Strona 1 z 1
: sob sie 09, 08 9:20 am
autor: Moniq
Iwonko gdzie kupujesz mięso z nutrii?
: sob sie 09, 08 10:12 am
autor: margolciabull
<QUOTE author="Moniq"><s>
Moniq pisze:</s>Iwonko gdzie kupujesz mięso z nutrii?
</QUOTE>
w Poznaniu

Lufa mi kupuje, mrozi i przywozi, albo jak ja jadę do Pozen to wtedy też.
ale Słoninie ono nie leży
: sob sie 09, 08 10:49 am
autor: Moniq
Po ile to mięcho?Mogłabym odkupić od Ciebie trochę na spróbowanie?
: sob sie 09, 08 11:28 am
autor: MiMi
my mielismy od janusza i bylismy bardzo zadowoleni - zarowno z ceny jak i jakosci, ale to bylo... prawie TRZY LATA temu, jak coco byla mala, jak ten czas leci
Kupowalismy wtedy hurtem ogony z nutrii, a takze mielone od razu z koscia, co jest rewelacyjne np dla barfowych szczeniakow przy ząbkowaniu
mozliwe, ze jakosc sie pogorszyla, ale wtedy pamietam bylo super, szczeniak wygladal na tym, rozwijal sie i czul sie swietnie.
: sob sie 09, 08 11:30 am
autor: Edyta Nowacka
uuu
nam kiedyś Cirilla przywiozła tuszki i mielone z kościa.
Tuszki weszły lepiej. Mielone tez ale u suk. Jezyk tymi małymi kościami wymiotował
: sob sie 09, 08 14:42 pm
autor: margolciabull
Moniq, akurat teraz już nie mam, bo Słoniu wyjadł.
extra też było końsko - wołowe - Słoń mówiła że mniam! ale też nie mam.
: sob sie 09, 08 16:02 pm
autor: Moniq
Koninę czasami można kupić,ale szkoda by mi było tak dobre mięso psu dawac

Zastanawiam się czy na jakichś podmiejskich targach nutrii by nie można kupić i ubić,ale ... chyba za dużo z tym roboty.Bo ja skóry z kłakami bym sama nie zdjęła

: sob sie 09, 08 16:11 pm
autor: Edyta Nowacka
poza tym nutrie mocno gryzą

: sob sie 09, 08 16:26 pm
autor: Moniq
A prądem je

lub walisz w łeb młotem i cacy, później tylko wybebeszyć i zedrzeć skórę

Żartuję,ale do zabicia nutrii chyba byłabym zdolna gdyby nie gryzła za bardzo i wiedziałabym ,że A. będzie się zachwycał smakiem jej mięsa
: sob sie 09, 08 16:27 pm
autor: Edyta Nowacka
mowie ci ze zabic nutrie nie jest łatwo. moj dziadek te cholerstwa hodowal
: sob sie 09, 08 17:03 pm
autor: MiMi
: ndz sie 10, 08 12:11 pm
autor: Moniq
Ja jestem ciapowata jak mój pies... Jakiś tam potencjał może we mnie i drzemie.Ale przyznam się ,że gdy miałam ochotę zrobić "kawał" pewnej dziewczynie co panicznie boi się żab...nałapałam ich chyba z 1,5kg w lesie ,ubiłam , oczyściłam , "rajstopki" z udek zdjęłam ,kosteczki wytrybowałam i sałatka była pyszna. Dziewczynie bardzo smakowała sałatka z "kurczakiem"

i nawet nie wymiotowała jak jej powiedziałam co jadła

: ndz sie 10, 08 12:16 pm
autor: bandida

dobrze, że nie kazałaś jej płacić, bo by laska z torbami poszła

: ndz sie 10, 08 12:18 pm
autor: Moniq
moja satysfakcja była bezcenna
