Strona 1 z 1
Wystawianie dla żółtodziobów
: sob paź 18, 08 0:51 am
autor: Iwona & Jacek
Wprawdzie kupiliśmy bulka z głównie z myślą o kanapie, spacerach i mizianiu

ale nie wiadomo czy na stare lata nie przyjdzie nam do głowy pojawienie sie na jakieś wystawie. Mamy pytanie gdzie mozna zdobyć podstawowe informacje jak przygotować do niej psa ?

mam na mysli głównie ćwiczenia właściwej "postawy " bulka oraz jego niereagowanie na oglądanie ząbków i innych części bulkowego ciałka przez sędziego.
: sob paź 18, 08 12:07 pm
autor: izabela
Ja jak zaczynałam podpowiadał mi hodowca,ale dużo informacji zdobyłam z internetu. Później ćwiczenia. Najlepiej nauczyć psa postawy za pomocą smakołyków,stanąć przed psiakiem i pokazać nagrodę,jeżeli postawa nas nie satysfakcjonuje można skorygować np. tylne łapki,tzn. przestawić je. Powtarzane ćwiczenia dadzą efekt. Jeśli chodzi o bieganie ,z lewej strony w wolnym tempie. Początki bywają trudne,ale ćwiczenia systematyczne na pewno dadzą efekty. W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam.
: sob paź 18, 08 17:38 pm
autor: Iwona & Jacek
<QUOTE author="izabela"><s>
izabela pisze:</s>Ja jak zaczynałam podpowiadał mi hodowca,ale dużo informacji zdobyłam z internetu. Później ćwiczenia. Najlepiej nauczyć psa postawy za pomocą smakołyków,stanąć przed psiakiem i pokazać nagrodę,jeżeli postawa nas nie satysfakcjonuje można skorygować np. tylne łapki,tzn. przestawić je. Powtarzane ćwiczenia dadzą efekt. Jeśli chodzi o bieganie ,z lewej strony w wolnym tempie. Początki bywają trudne,ale ćwiczenia systematyczne na pewno dadzą efekty. W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam.
</QUOTE>
Dzięki za odpowiedź na pytanie Jacka i pierwsze wskazówki. Właśnie próbujemy ustawiać naszego Brutuska, ale faktycznie nie jest to łatwe. Jak chodzi na spacerku i zobaczy coś ciekawego (psa , kota, itp....)to sam sie rozstawia tak że mucha nie siada. Tylne nogi odsunięte, klata choć jeszcze nieduża wypięta do przodu, szyja wyprostowana.... wtedy wygląda super. A jak go zaczynamy ustawiać to tak jak bym gąbkową kukłę ustawiała... wraca ciągle do tej samej, wcale nienajpiękniejszej pozycji i w ogóle wygląda jak d... wołowa

. Może jest na to jakiś sposób... Żeby on chociaż był tym troszkę zainteresowany, a nie z rezygnacją czeka , że mu w końcu damy spokój. Obawiam się, że jeśli nie wykrzeszemy z niego tej odrobiny zainteresowania to może jakoś tam będzie stał ale będzie wyglądał jak smutny, znudzony bulterier, a to przykry widok i wcale nie wystawowy.
Co prawda Jacek miał właśnie pomysł co by zabierać ze sobą jednego z naszych kotów i pokazywac mu z za pleców

.. ale na wystawie mogoby być to trochę karkołomne posunięcie

pewnie nie tylko dla kota
Jeśli ktoś ma jakąś radę lub pomysł czekamy na Waszą pomoc i cenne wskazówki.
Pozdrawiam Iwona
: sob paź 18, 08 19:03 pm
autor: Justa&Darek
Tata Brutka ponad wszystko kocha swoją piłeczkę, szaleje za nią, biega - przynosi, dlatego również na wystawy jeździ z nami ta jego ukochana piła. Na ringu na widok piłki zastyga w miejscu gapiąc się na nią.
Babcia Bercia natomiast wystawiała się znakomicie na smakołyki, ciastka, psie cukierki, kiełbaski, żwacze suszone, a czasami nawet i na suchy chlebek
Brucio też się nauczy, musicie tylko znaleźć do niego "klucz" i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
A nie ma to jak nauka w praktyce, czyli wystawy - jest klasa szczeniąt (od 6 miesiąca życia), tam od początku maluchy zaznajamiają się z "obrzędami wystawiania"

: sob paź 18, 08 20:34 pm
autor: rajski ptak
IWONKO MOZECIE SPRUBOWAC W KLASIE SZCZENIAT MY JEDZIEMY Z DODZIA DO KIELC 16.11 ZGłOSZENIA I WPłATA 40 Zł .DO 31.10 TA WYSTAWA SIE NIE LICZY A MOZECIE SPRAWDZIC ZACHOWANIE BRUTKA WSRóD PSóW I LIDZI .NA WYSTAWACH W HALACH PSY ROZNIE SIE ZACHOWUJA .ZOBACZYCIE JAK INNI WYSTAWIAJA I PRZYGOTOWUJA SWOJE PSY .

