<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
to co napisałeś to jakiś absurd, tzn zdarza się, ale nie w renomowanych hodowlach
</QUOTE>
a ja nie pisalem o renomowanych hodowlach, tylko zwyklych pospolitych, w ktoryc zmiaa psa nastepuje wraz ze zmiana mody na psa.
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Jest tyle ras, część z nich stricte użytkowych i są różne formy użytkowości.
</QUOTE>
OK, wycofuje się, bull to rasa użytkowa, od lat używana w jednym i tym samym- walkach psów.
Ja wole, jednak nie korzystać z tej użytkowości i zapomniec o niej. Jak bede mial bulka to nie bedzie on walczyl. Wiec moj nie bedzie uzytkowy, bedzie pochodzil od psow ktore nie walcza, od kilku pokolen.
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Instynkt to jedno a wyuczenie pewnych zachowań to drugie.
</QUOTE>
Jakich zachowan nauczysz kaukaza pilnujacego dzialki, czy prawidlową file jak beda obcy?- W jaki sposob to zrobisz?
Przpomne, ze fila nie nawidzi nieznanych sobie osob i to jest cecha porzadana dla rasy. Pies gdy czuje, ze twoja najlepsza kumpela chce siś, np. przywitac- zaatakuje, polecenie siad czy jakies tam inne nie dziala. Te psy same decyduja co maja zrobic.
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Są rasy "wyprodukowane" pod konkretne zadanie, ale to nie znaczy, że innych się nie da w takim kierunku ułożyć.
</QUOTE>
Oczywiscie, ze innych sie nie daulozyc do pewnych zadan. Ulozysz swego psa do polowania na zajace lub sarny, a harta do pilnowania krolikow?- Przeciez to bez sensu- po to stworzono rase aby polowala, pilnowala, czy walczyla.
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Kolejny przykład nie mający przełożenia na praktyke. Co ma jedno z drugim wspólnego? To tylko kwestia wyuczenia zachowania.
</QUOTE>
Psa, aby nie przyjmowal pokarmu uczy sie wiele lat, jesli sie go nauczy tego zachowania to wierz mi nikt nie bedzie ryzykowal popsucia, przez durne testy.
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Zadała Ci natomiast konkretne pytanie o to kim jesteś i jakie są podstawy twojej wiedzy. Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Pojawiasz się nagle i wprowadzasz wśród nas oświecenie dotyczące szkoleń, samemu posiadając psa niewiadomej dla nas rasy, którego uczysz 5 komend
</QUOTE>
Od okolo 20 lat w okol mnie sa psy, a w zasadzie obcuje z nimi. Psy pasterskie tak ok 10 lat. Byly to dwa Kaukazy, kilka OP, później jak juz nie mogleb bywac na wsi zbyt czasto to były ON, Wilczury, AST. A o obecny to jakis bojowy kundelek Pit+ cos tam.
Pomagałem przy układaniu OK, i OP. Sam uczylem Onki.
A piec polecen to stój, wróć, zostaw, bierz, puść.
A na forum zawitałem gdyż myślę o bullku. Jeśli będe mógł to kupie bulla i jakiegoś "prostego" psa pasterskiego.
Też napisze Ci czemu zabrałem glos- już nie szlo czytać jakie to sa psy uzytkowe. Jak ja przebywalem z typowymi psami uzytkowymi a później były takie jaki byly to zaobserwowalem różnice, np.miedzy AStem a OK. Asta można bylo przekupic, bawic sie z nim, Kaukaz sie nie dalo, zawsze gotow do obrony, do ataku (bez zadnych szkolen). Obcych chcial zagryźć a nie zalizać.
Widzialem jakie jeden OK robil problemy, tylko wlasciciel nikt inny byl akceptowany. NIestety ten problem nie zostal przez nas rozwiazany. I stąd mój drugi post, który wielu rozbiawil- i teraz do nich uwaga- jeżeli nie widzieliście psa który predzej zagryzie niż pozwoli na poslaniu swoim usiąść - to nie wysmiewajcie tych ktorzy mieli z tym problem.
NIe zrozum mnie źle, ja nie walczę z ludźmi, którzy szkolą swoje psy na rękaw, na posłuszeństwo itd i później robją zawody. To jest bardzo fajnie i przyjemna zabawa, która czasem zajmuje wiele lat. Ja jakbym wybrał CTR'a zamiast bull to tez bym wziął go na IPO.
Ale pamiętam ci mi dziadek mówił, a znał się na tym, ze pies obronny to taki co sam cie obroni bez szkoleń, pies myśliwski to taki co sam jet w stanie upolować itd.
Jak zauważam, czy rozmawiam z ludzmi w PLN, to u nas szkolenia nie mają nic wspolnego z rasą. Jest malo osób które potrafią przygotowac dane szkolenie np. dla kaukaza. Nie słyszalem też o sędziach,którzy jeżdźą w Polce, oceniac psa do właściciela.
Ja nie walczę z właścicielami bulli, ale czasami ludzi tak są zapatrzeni w legendy, że nie dostrzegają prawdy, np. mówją że ich rasa to jest w stanie zdominować lwa, bronić przed wężami. A niestety, nie trafiają się klienci, którzy wezmą wzorzec psa, przeczytają kilka książek na ten temat, tylko idą do hodowcy i kupują psa bo wierzą, że ich pies będzie jak bethoven, lessi, szarik czy jakiś tam inny. Hdowcy, nie wszyscy, nie informują nabywcy, jakie dana rasa ma problemy, choroby, jak ją szkolić.
I wyobraź sobie, że kupie bulla, nie wiedząc nic o rasie,przeznaczeniu, po roku pójdę na szkolenie obrone, i co?- kłopot gotowy, pies nie będzie słuchał- bo kto wpadł na pomysł, zeby najpierw pas nauczyć posłuszenstwa. Źle wyszkolony pies stanie się agresywny i skonczy w schronie czy w lesie. A bardzo czesto klient myslał, że ten pies będzie uczył jego dzieci, bedzie znal sztuczki takie jak pudelki w cyrku, bedzie cudowny i mily dla obcych, i jednoczesnie wspanialym obronca.
Z TYM MITEM TRZEBA WALCZYC I JESLI KTOS MNIE PYTA CZY BULL JEST PSEM OBRONNYM TO WSPANIALY PIES Z KTORYM MOZNA WIELE ZROBIC ALE DO OBRONY SA INNE ZNACZNIE LEPSZE, SKUTECZNIEJSZE ALE CZY SOBIE KOLO Z NIMI PORADZI TO INNA SPRAWA.