straszny gryzon ciezko go poglaskac
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
hehe spoko dzieki;] tylko z moim jest gorzej bo szczeka i rzuca sie z zabkami zeby szczypnac i szczypie. Wlasnie na niego naszczekalam i na warczalam sie az gardlo boli ale to nic nie dało;/ skacze na mnie z zebami;(
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
Moim zdaniem gdzieś w przeszłości wpoiliście mu, że jak szczypie to zwracacie na niego uwagę, zaczynacie się z nim bawić.
Napiszę jak jest u mnie. Mój chłopak od momentu kiedy Drago z nami zamieszkał specyficznie się z nim bawił. Trząchał nim
szarpali się, ganiali i Drago strasznie świrował podczas tych zabaw. Świrował czyli kręcił się w kółko, biegał a biegnąc potrafił uszczypnąć go w nogę. Na to mój chłopak reagował jeszcze większym świrem niż pies. I tak to trwało i trwało...
Pies urósł, zęby zamieniły się z igiełek w zębiska a facet bawił się z psem tak samo. Gdy psu się wybitnie nudziło potrafił podejść do Mariusza i bez ostrzeżenia złapać go za np. rzepkę w kolanie. Reakcja oczywiście była typu "jak cię zaraz złapię to zobaczysz" i Mariusz biegł za psem i tak zaczynała się zabawa w ganianego.
Także w moim rozumieniu Pan nauczył psa, że dziabnięcie oznacza zabawę. Drago zachowywał się tak tylko w stosunku do pańcia.
Wtedy rządy przejęłam ja. Gdy pies dziabnął mówiłam stanowczo "nie wolno" i wywalałam psa z pokoju na chwilę. I tak 150 000 razy
Pomogło.
Nie mogę powiedzieć, że Drago nie próbuje swoich sztuczek ale jest poprawa.
A swoją drogą chłop sam sobie winien. Jak ma głupie pomysły to nie ma siły, prędzej czy później się na nim zemszczą
Napiszę jak jest u mnie. Mój chłopak od momentu kiedy Drago z nami zamieszkał specyficznie się z nim bawił. Trząchał nim
Pies urósł, zęby zamieniły się z igiełek w zębiska a facet bawił się z psem tak samo. Gdy psu się wybitnie nudziło potrafił podejść do Mariusza i bez ostrzeżenia złapać go za np. rzepkę w kolanie. Reakcja oczywiście była typu "jak cię zaraz złapię to zobaczysz" i Mariusz biegł za psem i tak zaczynała się zabawa w ganianego.
Także w moim rozumieniu Pan nauczył psa, że dziabnięcie oznacza zabawę. Drago zachowywał się tak tylko w stosunku do pańcia.
Wtedy rządy przejęłam ja. Gdy pies dziabnął mówiłam stanowczo "nie wolno" i wywalałam psa z pokoju na chwilę. I tak 150 000 razy
Nie mogę powiedzieć, że Drago nie próbuje swoich sztuczek ale jest poprawa.
A swoją drogą chłop sam sobie winien. Jak ma głupie pomysły to nie ma siły, prędzej czy później się na nim zemszczą
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
W sumie... u mnie jest dokladnie tak samo. Moj chlopak bawi sie z nim tak samo i Pako tez sie tak nauczył. Zaczol tak robic ze mna i oczywiscie na to nie pozwalam. Powtarzałam , ze nie wolno, spokoj- a on jeszcze glosniej szczekal a zeby go zamknąć w łazience musze sie nabiegac miedzy meblami ładnie... 
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
Może Twój chłopak też powinien Paco odzwyczajać od tego typu zabaw. Mówić "nie wolno", "na miejsce" Kiedy weźmiecie go w krzyżowy ogień pies będzie wiedział, że wy nie pochwalacie tego.
Jednak wiem z doświadczenia, że łatwiej wyprostować psa niż człowieka. Kiedy mówię do Mariusza żeby nie bawił się w ten sposób z Dragiem robi głupią minę i mówi "ale on mnie zaczepia". I ręce opadają...
Jednak wiem z doświadczenia, że łatwiej wyprostować psa niż człowieka. Kiedy mówię do Mariusza żeby nie bawił się w ten sposób z Dragiem robi głupią minę i mówi "ale on mnie zaczepia". I ręce opadają...
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
Moj chlopak zachowuje sie dokladnie tak samo.. Postaram sie ich oby dwu wyprostowac;] Dzieki za podpowiedz:)
- kwiatek123
- Bulomaniak

- Posty: 21
- Rejestracja: sob gru 13, 14 12:59 pm
Re: straszny gryzon ciezko go poglaskac
To jest jeszcze dziecko, normalna sprawa, że gryzie bo tak bawił się ze swoim rodzenstwem jak był jeszcze malutki
Co nie zmienia faktu, że nie można tak tego zostawić. Trzeba od małego uczyć, że nie WOLNO gryźć ludzi, ubrań itd bo mały sie przyzwyczai i później bedzie wiekszy kłopot:)

