Strona 1 z 1

Bulterier i...

: czw sie 28, 08 0:17 am
autor: Ola
...tchórzofretka.

Czy jest szansa (choćby najmniejsza), że bulterier dogada się z fretką?

Planujemy kupno szczeniaka, suczki, a posiadam już 2 letnią fretkę. Ciężko mi uwierzyć w plotkę, że fretka zagryzła labradora, dlatego bardziej bałabym się o nią niż o psa. Czy chowając psa od szczeniaka z fretką można je zaprzyjaźnić ( Albo chociaż sprawić, że będą się tolerować) czy też jestem bardzo naiwna myśląc, że to możliwe?

Miał ktoś podobną parę w domu?

Z góry dziękujemy za odpowiedzi :)

: czw sie 28, 08 0:20 am
autor: skyline84
hej. najlepiej sprawdzic jak fretka reaguje na inne zwierzeta jak jest ok to nie powino byc problemu. bul napewno sie zaprzyjazni :D

: czw sie 28, 08 0:26 am
autor: Ola
A z Furią to różnie bywa. Inne fretki kocha ( aż za bardzo niektóre...) Kotów nie cierpi. Bokserki mojego kolegi również, za to jest wprost zafascynowana posokowcem sąsiadów. Z kolei owczarka innych sąsiadów panicznie się boi. Wydaje mi się, że wszystko zależałoby od psa. W końcu on ma przewagę wielkościową... no i jakby nie patrzeć to terrier. Może się fretka z gryzoniem pomylić...

: czw sie 28, 08 5:34 am
autor: aga
różnie to bywa, bulle to bardzo żywiołowe stwory. Ja mam 2wie koszatniczki i jak są w klatce to nie bardzo się nimi interesuje ( klatka jest dość duża i stoi na podłodze) ale jak je wypuszczę żeby pobiegały to polowanie na całego, traktuje je jak zabawki. Ale w sumie to jak od małego bull będzie wychowany z fretką to może się udać, tylko trzeba uważać na zabawy. Moja jak była młoda to bawiła się tylko z dużymi psami bo te mniejsze tratowała w ferworze zabawy :D

: czw sie 28, 08 7:36 am
autor: Złośnica
mam znajomych co mają 5 fretek i 2 ASTy i nie ma żadnego problemu. Wszystko kwestia przyzwyczajenia zwierząt. Chociaż ja jak miałam szczury to póki Luger był mały to się z nimi bawił, później zaczął na nie polować, ale tak w zabawie i jak go szczur ugyzł w nos to było już polowanie na poważnie. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć.

: czw sie 28, 08 8:12 am
autor: HoRacy
Mam 2 suki, jedna bez problemu by się dogadała, a co do drugiej nie ma najmniejszych szans na to żeby tolerowała jakiegoś futrzaka. W sumie nie ma co się dziwić przeciez bulterier był kiedyś hodowany jako szczurołap.

Jak dobrze trafisz to jest szcansa na ocalenie fretki.

: czw sie 28, 08 10:00 am
autor: Edyta Nowacka
apropo gryzoni i łasic

"Nie ufaj nigdy bullterrierowi bo to jest pies co szczury łowi" 8) 8) 8)

: czw sie 28, 08 11:58 am
autor: bulterierka
nie tylko z bullami tak jest Edyta moja Tina to jak zobaczyła raz zdechłą mysz to chciala ja zjeśc naszczeście szybko zaregowałam :x

: czw sie 28, 08 13:16 pm
autor: Ola
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi :D

Teraz już jestem (prawie) pewna, że się zaakceptują. Może nawet polubią, a że fretkę ciężko jest uszkodzić wspólne zabawy przeżyją oba zwierzaki. Choć wolałabym, żeby się nie polubiły za bardzo... Jak sobie przypomnę jak Furia potrafi nabroić :evil: , to nie chce wyobrażać sobie jak potrafi nabroić fretka & bull podczas zabawy...

Jeszcze raz dziękuje, i mam nadzieję, że na moje przyszłe pytania również znajdą się pomocne odpowiedzi od Was... a pytań mam coraz więcej...

: czw sie 28, 08 14:22 pm
autor: JonSnow
Nieco zbyt duży huura optymizm bije z Twojej ostatniej odpowiedzi. Z powyższych postów wyciągnąłbym wniosek: raczej na pewno się zaakcetpują jak bul będzie mały, jak dorośnie raczej należy je rozdzielać.

Pamiętaj, że jesli pozwolisz na zabawę dorosłemu już bulowi z fretką i ta dziabnie go np. w nos zgodnie ze swoim instynktem, obudzi to instynkt drapieżcy w Twoim terierze, a to oznacza, że nie zdążysz nawet zainterweniować i Twojej fretki już nie będzie na tym świecie. Może zbyt brutalnie przedstawiam tę możliwość, ale naprawdę lepiej dmuchać na zimne. Mały bulek to zupełnie inna sprawa niż roczny pies, a to z kolei inna sprawa niż pies 2-3 letni.

