Strona 1 z 1
podawanie cynku
: czw lis 20, 08 18:03 pm
autor: misiek
Gutek na zrogowacenia miał zalecone podawanie cynku i dostawał go nie przerwanie przez dwa lata
Dopiero pani doktór w Lublinie kazała podawać 1 miesiąc cynk i robić 2 tygodnie przerwy
może się komuś ta informacja przyda

: czw lis 20, 08 22:25 pm
autor: Moniq
Misiek ,a te zrogowacenia to na łokciach były/są? Mojemu dziadowi wyłysiały łokcie.Smaruję mu je maścią z wit. A . Podawałam mu też cynk ,ale przerwałam bo nie wiedziałam jak długo można mu go podawać.
: pt lis 21, 08 8:39 am
autor: misiek
Zrogowacenia ma na poduszkach łap.
: pt lis 21, 08 9:35 am
autor: Mortiis
Befi miała łyse łokcie z rogowaciejącą skórą. Wet zalecił podawanie kropli Biotyna+Cynk z innego powodu, ale odkąd Befi dostaje te kropelki łokcie wyglądają dużo lepiej - zrogowacenia i łysinka znikają
: pt lis 21, 08 10:48 am
autor: maszkara
My podajemy cynk odkąd Bono ma na czole małą łysinkę...łokcie na szczęście są ok i nie mamy zmartwień z nimi związanych
Natomiast jeśli chodzi o łysinkę to nie wiem od czego to zależy ale czasami jest tak, że po dwóch tygodnaich systematycznego podawania powoli się zasklepia (wyrasta sierść) a czasami jest tak ze po podaniu całego opakowania niewiele się poprawia...może to wynika z faktu, że przy podawaniu cynku ważna jest systematyczność, o której nie zawsze pamietam, niestety

I jak już Bono wyglada spoko to cynk "idzie w kąt" a tu niestety trzeba walczyć do końca

: pt lis 21, 08 11:49 am
autor: Złośnica
Mała łysinka na czubku głowy jak i te na ogonie związane są z hormonami i cynk na to nie ma wpływu.
: pt lis 21, 08 12:42 pm
autor: maszkara
No więc jakoś sama nie wiem co o tym mysleć, bo już się spotkałam z opiniami że to zmiany hormonalne...Nasz bulek ma takieog placka na głowie dobre pół roku jak nie więcej i nasz weterynarz juz na samym początku zalecił podawanie cynku, ale czy on wspominał coś o "burzy hormonów"...?? Na ogonie też była mała łysinka ale zarosła, a stosując ten cynk wydawało nam się, że to właśnie jego zasługa...
: pt lis 21, 08 12:55 pm
autor: maszkara
Z tego co sobie przypominam to nasz weterynarz nazwał tą przypadłość "łysinki" u naszego bula dermatozą cynkozależną...
: pt lis 21, 08 14:31 pm
autor: emara
Maszkara, ta łysinka to zmiany hormonalne

Moja poprzednia suka też taką miała przez kilka miesięcy, tak, jak i na ogonie. Z czasem i ogon i czółko zarosły same

: pt lis 21, 08 17:01 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="maszkara"><s>
maszkara pisze:</s>Z tego co sobie przypominam to nasz weterynarz nazwał tą przypadłość "łysinki" u naszego bula dermatozą cynkozależną...
</QUOTE>
Z tego co znalazłam w necie to jest choroba kojarzona z "psami północy" ( syberiany, malamuty ) o podłożu albo genetycznym albo żywieniowym.
Nie są to dermatozy wywołane niedoborami cynku, lecz takie, które da się leczyć poprzez podawanie cynku.
Większość bullków to ma i tak jak pisała <B><s>
</s>emara </B> mało kto akurat specjalnie na to podaje cynk, po prostu samo przechodzi.
Podobno należy używać cynku, który nie jest na bazie siarczanu cynku, pozostałe związki są ok dla psa.
Kiedyś już była dyskusja nt cynku i był dylemat- zielony ZINCAS czy różowy...( nie pamiętam nazwy, ma mocniejszą dawkę).
Osobiście podaję ZINCASa jeśli zachodzi taka potrzeba, tzn pogarsza się stan skóry lub sierści.
: pn lis 24, 08 7:14 am
autor: maszkara
Dzięki wielkie dziewczyny za rozwinięcie tematu

bo wiem, że już wcześniej się przewijał...

W każdym razie naszemu Bonkowi łysinka na głowie nie przechodzi i zastanawiam się czy jeśli rzeczywiście jest ona spowodowana zmianami hormonalnymi to czy przejdzie kiedykolwiek

i czy można coś zrobić, żeby ten proces przyspieszyć...???
: pn lis 24, 08 18:52 pm
autor: Złośnica
Ja nic konkretnego w tym kierunku nie robiłam, samo przeszło i nawet niezauwazyłam kiedy
