Strona 3 z 4
: czw wrz 16, 10 2:55 am
autor: Szajba
No i o to się cała ta dyskusja opiera.
Ja zawsze miałam w domu psy z rodowodem. Tylko i wyłącznie dzięki mojej mamie, która mimo iż ze wsi totalnej pochodzi, gdzie nawet drogi asfaltowej nie było, a psy uwiązane na łańcuchach są (do tej pory), a rodząc mnie miała zaledwie 18 lat, zawsze stawiała na psy z rodowodem i tego mnie uczyła.
Ja wiem, że nie każdy ma tyle szczęścia co ja i wynosi edukację w tym temacie z domu. Ale mojej mamie też nikt tego nie przekazał w jej domu.
I wracamy do punktu wyjścia, tj. rodowód i po co on jest? Ludzie bez świadomości, bez wiedzy stwierdzą, że to pakowanie związkowi kasy w d.., że to mit Pusi z filmu Kogel-Mogel (pudla championa, który za czasów PRLu jadał tylko polędwicę cielęcą, zadnią), że papier jest bez znaczenia, i że nie określa wcale urody psa. W rozumowaniu tych że ludzi są zakorzenione pewne absurdalne mity. A to, że pies rasowy to ma brodawki na policzkach, że rasowy TTB ma 4 palce w tylnych łapach, że suka dla zdrowotności musi chociaż raz w życiu mieć szczeniaki, że są to psy stróżujące lub do obrony własnej, że określają nasz prestiż (tj., chyba mają pilnować naszych blik-blinków), że rozdawanie nierodowodowych szczeniąt po znajomych po 200zł to nie pseudohodowla.
I mamy ludzi dorosłych, świadomych, którzy wiedzą co to jest pseudo, jaka jest specyfika rasy, jakie są zagrożenia (psychika psa i stan fizyczny) jakie niosą pseudo, jaki los spotyka i bulle i asty i psy w typie TTB ratowanych przez fundacje, ile krwawicy nas kosztuje pomaganie tym nieszczęsnym zwierzętom, ile krwawicy, czasu, cierpliwości, doświadczenia, lat, starań kosztuje prawdziwych hodowców dbałość o czystość i dobro rasy. Co jednak zadziwia, że Ci ostatni zachowują się tak samo jak Ci pierwsi i kupują psa z pseudo.
To powiedźcie mi, po kiego grzyba my się staramy drukujemy kalendarze, ulotki na własny koszt, żeby uświadamiać ludzi a psom dawać drugą szansę? Po co to wszystko? Po co my wystawiamy nasze psy i po nocach się głowimy, kłócimy się czasem z naszymi połówkami życiowymi (czasem) jakim psem pokryć, jakiego psa pokryć, żeby rasa była silna i zdrowa?
: czw wrz 16, 10 20:34 pm
autor: Aganiz
jestem tutaj nowa, dopiero od niedawna na tym forum, dzisiaj pierwszy raz weszlam na Bull-Bazarek i powiem jedno,
Tusia- widzac te biedne psy nigdy przenigdy bym sie nie zdecydowala na psa z pseudo, wolalabym czekac nawet i rok zeby jeden z tych biednych, poszkodowanych psow przez czlowieka trafil do mojego domu, wychodzilabym sciezke do osob opiekujacych sie tymi psiakami, zreszta bedac na forum na Bazarku dobrze wiedzialas na czym to polega, ile czasu musza Ci ludzie wlozyc zeby znalezc odpowiedni dom, zeby pies po raz kolejny nie musial przechodzic odrzucenia,
cisna mi sie tylko brzydkie slowa na usta a wiem ze nie jest to dobrze widziane,
do tej pory lzy mi sie o czach pojawiaja na mysl o tych bullkach, zlosc na ludzi, i szacunek dla tych co ratuja te psy,
Tusia- brak slow!!!
: pt wrz 17, 10 16:14 pm
autor: Aga31
Powiem tylko tyle. Gdybyś zdecydowała się zapłacić za sukę - matkę z pseudo jeszcze pewnie by Ci wiele osób dołozyło do zakupu

To jedyny akceptowalny zakup z pseudo. Ale niestety, nieraz stara, chora lub wyeksploatowana suka, to nie to samo co słodki i miły szczeniaczek (również nie koniecznie zdrowy). W adopcjach całe szczęście takich niewiele i trzeba czekac duuuuużo dłużej niż 2 - 3 miesiące. Mamy głęboką nadzieję, że sie to nie zmieni.