: sob paź 18, 08 22:05 pm
autor: Iwona & Jacek
Dzięki za wsparcie

. Szybka decyzja- my tez jedziemy do Kielc

choćby po to aby zobaczyc się z Wami i z Dodzią

.
Justa i Darek dzięki za rady. Bierzemy się ostro za szukanie zamiennika kota

czyli fajowej piłeczki albo jakiegoś smakołyka. Brutuś już ma taka zabawkę ale niestety piszczy a to może, jak słyszałam, rozpraszać inne psiaki. Myślę, że schowamy jakąś fajną niepiszczącą i zrobimy z niej coś odświętnego, tylko do najlepszej zabawy. Może zaskoczy. Jacek właśnie upiekł wątróbkowe ciasteczka (super przepisik z netu). Całe psie przedszkole za nimi szalało. Spróbujemy postawy z tymi ciastkami.
A, i jeszcze jedno. Brutek dziękuje rodzince za wsparcie.
Pozdrowienia dla taty Michasia i siostrzyczki Dodzi oraz ich właścicieli.
Iwona i Jacek
: sob paź 18, 08 22:30 pm
autor: rajski ptak
: ndz paź 19, 08 11:41 am
autor: Maciek-Goblin
Może ja coś podpowiem-na paru wystawach byłem U nas jest tak ,po znalezieniu smakołyka na punkcie którego pies ma fioła(Rebeca -biszkopty,Groch -herbatniki ,Muriel i Bianka =swojska kiełbasa ) staramy się wyrobić odruch że dany smakołyk i ringówka to ćwiczenie i wystawa-nigdy nie ćwiczę z psiakiem na smyczy -spacer jest dla niego -chyba że zabiorę ringówkę np.do ćwiczeń w mieście.One bardzo szybko zauważają zależność pomiędzy ringówką a pewnymi wymaganymi zachowaniami ,ćwiczę krótko i często,unikam zabawek ze względu na to że stosunkowo łatwo może ktoś rozproszyć mi psa używając takiej samej lub podobnej zabawki do tej którą uwielbia mój pies-miałem taki przypadek -konkurent "ugotował " mi Rebecę Powodzenia
: ndz paź 19, 08 12:36 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Iwona & Jacek"><s>
Iwona & Jacek pisze:</s>Justa i Darek dzięki za rady. Bierzemy się ostro za szukanie zamiennika kota
</QUOTE>
Luger też świetnie wystawia się na koty dlatego na wystawy jeżdżę z wyczesanym świeżym futerkiem z kota

działa prawie tak samo jak żywy kot
: ndz paź 19, 08 12:52 pm
autor: rajski ptak
: ndz paź 19, 08 21:54 pm
autor: Iwona & Jacek
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s><QUOTE author="Iwona & Jacek"><s>
Iwona & Jacek pisze:</s>Justa i Darek dzięki za rady. Bierzemy się ostro za szukanie zamiennika kota
</QUOTE>
Luger też świetnie wystawia się na koty dlatego na wystawy jeżdżę z wyczesanym świeżym futerkiem z kota

działa prawie tak samo jak żywy kot
</QUOTE>
No dobra... zastosujemy się do rad fachowców... tylko kto pozyska to świeże futerko

... chyba przyjdzie nam ciągnąć losy

.
Koty też chyba coś wyczuły...zresztą mina Dzwonka mówi sama za siebie...
Trudno, mus to mus, polowanie czas zacząć

... Dzięki za radę Złośnica
<URL url="
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq1AS8W9"><s>
</s><IMG src="http://www.postimage.org/Pq1AS8W9.jpg">http://www.postimage.org/Pq1AS8W9.jpg
: ndz paź 19, 08 22:11 pm
autor: Złośnica
ja składałam zamówienie na świeże futro u znajomych na tydzień przed wystawą...oni wyczesywali swoje kotki i chowali futerko do woreczków strunowych i zaraz przed wystawą je odbierałam

: ndz paź 19, 08 22:53 pm
autor: Iwona & Jacek
O kurczę, a my tak od razu z tasakiem

. Było wcześniej mówić, że to tylko o wyczesywanie chodzi

. A ja się zastanawiałam jak Ty tę skórkę odświeżasz.....

, że ona zawsze taka świeża przed każdą wystawą. No nic,lecę zobaczyć, może Dzwonuś pierwszy raz w życiu wykazał się intelektem i nawiał chłopakom.... A jak nie to podzielimy się z Lugerkiem tym świeżym futerkiem

, wystarczy dla wszystkich

.
Pozdrówka
: śr lis 05, 08 19:28 pm
autor: rajski ptak