<QUOTE author="era-teriera"><s>
era-teriera pisze:</s>
Dzięki Bogu, że nie byłam W W-wie gdzie to kaloszowanie-sędziowanie się odbywało, to nie mogę się ustosunkowywać do zarzutów co poniektórych.
</QUOTE>
Nie ma sprawy zarzuty co poniektórych:
<B><s>
</s>Bull Position
Fangorn
I LOVE BULLTERRIERS
Imię: Elwira
Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 968
Piwa: 116/147
Skąd: Kielce
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 07:51
Po raz pierwszy z wystawy wróciłam w kiepskim humorze, mimo, że takie sprawy trafiają się ostatnio nagminnie na wystawach. Kolesiostwo i kumoterstwo !!!Coraz bardziej widoczne i skandaliczne!! Nie liczą się juz nic z hodowcami i miłośnikami rasy, zapominają o tym , że my też mamy oczy! Sędziowanie Pana prezesa clubu terriera typu bull, było jak dla nas skandaliczne! i wcale nie chodzi mi o nasze psy, ale o miniatury. Chociaż już w standardach było widać znaczne poparcie znajomków. Nawet nie ma do kogo zgłosić skargi , bo najwyższe władze były mocno w tym temacie zaangażowane, WSTYD
Wystawy to polityka i to tylko dla bardzo wytrwałych wystawców Szkoda kasy, bo to koszty coraz większe! Nic dziwnego , że coraz więcej pseudo-hodowli Jak my hodowcy mamy zachęcać młodych ludzi, którzy u nas nabywają kolejne zwierzaki hodowlane , by zaczęli karierę wystawową???? Jak ostatnio rzadko wygrywa najlepszy Brak logiki we wszystkim
Zastanawiałam się jak czuje się taki wygrany po wystawie?......czy to wielka radocha dla niego ? Czy ma jakieś skrupuły?
</B>
W zasadzie mój komentarz co do wyników wystawy jest zbędny bo to co bym chciał napisać już po" warszawskiej" zostało napisane- wrażenia te same. Chociaż BAER-a sobie nie robiłem to okrzyki "sędzia kalosz !!!" dochodzące z "obozu kieleckiego" nie ja jeden słyszałem.
<QUOTE><s>
</s>Sędziego Pławińskiego od lat sobie cenię, jeszcze jak pod koniec lat 90 sędziował moja foxę.
</QUOTE>
Na temat sędziowania foxów nie będę się wypowiadał. Nie twierdzę że nie ma pojęcia o sędziowaniu bo oko to ma ale tylko tam gdzie faktycznie ocenia tylko psy. Już na początku stycznia miałem wytypowanych pewniaków przynajmniej w 4 klasach i nie byli to moi faworyci a chłodna ocena preferencji sędziego i nie mam tu raczej na myśli psów.
Niestety ostatnio bywa tak że przy podejmowaniu decyzji o udziale w wystawie trzeba brać pod uwagę nie to jakiego psa/sukę będzie się miało w stawce a raczej kto u kogo będzie wystawiał.
Bardzo mi się podobała laurka wystawiona Panu sędziemu pewnie się wzruszył ja czytał':D'
<QUOTE><s>
</s>Żałuje, że nie zobaczyłam "osławionego" Mexxa, ale mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja.
</QUOTE>
Okazji było w zeszłym sezonie bez liku trzeba było jeździć. Nowy sezon nowe rozdanie. Żałuję że nie byłem bo pod względem towarzyskim byłoby ciekawie a i nowe doświadczenie z pogranicza cudów jak to kieł który był wewnątrz znalazł się na zewnątrz. Zapewne to wynik ciężkiej pracy "hodowlanej" a może skutek spacerów z kasztanami w zębach po Plantach':lol:'
<QUOTE><s>
</s>A .......i jestem niepocieszona, że nie mogłam osobiscie podziękować Andrzejowi- zig hauerowi za nieocenione porady udzielane mi w innym topiku.....no ale myslę, że tez jeszcze kiedys będzie okazja.
</QUOTE>
Nie ma sprawy robię to bezinteresownie a jakby co to będę w Radomiu Lublinie Łodzi 2xWarszawie Białymstoku Krakowie może Poznań zaliczę. A może zrobię niespodziankę i będę tam gdzie mnie być nie powinno
A propos porad to proponuję wstać z kolan podczas oceny będzie godnie i profesjonalnie