Strona 1 z 2
Spartan
: śr gru 03, 08 11:36 am
autor: mw
chciałam przedstawić naszego długo wyczekiwanego członka rodziny

Spartana!!!Nareszcie nie tylko czytam ale i mam własnego bulteriera ale jeśli chodzi o zdjęcia to wkleję jak tylko nauczę się je wklejać jeśli ktoś pomoże

: śr gru 03, 08 12:52 pm
autor: Moniq
Hello, Załaczanie fotek nie jest takie trudne. Robi się to tak... Pod oknem pisanie wiadomości masz podkreślony napis "Dodaj obrazek do postu" ,klikasz na to i pojawia się ramka Postimage ,org ,klikasz na przeglądaj i wybierasz ze swojego komputera to zdjęcia , które chcesz zamieścić w poście. Wielkość zdjęcia nie może przekraczać 4Mb. Ile zdjęć chcesz zamieścić w poście , tyle razy musisz powtórzyć procedurę , którą Ci podałam . Do dzieła !
: śr gru 03, 08 16:26 pm
autor: mw
: śr gru 03, 08 17:21 pm
autor: Gatita
Bardzo ladny szczenior, gratulujemy!!!
: śr gru 03, 08 22:23 pm
autor: Moniq
Hehehe jakie ma piegi na nosie

Fajny jest . Cieszcie się póki taki mały i można go na rękach nosić , bo później będzie klocem bez czucia

: śr sty 14, 09 0:22 am
autor: mw
: śr sty 14, 09 8:07 am
autor: margolciabull
a z jakiej jest hodowli? bardzo ładny!
: śr sty 14, 09 10:04 am
autor: mw
Spartan to rodowodowy Keep Flying Anivellen Opalplast z hodowli Anivellen

: śr sty 14, 09 11:00 am
autor: Buteo
bardzo ladny mlodzieniec
: śr sty 14, 09 13:05 pm
autor: shilla
Slodziak i ma piekna glowe

: śr sty 14, 09 22:57 pm
autor: KAMA
Prześliczny !!!
: sob kwie 04, 09 9:59 am
autor: AKM
Proszę o wyjaśnienie całej sytuacji!
Jestem w kontakcie z Tomkiem od środy, próbowałam się do Pani dodzwonić - ja, Tomek, Edii - nie odpowiada Pani na telefony, smsy, maile. Zobowiązała się Pani odwieźć psa w środę o 16 do Wrocławia i od tej pory nie ma z Panią kontaktu - gdzie jest w tej chwili Spartan i co się dzieje?!?
Czekam na kontakt telefoniczny lub mailowy.
AKM.
--------------
dla wyjaśnienia - MW wstawiła aukcję ze Spartanem na Allegro - nie poinformowała mnie o tym, bo założyła, że nie będę zainteresowana, mimo, że od momentu kiedy pies do niej trafił utrzymywałyśmy kontakt mailowy i telefoniczny. Kiedy dowiedziałam się, że pies jest do sprzedania zadzwoniłam i poinformowałam właścicielkę, że mogę go zabrać bo mam dla niego dwa domy - jeden w Lesznie, drugi we Wrocławiu. Pies ponoć miał pojechać do Warszawy i gdyby to miało nie wypalić, to miał zostać oddany tam skąd przyjechał, czyli do mnie. W między czasie skontaktował się ze mną Tomek z hod. Great Carson, że chce psa kupić oraz właścicielka psa z prośbą o opinię na temat Tomka - 30 marca napisałam cytuję:
"Znam Tomka i jego żonę - uważam, że to jedno z lepszych miejsc gdzie
pies mógłby trafić. Na pewno nie oddadzą go z powodu zgryzu czy
wyników wystaw. Poza tym rozmawiałam z nimi wcześniej o Spartanie i
gdyby zdecydowała się Pani oddać go mi to i tak prawdopodobnie trafiłby
do nich - mam do nich absolutne zaufanie."
tego samego dnia dostałam odpowiedź:
"Bardzo się ciesze więc Spartam jedzie do Wrocławia skontaktuje się z
panem i zawiozę pieska na miejsce tyle mogę zrobić i bardzo dziękuje za
pomoc chodz tak jak obiecałam pies nie trafił by do byle kogo, skoro
Pani zna tych Państwa to kamień z serca"
Tomek kupił psa oficjalnie przez Allegro - umówil się z właścicielka, że pies zostanie dowieziony do Wrocławia w środę (01.04) ok. godziny 16.
od tego czasu nie ma z p. Martą żadnego kontaktu - nie odbiera telefonów, nie oddzwania, nie odpisuje na maile i smsy. Próbowaliśmy na wiele sposobów i nic z tego - w domu poinformowano Tomka, żeby nie dzwonić więcej na stacjonarny tylko na komórkę, po sprawa psa to sprawa p. Marty i niczyja inna.
Widziałam, że MW logowała się na forum jeszcze w środę po 19 więc można wykluczyć wypadek i pobyt w szpitalu, poza tym Tomkowi udało się dodzwonić raz z komórki kolegi i wtedy odebrała - jak się przedstawił zaczęła udawać, że zasięg jest słaby i się rozłączyła.
ps. jestem tu tylko i wyłącznie ze względu na Spartana.
: sob kwie 04, 09 14:18 pm
autor: Arnika
Piesek zwrócił moją uwagę na allegro (swoją drogą b. ładny bull) i mail wydał mi się znajomy. Poszperałam w starych mailach i okazało się, że jego właścicielką jest ta sama dziewczyna, która brała ode mnie Buliona! Skonatktowałam sie z Edytą, ta zadzwoniła pod podany nr i okazało się, że faktycznie, to dziewczyna, która brała Buliona. Nie zwykłam oceniać ludzi szczególnie surowo, ale wiem w jakiej kondycji psa oddawałam i z przekazów Edi wiem, co zastały w Lublinie

