Strona 1 z 1

wielka radosc do obcych

: śr kwie 02, 08 15:54 pm
autor: marika
Rocki gdy jestesmy na spacerku w parku lub lesie i on jet spuszczony ze smyczy a ktos przechodzi kolo nas (przechodzi przebieka przejezdza rowerem) zaraz leci za tym kims i koniec zadne cmokanie nawolywanie po imieniu czy przymilanie sie nie dziala piesio jest jak ja to mowie sprzedany i kompletnie nas ignoruje a najgorsze jest to ze gdy taka osoba np biegnaca nie zatrzyma sie ja musze biec za psem bo ten nawet nie ma zamiaru stanac moje pytanie jest takie jak go tego oduczyc albo przynajmnej zrobic cos by po chwili wrocil :?:

: czw kwie 03, 08 17:24 pm
autor: Edyta Nowacka
Ja w tym momencie uzywam piszczacej pilki. I warunkuje jozina na pilke. Jak poleci, czy do psow czy do ludzi i jest mocno zainteresowany piszcze i pies mi wraca. Mam zamiar go tak odwolywac od wszystkiego. Jak i suka zreszta :)

: czw kwie 03, 08 19:09 pm
autor: Żmija
Używaj linki- upierdliwe, ale nie pozwala na ćwiczenie się w niechcianym zachowaniu. Żeby Cię załamać, powiem Ci, że moja suka dopiero od jakiegos miesiąca mniej interesuje się ludźmi na spacerze- tzn. jest w stanie przejść koło człowieka nie merdoląc do niego. :D mój typ tak po prostu ma. Moja suka witała się z każdym napotkanym człowiekiem. Ale jest skokowa poprawa.

: czw kwie 03, 08 21:50 pm
autor: marika
dziekuje bede probowac tych metod mam nadzieje ze sie uda bo te codzienne biegi chyba mnie wykoncza bo to juz nie ta kondycja co kiedys :lol:

: czw kwie 03, 08 21:53 pm
autor: Ulti
No mój od dłuższego czasu chodzi tylko na smyczy. Luzem jest tylko jak biega zainteresowany za piłką - da się to poznać po moim - i jak bawi się z pieskiem jakimś.

Za dużo ulic z samochodami dookoła, żeby ryzykować jakoś bardziej.

Cierpliwości i powodzenia hehe ja ciągle czekam aż mój w tej kwestii się poprawi :)

: czw kwie 03, 08 21:57 pm
autor: marika
Oj ale ci ludzie tez by mogli sie poprawic widzi taki ze psiak za nim biegnie i zamiast stanac i chwilke poczekac to gna dalej :evil: a jak by sie zatrzymal to i ja nie musiala bym tyle przebiec zanim dogonie malego lobuza :wink: :lol:

: czw kwie 03, 08 22:03 pm
autor: madziulka
Moja też chce się witać z każdym napotkanym człowiekiem.

Ale podeszłam do sprawy inaczej , skoro ona biegnie do ludzi to ja się odwracam wołam ją raz i biegnę w inną stronę i tu instynkt stadny i jej przywiązanie daje znać ... to ja okazuje się ważniejsza niż obcy czy inny pies :)

: czw kwie 03, 08 23:56 pm
autor: aga
<QUOTE author="marika"><s>
marika pisze:</s>Oj ale ci ludzie tez by mogli sie poprawic widzi taki ze psiak za nim biegnie i zamiast stanac i chwilke poczekac to gna dalej :evil: a jak by sie zatrzymal to i ja nie musiala bym tyle przebiec zanim dogonie malego lobuza :wink: :lol:
</QUOTE>
ejjj marika sorki ale jak ktoś nie ma do czynienia z psami to nigdy się tak nie zachowa, wręcz przeciwnie - będzie uciekał. Ja bym się zatrzymała i stała nieruchomo ale większość ucieknie i tego ludziom nie przetłumaczysz!
Co do biegania za ludźmi, moja też tak robiła ale z czasem przeszło i tak jak pisze madziulka iść w przeciwną stronę i wołać nie wiem jak w Twoim przypadku ale u mnie to zadziałało, zatrzymała się, rozglądnęła i zawsze wracała

: pt kwie 04, 08 9:11 am
autor: Żmija
Ucikanie jak najbardziej, ale zdarza się częśc szczeniat, ktore na żadne uciczki, chowania sie etc. nie zareagują, bo nagradzaja się idąc/biegnąc/skaczac na obcego. I ten obcy człowiek jest dla nich nagrodą. Dlatego linka. Bo obcy nie muszą sobie życzyć żadnego kontaktu z naszym psem, nie mowiąc juz o ubłoconym ubraniu. Często obcy człowiek jest dla psa bardziej atrakcyjny- wiekszośc psów z obcym będzie pracowac chętniej niż z wlaścicielem. Obcy ślad jest zazwyczaj dla psa bardziej atrakcyjny od śladu przewodnika.

