Strona 1 z 1
na kanapie.
: śr mar 12, 08 8:52 am
autor: bauz
Trusia ma 20 m-cy, jest ukochaną przytulanką, nigdy nie okazywała agresji wobec domowników, jest oazą cierpliwości wobec Bobiśki. Śpi z nami w łóżku, można ją przesuwać, osduwać, robić z nią co się chce. Kości trzymam jej w ręce, jedzenie w ogóle dostaje z ręki.
Nie widziałem tego, ale opowiadała mi żona i córka: wieczorem Truśka drzemie sobie na kanapie, budzi się i warcząc skacze jakby do gryzienia, przy czym tylko uderza pyskiem. Żonę uderzyła dwa razy, córkę raz (faktycznie, "podbiła" jej oko). Córka mówi że się jej nigdy nie bała i nie boi, ale wtedy wystraszyła się jej. W ciągu dnia i zawsze jak ja ją widzę jest tą samą słodką Trusią. Zareagować chyba trzeba, ale jak? Liczymy na Waszą pomoc.
: śr mar 12, 08 9:14 am
autor: Edyta Nowacka
to pierwszy taki incydent? czy osobne trzy?
: śr mar 12, 08 9:25 am
autor: bauz
Osobne trzy w dwa dni pod rząd.
: śr mar 12, 08 9:26 am
autor: Edyta Nowacka
poczekamy na JS. Na pewno cos poradzi
Poszedl z Baja na spacer
: śr mar 12, 08 9:38 am
autor: bauz
OK, czekam.
: śr mar 12, 08 9:56 am
autor: emara
No u mnie takie historie zaczęły się gdy Haszi skończyła 18miesięcy. Też wcześniej spała ze mną w łóżku i można było robić z nią wszystko, więc byłam w głębokim szoku jak z dnia na dzień zaczęła bronić tego łóżka. Nigdy mnie nie ugryzła, ale nastraszyć nastraszyła nie raz. Dzięki JonSnow problem opanowałyśmy, ale trwało to parę miesięcy, a co najmniej rok w łóżku nie spała. Potem wróciłyśmy pod wspólną kołderkę

. Trzymam kciuki i życzę powodzenia w pracy z Truśką

: śr mar 12, 08 10:15 am
autor: bauz
Tak, tylko że mnie ciężko będzie (chyba) cokolwiek z tym zrobić, bo we mnie Truśka jest wpatrzona jak w obraz i nie to, że w stosunku do mnie, ale nawet w mojej obecności nigdy nie popełniła takiego faux pas. Nie wyobrażam sobie, by wygonić je z łóżka (którego nota bene nie bronią)...
: śr mar 12, 08 10:19 am
autor: Edyta Nowacka
coz. wydaje mi sie ze bedziesz musial sie spiąć w sobie i zrobić to co dla psa jest najlepsze i dla twojej rodziny i pracowac pracowac pracowac
wylaczyc takie myslenie jak powyzej
: śr mar 12, 08 10:26 am
autor: bauz
Edi, ja wiem, tylko że nie chciałbym, by Truśka poczuła zę jest przeze mnie niesłusznie ukarana. Gdyby była niesforna dla wszystkich - OK, znajdujemy jakieś wyjście "uniwersalne",ale w takiej sytuacji, gdy incydentalnie zachowała się niestosownie jedynie w stosunku do moich kobiet, to chyba i postępowanie trzeba zróżnicować - inaczej ja, inaczej one, czyż nie? Radźcie co i jak.
: śr mar 12, 08 10:29 am
autor: Ulti
Ciekawe czy do kogoś spoza domowników by się tak zachowała? Ona tak skacze jak się do niej podchodzi czy nawet jak ktoś siedzi tylko obok?
Co do wyganiania z łóżka - bauz może warto bo to się jeszcze jakoś pogłębi i jeszcze kogoś ugryzie? Emara Ci napisała, że po zlikwidowaniu problemu wróciła z Haszi pod wspólną kołderkę.
Powodzenia w pracy z Trusią

Na bank znajdziesz jakieś rozwiązanie tej sytuacji ale to chyba jednak będzie wymagało jakiś wyrzeczeń i konsekwencji dla Trusi niestety - musi na jakiś czas stracić przywileje niektóre, żeby przypomniała sobie gdzie jej miejsce.
: śr mar 12, 08 10:35 am
autor: Edyta Nowacka
<QUOTE author="bauz"><s>
bauz pisze:</s>Edi, ja wiem, tylko że nie chciałbym, by Truśka poczuła zę jest przeze mnie niesłusznie ukarana. Gdyby była niesforna dla wszystkich - OK, znajdujemy jakieś wyjście "uniwersalne",ale w takiej sytuacji, gdy incydentalnie zachowała się niestosownie jedynie w stosunku do moich kobiet, to chyba i postępowanie trzeba zróżnicować - inaczej ja, inaczej one, czyż nie? Radźcie co i jak.
</QUOTE>
js ci powie dokladniej jak bedzie co trzeba robic
ale nie wydaje mi sie zeby mozna to zroznicowac ze tylko twoje kobiety beda pracowac a ty nie bo ciebie nie zaatakowala
wszyscy beda musieli
a trening z psem i wprowadzenie pewnych zasad niekoniecznie zostana odebrane przez psa jako kara. bo im sie wiecej pracuje z psem tym pies bardziej zadowolony. mowie z wlasnego doswiadczenia
: śr mar 12, 08 10:43 am
autor: bauz
<QUOTE author="Ulti"><s>
Ulti pisze:</s>Ciekawe czy do kogoś spoza domowników by się tak zachowała? Ona tak skacze jak się do niej podchodzi czy nawet jak ktoś siedzi tylko obok?
</QUOTE>
Nie, no spoko. Tak jak opisałem - to były incydentalne przypadki, nie jest tak, że skacze gryzie czy "grozi". W stosunku do obcych jest nieufna i wyraźnie stara się ich zdominować, ale agresji (w stosunku do osób akceptowanych przez nas) nie okazuje. Pozwala się głaskać (także po brzuszku), przyjmuje łakocie ale... potrafi okazać niechęć temu, komu ja poświęcam zbyt dużo czasu ( np. szczypnie go zębami, wchodzi między mnie a tego osobnika bardzo starając się zainteresować mnie sobą) - jest...zazdrosna. NIGDY nie zachowywała się niebezpiecznie.
: śr mar 12, 08 13:36 pm
autor: JonSnow
Robert masz priva.
Ps. Wszelkie dane kontaktowe do mnie sa na mojej stronie, tej z podpisu poniżej.
: śr mar 12, 08 18:45 pm
autor: Margola
bauz a czy będziesz mógł dalej w temacie napisać jak Wam idzie praca z suką i o co tak naprawdę jej chodzi z tym kłapaniem? życzę powodzenia w układaniu Trusi i pozdrawiam

: czw mar 13, 08 15:33 pm
autor: Jaga
A może za dużo surowego, czerwonego mięska dostaje
Ponoć niektóre psy tak żywione zaczynają mieć za dużo dynamitu w doopie
