Strona 1 z 3

pies czy suka

: wt sie 05, 08 22:40 pm
autor: moni-alb
Tego typu porównania są w zasadzie bez sensu, ale jednak chciałabym, aby doświadczeni forumowicze wypisali plusy i minusy każdej z obu opcji. Chodzi o pierwszego psa w domu (mieszkanie w bloku), pies przede wszystkim do kochania - ale również do spróbowania sił na wystawach. :?:

: śr sie 06, 08 0:22 am
autor: Edyta Nowacka
suka mniej pierdzi, mniej sie ślini, nie cieknie jej non stop z fiuta i nie plami wszystkiego swoimi zacnymi wydzielinami, mniej smierdzi, jak pije z miski to nie wyglada w misce i naokolo jakby sie tam kapal hipopotam, ladniej je nawet :D choc sa zapewne wyjatki od reguły. Powinny byc tez bardziej spolegliwe i latwiejsze do wychowania choc tutaj tez nie jest to zalezna zasada. Nie powiem ze mniej dyma bo agnieszka dyma tyle samo co Jezyk :D jak nie wiecej :D

Za to samiec nie ma cieczki, nie lazą za nim jakies kundle erosy non stop i ma to "coś". Jakbym miala powiedziec na ktorym psie bardziej polegam w kwestii bezpieczenstwa i zachowan to bedzie to samiec, choc bardziej niesforny to jednak u mnie przynajmniej on bardziej wyczuwa moje nastroje, charakter sytuacji i szybko sie dostosowywuje.

Wiadomo ze z samcem jest troche wiecej roboty.

jednak wszystko zalezy od wyboru pojedynczego szczeniaka. Mozesz sobie wybrac suke ktora bedzie sie zachowywac jak samiec i samca ktory sie bedzie zachowywal jak cipcia za przeproszeniem. A w kazdym miocie sie zdarzaja rozne rodzaje charakterow :D

: śr sie 06, 08 7:19 am
autor: Maciek-Goblin
Moim zdaniem łatwiejsza jest suka-bardziej kontaktowa w wieku starszym.Pies jest bardziej niezależny i mniej kontaktowy czyli micha ,dupa i spanko-typowy mężczyzna :D

: śr sie 06, 08 7:30 am
autor: Złośnica
miałam jedno i drugie czyli psa i sukę i jakbym znów miała wybierać, żeby mieć tylko 1 sztukę to tylko samiec 8) ma wady opisane przez EN :lol: ale... :wink: jak się ma chłopa to te wady się pokrywają :lol: :lol: :lol:

: śr sie 06, 08 9:56 am
autor: Edyta Nowacka
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>ale... :wink: jak się ma chłopa to te wady się pokrywają :lol: :lol: :lol:
</QUOTE>
:lol: :lol: :lol: 8) 8) 8)

: śr sie 06, 08 10:10 am
autor: yoki
Zawsze wolałam suczki i jakoś sobie chłopa w domu kolejnego nie wyobrażam /przynajmniej bulla/.Bo ze mnie to taka psia lesba samce mnie kompletnie nie interesują :D

Co do picia:moja suka pije jak świnia a jak jest jej ciepło to wywala miskę na kafelki i kładzie się w rozlanej wodzie. Kupiłam taką miskę co jej wywalić się nie da choć czasami dziewczynie się udaje

: śr sie 06, 08 10:16 am
autor: bulterierka
jak dla mnie lepsze sa suczki niewiem dlaczego może maja taki dziewczeco -bullkowy wyraz twarzy sama niewiem 8)

w samcach natomiast podoba mi sie ten muskularny i chłopski wyglad :lol: 8)

każda płeć ma coś w sobie 8) :D

: śr sie 06, 08 16:00 pm
autor: Sylwia K
Ja mam samca cipę, hehe.

Mój jest chyba suczy bardziej... no a przynajmniej z wyglądu (nie wliczając świecących w słońcu jajec). dużo pierdzi, żre jak świnia (ale to strasznie brudzi przy jedzeniu i mlaska w dodatku a po posiłku przychodzi i o moje ciuchy wyciera se nos) jak zobaczy jakąś sukę to zapomina o właścicielach, nie ważne czy suczka jest po sterylce czy ma cieczkę czy nie!

