Strona 1 z 1

Hodowla koloru i bieli, co trudniejsze

: ndz kwie 26, 09 21:39 pm
autor: Iwona & Jacek
MiMi w innym wątku napisała:

"w moim prywatnym odczuciu duzo trudniej wyhodowac swietnego kolora niz swietnego bialasa...",

Mam nadzieję, że MiMi rozwinie tą myśl. Dlaczego łatwiej wychodować dobrego białasa niż dobrego kolora???? Jeśli tak jest to kolor powinien być w hodowli premiowany.

Mnie wydawało sie, że to u białasów kiedy stoją obok siebie bardziej widać ewentualne niedociągnięcia budowy. Przynajmniej dla mnie różnice w niuansach budowy są wtedy bardziej widoczne. Różnica kolorów u psów kolorowych sprawia, że trudniej porównać go z psem obok, a przez to ocenia się go bardziej indywidualnie. Nie wiem, może się mylę.... No i dlaczego trudniej wyhodować świetnego kolora?

Może ktoś jeszcze ma własne zdanie na ten temat?

: ndz kwie 26, 09 22:12 pm
autor: AV
W jakiejś książce o bullowatych było napisane, że jeżeli są obok siebie na wystawie dwa równie piękne psy, biały i kolor, to powinien wygrać kolor.

Na początku nie uznawano kolorów, Wystawiane mogłybyć tylko psy białe. Dlatego kolory krzyżowane gdzieś po kątach, były o wiele słabsze eksterierowo. Póżniej gdy kolory dopuszczono do wystaw, poprawiano je psami białymi. Ale już tyle czasu minęło, te różnice sie zatarły. I szczerze mówiąc nie widzę różnicy między hodowaniem białego psa czy kolora. Może chodzi o rozłożenie koloru?? Wiadomo, że kiepskie rozłożenie może "popsuć" psa. Ale dla myślącego sędziego nie będzie to problem.

: ndz kwie 26, 09 22:28 pm
autor: Iwona & Jacek
Mnie też tak się wydaje, że w hodowli to raczej różnicy nie ma. A jeśli faktycznie sędzia potrafi zignorować gorsze rozłożenie koloru to nie ma sprawy. Ale z kolei czy możemy mówić o kolorze doskonałym przy jego złym rozłożeniu ( tu widze punkt dla teorii MiMi).

Mnie się z kolei wydaje, że problem może być raczej przy ocenianiu. Tak jak pisałam wszelkie wady u psa białego moim zdaniem są bardziej eksponowane na tle innych białych psów. Z kolei przy mniej sprzyjającym rozłożeniu kolorów (nawet przy dobrym rozłożeniu) gorzej mogą być widoczne niektóre zalety psa, np. klatka może wydawać się węższa przy białej, wąskiej krawatce i ciemnym kolorze płaszcza zachodzącego na przód psa, albo ciemniejsza głowa może wydawać się mniej wysklepiona niż biała. To przecież kwestia postrzegania przez ludzkie oko wielkości ciemnych i jasnych kształtów.

: ndz kwie 26, 09 22:42 pm
autor: AV
Dokładnie, kolor może zepsuć, zafałszować, niektóre cechy. Szeroka strzałka na głowie optycznie poszerza ja, niesymetryczna może powodować, że głowa wydaje sie mniej wysklepiona. Nierównomiernie rozłożony kolor na łapach moze sprawić, że będa wydawały sie krzywe, źle kątowane. Ale gdybym miała do wyboru pięknego kolora z kiepskim rozłożeniem koloru, albo słabszego białasa, wybrałabym tego pierwszego. A sędziowie są od tego, żeby poprawnie oceniać psy, nie patrząc przez pryzmat koloru 8)

: ndz kwie 26, 09 23:19 pm
autor: ex se natus
<QUOTE author="AV"><s>
AV pisze:</s> Nierównomiernie rozłożony kolor na łapach moze sprawić, że będa wydawały sie krzywe, źle kątowane.
</QUOTE>
z tym to się nie mogę zgodzić: kąty i krzywe łapy ZAWSZE będzie widać, czy kolor jest rozłożony równo czy nie
przynajmniej ja to widzę, może dlatego, że dla mnie kątowanie jest bardzo ważne i nie znoszę stromych psów, szczególnie z przodu, gdy szyja wychodzi z łap, nie ma wtedy przedpiersia, co dla mnie u bulla jest niedopuszczalne, no i od razu gorszy jest ruch, nie ma długiego wykroku, co tak bardzo lubię...

: pn kwie 27, 09 8:42 am
autor: AV
Właśnie to napisałam :wink:

Tylko nie wiem jak to opisać, musiałabym narysować.

Jak ktoś sie zna, to widzi, pomimo, że kolor może dawać inne złudzenie. Dlatego też gdybym miała kolora z niefortunnym rozłożeniem koloru i słabszego białasa, wzięłabym kolora.

A dobry sędzia też powinien to zobaczyć. I piszemy o pięknych psach, którym coś kolor "zepsuł", a nie o pokrakach, którym kolor ma coś zamaskować.

