Strona 1 z 1

BARF a odpornosc- pare faktów z życia wzietych

: czw lip 17, 08 22:54 pm
autor: Edyta Nowacka
Pomijajać przyrost masy psa i to jak rosnie na suchej a na BARFie, to jak mu z geby po suchej wali a po BARFie slicznie pachnie, to jakie pies ma zeby czyste na BARFie a jak sie kamien na suchej odklada, to jakie pies kupy robi- nadmienie ze barfowymi to by sie czasem rzucac mozna - niech ktos po suchej gowienkiem rzuci w kogos - wiec pomijajac te wszystkie fakty i ciekawostki pojawila sie u nas kwestia odpornosci

mlody od operacji je sucha karme - odpornosc do dooopy

mimo iz dostaje wspomagajaco witaminy, cynk, echinacee, biotynę i dodatkowo Roboran H w malej ilosci pojawiły sie problemy ze skora- konkretnie z lapami

rzeczy wychodzily wczesniej jakies tam ale nie skrobal sie, nie lizal, nie rozdrapywal i nie interesowal sie tym, znikalo. Jak to u bulla, co jakis czas cos albo COS wyskoczy

od czasu jak jest na suchej jest jedna wielka dooopa

I ja upatruję przyczyn w suchej karmie

Chce znow przejsc na BARF. O niczym innym nie marze :)

Pojawia sie kwestia tego czy moge Jeżyka uznac juz za zdrowego. Od operacji w koncu minelo trochu- bedzie dwa miesiace. Czy tam sie wszystko juz zaroslo?

chce miec znow zdrowego szczesliwego psa na miesie

: czw lip 17, 08 23:00 pm
autor: Jaga
Myślę, że to jednak royal wychodzi.....bokiem :idea:

: czw lip 17, 08 23:16 pm
autor: Edyta Nowacka
to sucha wychodzi ogolnie obojetnie od nazwy :?

: czw lip 17, 08 23:28 pm
autor: Jaga
Nie zgodzę się - karmienie naturalne + eukanuba było OK natomiast przestawienie Jeżyny tylko na suche i do tego pomieszane rodzaje karm może dawać taki efekt czyli syfolągi. Ja specjalnie nie przepadam za royalem i nie daję ale, znajomi którzy karmili bule royalem też porezygnowali bo za bardzo im nie służył :?

: czw lip 17, 08 23:32 pm
autor: Edyta Nowacka
tez wlasnie mowie. sucha jest dupa

do podjadania a do jedzenia to roznica

: czw lip 17, 08 23:45 pm
autor: Jaga
Dla mnie royal nie nadaje się nawet do podjadania :?

Do podjadania to jest tylko.....wiadomo co ;D

Nie musisz dawać mu kości, ości ani innych okropności, ale inne naturalne żarełko jak najbardziej i coś suchego z jagnięciną - dobrze będzie :idea:

Re: BARF a odpornosc- pare faktów z życia wzietych

: czw lip 17, 08 23:58 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Edyta Nowacka"><s>
Edyta Nowacka pisze:</s>
mimo iz dostaje wspomagajaco witaminy, cynk, echinacee, biotynę i dodatkowo Roboran H w malej ilosci pojawiły sie problemy ze skora- <B><s></s>konkretnie z lapami </B>
rzeczy wychodzily wczesniej jakies tam ale nie skrobal sie, nie lizal, nie rozdrapywal i nie interesowal sie tym, znikalo. Jak to u bulla, co jakis czas cos albo COS wyskoczy
</QUOTE>
Spadła mu odporność po operacji i antybiotykach i mógł złapać grzyba lub wylazł gronkowiec - ja bym zrobiła wymaz :idea:

: pt lip 18, 08 0:06 am
autor: Edyta Nowacka
pojdziemy na wymaz, najbardziej sie boje ze procz tego co bylo to mu jeszcze gronka zafundowali :evil:

: pt lip 18, 08 0:13 am
autor: Jaga
Nie kracz :>

: pt lip 18, 08 0:39 am
autor: Edyta Nowacka
TFU

poczekam na Bauza - niech mi powie ile sie sluzówki goją i wewnetrzne cięcie przewodu pokarmowego. Czy po dwoch miechach mozna powiedziec ze tkanka jest zdrowa?

