Strona 1 z 1

alergia a pies

: śr maja 02, 07 19:41 pm
autor: Lestat
A mam takie pytanie - jestem w małym coprawda stopniu ale jednak uczulony na sierść psa - buleterier jest psem krótkowłosym więc chyba nie powinienem się obawiać...? (Kiedy przebywam w towarzystwie Amstaffa to nie kicham raczeja to też pies z krótką sierścią... więc?


: śr maja 02, 07 23:28 pm
autor: kamila
Ja również jestem uczulona na sierść psa, pamiętaj, że alergie się leczy :)

Ja doweidziałam się o uczuleniu w tym roku, wcześniej całe życie miałam psy i nie miałam pojęcia o alergii.

Poza tym jest teoria, że długotrwałe przebywanie w pobliżu alergenu powoduje wzrastanie odporności na niego

: śr maja 02, 07 23:31 pm
autor: MiMi
lestat, a co sie stanie z psem jesli sie nie odczulisz? jesli objawy beda narastac i nie da sie tego przeskoczyc...? warto to przemyslec powaznie..

: czw maja 03, 07 10:39 am
autor: Lestat
<QUOTE author="kamila"><s>
kamila pisze:</s>
Poza tym jest teoria, że długotrwałe przebywanie w pobliżu alergenu powoduje wzrastanie odporności na niego
</QUOTE>
No tak - przecież szczepionki (odczulam się) są zbudowane na takiej zasadzie....
<QUOTE author="MiMi"><s>
MiMi pisze:</s>lestat, a co sie stanie z psem jesli sie nie odczulisz? jesli objawy beda narastac i nie da sie tego przeskoczyc...? warto to przemyslec powaznie..
</QUOTE>
Watpie by tak było, ale dla pewności przy najbliższym odczulaniu porozmawiam o tym z moim lekarzem :) Odpowiem na to na forum - naprawdę prszykro bo mi było gdyby to zaważyło na wszystkim, no ale trzeba zobaczyć.....
Pozdrawiam

: czw maja 03, 07 22:51 pm
autor: _JaMaR_
No cóż ale tak wogóle przykro Ci bedzie jesli bedziesz musiał sie z psem rozstać z problemu który teraz lekceważysz.Lepiej teraz to przetestuj...poza tym z czasem alergie raczej sie pogłębiają...Fajnie ze pytasz i interesuje Cie cos więcej.

Ja na przykład nie jestem uczulony na psia sierśc ale na pyłki traw i zbóż....jak wytarmosze moje psy w okresie pylenia cały obsypuje się pokrzywką i strasznie to swędzi...ale to nie to samo co byc uczulonym na sierść psa gdzie praktycznie nie ma mozliwosci rozwiązania problemu w inny sposób niż pozbycie sie psa a pewnie wiesz ile sie teraz "namnozyło" bulików do adopcji...

: pt maja 04, 07 9:22 am
autor: Lestat
No tak - moja alergia wynosi około 2% :D :D Jeszce nigdy nie kichałem przy psach typu: owczarek niemiecki z krtórymi często przebywam - nawet bardzo często :) Ale problemu nie lekcewaze - wolę żeby piesek miał inny dom niż czekał na adopcję bo ja jestem uczulony :(

POZDRAWIAM

: pt maja 04, 07 15:32 pm
autor: yoshi
ja sie spotkalam z roznymi sytuacjami :wink:

np. ja sama, kiedys nie bylam w stanie przebywac w pomieszczeniu z jednym psem. Odrazu katar, lzy, wszytsko mnie swedzialo i dusznosci. Teraz gdy wlasnie przychodze do znajomej ktora posiada owczarka niemieckiego, (gdzie jeszcze kilka lat temu, reagowalam na niego w.w. objawami), nie dzieje mi sie nic :)

na testach alergicznych, ktore robilam sobie nie tak dawno, nie mialam zadnej reakcji na psi alergen :wink:

wiec w sumie moge powiedziec ze sie uodpornilam - wyzdrowialam :)

Moja kolezanka ma psa, jej mama ma uczulenie. Jednak przy ich wlasnym psie, ktory jest kundelkiem, nic jej sie nie dzieje... Gdy jest u kogos kto ma psa, ma zwykle dusznosci... Tu widac uodpornienie na wlasnego psa :lol: Poszczescilo sie :lol:

