Strona 1 z 1

dziecko i szczeniak - proszę o rady

: sob cze 07, 08 16:41 pm
autor: baby2104
Rodzice mają bulterierkę - 3 mies szczeniak. Córka ma 1,5 roku. Odwiedzamy ich raz w tygodniu - z 5 godzinek. Jak krok po kroku powinniśmy postępować? Na innym forum na mnie tylko wyjechano - może tu znajdę jakieś konkrety...

: sob cze 07, 08 17:20 pm
autor: Edyta Nowacka
czesciej odwiedzac :) bedzie wieksza radocha :D

a tak serio to tu pare matek jest.

Z malym jest Zmija np. Na pewno sie jakies rady znajda :)

: sob cze 07, 08 18:55 pm
autor: Żmija
Jak najwięcej niech przebywają razem- na kontakt bezpośredni nie pozwalać raczej z psem rozbawionym maksymalnie, tylko z wybieganym- dwa maluchy potrafia nawet zasnąć razem na kocyku. Nie odganiać psa od dziecka, zawsze przy dziecku nagradzać i chwalić. Jesli spotkania są przy dziadkach, to dobrze by było, żeby dziadkowie jednocześnie zajmowali się i dzidzią i psem- pies nie może poczuć się odsunięty. Kontakt z dzieckiem powinien psu kojarzyć się zawsze z przyjemnością. Szanujmy prawa i dziecka i psa. Kiedy jedno chce odpocząc- drugie nie przeszkadza. Dziecko 1,5 roczne może już dawać psu przysmaki z ręki- im więcej, tym lepiej.

Powodzenia, a jesli zjechano Cię na forum dla mam, nie przejmuj się- tam cześć kobitek jest conajmniej dziwna. W razie pytań- pisz :D

relacja

: ndz cze 08, 08 23:17 pm
autor: baby2104
Landrynka jadła mi z ręki kluski. W odróżnieniu od córki nie chlała mnie po palcach :lol:

Wywaliła brzucho i trochę miziu miziu - coś chciała szczypać, ale babcia wciskała jej gryzaka i to działa... Zresztą, gdy zaczynała szczypać - przestawałam miziu miziu - szybko skumała.

Relacje z córką uległy zmianie - sikała za nią tylko 2 razy :wink:

SKacze znacznie mniej, chyba mniej próbuje szczypać... Czy to możliwe w tak młodym wieku? - Oczywiście chodzi o pieska, bo Olka dalej szczypie i gryzie :?

U córki też minął "szał". Interesuje się suczką średnio... Nie kopie jej, ani nie klepie, nie wtyka paluchów w otwory... Załapała, że to nie miś... Kilka razy pogłaskała. Dotyka ją jak kupę :roll: A smakołyk dla pieska zamiast u psa wylądował w jej buzi ;)

Na forum 'psy rasowe' dowiedziałam się, że już wkrótce zagryzie mi dziecko, chociaż jak na nią patrzę to raczej trudno mi w to uwierzyć . Merda ogonem, sika na przywitanie, a tu nagle nie ma ręki :shock: Miałam psy, co prawda innych ras, ale chyba umiem rozróżnić zachowania... Zresztą dlaczego miałaby atakować córkę?

: pn cze 09, 08 13:26 pm
autor: JonSnow
Interesujące, kto takie opinie podawał odnośnie zagryzania dzieci przez bulteriery i w ogóle przez jakiekolwiek psy?

To temat znacznie bardziej skomplikowany.

http://www.dobrypies.eu/dog_and_child.html

http://www.dobrypies.eu/bad_breed.html

http://www.dogs.gd.pl/kliker/

i tam Tłumaczenia, streszczenia i parę artykułów o dzieciach.

Twoj pies i twoje dziecko (Your dog and your baby) - Silvia Hartmann-Kent

i chyba jakaś książka po polsku jest dostępna na ten temat, ale nie pomnę teraz.

: pn cze 09, 08 13:32 pm
autor: Edyta Nowacka
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>Interesujące, kto takie opinie podawał odnośnie zagryzania dzieci przez bulteriery i w ogóle przez jakiekolwiek psy?
</QUOTE>
mohery 8) 8) 8) i ich córki

Trochę zwierzów się przewinęło...

: pn cze 09, 08 23:41 pm
autor: baby2104
W sumie zgadzam się z poglądem, że zwierz do dziecka to min. 6 letniego się nadaje, z natury łagodny...

Pamiętam, jak ugryzł mnie nasz spaniel gdy oglądałam tv... Nigdy jej źle nie traktowałam - raczej nie byłam głupim dzieckiem. Miałam z 8 lat. Jakiś kundel na podwórku podczas zabawy ugryzł mnie w rękę. Z drugiej strony rodzice opowiadali, że w dzieciństwie podeszłam u babci na wsi do ich bardzo groźnego psa - jakiś kudloowczarek - miałam z 2 latka. Babcia mało nie dostała zawału... Misiek pomerdał ogonem, polizał po pysku... ;)

Wydaje mi się, że zrównoważony pies po prostu powinien oddalić się od dziecka, gdy nie ma ochoty na kontakt.

