Strona 1 z 1

kuleje :(

: pn lut 12, 07 10:04 am
autor: beti9
witam

w piątek daisy bawiła sie w lesie podejrzewam że nadepła na szkło.Poduszki miała rozcięte krwawiły.Nie przejełam tym sie az tak ponieważ kilka razy było podobnie i po godz wszystko wracało do normy.Teraz niestety tak nie było.Daisy od tego dnia kuleje, wyczyściłam jej poduszki hmm robie to zawsze po spacerze(krótkim nie chce jej forsowa i tylko 2-3 razy dziennie po 5 min)mimo tego nadal kuśtyka na 3 łapkach :( konsultowałam sie w tej sprawie telefonicznie z weterynarzem kazała czyscic rane i załozyc opatrunek by rany nie ubrudzic ,ale daisy za każdym razem bandaż sciągała.

miał ktoś podobny problem.Mimi jeszcze dzis do mnie przyjdzie bo moze żle jej tą lapke wyczyściłam i zostało tam jakies szkło hmm nie wiem juz co myslec bez weterynarza chyba sie nie obejdzie :roll:

: pn lut 12, 07 12:02 pm
autor: JonSnow
Idź do weta. Być może w ranie zostały jakieś mało widoczne odłamki i się babrze. Lepiej aby to obejrzał wet, oczyścił i dał antybiotyk jeśli trzeba.

Bandaż każdorazowo zaklejałem plastrem i po spacerze ściagałem - dosyć to upierdliwe, inny sposób zabezpieczenia to chyba jedynie but na psią nogę.

: pn lut 12, 07 15:46 pm
autor: Kasia
Gdy mój pies miał rozciętą łapę i opatrunek to mu zakładałam skarpetkę na podwiązce. Teraz można wykorzystać dziecinne szelki. I to musiał mieć do wyleczenie, bo ściągał opatrunki i wylizywał szwy.

: wt lut 13, 07 10:23 am
autor: beti9
weteynarz przepisal mi antybiotyk LATICORT masc smaruje jej lapke 3 razy dziennie nadal kuleje ale juz jest lepiej :jupi:

: śr lut 14, 07 21:35 pm
autor: monik@
beti ja przepraszam, że odbiegam od tematu, ale dopiero teraz zorientowałam się, że na zdjęciu w awatarku /tak to się chyba nazywa/, to są normalne świnie :shock: . Ja do tej pory byłam pewna, że to dwa bulle :lol:

: ndz lut 17, 08 15:53 pm
autor: maxmichalski
Cześć wszystkim. Podłączyłem się pod temat beti9 ze względu na podobny charakter problemu.

Moja 5 m-czna suczka ma od czasu do czasu problem z biodrami. Nie mam pojęcia co to może być.

Byłem u weta - rentgen i dysplazja jest wykluczona.

Objawy:

Podczas spaceru odkręca głowę i podgryza lewe biodro. Dwa razy zdarzyło się że usiadła i miała problem z wstaniem.

Bardzo proszę o jakieś sugestie. Może ktoś miał to samo u swojego bulla.

: ndz lut 17, 08 17:38 pm
autor: cezaryna2
Wita. Co do dysplazji to na razie nie jestem w temacie, bo nigdy się z tym nie spotkałem.Ale z rozciętymi łapami i innymi ranami u poprzednich swoich psów miałem dużo do czynienia.

Tak jak na pierwszej wojnie światowej RIVANOL ratował życie żołnierzom, tak teraz od kilkudziesięciu lat ratuje mnie i moje psy.To stary, sprawdzony i niedoceniany środek na wszelkiego rodzaju rany.Działa bakteriobójczo, jak antybiotyk. PO przemyciu rany nie trzeba jej zaklejać. Wystarczy po spacerze znowu ja przemyć i tak kilka razy. Rana sama wyschnie a rivanol wszystko wyciągnie.Dostępny jest w tabletkach, które trzeba rozpuszczać- w aptece, bez recepty-taniocha.