Twojemu psu życzę, żeby był zdrowy, fizycznie, psychicznie i żeby całe życie Twoje psy idealnie się dogadywały. Nie chcielibyśmy później szukac domu dla prawie bulka, bo nie dogaduję się z jamnikiem lub żebyście nie musieli całe życie ich dzielić, bo to nic miełego. Życzę tego przede wszystkim Twoim psom. Powodzenia.
: pt wrz 17, 10 16:54 pm
autor: Aganiz
Aga31- masz racje, zgadzam sie z Toba,
popatrzmy na Pegi, tak mocno jej kibicuje!!!!noz w kieszeni sie otwiera!!!
: sob wrz 18, 10 1:04 am
autor: Szajba
Pegy to cudowna suka. Jak na takie doświadczenia jakich doznała w swoim życiu to jest nad wyraz spokojna i bezproblemowa (psychicznie stabilna). Chciałabym wygrać w totka i pomóc tym wszystkim psom takim jak Pegy. Swojego czasu bardzo przejęłam się sprawą Malinki z AST. Nigdy nie widziałam tak chudego bulla! Ale wiem, że nie dałabym rady opiekować się tak skrzywdzonym psem. Wizyty u weta co dwa dni, brak czasu na to i pieniędzy. Brak warunków by wziąć do domu drugiego i do tego schorowanego bullka to by mnie przerosło. Dlatego nie każdy z nas ma w domu psa z adopcji. Mam nadzieję, że kiedyś, gdy będę miała odpowiednie warunki oddam swój kąt i serce adoptowanemu psu.
Ale zdając sobie sprawę z tego co za sobą niosą pseudohodowle i ogrom pracy z psem z adopcji, biorąc do domu pierwszego bulla, nie będąc do końca pewna, czy wychowaniu zdrowego psa podołam zdecydowałam się na psa z rodowodem. Kalkulacja jest prosta. trzeba mierzyć siły na zamiary.
P.S. Co do opiekunów Pegy i innych psów adopcyjnych, jestem dla Was pełna szacunku, podziwu. Nie wyobrażam sobie nawet, jak ciężko musi Wam być borykać się każdego dnia z głębokimi ranami waszych podopiecznych (przyjaciół, towarzyszy, nowych członków rodziny), jak ciężko jest oddawać siebie każdego dnia, aby dać tym psom wyjątkowa miłość jaka im dajecie. Jedyne co mogę zrobić to pomóc, wspomóc, wesprzeć na miarę swoich skromnych możliwości. Jesteście wielcy, odważni, ciepli i wyjątkowi. I nie ważne co plotą Wasi sąsiedzi za Waszymi plecami, co mówią pod nosem, bo ratujecie życie "psu mordercy". Ci ludzie są zbyt mali by zrozumieć jak wspaniali jesteście. A Ci którzy kupują w pseudo wstydźcie się.
Ale pojechałam i zboczyłam z tematu. Mam nadzieję, że nie ma mi nikt za złe. A Ci, którzy wspierają pseudo mogą się tylko wstydzić.
: sob wrz 18, 10 10:17 am
autor: Aganiz
...
: sob wrz 18, 10 11:20 am
autor: Szajba
Zboczenie z tematu owszem. Bo ta rozmowa powinna miejsce w innym dziale. Nie mogłam się już powstrzymać. Postaram się nie kontynuować dalszej dyskusji.
: ndz paź 31, 10 8:22 am
autor: Marek1980
Witamy z Mielca
: ndz paź 31, 10 10:52 am
autor: Jamala
Domyslam sie ,ze cierpliwosci moglo nie starczyc..nie wiem jak adopcja wyglada w Polsce ale w UK musielismy sie naprawde nagimnastykowac aby Boo mogla do nas trafic... oczywiscie latwiejszym rozwiazaniem bylo by zaplacic troszke wiecej i wziasc szczeniaka z ogloszenia ale...
