Strona 3 z 3

: pn mar 09, 09 14:35 pm
autor: McDalena
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Z tym gruntem to jest tak ,że owszem każdy ma ociupinkę, ale w tym bloku jest ok 400 mieszkań.Kazdy wykupił swoje z gruntem i na tej zasadzie ,mają cały trawnik z chodnikami wokół bloku.
Jest jednak takie pojęcie jak "służebność gruntu". Fachowej regułki nie znam, ale chodzi mniej więcej o to,że grunt może być twój ale nie wolno zakazywać wstępu i wjazdu.
Wszystko co wiem muszę zawrzeć w pismie do prawnika UM i czekać na odpowiedź.
</QUOTE>
Te ociupinki wykupionego gruntu dotyczą li TYLKO tej części na której fizycznie stoi blok. Nic więcej. Tak więc nie ma możliwości zakazu wchodzenia na tę część bo na niej stoi blok!!!! Trawniki są wspólne. Koniec.
Służebność gruntu to troszkę nie tak jak piszesz. Zależy od kilku czynników m.in. dostepu do swojej posesji,ale na pewno nie ma zastosowania w tej sytuacji.

: pn mar 09, 09 14:56 pm
autor: Anita
McDalena, te grunty nie są aż tak małe.Moja mam mieszka w budynku wpólnoty i zarządza nią.Widziałam mapki i wiem jaki mają kawał podwórka i chodnik przed budynkiem,który muszą sprzatać.Też mogliby sobie zakaz wjazdu postawić ale nie mogą,bo przez ich podwórko jest dojazd na inne.

W moim budynku jedna z sąsiadek dostała pismo z prośbą o udostepnienie kawałka swojego gruntu (trawnika obok budynku) pod nową kanalizaję.Bez jej zgody wykonawca nie mógł rozpocząć robót.Bardzo nas to zdziwiło i rozśmieszyło, a przy okazji dowiedzieliśmy się kto jaki kawałek ma.

Działki przypisane do budynku bywają całkiem spore.Musisz dbać o porządek,odśnieżać, odpowiadać finansowo gdy ktoś złamie nogę na oblodzonym chodniku, gdy nie został posypany piachem itp.

Ja pracuję w ubezpieczeniach, ubezpieczam wspólnoty i orientuję się kto jaka ma działke wokół budynku i nie chodzi tu o domki jednorodzinne.

: pn mar 09, 09 17:15 pm
autor: MadMan
Słuchaj,skoro więc lokatorzy budynku w którym mieszkasz mają kawałki trawnika wokół wystarczy więc byś psa wypuszczała na ,,swój'' kawałek :D

Poważnie - nie opisujesz dokładnie jaki jest stan prawny gruntów przed budynkiem więc trudno coś sensownego napisać.

To spółdzielnia,wspólnota?

Pogratulować straży miejskiej,miasto zawiesza woreczki na kupy a oni mówią że pies nie może ich robić :!: :D

: wt mar 10, 09 8:09 am
autor: Anita
MadMan,budynki spółdzielcze i współnot mieszają się ze sobą.U nas władze miasta pozwoliły na wykup mieszkań za bardzo małe pieniądze wraz z gruntem, a spółdzielnie wraz z nową ustawą sprzedały mieszkania z gruntem za 1 zł.Właściwie gdziekolwiek pójdę, jestem na prywatnym terenie i gonią mnie i innych psiarzy.Fakt, jest okropnie brudno,gówno na gównie.Gdyby wszyscy sprzątali nie byłoby problemu.

: śr cze 24, 09 13:27 pm
autor: Anita
NO I WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA!

Miałam okazję przekonać się dzisiaj skąd taka pewność i buta w osobach, które stawiają tabliczki z zakazami i gonią z trawników włascicieli psów.

Ja odpuściłam sobie tę samotną walkę.Dopóki sama zbierałam baty to nikt nie chciał mnie poprzeć.Teraz wszyscy psiarze kłócą się o dostęp do trawników, niszczą tabliczki ,a nawet doszło do bójek. Niestety "strażnicy" trawników mają ogromne poparcie prezesa spółdzielni mieszkanowej.

