Strona 1 z 1

Najbardziej agresywny pies świata? ( artykuł )

: pn maja 25, 09 9:27 am
autor: Złośnica
Najbardziej agresywny pies świata?

Niewinnie wyglądający ulubieniec dzieci, cocker spaniel, jest być może jednym z najbardziej agresywnych psów na świecie. Tak przynajmniej wynika z badań Marty Amat z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie.

Amat ze swoim zespołem przeanalizowała 1040 przypadków psów, które z powodu agresywnego zachowania trafiły do uniwersyteckiej kliniki weterynaryjnej w latach 1998-2006. Większość stanowili przedstawiciele ras cocker spaniel, rottweiler, bokser, Yorkshire terrier i owczarek niemiecki.

Dokładne przestudiowanie danych wykazało, że agresywne cocker spaniele potrafią atakować zarówno właścicieli jak i nieznajomych ludzi. Z kolei agresywne psy innych ras atakują przede wszystkim inne psy. Wśród cocker spanieli najbardziej agresywne są te o umaszczeniu złotym oraz samce. Potwierdza to wnioski z innych badań, w których również zauważono związek umaszczenia i płci z agresją u tej rasy. Zdaniem Amat przyczyną może być tutaj fakt, iż z umaszczeniem wiąże się ilość związków chemicznych występujących z mózgu, a odpowiadających za kontrolę agresji. Wielu specjalistów zwraca też uwagę, że za zachowanie psa odpowiada przede wszystkim jego właściciel.

Amat, badając wszelkie możliwe czynniki, stwierdza, że w 40% przypadków za agresję są odpowiedzialni właściciele, którzy nie uczą zwierzęcia posłuszeństwa, a ono próbuje dominować nad nimi i innymi ludźmi. Liczni eksperci sądzą, że pies po odpowiednim szkoleniu nie wykazuje zachowań dominacyjnych.

Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Discovery

http://kopalniawiedzy.pl/agresja-pies-c ... -7589.html text="http://kopalniawiedzy.pl/agresja-pies-c ... -7589.htmlhttp://kopalniawiedzy.pl/agresja-pies-cocker-spaniel-7589.html>

: pn maja 25, 09 10:04 am
autor: Aga31
Kiedyś słyszałam, że gen agresji niósł czołowy reproduktor spanieli w PL, ale był ładny i wszyscy nim kryli. Mi osobiście złoty spaniel odgryzł paznokieć.... dobrze znany mi pies zaatakował jak go pogłaskałam :roll: :evil:

Ja zawsze myślałam, że najagresywniejsze są jamniki :wink:

: pn maja 25, 09 11:32 am
autor: JonSnow
Upraszczanie to błąd, a autorka upraszcza problem (być może uprościł sprawę autor artykułu w gazecie, a nie naukowiec, zalożmy, że tak się nie stało). Bada liczbę agreswynych psów bez patrzenia na całą populację, nie wspominając o popularności rasy. Do tego przyczyn agresji są dziesiątki. Nie można ich tak wyrywkowo potraktować. Powinno się badać zbliżone gatunkowo rodzaje problemów.

Z najbardziej uciążliwego rodzaju agresji, czyli agresji domowej (dominującej, kontrolującej) spaniele są rasą bardziej od innych narażoną na te problemy, ale nie są w tym osamotnione. To samo dotyczy goldenów i bulterierów i jeszcze kilku innych ras. Przyczyna?

W przypadku spanieli jeden naukowiec (pisałem o nim - nie pamiętam dokładnie nazwiska, dr Fleichmann?) doszedł do wniosku, iż źródłem problemu jest nadmiernie rozmnażana jedna linia, bardzo agresywna linia, związaną z kolorem złotym właśnie. Hodowcy go oczywiście wyklęli, ale z czasem jego zalecenia zostały wdrożone i liczba przypadków agresji domowej wśród spaniel spadła.

Bule się nie doczekały takiego doktora. Jeśli jakaś linia niesie nadmierną agresję, to tylko w o'plotkach' o tym wiadomo. Wartość merytoryczna o'plotek' jest marna.

Dlaczego w ogóle te rasy są bardziej narażone na ten rodzaj problemu? Moim zdaniem z powodu zamkniętej księgi genów czyli właśnie rasowości. Nie oznacza to, że mieszańce są wolne od tych problemów. 'Hodowcy' mieszańców najczęściej nie mają o niczym pojecia, poza patrzeniem na portfel. Problemy psów rasowych mają bardzo różny kształt od zdrowotnych do psychicznych. W końcu rasa oznacza dobór pod kątem pewnych cech (na początku psychicznych), potem wyglądu, a wspólcześnie niestety prawie tylko wyglądu. W tej samej zupie genowej. Oczywiście to też pewnego rodzaju uproszczenie, coż problemowi powinno sie przyjrzeć oddzielnie dla każdej rasy. To ogromna praca, która spotkałaby sięz oporem każdego środowiska hodowców.