Dobra taktyką jest nauka zachowywania się spokojnie przy innym zwierzaku, tak jak to robi Emara ze Smilką i kotami. Fretka to większe wyzwanie dla bula niż kot na jej własnym terenie.

: czw sie 28, 08 14:43 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>
Pamiętaj, że jesli pozwolisz na zabawę dorosłemu już bulowi z fretką i ta dziabnie go np. w nos zgodnie ze swoim instynktem, obudzi to instynkt drapieżcy w Twoim terierze, a to oznacza, że nie zdążysz nawet zainterweniować i Twojej fretki już nie będzie na tym świecie. Może zbyt brutalnie przedstawiam tę możliwość, ale naprawdę lepiej dmuchać na zimne.
</QUOTE>
AMEN :o

: czw sie 28, 08 14:57 pm
autor: Ola
Przyznaje Wam rację. Dorosły pies (tym bardziej terier ) i fretka to zazwyczaj złe zestawienie.

Na szczęście to o czym piszecie nie ma odniesienia do mojej sytuacji :wink:

Furia aktualnie przebywa u moich rodziców( nie chcą jej oddać po opiece na czas sylwestra). Plan jest taki, żeby zabrać ja do nas na okres szczenięcy psa, żeby się poznały nawzajem coby nie było niespodzianki np. podczas wizyty z okazji świąt.

Może to i zły plan (krótka pamięć psa?), ale z bula od tylu lat wyczekiwanego i tak nie zrezygnuje! Najwyżej nauczę się gotować potrawy świąteczne sama...

: czw sie 28, 08 16:01 pm
autor: Sylwia K
mój czasem gania myszy takie na wpół żywe, które kotka przynosi ale jak je dopadnie to gapi się i wącha -jest jakby zaskoczony, nie wie co ma zrobić.

Wydaje mi się, że z chęcią by się z nimi pobawił, ale nie bardzo wie jak z takim maleństwem...

Jak był mały to sie bał chomików w sklepie zoologicznym :oops:

Koty kiedyś kochał, ale zbierał zbyt często bęcki od nich i teraz już sobie w kasze z nimi dmuchać nie da i moją kicie chce uśmiercić -nie wiem jak z innymi.

Myślę, ze gorzej będzie z tchórzofretką niż psem... jak ona będzie go gryzła to bull ją znienawidzi w końcu.

Moja znajoma ma 3 małych dzieci w domu psa i tchórzofretkę i wszystko jest ok, ale jej tchórzofretka nikogo nigdy nie gryzie ani dzieci ani psa. Pies jest jej przyjacielem i bawią się razem.

Moja siostra dostała prawie dorosłą fretkę i nie zaprzyjaźniła się ona z jej suczką (taki malutki kundelek). Inga (-sunia) była straszona i gryziona przez fretkę! Ale ta fretka była wyjątkowo wredna i gryzła wszystkich i to do krwii....

Myślę, ze nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, każdy wariant jest możliwy....

: czw sie 28, 08 17:58 pm
autor: elefterija
Moja przyjaciółka ma fretkę i dobka, i tak, jak Rapid (doberman) był mały, fretka była najlepszą koleżanką, ona jego też lubiła bo pozwalał sobie wchodzić na głowę. Jak Rapidek zaczął dojrzewać i postanowił zmienić panujące w stadzie reguły, miłość się skończyła, fretka kilka razy go ugryzła i mało brakowało, a walcząc o wymykającą jej się pozycje, straciła by życie :wink: Teraz Rapid ma cztery lata, uspokoił się, a z fretką schodzą sobie z drogi, przyjaźni nie ma, ale nie stanowią dla siebie zagrożenia. Jakoś wypracowały kompromis, ale przez 1,5 roku były izolowane :)

: ndz sie 31, 08 15:14 pm
autor: Mortiis
Befi od małego ma kontakt z kotami na początku z dorosłymi, nie bardzo im się widziało biegać z Befi :P a teraz jest tójeczka maluchów i nie ma żadnych problemów ganiają razem, jeśli to można nazwać wspólnym ganianiem :P z gryzieniem nie ma problemów jak kociaki przesadzą zazwyczaj dostją z dyni od Befi :) , co do myszy Befol ostanio wyczaiła że kotki przynoszą coś małego piskającego i franca zabiera im te myszy i konsumuje :P póki co rewolucja jakiś nie ma ale jest pod obserwacją :D

Jeśli i idzie o fretke to na bank mały bull będzie się z nią chciał bawić a że są mało delikatne fretce może się do nie spodobać, jak zacznie sprtzedawać bęcki bullowi to sie tylko bullek nakręci i wtedy kto silniejszy :P