Strona 3 z 6
: pt cze 19, 09 13:23 pm
autor: HoRacy
<QUOTE author="Maciek-Goblin"><s>
Maciek-Goblin pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Wolałabym najlepszego na warunek niż najgorszego na raty

Najlepsze wyjscie to kupić wymarzonego psa za gotówkę na kredyt z banku.3000-5000 to każdy bank dziś da. Zostanie jeszcze na wyprawkę a potem powolutku się spłaci.
</QUOTE>
bez urazy -nie wiesz co mówisz-waunek to najgorsze gówno przewanie
</QUOTE>
No tu stary poleciałeś

To takie twoje 'widzi mi si' czy masz jakieś doświadczenie w tej materii?
Moją sukę kupiłem na warunek a i do tego musiałem kasę pożyczyć bo zapłaciłem nie licząc 4 wyjazdów do Brna ponad 1k euro. I co i jestem zadowolony bo widziałem co biorę. I nie było to że ktoś mi dyktował warunki to ja chciałem mieć tą sukę i mam.
Mówienie że hodowca dyktuje warunki jak dla mnie to jest głupie pierdzielenie. Chyba że należy się do tych co im farorz z ambony mówi co mają robić a czego nie w takim wypadku przepraszam.
Powiem krótko wszystko jest do sprzedania a to ile się za coś płaci jest tylko i wyłącznie zależne od chęci naszej do posiadania tego.
: pt cze 19, 09 13:44 pm
autor: Anita
Właśnie o to chodzi,że HoRacy jest zadowolony, a jakiś "Kowalski" poleci na okazję,że pies za darmo i to najlepszy z miotu, a później będzie na spełniać wszystkie wymagania hodowcy np. jeździć na wystawy dopóki nie zrobi championatów paru krajów, a potem i tak mu odbierze psa pod pretekstem,że jest złym włascicielem.Pewna czołowa hodowla w Polsce ten pretekst zastosowała co najmniej 2 razy (o dwóch ja wiem). jak ktos siedzi w tej branży i zna się na umowach to nie da się wrobić. Moze stąd to określenie "gówno".W gówno można wdepnąć lub nie.
: pt cze 19, 09 13:46 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="HoRacy"><s>
HoRacy pisze:</s>Powiem krótko wszystko jest do sprzedania a to ile się za coś płaci jest tylko i wyłącznie zależne od chęci naszej do posiadania tego.
</QUOTE>
I tu akurat zgadzam się w 100%
W chwili obecnej na polskim rynku bulowym jest dla mnie ewentualnie tylko jeden miot do przyjęcia - skojarzenie kolor/biały, po przebadanych rodzicach, ojciec co nieco inbredowany, ale nie mający żadnych wspólnych przodków z matką szczeniąt oraz oboje rodzice jak komuś nie pasuje nie mają w rodowodach Timara. Poleciłam ostatnio znajomemu szczeniaka z tego miotu. Więcej nic nie napiszę bo nigdy specjalnie nie bawiłam się w lukrowanie lub krytykowanie cudzych psów
Miot dość liczny

Szukaj a znajdziesz
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s> Moze stąd to określenie "gówno". W gówno można wdepnąć lub nie.
</QUOTE>
Niestety wiele osób nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę w co tak do końca może wdepnąć
: pt cze 19, 09 14:03 pm
autor: HoRacy
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Właśnie o to chodzi,że HoRacy jest zadowolony, a jakiś "Kowalski" poleci na okazję,że pies za darmo i to najlepszy z miotu, a później będzie na spełniać wszystkie wymagania hodowcy np. jeździć na wystawy dopóki nie zrobi championatów paru krajów, a potem i tak mu odbierze psa pod pretekstem,że jest złym włascicielem.Pewna czołowa hodowla w Polsce ten pretekst zastosowała co najmniej 2 razy (o dwóch ja wiem). jak ktos siedzi w tej branży i zna się na umowach to nie da się wrobić. Moze stąd to określenie "gówno".W gówno można wdepnąć lub nie.
</QUOTE>
Umowa to jest umowa i zazwyczaj ją zawierają 2 pełnosprawne umysłowo osoby. Jak "Kowalski" nie wie co podpisuje no cóż to jego "problem niedorozwojowy".
W każdej normalnej umowie są napisane zarówno obowiązki jak i prawa.
Ciekawe kto to psy z warunku zabrał? Jakoś nie słyszałem chyba że to też tylko pokątne ględzenie?
Jada to temat o cenie a nie o twoich preferencjach i o psach z timar a o cenach szczeniaków.
PS nie zawsze Jaga kryłaś psami które miały w roto timar a z tego co słyszałem zazwyczaj było coś nie haloo no to jak ? (moze nowy temat nie offujmy

)
: pt cze 19, 09 14:26 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="HoRacy"><s>
HoRacy pisze:</s> <B><s>
</s>1/ </B> Jada to temat o cenie a nie o twoich preferencjach i o psach z timar a o cenach szczeniaków.
<COLOR color="blue"><s>
</s><B><s></s>1/ </B> O Timarach było powyżej - ja się tylko ustosunkowałam do prawa wyboru
Ceny adekwatne do moich preferencji i nie wygórowane
</COLOR>
<B><s>
</s>2/ </B> PS nie zawsze Jaga kryłaś psami które miały w roto timar a z tego co słyszałem zazwyczaj było coś nie haloo no to jak 9moze nowy temat nie offujmy

