja w tym czasie mogłam co nieco pracowego zrobić albo pójść do kina się przespać / tam ludzi nic nie gryzie/

Mój minus- mieszkam w bloku- nie mam domu z ogrodem więc by maluszki codziennie pobrykały na dworku jeżdżę do mamy do ogrodu albo do forumowej Żmii na tydzień by zrobić socjal z wsią oraz wybiegać na łąkach szarańczę.

: pt maja 29, 09 2:45 am
autor: Jaga
<QUOTE author="ediiiii"><s>
ediiiii pisze:</s><QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s>
Co do przyczyń śmierci malucha czyta się potem że to nie nerki tylko babeszjoza :roll:
</QUOTE>
ewentualnie - zaduszenie paczką po czipsach, albo atak kontaktu :roll:

<B><s></s>zawsze można zrobić sekcję zwłok - żeby udowodnić sprzedawcy że sprzedał nam wadliwy towar </B>tylko : jak hodowca "nówkę sztukę" zaproponuje za śmierć to i poszkodowanemu się nie chce inwestować
ot mentalność polaczków...
</QUOTE>
Możliwości interpretacji przedwczesnego zejścia psa jest wiele jak np. atak grabi, kija, zadławienie kością lub piłeczką itp. Czasami jest to także atak samochodowy :?
<B><s></s>W umowie powinien obowiązkowo znaleźć się punkt dotyczący sekcji zwłok w przypadku nagłej lub nie znanej przyczyny przedwczesnej śmierci szczeniaka oraz dogodny dla obu stron sposób jego rozwiązania :idea: </B>
<B><s></s>Ktoś tu obiecywał nam dawno wstawić przykład takiej umowy 8) </B>