Lubi ruchać poduszki, ludzi niektórych a raz ruchał moją tuję (taki krzak) na podwórku :oops:

Ale generalnie jest ze mną emocjonalnie bardzo bardzo związany (tylko ze mną). Wyraźnie wie, ze jestem fizycznie słabsza od męża, jest ze mną w zabawie strasznie delikatny (z nim jest dużo brutalniejszy), słucha się mnie bardziej, większy tez respekt przede mną czuje, bardzo lubi sie przytulać i pieszczochować ze mną i broni mnie przed agresywnymi psami bardziej inż męża.

Jest też bardzo niezależny i krnąbrny.

Myślę, że wszystko zależy od egzemplarza bardziej niż od płci. I suki i samce to super psy.

: śr sie 06, 08 16:59 pm
autor: bulterierka
tak jak Sylwia mówi i suczki i samce sa ok! 8)

: śr sie 06, 08 18:50 pm
autor: Ulti
Miałam sukę co pierdziała i piła wodę tak jakby to było stado hipopotamów, do tego głośno bardzo.

Nasz obecny pies pije wodę nie rozlewając - jedyne co to z fafli kapie ale nie rozciapuje jej na pół pokoju czy kuchni.

Wady psa to wydzielina z siurka, którą mój pies regularnie wyciera we wszystko bo sobie tak lubi tak go wytrzeć wyciągając nogi do tyłu i siurkiem to o spodnie to o pościel :) Już się to znacznie zmniejszyło ale był okres, że wszystko było upaćkane.

Suka to jednak problem cieczki i psy sterczące pod blokiem nie tylko lecą do suczki ale często też śledzą właścicieli bo jednak zapach czują.

Sunie po brzusiu można miziać a psa to kurcze tylko chyba po jajkach heheh no i świecą się te jajka :): ) jak to psie

Ważną zaletą psów jest to, że jak sobie pociupcia to nawet alimentów nie płaci :lol: Za to jak suczkę Ci jakiś dojedzie to masz przerypane długoterminowo :?

Ze względu na feministyczne zapędy skłaniam się ku suczkom jednak mam psa i jestem bardzo zadowolona :D :D

: śr sie 06, 08 22:03 pm
autor: moni-alb
To chyba raczej powiem tak: "choć gryzie i kopie - nie ma jak przy chłopie" :lol: 8)

: pt sie 08, 08 14:04 pm
autor: yzma
ja chyba jednak jestem za psami... choć w przypadku bulików ciężko zdecydować, bo psy bywają bardzo dominujące i trzeba mieć do nich dobrą rękę, której ja niestety nie mam :) ale z drugiej strony suki mają cieczki, co jest wielkim problemem, jeżeli sypiają z nami w łózkach. fakt, można kupić majtki, ale nie sądzę, żeby były w nich szczęśliwe... no i trzeba je zdejmować na każdy spacer. najbardziej boję się ciąży urojonej, bo nie wiem, jak na nią reagować

: śr sie 27, 08 13:51 pm
autor: nadine22
Hej a my mamy suke i jest superowo fajna - nie wiem jak jest z psem - ale moge Wam powiedziec że przezylismy pierwszą cieczke i nie było tak strasznie, więc lepiej się nie sugerowac tym akurat czynnikiem bo da się przezyć :)

: sob wrz 20, 08 15:26 pm
autor: groszek83
To ja zapytam w tym temacie;jeśli w domu są już inne psy i suki,to jaka płeć bulika będzie lepsza?? :?:

: śr sie 19, 09 16:01 pm
autor: tymon
poczytalem sobie troche i zastanawiam sie czy nie zdecydowac sie jednak na suke. przerazil mnie tez fakt ze, jak to ktos poetycko okreslil, psom "ciagle cieknie z fiuta" i chyba trudniej byloby takiego ujarzmic tym bardziej kiedy wyrasta na miniaturowy model bizona.

czy trudno jest zapanowac nad suka kiedy ma cieczke i czy to sie wiaze z jakimis wielkimi przedsiewzieciami?