Strona 1 z 1

PIES NA TAPCZANIE......

: wt kwie 21, 09 15:01 pm
autor: cindi2
Własnie przedwczoraj zrobilam bardzo nie wychowawcza rzecz i pewnie zaraz mi sie tu oberwie :lol: Wzielam mojego 3 miesiecznego malucha na noc do łozka . Wiele razy chciał ale mu nie pozwalałam i wkońcu wzielam ,spał wtulony jak dziecko i wiecie co nie zaluje ,bo wczoraj odwdzieczyl mi sie na dworzu zaufaniem,jak pisałam boi sie wszystkiego co halasuje na dworzu , nie dosc ze odeszlismy od domu w nowe miejsce to jeszcze doczekałam sie kupy na dworzu....Od tej pory jak mu pozwolilam spac z nami zauwazyłam ze wogule pies złagodnial nie gryzie wszystkiego jak popadnie ,moze przesadzam ale to tak wyglada jakby on potrzebowal takiej pełnej akceptacji. Oczywiscie było to jedno razowe , spi juz u siebie , ale jak czytam to pozwalam mu połozyc sie kołomnie i wtedy czuje sie bezpieczny i szczesliwy , no moze maz troche mniej bo mu zabiera poduszke ....hheheheheeh.

: wt kwie 21, 09 15:38 pm
autor: emara
Ja nie widzę w tym nic niewychowawczego :D Moja Smila, gdy skończyła 4mies i już mniej sikała gdzie popadnie dostała zaproszenie do łóżka i na dzień dzisiejszy obie nie umiemy sobie wyobrazić tego, że mogłybyśmy spać osobno :lol: :lol: :lol: Młoda ma też swoje legowisko, w którym wyleguje się, gdy ja jestem w pracy, no i na swoim miejscu pożera wszystkie fujowskie jak dla mnie, a dla niej najpyszniejsze żwacze, kości i inne pyszności :D

: wt kwie 21, 09 16:52 pm
autor: Maja G.
Moja juz 6 rok gosci w naszym lozku :wink:

Nie powiem, zeby bylo super wygodnie, Milka urzadza sobie przechadzki w nocy, raz z lewej strony, raz z prawej, raz od strony nog, raz od strony glowy ( oczywiscie po glowie wyrywajac wlosy )... ale ( jeszcze przed sterylka ) jak miala cieczke i jej nie wpuszczalismy do wyrka, to uwierz mi, ale tesknilismy do tego cielska :wink:

: wt kwie 21, 09 17:05 pm
autor: cindi2
no wyrywanie włosow to numer jeden a najlepiej to żuć je jak sie przebudzi wczesniej i mu sie nudzi ucho tez jest dobre do żucia ....hehehe.

: śr kwie 22, 09 18:52 pm
autor: kleoo
Jestem jak najbardziej ZA! W porach letnich gorąco jak cholera, ale za to w zimę... najlepsze centralne ogrzewanie. Fakt, ciasno w łóżku strasznie :roll: No cóż... I jeszcze to usypianie "twarzą w twarz", a budzenie "pupką w twarz", łebek na szyi i duszenie panci, albo wbijanie pazurów w plecy i odpychanie panci bo przecięż ciasno królewiczowi... Wszystko to ma swój niepowtarzalny urok :D

: pt kwie 24, 09 22:29 pm
autor: OLKAiDEXTER
Szorstka łapa odbita na buzi, duszenie, chodzenie w nocy z prawej na lewą, wzdychanie :D itd. nie wątpliwie ma swoje uroki:P Ja zawsze śpie z moją świnką :) w zimie to za grzejniczek robi hehe

: pt kwie 24, 09 23:17 pm
autor: Iwona & Jacek
Ludzie pies w łóżku??? :crazy: Chyba Was do końca pokręciło :> ... przecież to niehigieniczne i wogóle :/ ...... Ja tam bym psa do łóżka nie wołała....no chyba że bulterier i sam jak na swoje włazi... No dobrze muszę kończyć bo u nas więcej chętnych do tego łóżka, a nasz Brutuś zawsze pierwszy w nim siedzi :devil: :devil: . Jak się nie pospieszę to mogę się nie załapać i sofka mi tylko zostanie. :wink:

: sob kwie 25, 09 1:27 am
autor: cindi2
:D no moze nas pokreciło...ale prawda jest taka im wiecej miłości dla szczyla tym wiecej zaufania od niego....a one i tak w pewnym momencie nie zycza sobie naszego towarzystwa i uciekaja do kojców..... mój zmora marki Tudora hihi. wala sie po całym łózku a i tak wraca do siebie bo mu klimacik ciasnoty nieodpowiada ....ale pomiziac się trzeba... :twisted:

: sob kwie 25, 09 10:25 am
autor: Maja G.
Moi rodzice - pies w lozku nigdy...

:oops: prawdziwy obraz ich stazu z psem w lozku - (17 lat jamnik ), (10 lat amstaff), (3 lata sznaucer olbrzym)

co tu wiecej gadac ;)

: sob kwie 25, 09 11:07 am
autor: Moniq
Pierdu , pierdu :D ,że niby niehigienicznie. A tam , pościel częściej się zmienia kiedy pies gości w łóżku. Nasz śpi z nami ,ale nie zawsze . Przeważnie śpi tylko ze mną jak nie ma Marcina , lub zakrada się nad ranem i śpi na mojej części . Co tam porysowane ,jak papierem ściernym nogi , ręce czy szyja. Chociaż wiem ,że mam bulteriera :wink:

: sob kwie 25, 09 18:54 pm
autor: zuz
Ja należę na tym forum chyba do mniejszości ;) grandziara nie sypia z nami w łóżku, ma nawet zakaz wchodzenia na kanapy i fotele...taka strasznie jędzowata pani ze mnie ;) Fisia ma do dyspozycji podłogę i 2 legowiska i na zmartwioną nie wygląda, a jak chcę się poprzytulać, to przenoszę się na podłogę 8)

: sob kwie 25, 09 22:47 pm
autor: Rysia
U mnie Pigor od początku miał zakaz wchodzenia na wyrko. Miał swoje i ładnie spał w nim czy to w ciągu dnia czy w nocy. Przy tym, że był bardzo krnąbrnym psiakiem, jestem zaskoczona do tej pory, że nie protestował długo i się przyzwyczaił. Niestety zmiana nastąpiła kiedy mały miał ok. pół roku. Pojechałam do rodziców w odwiedziny na kilka dni. Mąż to wykorzystał i wziął go do siebie spać. Najlepsze jest to, że jak za pierwszym razem go zawołał to Pigor nie wiedział o co chodzi i nie przyszedł ze swojego łóżeczka :) Potem były jeszcze sytuacje, że mąż go śpiącego brał do siebie. No i jak tu psa wychowywać jak ktoś mi go psuje od razu ;) Poszłam na kompromis i Pigor może spać w łóżku, ale tylko naszym. Do gości nie ma wstępu.

: ndz maja 10, 09 23:13 pm
autor: Gocha&Nares
Oho...Widze ze nie tylko mnie Nares czysci pupka w łóżku nad ranem :lol: oooo tak...bez tego dzien by sie normalnie nie zaczął :lol: i jeszcze koniecznie żucie uszu haha czysciutkie ze myc nie trzeba :twisted: Ale na szczescie w nocke spi sam na swoim posłanku tylko juz sobie zaprogramowal ze nad ranem o 5 na łóżko pomizgolic sie i swoje odlezec na nim musi :lol: wtedy sie zaczyna noooo i konczy spanie zarazem.. :twisted: to na glowe to na nogi to po srodku zeby mama z tata przypadkiem sie nie przytulili bo nie mozna przytulac sie bez pieska :twisted: :twisted: :twisted: to pod kolderke za chwile na szyje a pozniej na twarz zebysmy za duzo tlenu nie zuzywali to pozatyka nosy i szczesliwy lezy po pol godzinnym ukladaniu 8) ale jak juz zacznie mu sie smacznie spac niestety trzeba wstawac bo dzwoni budzik..Jeszcze po buziaczku na dowidzenia i pancia z panciem do pracy a on biedny sam ze swoimi zabawkami i biednym ogonem :twisted: Tak wiec rano swoje odlezec musi ale tak problemu lozkowego wiekszego z nim nie ma ze nie mozna go z niego zepchnac :)

: pn cze 01, 09 9:00 am
autor: bunia
no rany mój to robi identycznie! zasypia na swoim posłanku (nie żeby z własnego wyboru ;) ale co noc około czwartej nad ranem kładzie mi przednie łapy na łóżku i czeka aż go wciagnę na wyro :) jest lepszy niż budzik, no a potem to norma, spanie na poduszce rozpychanie się lizanie uszu i twarzy itp. itd.