Strona 1 z 1

Kanapowiec czy Sportowiec?

: śr gru 17, 08 10:25 am
autor: Ola
Jak to jest z waszymi bulkami?

Zaczęło mnie to zastanawiać po rozmowie ze znajomą - właścicielką 8mc labka. Powiedziała, że nie ma chwili spokoju i żałuje, że nie kupiła sobie kanapowca.

Kupując bula byłam pewna, że to aktywne psy...

A przykładowy dzień Bastii:

8- spacer

8.15 - śniadanko- KANAPA/Fotel/Łóżko

13- spacer

14.30 obiad - KANAPA/Fotel/Łóżko

18- spacer

18.30- chwila zabawy,kolacja i... KANAPA/Fotel/Łóżko

23- spacer

23.10- KANAPA/Fotel/Łóżko

A po 2 godzinnym szkoleniu to już w ogóle leni się cały dzień... :roll:

I przy tym wszystkim wcale nie wygląda na niewybieganą czy znudzoną.

Półroczny szczeniak powinien być chyba bardziej aktywny, a mi się taki leniuch trafił. :? Oczywiście na spacerach szaleje, jak przychodzi ktoś do nas zmienia się w małego diabła :evil: poza tym-leń i śpioch!

Do której grupy pasują wasze Bule?

: śr gru 17, 08 10:34 am
autor: Złośnica
Hmm....ale nie rozumiem do kogo są pretensje :roll:

Jak wygląda dzień twojego psa zależy od Ciebie. Skoro pozwalasz jej na tak długie wylegiwanie się bo nic innego w tym czasie z nią nie robisz to dziwisz się psu, że śpi :?: A może lepiej by było jakby Ci chałupe rozniosła zamiast spać :lol:

Ja tam wole, żeby psy spały/wylegiwały się niż zajmowały się same sobą bo wtedy nic dobrego z tego nie wynika :wink:

Regularny trening wzmacnia psa a nie osłabia.

Nie mogę jednoznacznie zaszufladkować swoich psów bo wszystko zależy ode mnie i od tego jak im ułoże dzień. Psy dostosowały się do mojego trybu życia.

Są dni, że się wylegują, są też takie że do domu na "kanape" wracają tylko na noc a cały dzień są w ruchu.

: śr gru 17, 08 10:49 am
autor: Ola
Przy wszystkich problemach jakie z nią są dziękuję Bogu, że przynajmniej nie niszczy mebli :)

Uważasz, że śpi z nudy?

To mam ją na siłę wyciągać z łóżka i zachęcać do zabawy?

Robię tak jak już się obudzi i zejdzie z łóżka, bawię się z nią, udoskonalam "waruj" itp. Przy czym ona sama nie zachęca sama nas do zabawy, obcych owszem.

Czy mam się cieszyć z nie absorbującego psa ?

: śr gru 17, 08 10:52 am
autor: JonSnow
Jest takie powiedzenie, że na siłę sportowca nie zrobisz.

Pies się dostosowuje do rytmu dnia właściciela w ramch swoich naturalnych, wbudowanych wymagań i mechanizmów, czyli na siłę kanapowca z typu sportowego nie da się zrobić i odwrotnie również.

Moje były typami bardziej sportowymi, póki były młode, ale zdecydowanie nie do sportów przez duże S. Ruda by się do nich nadawała, bo miała mocną psychikę wysiłkową, ale serducho jej na takie wyczyny nie pozwalało. Teraz rytm dnia mamy emerytalny.

: śr gru 17, 08 11:56 am
autor: Złośnica
Skoro suka Cie "olewa" i woli obcych to powinnaś popracować nad tym, żeby być interesująca dla suki :D RÓB COŚ :D

U mnie spanie jest jakby na komendę :wink: jak nie mam czasu dla psów albo zajęta jestem czymś innym ( bez możliwości kontrolowania psów ) to psy idą do klatki (Uzi)/na kanape ( Luger ). Uzi muszę zamykać w klatce bo włączyła się jej opcja demolka, a Luger to jest stary kanapowiec bez opcji demolki. Jednak razem potrafią cuda :shock: i jakbym je zostawiła razem luzem bez kontroli to bym miała chałupe do remontu :roll:

Każde wyjście psa luzem poza klatke czy kanape to wersja treningu/ćwiczenia/zabawy, ale zawsze coś się dzieje.

Wystarczyły 2 dni z klikierem, żeby suka na widok klikera i torebki ze smaczkami skakała jak sprężynka :D to samo robimy teraz z gryzakiem na zewnątrz. Same wypady na wioske czy do miasta to niezła atrakcja wiec póki co się nie nudzimy :wink:

: śr gru 17, 08 12:06 pm
autor: Ola
A mi się wydaje to całkiem normalne, że pies woli obcych niż nas.

Przecież mnie ma 24/7 a taka np. Gosia jak wpada 3x/tyg i bawi się cały czas z Bastią jest większą rozrywką niż my.