Rano wyszłam z psiurami, robią siku na trawniku obok mojego bloku i nagle za moimi plecami facet rozdziera mordę :

facet: Jakim prawem pani wyprowadza tu psy?!!!

ja: A gdzie mam wyprowadzać?

facet: Mnie to nie obchodzi,to jest pani sprawa ale tu nie wolno!

ja: A kim pan jest żeby mi zabraniać?

facet: Prezesem spóldzielni mieszkaniowej!!!

ja: To może mnie pan za to eksmituje?

facet: A żeby pani wiedziała!!!

ja: Ciekawe jak pan to zrobi skoro jestem włascicielką mieszkania ?

facet: Pani nie zna się na prawie hodowlanym, pani znęca się nad psami trzymając je w tak małym mieszkaniu,doniosę do TOZ!!!

Ot i miłośnik zwierząt się znalazł.

Ja to mam pecha! Prezes nie przyszedł specjalnie mnie opierdzielić tylko sprawdzał jak idą roboty eletryczne w naszym bloku. Czy ja muszę mieć takie kur...wskie szczęście do wszelkiej maści ch..ów i ludzkich gnid! Średnio 2 razy w tygodniu atakują mnie popier...eńcy, którzy wmawiają mi istnienie przepisów nieistniejących byleby tylko mnie zgnoić. W najblizszym czasie powinnam się spodziewać prezydenta a nawet papieża.

: śr cze 24, 09 15:13 pm
autor: kleoo
Wiem Anita jakie to potrafi być dobijające :wpale: Teraz jak jestem w innym mieście też mam tego typu problemu. Niektórym Panią zaczęłam z wielkim uśmiechem na twarzy mówić "dzień dobry" i się ode mnie odczepiły :lol: Do innych, którzy mnie opierdzielają bezczelnie się uśmiecham i z głową do góry idę dalej.

: pt cze 26, 09 16:56 pm
autor: JonSnow
Anita.

To można potraktować jako groźbę, noś ze sobą jakiś odtwarzacz mp3, telefon, cokolwiek i nagrywaj te rozmowy.

Potem daj dziennikarzom i prawnikowi, będzie zabawa.

Tylko bądź kulturalna w rozmowie i naucz się szybko włączać dyktafon.

O swoje trzeba walczyć, jak nie wywalczysz, to nic z tego nie bedzie. Zjednoczcie się (psiarze), napiszcie pismo do spóldzielni, dajcie znać gazecie. Prezes nie będzie już taki waleczny...

W skrócie - jeśli oni biją w jeden policzek, oddaj w szczękę, ale z obu stron i popraw z góry.

: ndz cze 28, 09 15:34 pm
autor: Anita
Mojej mamy mąż wybrał się w odwiedziny do prezesa.Wiadomo,że tchórze mniejszych biją, a jak postawny facet pójdzie to chowają się pod biurko.Prezes usłyszał parę przykrych słów. Tłumaczył,że ma dość skarg na srające psy.Na mnie żadnej skargi nie miał.Wychodzi na to,że miał ochotę kogoś opieprzyć i wyszło na mnie.

Mam telefon z dobrym aparatem i fajne filmy robi ale trudno na szybką reakcję jak się ma trzy psy na smyczy.

Nigdy nie byłam w SM, nie mam ochoty biegać po sądach, daleka jestem od odwiedzin w jakichkolwiek urzędach. W mojej naturze jest szybkie załatwianie spraw , czyli bluznąć lub walnąć. Dotychczas kończyło się na bluzganiu i był spokój. Mam nadzieję,że nie będę musiała sięgać po inne srodki perswazji.

: pt kwie 30, 10 22:50 pm
autor: person777
ja się zgadzam z Anitą jednak...bez jaj, żebyśmy każdego ciula nagrywali, dyskutowali i się kajali!!! Zorynka jest lękowa, i dlaczego ja mam ją narażać na moje starcia z jakimiś bucami?? jak ktoś się zachowuje jak burak to tak powinien być potraktowany, czyli szybka i energiczna zjebka najlepiej poparta odpowiednią postawą psa...i na dowidzenia środkowy palec!!!