: sob kwie 05, 08 11:39 am
autor: marika
ejjj marika sorki ale jak ktoś nie ma do czynienia z psami to nigdy się tak nie zachowa, wręcz przeciwnie - będzie uciekał. Ja bym się zatrzymała i stała nieruchomo ale większość ucieknie i tego ludziom nie przetłumaczysz!

rozumiem ze nie kazdy ma sie ochote zatrzymac sama mam kolege ktory boi sie psow czy to dorosly czy szczeniak ma zle wspomnienia z dziecinstwa i teraz jak obcy pies do niego podejdzie to wpada w panike

ale nie stety uciekanie czy chowanie sie na Rockiego nie dziala on po prostu przestaje na nas zwracac uwage gdy kos przechodzi wiec chyba naj leprzym rozwiazaniem bedzie linka a w przyszlosci miejmy nadzieje sie tego od uczy :wink:

: pn kwie 07, 08 23:04 pm
autor: Rysia
A co robić jak już szczenior ucieknie? Na wołanie, przekupywanie, uciekanie itd jest za późno - po ptokach. Jak do niego dotrę to co mam z nim robić? Udawać, że nic się nie stało, czy karcić?

: sob kwie 12, 08 12:18 pm
autor: Beata
Luske uczyłam przychodzić do mnie stosując właśnie ucieczkę i chowanie sie .więc ona nie widząc mnie zaniepokojona bardzo szybko wracała.......... i tak ma do dzisiaj na spacerach co jakiś czas się odwraca patrząc czy jestem

stosuję chowanie sie ..... w ramach przypomnienie że Pani jest najważniejsza :twisted: :twisted: :twisted:

: sob kwie 12, 08 12:20 pm
autor: Beata
Luske uczyłam przychodzić do mnie stosując właśnie ucieczkę i chowanie sie .więc ona nie widząc mnie zaniepokojona bardzo szybko wracała.......... i tak ma do dzisiaj na spacerach co jakiś czas się odwraca patrząc czy jestem

stosuję chowanie sie ..... w ramach przypomnienie że Pani jest najważniejsza :twisted: :twisted: :twisted:

ale linkę tez stosowalayśmy.a tak w ogóle to nie puszczałam psa luzem tylko na fleksi tam gdzie byli ludzie, bo szczerze mówiąc ................nie wszyscy kochają psy, każdy ma prawo czysty i nie podeptany wrócić do domu..........a z bullami to różnie bywa 8)

: wt maja 06, 08 13:44 pm
autor: Rysia
<QUOTE author="Rysia"><s>
Rysia pisze:</s>A co robić jak już szczenior ucieknie? Na wołanie, przekupywanie, uciekanie itd jest za późno - po ptokach. Jak do niego dotrę to co mam z nim robić? Udawać, że nic się nie stało, czy karcić?
</QUOTE>
Sorki, że wracam do starego tematu, ale odp mnie interesuje a nie znalazłam owej.
Stosuję linkę, ale od czasu do czasu puszczam małego samopas chociażby po to by sprawdzić czy już mu się w łebku poukładało i się pilnuje. Nie chcę, żeby całe życie chodził na lince. I jest tak, że czasami jest super tzn. biega za piłką, a jak widzi inne psy to tylko patrzy na nie i zostaje ze mną. Niestety, bodajże wczoraj, zachciało mu się gonić karetkę na sygnale. Wprawdzie tylko trochę do niej podbiegł i wrócił, ale nogi miękkie miałam przez chwilkę. Po takich sytuacjach niechętnie puszczam go luzem, a nie chcę tego bo wiem że się nie nauczy chodzić sam w ten sposób. Znając małego to jestem pewne, że podobne sytuacje będą miały miejsce bo mimo, że na smyczy może się wydawać że go coś nie interesuje to jak biega sam włącza mu się eksplorator.
Tak więc ponawiam pytanie: jak pies ucieknie i muszę go gonić to jak go dorwę to mam go skarcić czy udawać że nic się nie stało?

: wt maja 06, 08 13:59 pm
autor: JonSnow
Możesz go lekko skarcić słownie. Nic więcej nie jest własciwe, przy większej karze w przyszłości będzie Cię jeszcze bardziej unikał. dlatego linę stosuje się do skutku, a 'sprawdzanie' lepiej pozostawić na teren, gdzie można kontrolować psa w pełni. Teraz, gdzie było słychać karetkę raczej do takich nie należy.