Strona 1 z 2
Jak długo są same w domu?
: pn maja 05, 08 15:24 pm
autor: An_ki
Ile godzin wasze pieski spędzają same w domu? Praujemy z mężem standartowe 8 godzin (+ dojazdy daje nam 9), chcemy pieska, ale boję się czy nie będzie to zbyt długi czas "samotny".
Wiem, że sporo ludzi, którzy pracują maja też czworonoga w domu, ale troche się obawiam. Nie chcę zeby pies przez moje "widzimisię" skazany był na przebywanie samotnie zbyt długo niz jest to w stanie znieść.
Dziękuje za wszelkie odpowiedzi.
: pn maja 05, 08 16:58 pm
autor: emara
Moja nieżyjąca już bulcia zostawała sama w domu 7-8godz. Po pracy szłyśmy zawsze na długi spacer no i żyło nam się razem dobrze

. Gdy wychodziłam do pracy nie protestowała, ale po pracy nie było zmiłuj, jeśli wychodziłam gdzieś to z nią

. Teraz za niedługo zamieszka ze mną mała szczeniorka, biorę miesiąc urlopu, a potem rodzice zaoferowali się do roli niani, zanim mała trochę podrośnie. No ale już od pierwszych dni będzie uczona zostawania w domu, co by potem nie było syreny, gdy będę wychodziła do pracy

: pn maja 05, 08 19:19 pm
autor: Gatita
jak pies jest nauczony czystosci to mysle, ze bez problemu moze zostac w domu podczas nieobecnosci wlascicieli, 8-9 h to zwykle norma jak ktos pracuje., najlepiej jak mozna wczesniej wstac i przed praca wybrac sie na dlugi spacer, zmeczony wybiegany pies zwykle polozy sie spac i bedzie spokojnie czekal na powrot wlascicieli. Po pracy to samo, dlugi spacer i jest ok..wiadomo, ze gorzej ze szczeniaczkiem, ktoremu trzeba poswiecic wiecej uwagi no i zadbac o nauke czystosci wlasnie...najlepiej poprosic kogos o pomoci i zotawiac psiaka w zabezpieczonym pomieszczeniu albo klatce dla bezpieczenstwa i tak samo jak z doroslym wymeczyc troszke prze wyjsciem
: pn maja 05, 08 20:33 pm
autor: aga
moja sukośka tak do 5-6 miesięcy tego czasu nie wytrzymywała ale miała swój odgrodzony bramką pokój i jak nie dała rady to siku, kupolec i co tam tylko jej się podobało. Jak skończyła rok a nawet wcześniej OK, ja wychodzę do pracy a ona leży zawinięta w naszej pościeli i po tych 8śmiu godzinach jak wchodzę to ledwie oczy otwiera bo taka zaspana - tylko jest jedno ale!! ja jestem zmęczona a ona wtedy zabawy, spacerki itd
niestety coś za coś!
: śr maja 07, 08 13:02 pm
autor: mia_mia
u nas bardzo roznie, jak pracuje to zostaje 8-9 godzin, jesli nei ma mnie dluzej to najczesciej staram sie zagonic kogos zeby z nia wyszedl, ale jesli akurat nie moze to spokojnie bedzie siedziec tylko nieco bedzie ja energia roznoscic jak juz wroce:) zawsze przed wyjsciem dluzszy spacer zeby sie suka zmeczyla porzadnie.. na szczeniaka trzeba brac poprawke i dobrze zeby przynajmniej na poczatku nie zostawal sam na tak dlugo.. no i jesli przed praca bedziecie miec czas tylko na szybki spacerek 10minut a po pracy wrocicie zmeczeni i tez bez ochoty na wyprawy z psem to chyba nie ma sensu brac zwierzaka..
: śr maja 07, 08 14:45 pm
autor: MiMi
dokladnie, wszystko zalezy od tego, jaki tryb zycia prowadzicie, jesli po pracy lubicie aktywnie spedzac czas to ok, ale gdy siedzący i po pracy szalenstwa, biegi, dlugi i atrakcyjny dla psa spacer bedzie ostatnia rzecza o której marzycie, to sama wiesz...
najwazniejsze to sobie przed samym soba szczerze odpowiedziec- czy szczeniak na dluzsza mete nas nie wykonczy (w nocy tez bedzie wolal na siku) bedzie obgryzal meble etc. i czy jako dorosły pies nie stanie sie dla was przykrym obowiazkiem,
ja powiem szczerze nie chcialabym juz miec szczeniaka dluuugo
mozecie tez pomyslec o starszym piesku np 8 mcy.
: śr maja 07, 08 15:16 pm
autor: An_ki
Dzięki za odpowiedzi.
Co do trybu życia to przy pięcioletniej córci nawet gdybyśmy chcieli nie ma szans na "nic nierobienie" i lenistwo w fotelu
Miałam już psy i wiem jak to jest, jednak wczesniej mieszkałam z rodzicami, a teraz jesteśmy tylko ja, mąż i córcia. Kocham zwierzęta, pracuję w branży weterynaryjnej więc wiem "w miarę" jak z psiakami postępować - wiem, że ludzie potrafią zostawiać psa i na dłużej samego w domu, jednak nie chcę zwierzaka męczyć.
Za dwa lata córcia będzie sama ze szkoły wczesniej wracać, więc pies nie będzie sam długo w domu.
Pytanie tylko czy wytrzymamy dwa lata czekania na na nowego domownika

