Strona 1 z 1
Mały nie chce spać w nocy w klatce
: pt sty 18, 08 10:46 am
autor: Edyta Nowacka
Jak w temacie.
Jak zamykam Jożima na noc w klatce to budzi mnie średnio co 1,5 -2 godziny i jeszcze sie chce bawić podczas tych pobudek koło pół godziny. Jak śpi ze mną i z Agnieszka w łóżku to przesypia całą noc spokojnie z jedna tylko przerwa na siusiu około 4tej. Tylko siusiu i zaraz spać
JonSnow nastraszył mnie ze jak będzie spał w łóżeczku to będzie prawdopodobieństwo agresji domowej etc etc. Tyle że ja widzę że on jest grzeczniejszy jak śpi w łóżku, no i to przesypianie całej nocy tez jest dla mnie wygodne. Jest wtedy mega grzeczny
Cały czas nasladuje agnieszkę wiec śpi w łózku jak ona
Jakby mówił "i just wanna be a part of the moment"
Jakie sa wasze doswiadczenia? Pozwalaliscie spac w łóżku? Czy wkładaliście do klatki albo na poslanie?
: pt sty 18, 08 10:58 am
autor: Złośnica
Jak miałam Gadgeta to zamykałam go na noc do klatki razem z Dodą albo z Lugerem na zmianę i przesypiał mi całą noc bez problemu. Jak chciał siku czy kupe to dyszał bądź popiskiwał a potem spowrotem do klatki.
Z Lugerem było tak samo jak był mały tyle że spał samotnie. Miziu miziu i zabawa przed spaniem tak do 23 żeby go zmeczyć i przesypiał spokojnie do 6 rano.
: pt sty 18, 08 11:25 am
autor: Edyta Nowacka
no a ten chyba przez fakt ze agniecha jest ze mna piszczy co dwie godziny
Moze ja wsadze i ja i jego do klatki. zeby nie bylo faworyzowanych
: pt sty 18, 08 12:58 pm
autor: McDalena
Edyta, Leon śpi z nami. Jak był mały próbowaliśmy wszystkiego, żeby spał w na swoim posłaniu, lub w klatce. A on nic tylko do łóżka. Odkąd przestaliśmy wywalać go z łóżka, zrobił się spokojnieszy i normalnie szczęsliwy. Mówię mu, złaź bo rozkładamy łózko, złazi w momencie. Po rozłożeniu uwala się od razu, zwija w rogalik, i spokojnie zasypia.
A Beza pośpi chwilę z nami, a potem jak już zrobi się jej gorąco, wyłazi spod kołdry i maszeruje sama do klatki. Klatkę mamy obok łózka. Poza tym od pierwszych dni uczyliśmy ją, że tam jest jej miejsce i nawet w czasie dnia, jak zbyt poszalała z Leonem to zamykaliśmy ją tam i szybko się przyzwyczaiła.
: pt sty 18, 08 13:03 pm
autor: Edyta Nowacka
no ja właśnie nie wiem na co sie zdecydować. Jak nie zda egzaminu kilkudniowe umieszczanie go tam z agnieszką (choć dla agnieszki to tez bedzie przykre wszak od zawsze spi ze mna) to chyba pozwole mu spac w wyrku

jest o niebo grzeczniejszy i wiecej spi
: pt sty 18, 08 13:16 pm
autor: McDalena
Wiesz, ja dużo bym dała, aby psy nie spały w wyrku, ale jak widzę takie śpiące , spokojne anioły, to widok ten wynagradza mi wszystko inne. Nie mówiąc już o ciepełku...

