Strona 1 z 1

nauka czystosci

: pn lip 10, 06 10:15 am
autor: Gothika
Cerberek zamieszkał z nami 4 lipca, jako 10 tygodniowy papiszon.

Zaczęłam tak, po kazdej jego drzemce wyprowadzam go na dwór i mówie do niego "zrób siusiu" :P obserwuję go tez, kiedy ziewa i sie wierci i jest niespokojny, wyprowadzam go, w nocy tez :P

(były tylko dwie wpadki :P jedna zadka kupka w nocy po szczepionce i raz zesikał się)

załatwia się na dworze, wydaje mi się ze juz zaczyna kojarzyc ocb.

działam na takiej zasadzie, kiedy sie naje lub napije , po jakims czasie zaraz wychodze z nim, jak sie go obserwuje mozna wyczuc, tak samo po kazdej drzemce na sikanie na dwór, i narazie wszystko idzie w dobrym kierunku

: pn lip 10, 06 12:05 pm
autor: niezwyciężona
Ja z Atisem nie mialam wielu problemów. Specjalnie wzielismy wolne zeby z nim byc . Zaskoczył nas. Pierwsza noc przespał jak suseł, a rano wstalismy przed nim i jakby tego było mało trzeba było go budzic. :D Zawsze wychodzilismy z nim jak tylko zauwazylam ze wstaje i zaczyna łazikowac.W ciagu tyg. nauczył sie przychodzic do nas i prosic o wyjscie. Niestety do tej pory nie nauczyl sie z tego powodu piszczec, przychodzi tylko, wchodzi na kolana i robi głupia mine. Takze najlepszym wyjsciem zeby nie zasikal wszystkiego jest dobre pilnowanie. Szczeniaki duzo spia i wstaja tylko jak sa głodne lub chca sie zalatwic.

Moze kwestia szybkiego nauczenia psiaka załatwiania sie na dworze było to,ze 2 tyg. bylam w domu, zostawał maksmalnie na 2 godziny sam w dzien( bo noce i tak przesypial) i wtedy tez spał. :D

I oczywiscie obowiazkowy spacer zaraz po jedzeniu. :D

: ndz lip 16, 06 16:27 pm
autor: ikaa
u mnie wygladalo to tak ze napoczatku wychodizlam z Vesta co godzinke potem stopniowo jej wydluzalam ten czas i w koncu pojela :) mysle ze duzo ceirpliwosci potrzeba ale napewno sie szybko nauczy

: pn lip 17, 06 9:33 am
autor: Gothika
zgadza się, dodam jeszcze , ze z psem trzeba duzo "rozmawiac" wbrew pozorom pies zapamiętuje słowa, potem je kojarzy z okresloną czynnością, a przy okazji rozmowy pomagają w nawiązaniu kontaktu emocjonalnego właściciela z psem :)

: sob lis 11, 06 0:19 am
autor: usiak_dw
uff a moja probuje wejsc do kuwety dla kota... to znak ze czas na kupke, a jak piski lub siedzenie na progu to siusiu...

: ndz lis 12, 06 21:04 pm
autor: bulle
kiedy dostalam do domu vicka mialam to szczescie ze moglam byc z nim w domu cale dnie. spacery byly wiec o stalych porach. juz jako maluch byl spiochem i nie wstawal przed 10 :D :D spacery byly o 10, 13, 16, 19, 23. oczywiscie zadnego jedzenia po 19. dzieki temu tych niemilych niespodzianek bylo bardzo malo.

vincentovi dodalam jeszcze siedzenie pod drzwiami zanim zalozylam buty i kurtke (zeby sie pod nogami nie krecil). sama sie zdziwilam kiedy vicek po 2-3 tygodniach sam poszedl pod drzwi kiedy mu sie chcialo siku. do tej pory vicek biegnie pod drzwi kiedy jest na niego pora.

teraz stosuje to samo z theodorem.

jego nauka idzie z oporem bo mial juz skonczone 4 miesiace jak do mnie trafil. juz rozumie ze kupy to sie raczej w domu nie robi ale siknac jeszcze potrafi.

: śr lut 07, 07 8:28 am
autor: ZeRoZeRoRaZ
mam pytanie w tym temacie

Moj psiak ma 6 miesiecy ale potrafi jeszcze 'napaskudzic' w pokoju

Fakt ze zaczyna sie wczesniej wiercic krecic i wachac dookola

wiec teraz bede go wyprowadzal jak tylko zaobserwuje takie zachowanie

ale niestety nie ma mnie przez caly czas w domu i sie zastanawiam

jak zrobic zeby podczas mojej nieobecnosci nie napaskudzil

Moj wspollokator tez nie zawsze ma czas zeby z nim wyjsc

a jego pies ma 7 lat i wie czego nie wolno robic w mieszkaniu

wiec nie ma takiego problemu

I jeszcze jedna kwestia - w innym temacie przeczytalem

ze najpierw nalezy wyprowadzic psa a po spacerze go nakarmic

zeby nie porobily mu sie jakies wrzody czy cos a tutaj pisze cos

wrecz przeciwnego - zeby najpierw nakarmic a pozniej za potrzeba

wiec jak to w kocnu wyglada??