: czw maja 08, 08 10:09 am
autor: mia_mia
7latka to nie jest odpowiednia osoba do opieki nad bullterrierem.. nad zadnym psem z reszta..
: czw maja 08, 08 11:07 am
autor: Ulti
Ja postanowiłam, że przez pierwsze parę miesięcy będę z psem spędzać jak najwięcej czasu. Jesteśmy młodzi i dopasowaliśmy godziny pracy tak, że pies do 15 jest ze mną a od 15 z Robertem. Chyba ważne jest żeby na początku pies miał jak najwięcej kontaktu z właścicielem jednak złapanie więzi z psem jest ważne, potem ją trzeba podtrzymywać też.
Dodatkowo jakoś zostawianie takiego szczeniora na tyle godzin w domu samego

Duży pies nie ma aż tyle energii (chociaż u buli to brak energii jest chyba niemożliwy

) i może przetrzymać w domu a szczeniak to najchętniej by 24h na dobę siedział na dworze i poznawał świat.
Chyba dobrym pomysłem jest trochę starszy piesek a i tak warto pomyśleć może nad jakimś tygodniowym urlopem chociaż żeby z psem pobyć, ustanowić mu zasady i sprawdzić jakie będzie miał relacje z dzieckiem. Mój np zawsze skacze na dzieci i większość się boi ale po "oswojeniu" bawi się już normalniej.

: czw maja 08, 08 12:14 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="mia_mia"><s>
mia_mia pisze:</s><B><s></s>7latka to nie jest odpowiednia osoba do opieki nad bullterrierem.. </B> nad zadnym psem z reszta..
</QUOTE>
<B><s>
</s>Nic dodać i nic ująć
</B>
: czw maja 08, 08 12:56 pm
autor: An_ki
Czyli przez najbliższe 10 lat możemy wg Was zapomnieć o nowym domowniku

: czw maja 08, 08 13:51 pm
autor: Aga31
Od razu zaznaczam ża Hamer nie jest wymagającym zbyt wiele ruchu bulem. Juz nie jest, bo tak do 1,5 roku był, ale wtedy Artur miał prace głownie w domu i jak wychodził do klienta to pies zostawał sam na jakieś 3-4 godziny. W tej chwili zmienił pracę i pies 3x w tygodniu zostaje na 9 godzin. Nie jest to dla niego zaden problem bo ten czas przesypia. No chyba ze zostawimy klapki lub kapcie to przerabia je na puzle, ale to jego jedyna niszczycielska dzialalność. Pozostała zawiesił mam nadzieję, że juz na zawsze (czyli kanapy fotele i co tylko wpadło w psyk pozostają w jednym kawałku)

Oczywiście po powrocie trzeba mu poświecać czas, ale to tak zwykla do godziny 20.00, potem bull zapada w zasłużony sen i nawet wyciągniecie go na spacer wymaga z naszej strony wysiłku

Najchetniej śpi tam, gdzie my przebywamy więc kontakt organoleptyczny musi być

: czw maja 08, 08 13:57 pm
autor: Aga31
<QUOTE author="An_ki"><s>
An_ki pisze:</s>Czyli przez najbliższe 10 lat możemy wg Was zapomnieć o nowym domowniku
</QUOTE>
nie koniecznie. Można przecież zorganizowac tak, żeby pies przebywał z dzieckiem tylko w waszej obecności. 7 - latka przeciez chyba też nie zosanie w domu sama

przyzwyczajcie psa od początku do klatki, jezeli zapewnicie mu dziennie odpowiednią ilość ruchu myślę ze da się to zorganizować żeby i pies i dziecko byli wybiegani i bezpieczni. Powodzenia
: czw maja 08, 08 16:42 pm
autor: mia_mia
<QUOTE author="An_ki"><s>
An_ki pisze:</s>Czyli przez najbliższe 10 lat możemy wg Was zapomnieć o nowym domowniku
</QUOTE>
nic na siłe.. jesli wasza sytuacja zawodowa nie pozwala na to to odpuscicie sobie.. po co pozniej sie frustrowac, zwalac na siebie obowiazki zwiazane z psem "bo mi sie nie chce", "bo dopiero wrocilem/wrocilam z pracy".. zostawianie 7latka sam na sam z psem to srednio inteligentny pomysl.. w domu chyba tez nie bedzie sama? wyobrazasz sobie 7latka na spacerze z 30kg bullterrierem? musicie sie liczyc z tym ze pies wymaga sporo czasu a bulle sa specyficzne - to nie owczarki, ktore wykonuja komendy dla samej pracy, mozna swietnie z nimi pracowac ale trzeba znalezc na nie sposob.. i czas..
: śr maja 14, 08 0:20 am
autor: Patrycja
Ile godzin wasze pieski spędzają same w domu?
U Nas jest bardzo ciezko jesli chodzi o zostawanie Tysona w domku.
Zostawilismy go kilka razy i skonczylo sie rozwalaniem mieszkania.
Pewnie to nasza winna .. poniewaz nie byl od samego poczatku uczony zostawania w domku. Zawsze bralismy go ze soba.
Teraz mamy klatke w domu... i zobaczymy jak to bedzie...
