Strona 1 z 1
Wodnista biegunka
: sob sie 30, 08 10:09 am
autor: Moniq
Nie wiem już co mam podawać Augustowi.Zacznę od Tego ,że wczoraj jak wróciłam z pracy to zastałam przedpokój w stanie wskazującym na miejski szalet. August już od dawna nie załatwia się w domu ,ale to co zobaczyłam przeraziło mnie. W kącie(gdzie był jego szczenięcy kibelek) zobaczyłam ogromną kałuże sraki.Biedak aż mi sciane upaćkał. Jak zaczęłam to sprzatac,okazało się ze ma to konsystencję galaretowatą i śluzowatą. Myślałam ,że to po kości wiązanej ,która dostał od sąsiada. Mój tata pozwolił zjeśc mu ją niemal w całości :?Aha,Auguściak o 12 była na spacerze i załatwił się ładnie. Wydawało mi się ,że już tą kość z siebie wyrzucił na przedpokój i na wieczór dostał szyję z indyka. Niestety to było z mojej strony głupie posunięcie.August co chwilę chciał iść na dwór ,aż piszczał jak wychodziliśmy.Tylko stanął na trawniku i od razu leciało z niego.Woda jakby.Dostał ode mnie smectę ,a że pił wodę ,nie podawałam mu ani gastrolitu ani orsalitu.Zasypiając powarkiwał sobie i buczał.Przespał tak do 5:30 i znowu to samo.Woda...3 godzinki i znowu woda.Zaznaczam ,że August nie jest osowiały ,upomina się o jedzenie(na razie nic mu nie dalam jesc).Dużo pije,ale nie wiem ile mogę jeszcze zwlekać z pójściem do lekarza.Zaraz mu podam Endiex, bo Nifuroksazyd mi się skończył. Czy mam go przegłodzić dziś i tylko podawać mu smectę i endiex? Ile może trwać taka biegunka i co może być powodem ,że załatwia się niemal wodą ,mimo ,że wczoraj jadł?
: sob sie 30, 08 10:48 am
autor: margolciabull
ja bym mu ugotowała kleik ryżowy z indykiem i marchewką i jeszcze smecty dała. mógł mu się kawałek kości do brzusia przykleić i drażni ścianki.
nie wiem co to za drugi ten lek o którym piszesz.
: sob sie 30, 08 10:55 am
autor: Moniq
Endiex to odpowiednik Niforuksazydu ,tyle tylko ,że można go kupić bez recepty.Orsalit i Gastrolit to na uzupełnienie gospodarki wodno-elektrolitowej.Ale A. pije wodę więc nie podam póki co ,żeby nie przedobrzyć. Dziękuję dobra duszo- wreszcie się ktoś nade mną zlitował i odpisał. Ugotuję mu trochę marchwianki z indykiem.Akurat jak sobie wstanie to zje
Endiex
http://www.aptekaeskulap.pl/product_inf ... ts_id=4110 text="
http://www.aptekaeskulap.pl/product_inf ... ts_id=4110http://
www.aptekaeskulap.pl/product_info.php?products_id=4110>
: sob sie 30, 08 11:29 am
autor: JonSnow
Przegłodziłbym go do wieczora przynajmniej, jak Endiex dostaje, to chyba Smecta niepotrzebna. Wieczorem jeśli będzie dobrze, to kleik, jeśli nie to do weta.
: sob sie 30, 08 12:03 pm
autor: Moniq
Kleik się gotuje - dostanie na obiadokolację. Biedak chodzi i jedzenia szuka. Dziekuję za radę z tą smectą i endiexem. Endiex wygodniejszy jest w podawaniu- on wszelkie proszki ładnie zjada bo myśli ,że to nagrody

a Smectę niechętnie pije i muszę mu łyżką podawać, bo z miski to tak średnio mu idzie. Z resztą z miski to on tylko wody się napije.Zjeśc woli z ręki - rozpuszczony jak dziadowski bicz!
: sob sie 30, 08 13:39 pm
autor: JonSnow
Niechętnie przyjmowane płyny podaje się bardzo prosto, do strzykawki, strzykawka w fale między zęby, powoli naciskamy i viola, gotowe. Trudno wymagać od psa, coby mu smak lekarstw odpowiadał