Małe dzieci przecież też wolą ciotki od mamy (w końcu ciotki / Gosie są od rozpieszczania - bo to właśnie Gosia nauczyła Bastię wchodzić na kanapę :evil: )

A jeśli chodzi o naukę/zabawę Bastia (jak akurat nie śpi) na widok serka/ wędliny (jako smakołyk nadaję się tylko to co zakazane) czy łupu też wariuje ze szczęścia. Szkoda tylko, że poza domem nic nie jest fajniejsze... Ale już zaczynamy z łupem wychodzić na zewnątrz i jest poprawa :)

: śr gru 17, 08 12:08 pm
autor: Złośnica
Zależy jaki obcy :lol: :lol: :lol: cały widz polega na tym, żeby nikt nie był ważniejszy niż Ty :wink:

: śr gru 17, 08 12:21 pm
autor: Ola
Bastia jest psem który kocha wszystko i wszystkich. A jak coś jest małe i różowe /niebieskie to już w ogóle bajka!

Natomiast nie wiem czy chce być ważniejsza akurat w przypadku Gosi. Ja mogę spokojnie wypić kawę podczas gdy Gosia jest molestowana przez Bastię :twisted:

Nie popełnię drugi raz tego samego błędu i nie będę ustawiać psa za innych. Skończy się tak jak z fretką. Furia przy mnie chodziła jak w zegarku a wszystkich innych miała gdzieś. Dopiero jak kazałam znajomym ustawić ją "własnoręcznie" zaczęła respektować innych.

No chyba, że ktoś jest "pipą" brzydko mówiąc i wiem, że z takim psem sobie nie poradzi... :roll: Wtedy dopiero wkraczam do akcji.

A że na spacerze biegnie do każdego? Niech biegnie, niech widzą, że bule poza wygryzaniem gardeł potrafią też merdać ogonem i się łasić :) O dziwo jeszcze nikt nie zareagował negatywnie :shock:

: śr gru 17, 08 12:37 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>A że na spacerze biegnie do każdego? Niech biegnie, niech widzą, że bule poza wygryzaniem gardeł potrafią też merdać ogonem i się łasić :) <B><s></s>O dziwo jeszcze nikt nie zareagował negatywnie </B> :shock:
</QUOTE>
Bo jeszcze nie spotkałaś mnie HAHA :lol: :lol: :lol:
Olu jesteś bardzo nieodpowiedzialna :?

: śr gru 17, 08 12:57 pm
autor: JonSnow
A propos zwracanie uwagi na innych, to polecałbym Ci inny sposób. Przed każdym obcym ćwicz Patrz i dopiero po tej komendzie pozwól suce się przywitać. Dlaczego tak?

Ponieważ:

a) uwarunkujesz tę komendę do tego stopnia, że zawsze na widok obcego Pies spojrzy najpierw na Ciebie i jeśli trzeba w tym kontakcie pozostanie (w miarę praktyki oczywiście);

b) nie wszyscy podchodzą do bula poztywnie, z czasem kiedy Bastia wyjdzie z naturalnego wieku młodzieńczego, który charakteryzuje się 'dziecinnymi' wzorcami zachowań (kocham wszystkich) i to zachowanie jej pozostanie (a może, bo działa warunkowanie), to podchodząc (z poztywnym nastawieniem do obcych) będzie wyczuwać zle emocje, strach i z czasem może zacząć (podkreślam) może, nie musi reagować impulsywnie na takie osoby. Odpowiadać ostrzeżeniem, agresją na wyczuwaną negatywną postawę.

W przypadku buli i bulowatych ogólnie, gdzie psy mają taki właśnie pozytywny stosunek do obcych, takie warunkowanie więzi wzrokowej z psem przed decyzją czy pozwolić na kontakt czy nie, jest ważne. Ze wzgledu na bulowy charakter i niesprawiedliwą, negatywną opinię.

: śr gru 17, 08 14:26 pm
autor: Ola
JonSnow co ja bym bez Pana zrobiła? Dziekuję za radę, przećwiczymy, choć z góry wiem, że łatwe to nie będzie :roll:

A w związku z moim rzekomym brakiem odpowiedzialności - w przypadku braku zainteresowania psem, nie pozwalam jej podchodzić, a jak widzę, że przechodnie patrzą na nią uśmiechając się, pozwalam jej podejść. Pies jest na smyczy, mogę więc ją kontrolować w razie jakby komuś odechciało się Bastiowych "czułości". W przypadku małych różowych człowieków sama przytrzymuję Bastię a dzieci, za przyzwoleniem rodziców, głaszczą ją. Osobiście więc nie nazwałabym tego nieodpowiedzialnym zachowaniem

: śr gru 17, 08 14:29 pm
autor: Złośnica
Ale tego w poprzednim poście już nienapisałaś :lol:

: śr gru 17, 08 14:36 pm
autor: Ola
Nie napisałam, bo nie spodziewałam się podejrzeń o brak odpowiedzialności :)

Nie wpadłabym na pomysł, żeby od razu po wyjściu z bloku spuścić ją ze smyczy i pozwolić biec do każdego człowieka i psa :wink:

To by było dopiero szaleństwo!

Lokatorzy spółdzielni mieszkaniowej Perkoz zlinczowali by mnie albo stworzyli petycje o jak najszybszą eksmisję dla mnie i Bastii! :twisted: