Strona 1 z 1

behawiorysta na śląsku??

: czw maja 15, 08 10:45 am
autor: kola
Niestety moja suka ON od kąd jest mały bull z nami coraz bardziej szaleje. do tej pory nie miałam z nią większych problemów teraz stara się go bronić przed wszystkimi dookoła, kiedyś bawiła się z innymi psami kalibru małego bez problemowo teraz tylko skacze z zębami i musi mieć kaganiec cały czas( a zwłaszcza od momentu gdy suka sąsiada cocer spaniel zaatakowała ją teraz jak kola ją widzi to rozszarpałaby na strzępy dziada a moi kochani sąsiedzi wypuszczają dalej to rude coś jak moja suka biega po podwórku, a robi to ok 15 min dziennie bo na dłuższy spacer lecimy do lasu więc mają do dyspozycji pozostały czas i sie nie przejmują tym że to ja znowu zostane pogryziona przez rudzielca jak będe chciała rozdzielić 2 wściekłe psy) podbiega też z agresją do ludzi tzn rozpędza się szczeka i warczy pod nogami i w tył zwrot, nigdy nie łąpie zębami, nie potrafię z tego wybrnąć chciałabym jakoś jej pomóc ale nie wiem jak, dlatego jeśli ktoś ma namiar do behawiorysty na śląsku to byłabym bardzo szczęśliwa.

: czw maja 15, 08 11:01 am
autor: Żmija
Moim zdaniem nie potrzebujesz behawiorysty, tylko szkoleniowca i codziennej pracy - intensywnej pracy dla psa. Poszukaj na psach sportowych. Twój On-ek zachowuje się normalnie jak na On-ka. Pilnuje i broni stada, znalazła sobie dziewczyna zajęcie. Ja wciąż powtarzam, że dobry On-ek, tzn. z popędami na miejscu to wyzwanie, olbrzymia odpowiedzialność, obowiązkowe 2 godziny pracy dziennie. Dlatego nie mam On-ka. Nie miałabym na On-ka czasu i samozaparcia.

Takie zachowanie jak opisujesz spotykam bardzo, bardzo często- ON się na kanapę nie nadaje- to pies albo do sportu albo do roboty. Tak więc szukaj dla psa szkoły- sportowej szkoły i do roboty. Bo tu nie idzie o terapię, czy szkolenie, tylko codzienną p[race z psem przez całe jego życie, do późnej starości. Powodzenia.

: czw maja 15, 08 14:44 pm
autor: JonSnow
Żmija ma rację.

Poszukiwania zacznij od tego miejsca:

www.wesolalapka.pl

Tam powinnaś znaleźć pomoc albo nakierują Cię na właściwą szkołę.

: czw maja 15, 08 21:22 pm
autor: kola
dzięki bardzo za rady. zauważyłam że odkąd kolo ma dużo więcej ruchu to luzuje czasami i nie wkręca się tak bardzo( zauważyłam dzisiaj na spacerze że jak ktoś pojawi się w krzakach to kola nie dostaje od razu szału tak jak to było nie raz), więc tak jak mówicie to jednak nie chodzi o agresję tylko o brak porządnego zajęcia, teraz jest fajna pogoda młody już może łazić z nami na dłuższe spacery więc ok 3-4 godziny albo i więcej :D codziennie czasami co drugi dzień i jest troszkę lepiej, a kurs czy szkolenie zrobimy na wakacjach bo teraz czeka nas sterylizacja jednego i drugiego dziada.

: czw maja 15, 08 22:24 pm
autor: Żmija
Tylko pamiętaj, że kurs Ci sprawy nie załatwi. Tylko preaca codzienna, najlepiej sportowa. Na Śląsku specjalistów od sportu masz dużo, bardzo dużo. I nie o ruch nawet chodzi, tylko o mocne, zdecydowane ale i szalone przaywództwo, jakiego ON potrzebuje. Teraz ma szczeniaka, więc jasne, że zachowania obronne będą się nasilały- bo suka prezentuje swoja pozycję przed młodym, ale i uczy go tych zachowań. Moim zdaniem musisz odciązyć ją z jej "obowiązków" i przejąc odpowiedzialnoś cza stado. Kilka takich owczarkow znam- z właścicielami - psy z piekła rodem. Z kimś inny, kto jasno ustali reguły- aniołki.

: śr maja 21, 08 14:02 pm
autor: kola
kola ma się lepiej, spacery z bullami dużo jej dały, muszę przyznać że trochę instynktu się w niej obudziło i chwilami zaganiała bullki jak owce:) no i nowa zabawa w szukanie "towaru"( woreczek z czymś pachnącym dla psa), na razie w mieszkaniu bo jest dużo bardziej skupiona niż na zewnątrz,