Na zdjęciach Spartan wygląda na zadbanego, co cieszy, jednak cała akcja ze stratą pracy jest moim zdaniem grubymi nićmi szyta. Popatrzyłam na posty MW i widzę, że pies ma przodo, szukała też kontaktu do szkoleniowca, więc są mocne przypuszczenia, że kolejny pies po prostu nie spełnił oczekiwań

Bulla nie wystarczy postawić na podłodze i powiedzieć "no to teraz się wychowuj" - to raz. Pies na zdjęciach wygląda imponująco i przy takim całokształcie przodozgryz da się przełknąć - to dwa. Jednak aby do takich wnioskow dojść trzeba mieć choćby elementarną wiedzę o rasie, której Marta najwyraźniej do dziś nie nabyła, co potwierdza fakt oddania przez nią kolejnego psa. Nie piszę tego po to aby koleżankę Martę piętnować, ale po to aby przestrzec hodowców przed sprzedaniem jej kolejnego psa. Pomysł na czarną listę nabywców jest jak najbardziej zacny, bo to już kolejna osoba, która najwyraźniej traktuje żywe zwierzę jak towar, który w razie nie spełniania wymagań można oddać spowrotem do sklepu, tudzież odsprzedać i kupić "lepszy model".
Anka - powinnam gdzieś mieć umowę adopcyjną Buliona, w której mam wszystkie dane Marty spisane z dowodu. Nie wiem czy spisałaś umowę k-s, jeśli nie, to oczywiście udostępnię Ci te dane. Nie wiem co stanowi regulamin allegro i ile czasu ma sprzedający na finalizację transakcji (bo rozumiem, że GC wpłacił pieniądze?), ale po upływie tego terminu od razu bym zgłaszała sprawę do allegro i na policję.
Jeśli inni hodowcy chcą dane tej osoby, aby uniknąć sprzedaży psa, również je udostępnię.
Szkoda, że nikt się wcześniej nie zorientował, że to ta sama osoba, szkoda, ze Marta sama się nie przyznała, może sprawy inaczej by się potoczyły i zamiast piętnować moglibyśmy pomóc w prowadzeniu psa.
: sob kwie 04, 09 14:31 pm
autor: AKM
Problemem nie jest to, że pies miał być oddany - bo znalazł super dom i byłby tam naprawdę pod dobrą opieką. Problemem jest to, że nie wiadomo czemu pies nie został (mimo uprzednich ustaleń) do Wrocławia odwieziony a właścicielka nie odpowiada na telefony, maile i smsy. W tej chwili tak naprawdę nie wiadomo gdzie pies jest i czy w ogóle żyje.
Daj mi Arnika te dane na PW - chciałabym porównać z tym co ja mam, bo dane na Allegro, forum i te które ja mam różnią się od siebie.
ps. Z tego co wiem, Tomek nie zrobił przelewu bo ustalenia po kupieniu psa przez Allegro (potwierdziłam wiarygodność GK zanim oni cokolwiek na Allegro zrobili) były takie, że p. Marta zawiezie psa do Wrocławia (chciała sprawdzić gdzie i z kim będzie mieszkał) a Tomek odda jej część kosztów dojazdu i na miejscu zapłaci za psa. Czekali od środy od 16 na jakikolwiek kontakt i nic.
: wt kwie 07, 09 12:06 pm
autor: Wojtek - Lakonga
Droga Pani mw! Kupiła Pani sobie perłę czyli ładnego psa. Po zapoznaniu się z całą sytuacją, Pani gówniarskim zachowaniem w przedmiocie sprzedaży psa, twierdzę, że nie warto "rzucać pereł przed wieprze". To, że nie odbiera Pani telefonów z nieznanych numerów jak i numerów Tomka i AKM to nie znaczy, że tych ludzi nie ma i nie ma problemu. Wojtek Suwała