O tak, Tofik to doskonały model. Już tak się dogadaliśmy, że jak widzi, że wyciągam aparat i mierzę, żeby zrobić fotkę to on na moment jakby zamiera i wtedy mogę się złożyć do zdjęcia. Niestety czasem ma fochy i z całej sesji mam co najwyżej fajne zdjęcia jego... białych czterech liter. Nawet łapówki nie pomagają. Prawdziwy gwiazdor mi się trafił

.