Strona 1 z 1

Jak radzić sobie z małym Bulikiem

: wt wrz 04, 07 11:47 am
autor: bauz
Witam podzielę sie z Wami uwagami na temat wychowania Bulterierów. Mam dwie suczki, 14- i 8-miesięczną. Wczesniej miałem psa, który już dawno temu odszedł za Tęczowy Most. Pamiętać należy, że bulisie to psy o ogromnej sile i potencjale waleczności oraz o niebywałej inteligencji, co czyni je niezależnymi i nieco niesfornymi. Ale pod maską niezłomnego wojownika kryje się niezwykle wrażliwa "osobowość", wymagająca poświęcenia mu czasu i nieskąpienia pieszczot. Właśnie zwrócenie uwagi na "rozpieszczanie" bulika, oczywiście z zachowaniem zasady, że czego nie wolno, to nie wolno, jest kluczem. Ewentualne powarkiwania czy inne próby zdominowania nas należy lekceważyć lub, zależnie od sytuacji "karać" przerwaniem zabawy czy krótkotrwałym zamknięciem w klatce. NIGDY, przenigdy nie bić! Karmić najlepiej z ręki, to naprawdę wyrabia więź i zaufanie, choć jest czasochłonne. Ale dostarcza dużej przyjemności. Nie być drobiazgowym, naprawdę nie ma żadnego znaczenia, kto pierwszy przejdzie przez drzwi, czy temu podobne pierdoły. Najważniejsze to poświęcać naszemu bulikowi jak najwięcej czasu i unikać karcenia, a wzmacniać nagradzaniem zachowania pożądane. Bez problemu wasz bulik będzie realizował komendę "do mnie", Jeśli zawsze dostanie za to coś, co lubi, pogłaskanie nie wystarczy. NIGDY nie uczyć Bulteriera agresji i nie egzekwować bezwzględnego posłuszeństwa, do tego kupcie owczarka niemieckiego. Przebywanie w towarzystwie bulików, zwłąszcza kilku, może być bardzo przyjemne, pod warunkiem zachowania zasad wzajemnego szacunku i konsekwencji w naszym zachowaniu. Do tej pory (odpukać) nie mj=iałem problemów ze swoimi bulikami. Chętnie odpowiem na konkretne pytania.

: wt wrz 04, 07 12:16 pm
autor: niezwyciężona
Bauz czy o tym ze glaskanie nie wystarczy mowisz w konteksciee nowej komendy?

Uwazam ze glaskanie i inne formy pieszczot czyli uzywanie glosu, entuzjazm , zabawa z psem sa tak samo wazne jesli nie wazniejszze od nagrod w postaci smakolykow. Bo nagle sie okazuje ze nie masz nagrody i nie masz psa nie mowiac juz o budowaniu wiezi pomiedzy wlascicielem a psiakiem.

Pies powinien pracowac dla seibie i ciebie a nie dla smakolyka. Trzeba pameitac ze smakolyk nie moze byc lapowka. Przyjdziesz to dostaniesz. ( takei male uproszcenie :wink: )

Faktycznie w przypadku nowych komend musimy uzywac smakolykow ale tez nie mozemy zapominac o innych formach nagradzania.Z czasem mysle czesc smakolykow powinnismy zastapic wlasnie nagroda glosowa zabawa .

Smakolyk nie moze byc jedyna forma nagrody.Dobrze anpisales o nieskapieniu pieszczot ktore wlasnie powinny byc rownie wazne w szkoleniu jak smakolyki

:D

: wt wrz 04, 07 12:41 pm
autor: JonSnow
Warto trochę poszperać na forum i nie powtarzać tematów, aby zachować porządek i przejrzystość.

http://www.forum.bulterier.pl/oglnie-ja ... t1321.html text="http://www.forum.bulterier.pl/oglnie-ja ... t1321.htmlhttp://www.forum.bulterier.pl/oglnie-jak-uoy-psa-vt1321.html>

http://www.forum.bulterier.pl/zabawy-ma ... vt411.html text="http://www.forum.bulterier.pl/zabawy-ma ... vt411.htmlhttp://www.forum.bulterier.pl/zabawy-maego-bul ... vt411.html>

http://www.forum.bulterier.pl/poczatkujaca-vt889.html

http://www.forum.bulterier.pl/czy-takie ... vt384.html text="http://www.forum.bulterier.pl/czy-takie ... vt384.htmlhttp://www.forum.bulterier.pl/czy-takie-zachow ... vt384.html>

To pierwsze z brzegu tematy powiązane z poruszanymi przez Ciebie zagadnieniami. Każde z nich jest dość obszerne. Metody nagradzania również.