: śr lut 07, 07 19:20 pm
autor: Kasia
Zachowanie psa to skutki schroniska. Znów cierpliwość i KLATKA. Poczytaj o tym w innych postach.

: czw lut 08, 07 7:51 am
autor: ZeRoZeRoRaZ
postepy:

wczoraj jak wrocilem to po chwili zaczal sikac

krzyknalem na niego dalem klapsa i przestal

i od razu wyprowadzilem go zeby na zewnatrz zalatwil swoja potrzebe

oczywiscie zachecajac 'idz sie wysikac'

no i zrobil co mial zrobic

Do wieczora jeszcze 3 razy zaobserwowalem jak zaczyna sie wiercic

i zaraz go wyprowadzalem i po wyjsciu zachecalem zeby sie wysikal

efekt:

- rano podloga byla czysta :D

zobaczymy co bedzie po powrocie z pracy :D

: czw lut 08, 07 7:55 am
autor: Kraina Chichów
<QUOTE author="ZeRoZeRoRaZ"><s>
ZeRoZeRoRaZ pisze:</s>
wczoraj jak wrocilem to po chwili zaczal sikac
krzyknalem na niego dalem klapsa i przestal
i od razu wyprowadzilem go zeby na zewnatrz zalatwil swoja potrzebe
oczywiscie zachecajac 'idz sie wysikac'
no i zrobil co mial zrobic
</QUOTE>
no i tu brakuje mi jeszcze jednej linijki: wychwalilem go, wykochałem, wymiziałem i wycałowałem :wink:

: czw lut 08, 07 7:58 am
autor: ZeRoZeRoRaZ
mniej wiecej wlasnie tak :D

: czw lut 08, 07 10:28 am
autor: Magdalena
<QUOTE author="Kasia"><s>
Kasia pisze:</s>Zachowanie psa to skutki schroniska. Znów cierpliwość i KLATKA. Poczytaj o tym w innych postach.
</QUOTE>
Psiak nie jest ze schroniska :)

: czw lut 08, 07 14:20 pm
autor: FIFI
Szczeniaki najpierw karmimy a potem robia kupke,wiec to logiczne ze trzeba wyprowadzic. To o czym pisales dotyczy raczej psow doroslych, ktore skacza ostro biegaja i w zwiazku z tym moze im sie cos stac (np skrecenie roznych narzadow wewn. itd..)

: czw lut 07, 08 21:10 pm
autor: Ulti
Zastanawia mnie to kiedy taki szczeniak ma na tyle duży pęcherz żeby to siusiu jakoś dłużej wytrzymywać??

Chodzi mi o fizyczne możliwości psa a nie o samo nauczenie go gdzie to robić.

Mój psiak w większości robi wszystko na dworze czasem jednak siusia w domu np jak wytrzymać nie może przy czym nie kręci się ani nie cuduje tak że ciężko wyczuć. Stąd moje pytanie kiedy można od niego wymagać załatwiania się poza domem??

Wychodzę z nim często i ładnie na dworku siusia jak tylko stanie na trawce więc wydaje mi się, że wie że tam musi jednak nie piszczy ani nie "prosi" w żaden sposób o wyjście na dwór po prostu jak ma potrzebę to ją załatwia :) :wink:

Nie strofuje go za to bo jeszcze nie jest w stanie trzymać siusiu ale przyjdzie moment, że jednak będzie można od niego wymagać wstrzymania się na 5 minut abym ubrała buty i wyszła.

Mieszkamy w bloku więc luksus otwarcia drzwi i wypuszczenia psa odpada :)

: czw lut 07, 08 21:29 pm
autor: bandida
My z kolei do 5 miesiąca życia Hosi mieszkaliśmy w bloku i najczęściej bywało tak, że suka robiła kupsko w domu po spacerze :lol: , bo na spacerze było zdecydowanie więcej ciekawych doznań i o fizjologii się zapominało. Od momentu kiedy zamieszkaliśmy w nowym domu zrobiło nam się trochę żal :twisted: nowiutkich parkietów i zaczęliśmy tłumaczyć dziewczynce inaczej. Wytłumaczyliśmy jej zamykając ją na noc w skiperze i o dziwo okazało się, że sunia może wytrzymać :shock: całą noc. Po takim jednokrotnym zamknięciu już nam się więcej w domu niespodzianki nie zdarzyły. Teraz jak chce wyjść okazuje to bardzo dosadnie. Staje pod drzwiami i szczeka.