: pn kwie 27, 09 10:38 am
autor: HoRacy
<QUOTE author="AV"><s>
AV pisze:</s>W jakiejś książce o bullowatych było napisane, że jeżeli są obok siebie na wystawie dwa równie piękne psy, biały i kolor, to powinien wygrać kolor.
</QUOTE>
Taki zapis jest w wzorcu rasy.
Najprawdopodobniej taki zapis powstał gdyż kiedyś twierdzono iż kolorowych bulterierów nie dotyczy problem głuchoty, dopiero późniejsze badania wykazały iż jest to błędna opinia.
Jak dla mnie kolory są najpiękniejsze. Dobre rozłożenie koloru jest niczym gustowny frak dopełniający piękno psa, złe wywołuje u mnie podobne wrażenie jak kobieta co to jej się wydaje że się malować potrafi.
Od strony hodowli uzyskanie dobrego kolora jest zdecydowanie trudniejsze, gdyż oprócz cech oczywistych jak budowa psa pozostaje kwestia rozłożenia koloru, odcień, intensywność pręgowania.
Kolejna sprawa utrudniająca hodowanie kolorów to iż po dwóch kolorach pojawiają nam się solidy. Wielu hodowców wzbrania się przed tym umaszczeniem jak ogniem, ja akurat lubiąc kolory był bym gotów połączyć 2 kolory (czy biały czy solid to nie to :) ).
Zazwyczaj łączy się B+K i odwrotnie jednak nie znając rodowodów psów których używamy możemy zafundować sobie nie miłą niespodziankę w postaci łaciatków. Niestety bardzo często zdarza się iż hodowcy mając wadliwy gen niosący łaciatość uciekają w białe psy i przy użyciu takich psów problem nam powraca.

: wt kwie 28, 09 0:49 am
autor: Iwona & Jacek
Horacy to bardzo ciekawe z tą łaciatością. Nie sądziłam , że łaciatość determinowana jest osobnym genem, przenoszonym jako cecha recesywna przez białe osobniki. W sumie to bardzo logiczne , bo skąd te łatki i monokle u niektórych białasów. Czy słyszałeś może o jaki dokładniejszych materiałach na temat dziedziczenia kolorów u buli?

Ale wydaje mi się, że łaciatość może tez być niesiona jako gen recesywny przez psy kolorowe, co potwierdza teorie osobnego genu. Przeglądałam kilka miotów z połaczenia dwu kolorów i w niektórych są zarówno kolory jak i szczeniaki łaciate. A właśnie co uważasz za łaciate? bo przy opisach krówek ,które ja widziałam są np. opisy pręgowane z białymi znaczeniami, ale nie ma tam typowego płaszcza pręgusa , a białych znaczeń jest na tyle dużo, że pies wygląda raczej jak czarno-biała krówka. Czy to jest właśnie łaciatość? Czy też pod łaciatością kryją sie raczej kropki wychodzące na sierść na skutek dawnej domieszki dalmatyńczyka?

Czy są ubarwienia niepożądane i świadomie eliminowane z hodowli oczywiście oprócz dalmatyńczykowatych kropek, o których już wiem, że są niepożądane?

: wt kwie 28, 09 7:55 am
autor: Złośnica
Łaciatośc u kolora to właśnie "krówka" czy ewidentny bicolor lub białe łaty na kolorowym płaszczu, część psów ma je malutkie ale zdarzają się i bardzo duże.

Kropki na sierści ( dotyczy to czarnych kropek na białych psach ) to tzw. ticking i faktycznie jest on pozostałością po dalmatyńczyku i stanowi wadę umaszczenia jeśli jest na sierści ( nie dotyczy kropek i plamek na skórze )

Za wzorcem : Umaszczenie białe nakrapiane lub z przesianiem jest wadliwe. Błękitne i czekoladowe jest wysoce niepożądane.

: wt kwie 28, 09 9:18 am
autor: HoRacy
<QUOTE author="Iwona & Jacek"><s>
Iwona & Jacek pisze:</s>Czy słyszałeś może o jaki dokładniejszych materiałach na temat dziedziczenia kolorów u buli?
</QUOTE>
Bodajże książka Jędrasiaka - z tego co pamiętam coś tam było na temat płaszcza choć nie wiem czy bulteriera.
<QUOTE author="Iwona & Jacek"><s>
Iwona & Jacek pisze:</s>
A właśnie co uważasz za łaciate? bo przy opisach krówek ,które ja widziałam są np. opisy pręgowane z białymi znaczeniami, ale nie ma tam typowego płaszcza pręgusa , a białych znaczeń jest na tyle dużo, że pies wygląda raczej jak czarno-biała krówka. Czy to jest właśnie łaciatość? Czy też pod łaciatością kryją sie raczej kropki wychodzące na sierść na skutek dawnej domieszki dalmatyńczyka?
</QUOTE>
Dla mnie niewłaściwy kolor to taki na którym pchełka idąc od dołu po prawym boku następnie po przez grzbiet na lewy i znowu do dołu może sobie przejść po białym dywaniku ;)