: wt cze 10, 08 1:38 am
autor: Edyta Nowacka
mni tez ugryzł pies. jakos mnie to nie powalilo na kolana i nie zaważyło na moim dalszym zyciu. pies to w koncu pies. drapieznik. jak czlowiek zdaje sobie z tego sprawe a nie porownuje ciagle zwierzaka do czlowieka to daje sobie rade. psy bywaja rozne. pierwszy raz pamietam ugryzl mnie owczarek niemiecki w reke jak bylam w podstawowce. matka opatrujac mnie powiedziala do mnie tylko "zacznij patrzec gdzie pchasz rece i patrz czy pies chce zebys podchodzila- pies tez ma swoje zdanie- tak jak ty" :)

wiekszosc psow od dziecka odejdzie jak nie ma ochoty. szczegolnie takiego ktore sie nie boi i nie jest jakos specjalnie nachalne :) a duza czesc zareaguje sympatycznie. mysle ze psy doskonale zdaja sobie sprawe ze dziecko to taki maly niedorozwiniety czlowiek :D

: wt cze 10, 08 7:53 am
autor: Żmija
A część , nieznająca dzieci- poluje jak cholera. Mam takiego asta na szkoleniu- na Jaska się zasadza, ale ma właściciela, który jest bardzo czujny i wie, co ma....

: wt cze 10, 08 9:18 am
autor: Edyta Nowacka
ten biały? 8)

: wt cze 10, 08 9:23 am
autor: Rysia
Poluje, bo nie ma kontaktu z dziećmi, tylko że czasami o niego trudno zwłaszcza jak się ma "takiego" psa. Ja dziecka nie mam. Jedyne dzieci w rodzinie mieszkają 200 km stąd (2 i 3 lata). Niestety mimo, że pierwsze zetknięcie mojego szczyla z nimi przebiegało bardzo fajnie na resztę już ich rodzice nie pozwalały, głównie dzięki telewizji po tej sprawie z pogryzionym dzieckiem. Za miłe to nie jest, ale słyszałam już że komentowali że Pigor będzie agresywny itd. Rodzina nie pozwala na kontakt a tym bardziej obcy. Ludzie nie chcą dawać swoich piesków by się wąchnęły z moim a co dopiero dzieci. Czasami tylko się zdaży jakiś psiarz co pozwoli by jego dziecko Pigora smyrnęło. I widzę, że przez ten ograniczony kontakt Pigor czasem patrzy na dzieci jakby były z innej planety ;) A tak poważnie to bardzo lubi zwłaszcza je obserwować z balkonu. Leży i patrzy jak grają w piłkę i bez żadnego zbędnego podekscytowania. Po prostu leży, czasem nawet godzinkę.

: wt cze 10, 08 9:28 am
autor: Edyta Nowacka
my na szczescie mamy Agatę 8) To rzeczywiscie trudne zsocjalizowac bulla z dzieciakami bo wiekszosc ucieka - nie dzieci a matek :) Pozostaja tylko dzieci wlascicieli bulli.

Mamy jeszcze jedno małe w wozku ktore sie wychowuje z Boberem. I okazjonalnie Jasia od Zmiji :D Zawsze to coś

: wt cze 10, 08 12:10 pm
autor: MiMi
mnie tez kilka razy ugryzl pies, w tym moj wlasny krecik w pierwszym dniu znajomosci :D jak sie przebywa z psami do adopcji, ryzyko zawsze rosnie. czesc z tych ugryzien spowodowana byla moimi bledami (to bylo wiele lat temu i nie mialam tyle wiedzy i opdowiedzialnosci co teraz)

daj nam linka na forum o psach, chcialabym poczytac :)

powodzenia w wychowaniu dziecka i psiaka!

no właśnie...

: wt cze 10, 08 13:04 pm
autor: baby2104
"zacznij patrzec gdzie pchasz rece i patrz czy pies chce zebys podchodzila- pies tez ma swoje zdanie- tak jak ty"

a dziecku poniżej pewnego wieku trudno to zrozumieć, chociaż moja młoda coś pojęła. Wygląda to tak, że nie wie jak się zachować i woli omijać ;) Ale to nie jest strach - raczej olewka. Wiem jednak, że dziecko uczy się na błędach... 'A co się stanie gdy'.

Pamiętam, że gdy strzygłam naszą sznaucerkę miała wyraz pyska 'niech to się już skończy', a uszczypana nożyczkami tylko pisnęła... Z drugiej strony polowała na wszystkie małe stworzenia :roll: Wiedziała, że dziecko to mały człowiek. Do tej pory uważam sznaucery za najmądrzejsze psy na świecie ;)

Linka wam do forum nie podam, bo wkurzyłam się. Liczyłam na rady a dostałam niemiłe opinie. To jakieś prywatne forum z gazety. Bardziej bym się ich bała niż tego psa. Polski naród...

Nie znam zbyt dobrze rasy bulteriera - przyznaję, dlatego czytam i szukam informacji. Na razie pies szaleje za dziećmi... Pewnie dlatego, że nie wygląda jeszcze na 'groźną' rasę - budzi powszechną sympatię i zachwyt.