: pt lip 18, 08 10:25 am
autor: JonSnow
W pełni Cię Edyta rozumiem. Itek jest na BARFie i może nie jest z nim tak różowo, jak z rudą, bo czasami rozwolnienia są, ale dużo, dużo rzadziej niż na weterynaryjnej suchej, a nawet jak ma to potrafi 6-7 h wytrzymać spokojnie, nie trzeba latać co chwila na dwór, ani podawać smecty. Do tego jego problem czerwonych łap się ustabilizował, trochę czasami poliże, raz na 2 tygodnie się go w Hexodermie wykąpie - ale generalnie jest to stan jak na Itka bardzo, bardzo dobry. Jego organizm sam sobie ze wszystkim poradził.

Daj Jożima na wieś na rekonwalescencje skórną.

: pt lip 18, 08 11:33 am
autor: Dorota
Luśka 3 tyg po operacji znowu jadła i je barfa i żyje nadal więc 2 miesiące to chyba ok

: pt lip 18, 08 12:18 pm
autor: Edyta Nowacka
<QUOTE author="Dorota"><s>
Dorota pisze:</s>Luśka 3 tyg po operacji znowu jadła i je barfa i żyje nadal więc 2 miesiące to chyba ok
</QUOTE>
bez ograniczeń? wszystkie kości?

: pt lip 18, 08 12:24 pm
autor: Dorota
tak

: pt lip 18, 08 12:41 pm
autor: MiMi
coco byla na suchej, w ostatnich tygodniach ciazy z przyczyn organizacyjnych bardziej niz zdrowotnych= chwilowy brak dostepu do swiezego miesa i brak mozliwosci zamrozenia duzych ilosci.

myslalam tez o suchej bo ok 4 tyg ciazy zaczela miec zatwardzenia. zatwardzenia minely ale mimo to przeszlismy na sucha z ww powodow.

na wsi po 2,5 tyg uzytkowania eukanuby dla szczeniat i matek karmiacych srednich i duzych ras, wrocilismy do domu i zaczela jesc barfa. teraz mija dwa tygodnie jak jest na barfie. odwiedzili nas wczoraj znajomi, ktorzy widzieli coco tuz po 2 tyg 'suchej kuracji' i teraz po 2 tyg barfowej i od razu stwierdzili, ze teraz coco wyglada duzo lepiej.

mimo, iz karmi i ssie ja 8 smokow, jej siersc jest bez porownania lepsza, swieci sie, nie wyhpada, nie łuszczy sie tak jak wczesniej. moze to hormony.. a moze nie..

mialam wrazenie, ze niedojada na tej suchej bo jej zwyczajnie nie smakuje, owszem na poczatku rzucala sie na nia ale po dwoch dniach euforia minela i ludzie zwracali mi uwage ze w ciazy schudla a przeciez oprocz tego dostawala jeszcze serek i miesko oraz roznosci tylko nie w ilosciach barfowych.

byc moze przejdę jeszcze raz na sucha w celu doswiadczenia, jak juz bedzie po laktacji i w dobrej kondycji - kiedys jak to zrobie, to porownam stan siersci - najpierw barf a potem np miesiac suchej. mam eukanube kolejne 20kg do podjadania i nagrod, jak dostana obie od czasu do czasu to jest atrakcja, ale jako baza jesc tego coco nie chce. nie mowie ze eukanuba jest zla, po prostu lepiej jej sluzyl barf i byla zdecydowanie szczesliwsza wowczas przy i po jedzeniu. :)

pyza takze eukanube traktowala z przymruzeniem oka, chociaz lepiej o niebo niz coco (oczywiscie pyza tez musiala dostawac to samo bo by byla ciezko obrazona :D )

kolejnym minusem sa te za przeproszeniem smierdzace i lepkie gowna o konsystencji dla mnie nie do przyjęcia... i czestotliwosc wydalania mnie rozwala... na barfie mam kilka twardych bobkow - u coco raz dziennie, u pyzy 2-3 razy.

za to zdecydowanie najbardziej sucha dla suk karmiących smakuje krecikowi :D