)
<COLOR color="blue"><s>
</s><B><s></s>2/ </B> Nie wiesz chyba o czym piszesz i coś źle słyszałeś co i po kim było coś nie haloo
</COLOR>
</QUOTE>
Moja rada jest taka - " Kto szuka nie błądzi "
: pt cze 19, 09 14:49 pm
autor: kleoo
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Chciałbym wziąć kredyt.
- Dobrze Pan trafił. Jaka suma by Pana interesowała?
- 1500zł.
- Nie ma problemu. Można wiedzieć na co taka suma?
- Na psa...
Wybaczcie, ale dla mnie to GŁUPOTA. Rozumiem, ktoś chce założyć hodowle albo mieć psa wystawowego, albo coś w tym stylu... Musi dobrze "zainwestować" i na to potrzebuje kasy a nie ma. Jestem pewna, że nie biorąc kredytu zainteresowany chłopak jest jednak w stanie mieć tego psa
: pt cze 19, 09 14:56 pm
autor: HoRacy
kleoo mój znajomy bierze kredyt kupuje sobie nowy tv, dziecku coś do kompa spłaca a jak spłaci to bierze nowszy model, nie oceniał bym tego bo to jego sprawa grunt że jest z tego zadowolony

: pt cze 19, 09 15:03 pm
autor: Anita
Kleoo, biznesplan to się przedstawia, gdy prosi się o 1000.000, a nie o 1500. Kredyt konsumpcyjny jak sama nazwa wskazuje mozna przejeść i nikt nie zapyta co było na obiad

Nie trzeba się martwić,że nas w banku wyśmieją.I znam sytuację, gdy ktoś zapłacił 15.000 (pies + szkolenie) za psa przewodnika, bo niewidoma osoba nie mogła czekać 5 lat na darmowy egzemplarz.
PS. Zastrzegam ,ze nie robię w kredytach,żeby nie wyszło,że agituję na rzecz jakiegoś banku.
: pt cze 19, 09 15:06 pm
autor: emara
A poza tym, co to kogo obchodzi na co ja ten kredyt biorę

: pt cze 19, 09 15:13 pm
autor: kleoo
Nigdy w życiu kredytu nie brałam ale napewno nie raz w życiu wezmę. I podzielam Wasze zdanie, że to ułatwia życie. Ale mi chodzi o tą tylko sytuację i o tego chłopaka. Chcę kupić ładnego i zdrowego psa. Szuka po hodowlach, ale ceny są sami wiecie jakie. Szuka dalej. Wiecie, że kupno psa to jedna sprawa, a utrzymanie go, żeby rósł piękny i zdrowy nie jest też tanie. Ja naprawdę sądzę, że kredyt tu nie jest dobrym rozwiązaniem (tamten dialog to takie śmichy-hihy miały być).
: pt cze 19, 09 15:21 pm
autor: emara
Każdy robi, jak uważa

. Jeśli by mi brakowało jakiejś kwoty, by kupić wymarzonego bulka byłabym w stanie takowy kredyt wziąć. A co do kwestii miesięcznego utrzymania psa, to co innego wyłożyć miesięcznie 100-200zł, niż jednorazowo np. 2000-3000zł

.
: pt cze 19, 09 15:32 pm
autor: kleoo
Ok, utrzymanie to co innego, niech i tak będzie. Dla mnie kredyt na samochód czy meble to co innego niż kredyt na psa. Trzymam kciuki mub, żebyś nie musiał brać kredytu na wymarzonego pupila

: pt cze 19, 09 19:28 pm
autor: zula
po tragicznej , nagłej i niepotrzebnej śmierci naszej ukochanej , dziesięcioletniej bullterierki, po tygodniu wylanych łes, dom stał się pusty i brakowalo najważniejszego - bullprzyjaciela-decyzja szybko bull w domu- bullkredyt.
nie byliśmy w stanie emocjonalnym dzwonić po hodowlach i żebrać , targować się o cenę szczeniaczka, skupiać się nad treściami umów hodowlanych itp. po za tym wiem ile należy się za odhodowanego należycie i troskliwie pieska.
kredyt był idealnym rozwiązaniem starczyło na bullbobasa podróż, zabaweczki, obroże , smycze, ewentualnie weta.
niestarczylo na zniszczoną kanapę , komórkę, pilota i piękne skórkowe kozaczki, psychoanalityka-zaczęliśmy sami ćwiczyć ZEN.przy wszystkich kłopocikach spłacanie kredytu było niezauważalne i bezbolesne, a wychów małego szatanka jedną z najpiękniejszych przygód w naszym życiu.
- co cię nie zabije to cię wzmocni:)
ile dasz bullowi ,sto razy więcej dostaniesz
właśnie dże pysk bo zabrałam jej piłeczkę , jutro sobota idziemy zdemolować las i wypić do porzygania rzekę
teraz to doceniam - ZAWSZE BYŁA MOJA I TYLKO MOJA
: śr cze 24, 09 15:50 pm
autor: mub
Dobra, nie wiem czy to jeszcze w ogole jest wazne w tej dyskusji ale ja, zalozyciel tematu,podjalem decyzje i wybralem szczeniaka. Bardzo ladny, kolorowy, z hodowli z ktorej psy mi sie podobaja i jeszcze w porzadku cenie. Bedzie moj i tylko moj.
Tak tylko wspominam dyskretnie, nie chce wam przeszkadzac w tej jakze fascynujacej dyskusji.
: śr cze 24, 09 15:58 pm
autor: agati&maciek
MUB - fajnie, że już po
w końcu o to chodziło w tym wątku,
szczęścia i niech rosnie zdrowy\a i duży\a