Tak czy inaczej Bunia to moja ksywka z licka:) ale sunia sliczna wiec niech jej imie sluzy:)
: ndz paź 31, 10 16:01 pm
autor: Mai
Witam
A ja myślę,że to jednak lincz.
Pomijając wszystkie wypowiedzi myślę,że metryka nie stanowi 100%gwarancji na to,że pies będzie zył długo i szczęśliwie lub co gorsza jest to zdrowe szczenię.Takie jest moje zdanie.
Hodowla hodowli nie równa.Nie każda pseudo to rozmnażalnia tak jak nie każda hodowla to zdrowe szczeniaki.Nie oszukujmy się proszę.
Hodowca ma szczeniaki po psach z osiągnięciami a trzyma psy w kojcu,dalej miot po miocie miotem pogania-czyli taśma, następne ma w hodowli dużą liczbę psów- gdzie tu jest miejsce na prawidłową socjalizację?Czy to jest właściwe?Hodowca może zwać się hodowcą tylko i wyłącznie wtedy gdy trzyma psy dla swojej własnej przyjemności( i jest ich kilka a nie kilkanaście) a nie po to by się z nich utrzymywać.Mogą oni wtedy wymagać za psa kilka tysięcy bo włożyli serce,opiekę,czas,suki przebadane,repy-odpowiednio dobrani.
To na takiego psa warto czekać i zbierać pieniążki ale zaraz nasuwa się pytanie a co z tymi bidulami które wiszą na alegratka,alegro za 1200zł.-kto je kupi i pokocha?One też chcą do kogoś należeć.Można zwariować.
Re: Kasia,Krzysiek ,mała Buńka i Mopsik witają ;-)
: sob gru 04, 10 23:26 pm
autor: Tusia
Witamy ponownie:-) długo nie pisaliśmy,ponieważ zraziły Nas troszkę Wasze niektóre wypowiedzi no ale, każdy ma swoją racje.
Bunia rośnie jak na drożdzach,wymienia zęby,rozwija się prawidłowo, jedynie uchol jej nie chce sterczeć

Przed Nami za niedługo pierwsza cieczka a po niej sterylka.
Oto nowe foteczki ponad cztero miesięcznej Buni :
http://img5.imageshack.us/img5/1640/pc0 ... 40305p.jpg
http://img545.imageshack.us/img545/3555 ... 040267.jpg
http://img269.imageshack.us/img269/2398 ... 040297.jpg
Re: Kasia,Krzysiek ,mała Buńka i Mopsik witają ;-)
: ndz gru 05, 10 0:01 am
autor: pysio88
Śliczna jest:)
Re: Kasia,Krzysiek ,mała Buńka i Mopsik witają ;-)
: ndz gru 05, 10 7:48 am
autor: agusia_cch
a jak sie dogaduje z jamniorem?

Re: Kasia,Krzysiek ,mała Buńka i Mopsik witają ;-)
: ndz gru 05, 10 8:33 am
autor: Tusia
Póki była mniejsza od niego, to on ja sobie ustawiał. Teraz kiedy już go przerosła, to ona go ustawia;). A tak na poważnie to dogadują się świetnie, chociaż wiadomo tak jak u ludzi, czasem się posprzeczają i wtedy każdy śpi osobno a nie tak jak na zdjęciu powyżej^^
Re: Kasia,Krzysiek ,mała Buńka i Mopsik witają ;-)
: pt lut 11, 11 9:48 am
autor: Tusia
Witam. Uff troche się u Nas podziało od ostatniego posta. Bunia jeszcze cieczki nie miała, natomiast wykastrowaliśmy wczoraj Mopsika. Nasz chłopak po pierwszej dobie od zabiegu czuje się dobrze,nawet wyraza chęć zabawy ale go uspokajamy,żeby się nie "szarpał". Najgorsze jest jednak to ,że mimo klosza jest długi i potrafi tak się wykręcić,że pycholkiem dosięga rany i chce ją lizać. Nie siąga na tyle by rozwalić szwy ale językiem dotyka. Jutro do kontroli a po 10 dniach od zabiegu na zdjęcie szwów
teraz czekamy aż Buńka dostanie cieczki i ją też czeka sterylka
