Strona 1 z 1

Wysylanie psa naprzod

: sob lut 17, 07 21:41 pm
autor: rragnarr
Oto krotki opis nauki wysylania psa naprzod.

Metoda oparta jest na szkoleniu lupowym (trening na pilke ze sznurkiem:))

Rozpoczynamy tradycynie od komendy "noga" (idziemy z psem przy nodze bez smyczy). W prawej rece trzymamy pilke krotko (nie za sznurek), ktora motywujemy psa do pracy. Podajemy komende "biegaj", czy "naprzod" wysiagajac lewa reke do przodu wskazujec kierunek dla psa, w tym samym momencie pilke w prawej rece lapiemy za koniec sznurka ( wykonujemy wymach dolem i rzucamy pilke. Po kilku probach pies powinien zalapac o co chodzi i ladnie wybiegac do przodu. Radze pamietac o tym zeby psa przy wysylaniu naprzod nie oszukiwac, bo bedzie obserwowal wtedy prawa reke :twisted:

Oczywiscie po zlapaniu wyrzuconej pilki pieknie i wylewnie psa chwalimy.

Pytajcie w razie pytan i watpliwosci jakby co :)

Mariusz

: sob lut 17, 07 22:39 pm
autor: Dona**
Tu też jest o wysyłaniu

http://www.wolfdog.org/pol/articles/1008.html

Ja u Amf nie stosuje metody z rzucaniem piłeczki, bo bez tego nie pobiegnie ;) . Tylko ćwiczymy podobnie jak w linku jest opisane. I najpierw leciała do czegoś widocznego, potem do mniejszej zabawki (niewidocznej z daleka). Ale muszę prosić drugą osobę żeby tą zabawkę tam kładła, żeby suk nie kojarzyła, że najpierw ja muszę w to miejsce pójść. Więc teraz robimy tak, że kiedy suk nie widzi druga osoba kładzie małą zabawkę, ja z suk podchodzę i daję komendę "na przód". I raz daję jej do zabawki dolecieć, raz nie.

: ndz lut 18, 07 21:17 pm
autor: rragnarr
Metode z kladzeniem pilki mialem opisac jako druga:). W przypadku moich psow swietnie sprawdza sie opisana przezemnie pierwsza metoda (psy startuja do pilki bardzo szybko, a ja szybkosc wykonywanych cwiczen cenie sobie bardzo wysoko:))

Mariusz

: ndz lut 18, 07 22:26 pm
autor: Dona**
Oj... sorki że Ci się wcięłam w temat 8) :wink:

Ja ciągle nie mogę pojąć, że inne inne psy lecą chociaż już się piłeczki nie rzuca. Moja w życiu by nie pobiegła, tylko patrzyła na mnie jak na idiotkę, że co ja chcę i po co ma lecieć jak nic nie rzuciłam :) .

: ndz lut 18, 07 22:32 pm
autor: JonSnow
To ja się też trochę wetnę: :roll:

Muszę się przyznać, że nigdy na szkoleniu nie przykładałem się do tego ćwiczenia w mojej (tradycyjnej) szkólce, nie zauważałem żadnego sensu w nim :lol:

Teraz trochę sobie ćwiczę z bialasem coś podobnego, ale w wersji prawo / lewo.

: ndz lut 18, 07 22:57 pm
autor: rragnarr
<QUOTE author="Dona**"><s>
Dona** pisze:</s>Oj... sorki że Ci się wcięłam w temat 8) :wink:
Ja ciągle nie mogę pojąć, że inne inne psy lecą chociaż już się piłeczki nie rzuca. Moja w życiu by nie pobiegła, tylko patrzyła na mnie jak na idiotkę, że co ja chcę i po co ma lecieć jak nic nie rzuciłam :) .
</QUOTE>
Wcinajcie sie w temat ile chcecie :) . Im czesciej tym lepiej :) .
Dona, co do Twojej twardej i upartej bestii, to oczywiste ze srodki standardowe nie dzialaja, zawsze potrzeba czegos wiecej :)
JonSnow, wiem ze jesli ktos nie cwiczy pod egzamin, czy zawody moze tem element olac:) Ale lubie ekspresje psa w kazdym cwiczeniu i jego wielkie zaangazowanie w to co robi, jakby od tego zalezala przyslosc swiata. To mile, kiedy pies w komende przewodnika wklada cale swoje serce :)
Mariusz

: pn lut 19, 07 8:10 am
autor: Żmija
Dzieki za Wasze sposoby :D Przedwczoraj zaczęłam z maluchem wysyłanie naprzod z siad zostań do pudełka ze smakołykiem. Pudelko było uzyte pierwszy raz, dośc male i przezroczyste i to niestety powodowało, że mogłam ćwiczyć na 7-10 kroków. (dalej maly ślepak nie widział i włączał nos, więc automatycznie zwalniał). Na razie nie tropimy, dopóki nie zrobimy aportu węchowego.

Po dotarciu do pudełka klik, pędziłam do pudełka i otwierając dawałam żarcie. I dynamika jest całkiem fajna.Na piłkę jeszcze nie wysyłam, dzieki, pewnie ją włączę, ale na razie boję zepsuć się zostawanie. Bo z kolei zostawania z gołobrzuchym szczeniakiem mam małe szanse ćwiczyć na dworze i suka zostaje, ale widac, że kosztuje ją to zbyt duzo wysiłku (nudzi się, komendy nie łamie, ale ja lubię zostawanie z wyrazem napiecia na ryju :D ). Do zostawania musimy sie przyłozyć na wiosnę.