: wt kwie 28, 09 12:58 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="HoRacy"><s>
HoRacy pisze:</s>Bodajże książka Jędrasiaka - z tego co pamiętam coś tam było na temat płaszcza choć nie wiem czy bulteriera
</QUOTE>
Bulteriera :) Było o tym dosyć sporo - nawet z rysunkami :idea:

: wt kwie 28, 09 13:07 pm
autor: MiMi
w samej hodowli roznicy nie ma ale w efektach hodowli - ja widze :) i tym bardziej chwala tym hodowcom co maja sliczne kolory. bo ich jak na lekarstwo..

bo:

1. widac to po procencie pieknych psow na wystawach polskich i zagranicznych - sliczne biale psy dominuja nad kolorowymi pod wzgledem ilosci - przynajmniej ja mam takie odczucie subiektywne, przykladem moze byc ile ladnych psow swiatowej klasy w europie mamy bialych a ile kolorowych- ostatnio mialam zagwozdke co do europejskiego repa kolora i co- powrocil stary dobry moryc. black brandy moze jeszcze i pare innych ale juz nie tak do konca i generalnie tyle ich co kot naplakal.. w bialasach juz duzo, duzo lepiej.

w sukach jeszcze bardziej widoczne- dobrych kolorow zaliczanych do czolowki europejskiej jest pare, (z polski sa takie :D ) ale to stanowczo za malo patrzac na to w ogole- i w porownaniu do bialych. i tym bardziej gratulacje dla hodowcow.

moja teoria opiera sie tylko wylacznie na obserwacji jaki mamy procent klasowych zwierzat bialych i kolorowych. to takze moja subiektywna opinia bo co mi sie podoba nie musi komus innemu :) Iwona, akurat miot z ktorego pochodzi twoj pies jest udany, tak mysle generalnie, ale to wciaz zdecydowanie za malo. miotow tej jakosci bialych jest duzo, duzo wiecej.

a czemu sie tak dzieje(jesli faktycznie to prawda) ?

nie pytajcie mnie, ja nie wiem, gdybym miala pewnosc, moze moglabym znalezc rozwiazanie :lol:

mozna teoretyzowac...

rzeczywiscie moze to wynikac z wszystkiego co bylo napisane do tej pory-

-historyczna juz roznica eksterieru sprzed lat wciaz sie ujawnia- w stosunku liczbowym dobrej jakosci bialych do koloru,

- sam kolor jest kolejna poprzeczka- aby uzyskac poprawny, to raz, plaszczowy bez nadmiernej ilosci lat i co ogromnie wazne- z dobrym rozlozeniem na pysku z frontu i profilu, po kolejne- aby odcien byl ciekawy (chociaz to juz raczej kosmetyka ale wrazenie z pewnoscia robi- in plus lub minus) podsumowujac sam kolor moze zepsuc bula teoretycznie czesciej niz go poprawic. bialy zawsze bedzie klasyka, kolor- musi miec dwa razy wiecej uroku aby przetrwac :D

- dochodzi do tego fakt o ktorym pisze horacy- sa duze ograniczenia w uzyskaniu kolorow w porownaniu do bialych - statystycznie rodza sie rzadziej przez co maleje szansa na uzyskanie czegos wartosciowego - wynika to z bulowej genetyki- biali rodzice nigdy nie dadza kolora i tu juz mamy zmniejszona populacje o kolory przez ten fakt. nastepny- dwa kolory daja procent solidow ktore sa delikatnie mowiac, nieeleganckie i generalnie mowiac krzywe (wydaje mi sie ze bialy bull ma najwiecej elegancji nie tylko przez kolor ale jakby klasa byla troche z nim sprzezona..), wiec kolejna przyczyne dlaczego trudno uzyskac super kolora mozemy upatrywac w genetyce.

ps wprawdzie solid z bialym da juz tylko pregusy ale z powodow powyzszych uzywanie solidow jest znacznie ograniczone.

i jeszcze tylko:

dla dobrego sedziego efekt optyczny to pikus- co ma zauwazyc to zobaczy.. myslicie ze jesli my potrafimy zobaczyc, ze to rozlozenie koloru zmienia otycznie front, tyl, profil- sedzia z wieloletnim stazem tego nie zobaczy? :wink: oczywiscie widzi i odpowiednio oceni. ale niestety jesli ma rowniez tej klasy bialasa ktory wychodzi na ring "nago" i nie trzeba myslec co ma pod ubraniem, mozliwe ze niefortunne umaszczenie moze tez byc tym jednym punktem na minus i pies przegra w porownianiu.(ale to wszystko ogromne generalizowanie).

macie racje , kolor to kolejna i bardzo bardzo trudna poprzeczka do spelnienia.

w uzyciu do hodowli psa z efektem optycznym na minus ta cecha nie ma raczej znaczenia, ale na wystawach juz zalezy od konkurencji. i nie dlatego ze sedzia nie widzi, tylko po prostu ogolny efekt moze byc popsuty kolorem.