: pt sty 18, 08 15:08 pm
autor: Ulti
No mam ten sam dylemat co Edyta, chociaż u mnie mały jak go nie wpuszczam na łóżko to śpi na ziemi ale obok klatki, a nie tak jak powinien w środku i w nocy też budzi bo chce na łóżko - nie zamykałam klatki na noc jak na razie.
Gorszym problemem jest to, że mój maluch upodobał sobie klatkę do sikania i kupkania. Pomijam fakt, że póki co załatwia się prawie wszędzie ale niestety ma częsty odruch, że idzie do klatki i tam sika na swoje posłanie i te gorsze sprawy też tam załatwia.
Czemu uznał klatkę za swoją toaletę i jak go tego oduczyć?
Jak wieczorem kładziemy się spać to usypiam go u siebie na kolanach a potem jak zaśnie to wkładam do klatki - budzi się co jakiś czas i wychodzi, próbuje na łóżko wchodzić itp ale to chyba dobry sposób na przyzwyczajanie go do spania tam
Bardzo proszę o pomoc bo już sama nie wiem co by tu wymyśleć.
: pt sty 18, 08 22:01 pm
autor: logo
witam LOGO na poczatku tez sikal do klatki ale samo mu przeszlo, po prostu co jakis czas pralam koc. teraz ma 5 miesiecy i juz tego nie robi. trzeba bardzo czesto wychodzic na dwor nawet odrazu po tym jak sie zalatwi w domu. oczywiscie czasami zdaza mu sie siknac na podloge ale jest juz znacznie lepiej, gdy sikal to go nie karcilam tylko sprzatalam i na dwor. ze spaniem na lozku tez byl problem ale konsekwentnie, czasem do 3 nad ranem przenosilam go na jego poslanie. najpierw mial koc kolo luzka zeby go jeszcze miziac przed snem, potem przenieslismy koc do klatki i teraz prawie cala noc spi w klatce( prawie bo rano jakims cudem znajduje sie na mojej poduszce

)my sie kladziemy on tez do luzka wiec przenosze do klatki, on wraca znow przenosze i tak do skutku az zasypia w klatce. przede wszystkim duzo cierpliwosci i nie mozna mu pokazywac ze sie gniewasz. jak z dzieckiem

: czw sty 24, 08 2:01 am
autor: Edyta Nowacka
powinnam być twarda a nie jestem. Pod względem błędów wychowawczych rozczarowałam sama siebie

: czw sty 24, 08 7:46 am
autor: maszkara
Witam,
Nasz "malec" wczoraj skończyl 4-mce, a z nami jest od czterech tygodni

od pierwszego dnia jak do nas trafił nie pozwalaliśmy mu wskakiwac do łóżka i na sofę w duzym pokoju...mówimy stanowczo "fee" i pies zaczyna chyba zaczyna łapać, że nie ma co liczyć na spanie w łóżku

moze i od czasu do czasu chcialoby sie go zawołac zeby wskoczyl i spał z nami, ale jesli tylko raz sobie na to pozwolimy no to koniec i pies juz wtedy nie odpusci...

Jesli nie chcemy zeby wskakiwal nam do łóżka to my nie możemy odpuścić...hehehe
Mały ma swoją klateczkę, gdzie przesypia cala noc...no chyba że od czasu do czasu zrobi nam "mokrą" bądź "śmierdzącą" niespodziankę...hehehe
Ale za to nie odmawiamy mu tego zeby spal na naszych nogach kiedy siedzimy na dywanie...on to poprostu uwielbia, zasypiac na naszych nogach

nie wiem czy to dobrze czy nie, ale narazie nam to nie przeszkadza, do czasu kiedy bedzie wazyl 30 kg...
Pozdrawiamy,
Gosia, Abdrzej i Bono
: czw sty 24, 08 8:40 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="maszkara"><s>
maszkara pisze:</s>moze i od czasu do czasu chcialoby sie go zawołac zeby wskoczyl i spał z nami, ale jesli tylko raz sobie na to pozwolimy no to koniec i pies juz wtedy nie odpusci...

Jesli nie chcemy zeby wskakiwal nam do łóżka to my nie możemy odpuścić...hehehe
</QUOTE>
a wg mnie to kwestia wypracowania pewnych komend i zachowań. Mały Luger ( do 5-6 miesiąca ) spał w klatce, potem ze mną w łózku przez 2 lata a teraz śpi na swoim posłaniu. Jak ma zaproszenie do łóżka to wskakuje jednym susem a jak póbuje się pakować na wyrko bez pozwolenia to dostaje komendę NIE lub ZEJDZ i po sprawie.