<QUOTE author="yzma"><s>
yzma pisze:</s>zgadzam się z Sylwią. 13 lat to za mało na samodzielne wychowanie jakiegokolwiek psa, ale już wystarczająco, żeby przejąć część obowiązków, jakie z posiadaniem zwierzaka się łączą.
</QUOTE>
miałam 14 lat jak w końcu uprosiłam ojca i dostałam 1 psa ( a błagałam o niego od 5 roku życia

).
Ten pies kończy teraz 14 lat jest mixem pinczera miniatury ze średnim, coś ala mały doberman. Charakter na pewno ma dobkowy.
Sama się nim zajmowałam i na prawdę w kwestii jego wychowania i wyszkolenia - sąsiedzi i inni psiarze z osiedla zawsze byli pod wrażeniem jego ułożenia.
Ja nie miałam z nim żadnych problemów natomist od kiedy się wyprowadziłam i pies został z moimi rodzicami permanentnie wchodzi im na głowe i robi z nimi co chce.
Z perspektywy czasu dostrzegam kilka błędów, no ale kto ich nie popełnia
Obecnie czasami zajmuję się młodą suczką mojej dorosłej bo 23 letniej siostry - z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że ona teraz ma mniejsze pojęcie o wychowywaniu i układaniu psa niż ja mając te 14 lat, a mieszkała razem ze mną i ala pinczerem Fidusiem jakieś 10 lat i przez rok czasu również z Lugerem.
Ja z jej suką nie mam problemów, siostra ma spore
Dużo zależy od wiedzy nawet czysto teoretycznej ale drugie tyle chyba od charakteru i umiejętności potencjalnego właściciela.