Niektórzy naukowcy szukają genu agresji, ale wątpie aby go znaleźli, ponieważ zachowanie jest zależne od bardzo wielu czynników, często niezależnych od siebie. Geny to tylko część tego procesu.

: pn maja 25, 09 12:56 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s> Dlaczego w ogóle te rasy są bardziej narażone na ten rodzaj problemu?<B><s></s> Moim zdaniem z powodu zamkniętej księgi genów czyli właśnie rasowości. </B>Nie oznacza to, że mieszańce są wolne od tych problemów. 'Hodowcy' mieszańców najczęściej nie mają o niczym pojecia, poza patrzeniem na portfel. Problemy psów rasowych mają bardzo różny kształt od zdrowotnych do psychicznych. W końcu rasa oznacza dobór pod kątem pewnych cech (na początku psychicznych), potem wyglądu,<B><s></s> a wspólcześnie niestety prawie tylko wyglądu. W tej samej zupie genowej. </B> Oczywiście to też pewnego rodzaju uproszczenie, coż problemowi powinno sie przyjrzeć oddzielnie dla każdej rasy.<B><s></s>To ogromna praca, która spotkałaby się z oporem każdego środowiska hodowców. </B>
</QUOTE>
<B><s></s>W tej samej zupie genowej to oprócz agresji wychodzą także różne przypadłości zdrowotne </B> :idea:
<B><s></s>Pieski są jednak piękne i baaaaardzo rasowe </B> 8)

: pn maja 25, 09 13:11 pm
autor: Aga31
Pani Halino, dlatego też każdy uczciwie powinien sobie odpowiedziec co i po co do tej zupy i wrzuca. Jaden głuchote inny chore nerki, ale w tym dziele zostańmy raczej przy samej agresji :roll:

Czy u spanieli to nie agresja właśnie miała duży wpływ na spadek popularności tej rasy :?: obyśmy sami sobie tego nie zrobili :roll:

: pn maja 25, 09 13:25 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Aga31"><s>
Aga31 pisze:</s>Pani Halino, dlatego też każdy uczciwie powinien sobie odpowiedziec co i po co do tej zupy i wrzuca. Jaden głuchote inny chore nerki, ale w tym dziele zostańmy raczej przy samej agresji :roll:
Czy u spanieli to nie agresja właśnie miała duży wpływ na spadek popularności tej rasy :?: obyśmy sami sobie tego nie zrobili :roll:
</QUOTE>
Z tą uczciwością to bardzo różnie bywa :roll: a z grzybkami wrzuconymi do tej zupki przeważnie ma problem właściciel :?

: pn maja 25, 09 13:38 pm
autor: HoRacy
Jaga proszę na temat, jak się nudzi pogoda piękna pies pewnie chętnie się przejdzie na spacer.

: pn maja 25, 09 13:40 pm
autor: Aga31
<QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s><QUOTE author="Aga31"><s>
Aga31 pisze:</s>Pani Halino, dlatego też każdy uczciwie powinien sobie odpowiedziec co i po co do tej zupy i wrzuca. Jaden głuchote inny chore nerki, ale w tym dziele zostańmy raczej przy samej agresji :roll:
Czy u spanieli to nie agresja właśnie miała duży wpływ na spadek popularności tej rasy :?: obyśmy sami sobie tego nie zrobili :roll:
</QUOTE>
Z tą uczciwością to bardzo różnie bywa :roll: a z grzybkami wrzuconymi do tej zupki przeważnie ma problem właściciel :?
</QUOTE>
Pani Halino jak w każdej dziedzinie życia, ale trzeba żyć tak żeby spoglądając rano w lustro móc powiedzieć - robię wszystko, co powinnam. Moja mama mówiła - poprawiać świat to trochę za mało - zacząć od siebie, pewnie by się udało :wink:

