Strona 1 z 1

Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji

: wt gru 09, 08 16:54 pm
autor: JonSnow
Nowa krótka rozprawka mojego autorstwa

http://www.dobrypies.eu/dominance.html

: śr sty 07, 09 10:51 am
autor: Ola
Żywa i rośnie w siłę... :?

Ależ się dziś nasłuchałam...

Przy okazji konsultacji z dermatologiem usłyszałam, że mój pies mnie zdominował. "I wszystko fajnie, ale jak urośnie to będzie problem, bo to przecież taka rasa i trzeba uważać. Bo rozpycha się na fotelu, i pewnie pierwszy przechodzi przez drzwi, i bawi się Pani z nią jak przychodzi z zabawką... Oj będzie Pani miała problem! I pies powinien jeść dopiero po Pani, a kanapa jest zarezerwowana dla osobników alfa... itp itd. :roll:

Na szczęście p. dr jest na tyle kompetentna, że ucięła swój monolog jak jej powiedziałam, że nie wierzę w to, że celem życiowym każdego psa jest zdominowanie swojego człowieka :wink:

Dochodzę do wniosku, że wierzę jednak w teorię dominacji. Ludzką...

: wt sie 10, 10 10:24 am
autor: MKK
Znajoma ma bullinkę, już dorosłą sunię :) . Nadal się praktykuje że człowiek pierwszy przez drzwi, psina dostaje jedzenie jako ostatnia, pieszczoty tylko wtedy gdy właściciele zawołają itp itd.

Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść. I jak ma się to do żadnych kar na posłaniu bo tam jest psi azyl...

: śr sie 11, 10 14:52 pm
autor: NiN
A Pyra pierwsza przez drzwi też nie przechodzi ;) hehehe Jednak nie ze wzgledu na "dominacje". Wyszukuje jej duzo takich drobiazgow, bo bardzo szybko sie nakreca i rozkojarza wiec wprowadzam jej jakies komendy i ograniczenia nawet w takich prozaicznych czynnosciach. Dzieki temu zaczyna myslec, zwalnia i sie wycisza.

A na wyrku to sie rozpycha jak szalona, wiec pewno juz dawno mnie zdominowala ;)

: czw sie 12, 10 15:59 pm
autor: SisiKLIKA
ja też np. przechodzę pierwszy przez drzwi, ale nie dlatego bo wierzę w tą całą teorie dominacji tylko dlatego, że uważam ,że pies lubi mieć w środowisku w którym żyje pewne "rytuały" a czy to będzie przechodzenie przez drzwi jako pierwszego przewodnika czy inny zwyczaj na który się z psem "umówimy" to zależy tylko od Nas.

: pt sie 13, 10 11:19 am
autor: Marcislava
<QUOTE author="MKK"><s>
MKK pisze:</s>
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść.
</QUOTE>
hehe, a czemu rodzina wchodzi psu do klatki? :D ja raz probowalam sie wcisnac do klatki wielkosc 3 ale stawy juz nie te co kiedys :D
<QUOTE author="SisiKLIKA"><s>
SisiKLIKA pisze:</s>ja też np. przechodzę pierwszy przez drzwi, ale nie dlatego bo wierzę w tą całą teorie dominacji tylko dlatego, że uważam ,że pies lubi mieć w środowisku w którym żyje pewne "rytuały" a czy to będzie przechodzenie przez drzwi jako pierwszego przewodnika czy inny zwyczaj na który się z psem "umówimy" to zależy tylko od Nas.
</QUOTE>
ja tez wchodze pierwsza, nie dlatego ze wierze w te wszystkie dominacyjne rytualy, ale dlatego ze nie lubie jak pies wchodzi pierwszy, szczegolnie do pomieszczenia ktorego nie zna i zaczyna lazic i weszyc - w ten sposob mam go bardziej pod kontrola - przydaje sie szczegolnie "w gościach " :D

: pt sie 13, 10 11:53 am
autor: MKK
<QUOTE author="Marcislava"><s>
Marcislava pisze:</s><QUOTE author="MKK"><s>
MKK pisze:</s>
Jednakże najbardziej smutnym aspektem jest sprawa klatki. Gdy ktokolwiek z domowników do niej wejdzie, psina natychmiast ma z niej wyjść.
</QUOTE>
hehe, a czemu rodzina wchodzi psu do klatki? :D ja raz probowalam sie wcisnac do klatki wielkosc 3 ale stawy juz nie te co kiedys :D
</QUOTE>
aby pokazać psiakowi kto jest panem...

Re: Zgiń, przepadnij, czyli wiecznie żywa teoria dominacji

: śr cze 24, 15 9:06 am
autor: kwiatek123
Mojego brata psina do tej pory nie nauczyła się, że w ich "zwiazku" to on ma przewagę :D to ona wychodzi z nim na spacery, pierwsza wchodzi do domu.. Komicznie to wyglada jak pies ciągnie dorosłego mezczyzne, który nie umie nad nim zapanować :D