Strona 1 z 1

drzewo mój wróg!

: pn mar 16, 09 22:50 pm
autor: kleoo
Mam problem z "synkiem". Ogólnie jest bardzo usłuchany i kochaniutki, zarówno w domku jak i na spacerach. Ładnie chodzi przy nóżce, często bez smyczy. Problem zaczyna się na większym terenie. Wszelkie krzaki, niewielkie drzewa, patyki pies atakuje. Przez chwilę się słucha, ogląda się za mną, do chwili aż znajdzie jakiegoś kija lub drzewo. Natychmiast do niego się doczepia i nie sposób go oderwać. Przy tym piszczy i wyje okrutnie. Jest to czasem brutalny widok. Często kaleczy sobie przy tym pyszczek lub łapki. Wyjście do parku czasami z przyjemności zmienia się w starcie siłowe, nie mówić już o pobycie w lecie, gdzie pies się momentalnie nakręca. Wiem, że jest to MÓJ błąd w wychowaniu psa, ale wierzę, że da się coś zrobić. Pisałam na e-bullterrier i dostałam wiele cennych wskazówek. Jednak ostatecznie pewnie skończy to się pracą ze szkoleniowcem. Jeśli jednak ktoś się spotkał z podobnym przypadkiem bardzo proszę opisanie podobnych doświadczeń. Każda wskazówka jest dla nas cenna. DZIĘKUJEMY.

: wt mar 17, 09 0:06 am
autor: emara
Witaj :) Czy Twój Synek na drzewa i krzewy rzuca się z agresją, czy po prostu skacze po nich, jakby co najmniej wydawało mu się, że jest kotem ;) :?: . Tą drugą wersję, przerabiałam u mojej poprzedniej buliny i obecna też ma fiola na punkcie obskakiwania drzew, płotów i murów ;) . Przy czym nie nakręca się aż tak, jak Twój buliś. Skacze, drapie i piszczy, jakby chciała wejść na górę. Po kilku chwilach odpuszcza i biegnie dalej, więc ja z tym nic specjalnie nie robię. Może mądrzejsi coś Ci doradzą w tej kwestii. Mnie jedynie przychodzi do głowy odwracanie uwagi malca czymś ciekawym, gdy widzisz, że zaczyna się interesować tymi drzewami, krzewami i innymi patykami.

: wt mar 17, 09 0:24 am
autor: kleoo
Hades ma 3 lata i myślałam, że to chwilowe. Miał już różne fazy w życiu, ale szybko przechodziły. Tym razem jest inaczej :( Raczej ta groźniejsza wersja. Gryzie, piszczy, jak mi się wkońcu uda go oderwać od gałęzi(a nie jest to łatwe) czasami rzuca się na smycz. I znowu piszczy i wyje, i znowu muszę mu wyrywać smycz z pyska. Trudno mi to opisać i tym bardziej wyjaśnić dlaczego i po co to robi. Próbowałam wkleić filmik, ale haker ze mnie żaden... :roll:

: wt mar 17, 09 1:02 am
autor: emara
No to musisz o radę poprosić kogoś, kto się zna. Może JonSnow coś Ci poradzi i dasz redę odkręcić zachowanie Hadesa. Trzymam za Was kciuki :)

: wt mar 17, 09 8:40 am
autor: yoki
Pod Radomiem szkoli psy Żmija - zgłoś się do niej, nie jest to normalne.

: wt mar 17, 09 10:40 am
autor: kleoo
Tak myślałam... Już słyszałam o tej Pani. Niedługo chyba się zgłosimy. Dziękuję.

: wt mar 17, 09 13:22 pm
autor: Aga31
Chyba, że ma aż taki "wkręt" na patyki i przy odpowiedniej nauce puszczania problem zniknie, a wręcz może być atutem - odwoływanie czy wybiegiwanie psa. Nie martw się, ale dla bezpieczeństwa pokaż go komuś, bo przez internet trudno ocenić, czy nie ma w tym czegoś groźniejszego niż zwykła patykomania.

Powodzenia

: wt mar 17, 09 14:54 pm
autor: yoki
Aga znałam asta który tak miał- niestety nie była to mania patyczkowa :/ Skontaktuj się ze Żmiją, na pewno coś doradzi

: wt mar 17, 09 15:37 pm
autor: ediiiii
od 4 kwietnia Żmija organizuje szkolenia weekendowe.

Bloki 3,5 godzinne trzy razy w miesiącu przez trzy miesiące. Kurs kończy się egzaminem PT zdawanym w Warszawie.

W czasie zajęć ćwiczenia z zakresu posłuszeństwa, podstawy agility i podstawy tropienia.

Bloki obejmują również godzinną przerwę przeznaczoną na dyskusję i omawianie problemów z naszymi psiakami.

Grupy do sześciu psów

Ponieważ jest już sporo zgłoszeń, grupy będą pewnie podzielone. Jedna w sobotę, druga w niedzielę