Aha, pudełko wybrałam na razie, żeby pies mi zatrzymywał się przy nim,ale nie chcę automatycznego warowania, tylko stanie, bo warowanie na odległość to ja mam z małą. A stanie potrzebne mi do obedience, bo stojącego psa moge jeszcze ruszyć, jak zawaruje automatycznie, mogiła.

Kolejne planowane etapy:

- upierdliwe ćwiczenia z pudełkami z pomocą osób obcych w ilości ok. 20 pomocników.

-jak będe miała pelna skuteczność, pudełko wymienię na podkładkę, nagrodą będzie piłka

-zmniejszanie podkładki

-rezygnacja z podkładki

Zwiększanie tempa i dystansu.

Zobaczymy, jak nam będzie szło i będe pisać o trudnościach i postępach. Na razie sucz podchodzi do tego ćwiczenia entuzjastycznie.

Z poprzednią suką robiłam wysyłanie do pachołka i zemściło się to na mnie okrutnie :twisted: Za głupote się płaci- pies dobrze pojmujący p[ojęcie małego kwadratu obediencowego zaczął mi zaznaczać pachołki - o ja idiotka nieszczęsna. :D

Re: Wysylanie psa naprzod

: pn lut 19, 07 8:16 am
autor: Żmija
<QUOTE author="rragnarr"><s>
rragnarr pisze:</s>Oto krotki opis nauki wysylania psa naprzod.
Metoda oparta jest na szkoleniu lupowym (trening na pilke ze sznurkiem:))
Rozpoczynamy tradycynie od komendy "noga" (idziemy z psem przy nodze bez smyczy). W prawej rece trzymamy pilke krotko (nie za sznurek), ktora motywujemy psa do pracy. Podajemy komende "biegaj", czy "naprzod" wysiagajac lewa reke do przodu wskazujec kierunek dla psa, w tym samym momencie pilke w prawej rece lapiemy za koniec sznurka ( wykonujemy wymach dolem i rzucamy pilke. Po kilku probach pies powinien zalapac o co chodzi i ladnie wybiegac do przodu. Radze pamietac o tym zeby psa przy wysylaniu naprzod nie oszukiwac, bo bedzie obserwowal wtedy prawa reke :twisted:
Oczywiscie po zlapaniu wyrzuconej pilki pieknie i wylewnie psa chwalimy.
Pytajcie w razie pytan i watpliwosci jakby co :)
Mariusz
</QUOTE>
rragnar- a na jaką odległość psy Ci wybiegają przy tej metodzie? Ja docelowo chcę jakieś 30 metrów- tak prawie Ipowsko- jak patrzę na to wysyłanie na filmikach zawodników IPO to mi dech zapiera. :D

: pn lut 19, 07 18:48 pm
autor: Kasia
Mam bardziej prymitywne podejście do komendy "naprzód" - pies ma iść przede mną na spacerze bez smyczy, nie zostawać z tyłu i już. Łapie to bardzo szybko po kilku komendach wyprzedzających.

: pn lut 19, 07 19:03 pm
autor: Dona**
No, my uczymy tak jak jest do egzaminów potrzebne ;) .

U mnie to co opisujesz nazywa się "idź!" :wink: ale ja bym tego nauką komendy raczej nie nazwała :lol: .

Re: Wysylanie psa naprzod

: wt lut 20, 07 20:38 pm
autor: rragnarr
<QUOTE author="Żmija"><s>
Żmija pisze:</s>
rragnar- a na jaką odległość psy Ci wybiegają przy tej metodzie? Ja docelowo chcę jakieś 30 metrów- tak prawie Ipowsko- jak patrzę na to wysyłanie na filmikach zawodników IPO to mi dech zapiera. :D
</QUOTE>
Oj daleko, wlasnie dzieki tej metodzie biegnie tak daleko i szybko.
Kladzenie pilki 30 krokow od psa dobre jest ok, ale po okolo 40 metrach pies zaczyna szukac oczami i nosem nagrody :)
Przy pilce rzucanej (dzieki wymachowi dolnemu rzut jest bardzo daleki, proponuje sprobowac), leci jak wariat :) . Oczywiscie na poczatku nie rzucamy zbyty daleko, pies najpierw musi zalapac o co chodzi w tej nowej zabawie :)
Mariusz

: wt lut 20, 07 22:14 pm
autor: Żmija
Dobra, biorę się do roboty :D

: śr sie 29, 07 14:27 pm
autor: Dona**
Dwa filmiki z naszego ćwiczenia tego elemetu ->

AMF - WYSYŁANIE NAPRZÓD Z WAROWANIEM

(Warowania przy wysyłaniu zaczęłyśmy się uczyć dopiero niedawno 8) )

http://www.youtube.com/watch?v=bsRtFPAKAd0

AMF - WYSYŁANIE NAPRZÓD Z WAROWANIEM + NOGA-SIAD

Tu ja schrzaniłam, bo dałam jej "waruj" zanim znalazła piłeczkę :? .

http://www.youtube.com/watch?v=0o5hwo2zD9w