: sob sie 30, 08 14:09 pm
autor: MiMi
na psy, które nie maja ochoty dużo pić mam rewelacyjny sposob- rosołek (chudy!!) tak, zeby nie pływała na gorze tłusta powłoka grubości centymentra

wszystkie psy, jakie znam, piją to chętnie

spróbuj

: sob sie 30, 08 15:47 pm
autor: logo
logo tez tak kiedys mial i pomogl kleik ryzowy z duza iloscia marchwi przez 2-3 dni
: sob sie 30, 08 15:49 pm
autor: margolciabull
i jak tam augustino egurola?
: sob sie 30, 08 16:59 pm
autor: elefterija
Gardzie pomaga lakcid, jest bez recepty i jego niewątpliwą przewagą nad innymi przeciwbiegunkowymi jest to że psy chętnie go przyjmują w wodzie bo jest niewyczuwalny, działa również profilaktycznie dla utrzymania prawidłowego składu mikroflory jelitowej.
Przy ostrej biegunce podaje co dwie godziny smecte, na przemian z lakcidem. Do tego rosołek na kurze, kleik ryżowy z kurą i marchewką, do dwóch dni mam zdrowego psa.
: sob sie 30, 08 17:22 pm
autor: Moniq
Jak na razie od 10:00 nie biegamy co chwile na kupkę. August właśnie się wyspał i buszuje na parapecie . Zjadł kleik z indykiem ,oczywiście na raty i z reki bo nie pachniało tak ponętnie jak nasze jedzenie czy ciastka. Myślę ,że się struł tą kością. Nie podejrzewam sąsiada o celowe podtruwanie mi psa,ale na razie nie będzie kosteczek tylko szczenięce jedzonko. Idziemy na spacer - zobaczymy czy coś się nam wykluje.Oby nie.
: sob sie 30, 08 17:59 pm
autor: Moniq

Chyba zdrowiejemy i nie będzie tragedii. Byliśmy na krótkim spacerku.I nic a nic wodnej kupy,tzn żadnej,ale może to i lepiej. Auguścik dziś spał niemal cały dzień.Regeneruje się chyba gad jeden. A rosołek ,o którym MiMi piszesz to pyszny jest bez względu na stan zdrowia- takie "lekarstwo" to August mógłby pić do póki by nie pękł

Mam nadzieję ,że ta biegunka to tylko efekt kosteczki,co nie zmniejsza faktu ,że się lekko wystraszyłam (przechodziliśmy już lambliozę

) Z góry jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję
: sob sie 30, 08 18:26 pm
autor: ediiiii
miałam ostatnio taki sam problem u Pumy
przez kilka dni załatwiała się ze "śluzem" nawet jak już kupka była zwarta to i tak zawierała galeretkę... heh
koniecznie zbadaj kał pod kątem lamblii
pozdrawiam
: sob sie 30, 08 19:01 pm
autor: Moniq
Boshe tylko nie lamblia znowu.Edi nie kracz lepiej. Dlaczego mojemu Augustowi ciągle coś jest? Czy tylko ja tak panikuje, czy po prostu mamy pecha...
Byliśmy znowu na dworku i kupka już wygląda całkiem nieźle. Nie jest to woda ze śluzem

: sob sie 30, 08 19:08 pm
autor: margolciabull
<QUOTE author="Moniq"><s>
Moniq pisze:</s>Boshe tylko nie lamblia znowu.Edi nie kracz lepiej. Dlaczego mojemu Augustowi ciągle coś jest? Czy tylko ja tak panikuje, czy po prostu mamy pecha...
Byliśmy znowu na dworku i kupka już wygląda całkiem nieźle. Nie jest to woda ze śluzem
</QUOTE>
ja bym nie panikowała. miał zwyczjną sraczkę i pewnie to po tej kości. fajnie ze jest już lepiej!