: pn maja 25, 09 14:11 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Aga31"><s>
Aga31 pisze:</s>Czy u spanieli to nie agresja właśnie miała duży wpływ na spadek popularności tej rasy :?: obyśmy sami sobie tego nie zrobili :roll:
</QUOTE>
Hmmm...akurat popularność to żadnej rasie dobrze nie zrobiła. I dobrze by było, jakby bulki ominęła szerokim łukiem.
Oczywiście każdy widzi w tym to co chce widzieć, <B><s></s>JS </B> potraktował problem szerzej a <B><s></s>Jaga </B> ma klapki na oczach i widzi tylko jedno, ale to akurat nic nowego.
Bardzo trafne jest podsumowanie <B><s></s>JS </B> :
<I><s></s>Niektórzy naukowcy szukają genu agresji, ale wątpie aby go znaleźli, ponieważ <B><s></s>zachowanie jest zależne od bardzo wielu czynników, często niezależnych od siebie. Geny to tylko część tego procesu </B>. </I>
Zauważmy jakie psy wymieniono w artykule ... jak się zachowują yorki i ONy chyba wszyscy wiemy - rozwrzeszczane wściekuny. Jamniki i parę innych ras też można by tu dopisać.
A dlaczego tak się dzieje :?: Bo są to rasy, których celem życiowym była praca ( a nie leżenie na kanapie czy darcie mordy na balkonie ) a jak nie ma tej pracy to i nie ma prób pracy bo teoretycznie przestają być potrzebne takie kwalifikacje. A jak nie ma nic w zamian to jest tak jak jest.
W kwestii rottwailerów dochodzi masa i odpowiedni charakter rasy, który jak się wymyka spod kontroli to efekty też znamy.
<B><s></s>Szczerze zdziwił mnie bokser na tej liście. </B>
To jaki jest efekt psychiczno - eksterierowy w danej rasie nie zależy tylko i wyłącznie od hodowców. Kształtują go także pszyli nabywcy. Jeśli oni sami nie mają wymagań co do psychiki to o czym rozmawiamy.
Pamiętajmy, że każda rasa została do czegoś stworzona i zajęło to kupe czasu. Nie da się tego zmienić w ciągu kilku lat, w dodatku bazując na tym samym materiale genowym.
Osobiście wolałabym, żeby użytkowość ras została zachowana, a w przypadku kiedy musimy z niej zrezygnować ( normy prawne, społeczne, etyczne etc ) wprowadzić coś w zamian.
Tylko komu to będzie "nie na rekę" :?: Bardziej hodowcom czy właścicielom :?:
Ilu ludzi w tej chwili robi coś z psem w kontekście jego rasy i jej przeznaczenia albo robi coś w zamian :?:

: pn maja 25, 09 14:40 pm
autor: Aga31
Absolutnie się zgadzam. Nabywcy bardzo często kupują jakąś rasę, bo pasuje do image, jest modna nie mając zielonego pojęcia, do czego dana rasa została stworzona. Osobiście robi mi się słabo jak widzę np. haskiego w bloku na 3 spacerach po 5 minut :roll: Faktem też jest, że w naszym społeczeństwie wiedza kynologiczna nawet nie raczkuje, a już pasjami wręcz uwielbiam tekst, że ktoś kupi sobie labka, bo jest fajny do dzieci i nie wymaga szczególnych poświęceń typu szkolenia, albo że yorka nie można niczego nauczyć, więc sika w domu, ale to żaden problem, bo co on tam nasika ....

Niestety do każdego psa potrzebny jest właściciel z mózgiem. O ile agresywnego yorka można sobie strzepnąć z nogawki to w przypadku bula czy rotka robi się problem. Szkoda też, że popyt na daną rasę nie wymaga podniesienia jakości wśród hodujących, ale tu lukę doskonale wypelniają pseudo. Tak więc dopóki będę chętni na podróbki i niedorobki, będą pseudo i bedą hodowcy - partacze. Tak więc znów wracamy do punktu wyjścia.

: pn maja 25, 09 14:51 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s><B><s></s>1/ </B> Oczywiście każdy widzi w tym to co chce widzieć, <B><s></s>JS </B> potraktował problem szerzej a <B><s></s>Jaga </B> ma klapki na oczach i widzi tylko jedno, ale to akurat nic nowego.
<COLOR color="blue"><s></s><B><s></s>1/ Jaga </B> to od dawna ma raczej szeroki kąt widzenia i czasami aż wybałuszone gały :shock: </COLOR>
<B><s></s>2/ </B> To jaki jest efekt psychiczno - eksterierowy w danej rasie nie zależy tylko i wyłącznie od hodowców. Kształtują go także pszyli nabywcy. Jeśli oni sami nie mają wymagań co do psychiki to o czym rozmawiamy.
<COLOR color="blue"><s></s><B><s></s>2/ </B>O doborze rasy do właściciela to można sobie tylko pomarzyć :? </COLOR>
<B><s></s>3/ </B>Pamiętajmy, że każda rasa została do czegoś stworzona i zajęło to kupe czasu. Nie da się tego zmienić w ciągu kilku lat, w dodatku bazując na tym samym materiale genowym.
<COLOR color="blue"><s></s><B><s></s>3/ </B> I tu się akurat całkowicie zgadzam :P </COLOR>
</QUOTE>