: pt maja 04, 07 21:34 pm
autor: kamila
<QUOTE author="_JaMaR_"><s>
_JaMaR_ pisze:</s>No cóż ale tak wogóle przykro Ci bedzie jesli bedziesz musiał sie z psem rozstać z problemu który teraz lekceważysz.Lepiej teraz to przetestuj...poza tym z czasem alergie raczej sie pogłębiają...Fajnie ze pytasz i interesuje Cie cos więcej.
Ja na przykład nie jestem uczulony na psia sierśc ale na pyłki traw i zbóż....jak wytarmosze moje psy w okresie pylenia cały obsypuje się pokrzywką i strasznie to swędzi...ale to nie to samo co byc uczulonym na sierść psa gdzie praktycznie nie ma mozliwosci rozwiązania problemu w inny sposób niż pozbycie sie psa a pewnie wiesz ile sie teraz "namnozyło" bulików do adopcji...
</QUOTE>
Moja alergia się nie poglębia mimo że nie stosuję leczenia :) , po tym jak przepisano mi leki sterydowe bez poglębionej konsultacji (przyjmuję np. leki na tarczycę itp i nikt nie sprawdził czy nie wchodza w reakcję). Gdy doweidziałam się o alergii Coco już u nas była, nie pozbyłam się jej i nie zamierzam. Niedługo prawdopodobnie przybędzie do nas kolejny psiak.
Oczywiście w ciężkich przypadkach nieleczona alergia może prowadzić np. do astmy, ale do diabła medycyna idzie do przodu i mamy leki tak?
coraz nowsze i lepsze tak?
Ja dowiedziałam się o alergii w zasadzie przypadkiem, bo od grudnia kaszłałam dośc dziwnie (notabene Coco pojawiła się w marcu następnego roku - czyli jak już dawno kaszlałam) nie miałam przez ten czas kontaktu z psem, bo połtora roku wcześniej wyprowadziłam się od rodziców gdzie były i koty i psy - ponad 20 lat mieszkałam z psami (czyli albo nie byłam uczulona a teraz jestem, albo byłam a dopiero teraz to odkryli ale wtedy już dawno powinnam mieć astmę i inne rzeczy a podobno nie mam) Czyli wychodzi na to, że zaczęłam kaszleć po półtorarocznej przerwie w kontakcie z psami. Oczywiście pani doktor powiedziała, że natychmiast mam się psa pozbyć, bo to on powoduje alergię, nie miałam poglębionych testów itp. jak jej powiedziałam, że Coco jest od kilku dni u nas a kaszlę od grudnia to nie wiedziała co powiedzieć dodatkowo jak powiedziałam, że psy mam całe życie a kaszle dopiero teraz to w ogóle zdębiala i dała mi sterydy, których nie biorę.
Oczywiście zamierzam przeprowadzić pełne testy i poszerzoną diagnostykę (domyślam się, że aby to zrobić będę musiała za to zapłacić i iść prywatnie do alergologa - inaczej będzie tak jak na wizycie u powyższej pani doktor), aby dokladnie wiedzieć jakie alergen w połączeniu z jakim ewentualnie innym alergenem mnie uczula (bo nie zawsze jest to kwestia tylko jednego występującego oddzielnie alegrenu - zdarza się że dopiero w połączeniu z innym czynnikiem następuje uczucielenie a sam alergen bez połączeń nie uczula), aby ewentualnie podjąć leczenie. Kaszel pojawia się u mnie i znika więc wnioskuję, że uczucielnie uczuczuleniem ale może on być z innej przyczyny, lub pies + coś innego razem mnie uczula a nie sam pies.
ufffff ale się napisałam

: pt maja 04, 07 23:01 pm
autor: koleś
mój mąż po testach, ma lekką alergie na sierść psa, nie jest zle, trochę przeszkadza, ale przy bulku jakos daję rade :lol: Jest to lekka alergia, ale mimo wszystko, jak Baloo sie za długo wyleguje na łóżku :roll: odczuwa to.

Ceny tak 1,5-4 tys.

Jak ktos bardzo czegoś pragnie to da rade! Bull to moje marzenie, i jak sie ludzie pytają ile kosztuje (patrzą jak na wariata, ze tyle mozna zapłacic za takiego brzydala hiih) ja mówie, ze to realizacja moich marzeń, a zycie jest tak krótkie,ze nie warto z nich rezygnowac :!:

: sob maja 05, 07 13:49 pm
autor: Truflada
Ja mam podobno (wg. badań) dość znaczna alergię, jednak w przypadku Trufla nic mi nie dolega :) zdarza sie jednak że kiedy mnie poliże albo w czasie kąpieli mam lekką swędzącą wysypkę. Alergia to sprawa indywidualna, i trzeba pamiętać, że ine objawia się ona od razu - tzn, nie każdy alergik który zetknie sie z psem musi od razu wykazać reakcję alergiczną. Stąd tyle psiaków traci dom :( , zdarza się, że uczulenie daje o sobie znać po jakimś dłuższym czasie i potem może przybierać na sile. Niestety nieleczona i olewana alergie może doprowadzić do astmy, a z tego już ciężko wyjść. Dlatego przed kupnem psa lepiej poważnie się zastanowić i wziąć pod uwagę, że może być konieczne odczulanie, które nie zawsze jest skuteczne.

: ndz maja 06, 07 16:42 pm
autor: Lestat
<QUOTE author="koleś"><s>
koleś pisze:</s> (patrzą jak na wariata, ze tyle mozna zapłacic za takiego brzydala hiih)
</QUOTE>
No tak -jak ktos chce żebym pokazał mu bulka to jak pokazuje na necie zdj to mówi: "Ten pies wyglada jak świnia", Ale one są słodkie no nie... :D

: ndz maja 06, 07 18:52 pm
autor: niezwyciężona
Mysle ze alergie wbrew pozorom to bardzo indywidualna rzecz. Znam pare osob z alergiami na psy i jedne daly rade iine nie ( z czego jedna osoba nie oddala swojego ukochanego pupila i przechodzi katusze ale mowi ze mimo wszytko warto i ma wiele pogody ducha.)ale mysle ze warto sie powaznie podejsc i najpierw przetestowac bo potem zarowno dla wlascicela jak i dla psa rozstanie jest ciezkie

: pn maja 07, 07 11:00 am
autor: Żmija
O ile wiem, odczula się na konkretnego psa i zazwyczaj, jak piszecie, pies, z którym mieszkamy to zupełnie co innego niż pies obcy. Robert ma alergię prawie na wszystko, od lat choruje równiez na astmę. nasze domowe psy nie ptrzeszkadzają mu, okres przystosowawczy do nowego psa w domu to jakieś trzy tygodnie, potem jakoś się do nich przyzwyczaja. Tak więc pewnie to sprawa indywidualna.

: pn maja 07, 07 13:56 pm
autor: Lestat
No sam nei wiem ale przetestuję wszystko będę starał sie być pewny że alergia nie zepsuje wszystkiego.....