Na pewno ten środek nikomu ze zwierząt ani ludzi nie zaszkodził, do dzisiaj. A że jest mało popularny, bo nieznany, tanmi , ogólnie dostepny i wetom zabrałby wiele "chlebka".

Pozdrawiam i radzę to spróbować.

: ndz lut 17, 08 17:48 pm
autor: maxmichalski
MAM NADZIEJE żE DOBRZE ZROZUMIAłEM:

TEN śRODEK JEST NA WSZELAKIE RANY

MOJA PSINA NIE MA żADNEJ

MOżE KTOś MIAł TAKIE SAME OBJAWY U SWOJEGO BULLOWATEGO I UDAłO MU SIę TO WYELIMINOWAć

: ndz lut 17, 08 17:49 pm
autor: Edyta Nowacka
kurcze- a moze ja cos w jamie brzusznej boli?

sprawdzales uciskajac czy nie ma jakiejs bolesnosci- biodro to w sumie jedyna rzecz najdalej do ktorej siega sobie bull wiec moze ja boli cos w srodku?

: ndz lut 17, 08 17:51 pm
autor: maxmichalski
<QUOTE author="Edyta Nowacka"><s>
Edyta Nowacka pisze:</s>kurcze- a moze ja cos w jamie brzusznej boli?
sprawdzales uciskajac czy nie ma jakiejs bolesnosci- biodro to w sumie jedyna rzecz najdalej do ktorej siega sobie bull wiec moze ja boli cos w srodku?
</QUOTE>
NIE BRAłEM TEGO POD UWAGę - SPRAWDZę , NAPISZę

: ndz lut 17, 08 17:55 pm
autor: Edyta Nowacka
bolesnosc w brzuszku objawia sie wlasnie takimi nagłymi zrywami w tę okolicę, siadaniem. Nawet u koni :D

Jak rentgen nic nie wykazał to ja bym sie nad brzuszkiem zastanowiła i może walnęła usg jak jest bolesnosc albo twardosc jakas

: ndz lut 17, 08 18:50 pm
autor: Kasia
Mój wtedy 7-miesięczny szczeniak miał zapalenie korzonków nerwowych po zmarznięciu w mokrym śniegu. Początkowo objawy były podobne, potem prawie nie chodził z bólu. Przeszło po zastrzykach, takich jak ludzkie.

: ndz lut 17, 08 18:53 pm
autor: Edyta Nowacka
czyli potrzebny jest dobry wet tutaj

: pn lut 18, 08 10:15 am
autor: bauz
<QUOTE author="cezaryna2"><s>
cezaryna2 pisze:</s> RIVANOL ratował życie żołnierzom, tak teraz od kilkudziesięciu lat ratuje mnie i moje psy.To stary, sprawdzony i niedoceniany środek na wszelkiego rodzaju rany.Działa bakteriobójczo, jak antybiotyk. PO przemyciu rany nie trzeba jej zaklejać. Wystarczy po spacerze znowu ja przemyć i tak kilka razy. Rana sama wyschnie a rivanol wszystko wyciągnie.Dostępny jest w tabletkach, które trzeba rozpuszczać- w aptece, bez recepty-taniocha.
</QUOTE>
Bez przesady
1. Rivanol działa miejscowo odkażająco, ale nie działa jak antybiotyk.
2. Rivanol dobrze działa, ale w postaci tzw. przymoczków - tamponów z gazy, nasączonych r-rem tego leku pod opatrunkiem. Po samym tylko przemyciu nim rany, działanie szybko ustaje.
3. Do długotrwałego odkażania wszelkich ran i zadrapań proponuję WODNE (!!!) roztwory tzw. barwników, np. 1% r-r Pyoctaniny, czy preparaty jodowe, np. Polodina R czy Braunol 2000. I nie w spray'u.
I nigdy nie stosujcie r-rów spirytusowych.

: pn lut 18, 08 12:27 pm
autor: Edyta Nowacka
ja rivanolem robiłam przepłukiwania podskórne przetok gronkowca u mojego poprzedniego bulla. Nienawidze tego srodka. Kojarzy mi sie strasznie. I barwi paluszki :D