re

: wt wrz 04, 07 16:25 pm
autor: bauz
Niestety, czy się to moim interlokutorm podoba, czy nie, pies zdecydowaną większość naszych poleceń realizuje (jeśli w ogóle) to właśnie dla spodziewanej nagrody, wierząc, że ją dostanie. I zawsze ,w miare naszych możliwości, powinien ją dostać. "Dodatkowo" może to być miły gest, np.pogłaskanie czy ciepłe słowo. Pozwoli to nam zachować twarz, gdy musimy wydać naszemu bulikowi komendę nie mając dlań spodziewanego smakołyku. Co ma byc ta zasadniczą nagrodą, to już sprawa indywidualna, jednakże według mnie najskuteczniejszy jest smakołyk. Pamiętać należy, że jedna niewykonana komenda, co gorsza bezskutecznie kilkakrotnie powtórzona, bardzo nadszarpnie nasz autorytet. Zaś wiara w to, że pies realizuje nasze polecenia "dla nas" jest bardzo szlachetna, ale nieprawdziwa. Takie kojarzenie wymaga tzw. wyższej czynności nerwowej, do której nasz pies - mimo wielkiej miłości, jaką go darzymy - nie jest zdolny.

: wt wrz 04, 07 17:41 pm
autor: JonSnow
W opinii interlokutora nr 2, a w zasadzie porządkowego (zbyt duża ilość tematów poruszających te same aspekty nie jest potrzebna, zwłaszcza w działach o wychowaniu/zachowaniu i zdrowiu) bardzo spłyciłeś temat nagradzania.

: wt wrz 04, 07 23:15 pm
autor: Kasia
Moja sucz zdecydowanie przedkłada dobre słowo i pieszczotę nad smakołyk. Jak jest rozkręcona, to na smakołyki nie reaguje. A na pieszczotę zawsze.

: wt wrz 04, 07 23:17 pm
autor: Edyta Nowacka
moja tez :) moj jest zdolny do wszystkiego o czym Pan Bauz mowi ze nie jest. Czy w takim badz razie jest nienormalny? i czy moj poprzedni tez byl? :wink:

w tym calym wywodzie prawdy ziarna sa ale tylko ziarna. Proponuje rozszerzyc wiedze i przede wszystkim swoja wiez z psem :) pozdrawiam

: śr wrz 05, 07 9:08 am
autor: MiMi
moja coco za to mogłaby świecić przykładem dla opisu bauz , niestety :wink:

i chociaz czasem się oszukuję, że moze jest inaczej, to jednak gdzieś w środku rozsądek mówi ze to zwykła psia egoistyczna franca :D

: śr wrz 05, 07 10:07 am
autor: Fila15
taaa MiMi wiem coś o tym. Nasza Fila powinna sie nazywać "Masz"..... Chociaż np. z przychodzeniem do mnie żeby zapiąć smycz wystarczy że podwyższę ton głosu i poklepie sie po kolanach. momentalnie jest wtedy przy mnie bo wie, że zaraz usłyszy "dobra niunia" i że ją wyczochram po grzbiecie. To różnie bywa. Bulle jak ludzie :wink: Na różne bodźce reagują....jak chcą.....

: śr wrz 05, 07 10:16 am
autor: aga
<QUOTE author="Fila15"><s>
Fila15 pisze:</s> Nasza Fila powinna sie nazywać "Masz".....
</QUOTE>
to tak jak i nasza na to słowo zawsze i wszędzie reaguje :lol:

: śr wrz 05, 07 10:18 am
autor: Magdalena
hahahahahaha :lol: a u Nas niezawodnie działa "piłeczka" 8)

: śr wrz 05, 07 10:40 am
autor: Fila15
U nas "piłeczka" idzie w ruch jak mam jej dosyć :wink: 8)

: śr wrz 05, 07 11:15 am
autor: Edyta Nowacka
gorzej jak juz sie ma dosyc pileczki :lol: :lol: :lol:

: śr wrz 05, 07 11:23 am
autor: Fila15
tiaaa... szczególnie jak wpada pod meble i pies śpiewa serenadę do piłki pod szafą.....na cały regulator.... :evil:

: śr wrz 05, 07 11:26 am
autor: Edyta Nowacka
albo nie daje filmu ogladac. ostatnio pasja agnieszki jest lateksowa swinka baji zawieszona na sznurku u sufitu. twoja fila sie bawi pilkami niepiszczacymi, moja tylko piszczalki albo ta swinia :D mozna miec dosc. oj mozna :D