Strona 3 z 16
: śr wrz 24, 08 11:36 am
autor: Maja G.
Ladny monster z Twojego bulla
Moja jednym ciosem powalila slonia... nooo i od 4 lat slon jest pod zaborem bulla
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... 2aUdlJ.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... 2aUxiS.jpg
: ndz lut 01, 09 17:58 pm
autor: Ann_Ki
Ja teraz co chwilę słyszę - o jaki piękny szczeniaczek - ale jak dorośnie to będzie mordował co ?
Dwóm pierwszym osobom chciałam tłumaczyć, ze nie i w ogóle, ale doszłam do wniosku, ze to nie ma sensu.
Wkurza mnie tylko to, że jak ktoś widzi brzydkiego psa, to nie mówi o tym tak wprost, głośno; ale bula trzeba od razu określić brzydalem, świnią itp...
: ndz lut 01, 09 19:21 pm
autor: Moniq
Powoli przestanie Cię to irytować ,a przynajmniej większość takich sytuacji.
Niektóre mogą być zabawne. Wczoraj miałam taką sytuację , która mnie rozbawiła. Poszłam z Augustem na spacer do bankomatu . Stoję wciskam guziczki przy bankomacie i słyszę za plecami :
-" Muu, muu , mu"
- "Nie synku, to piesek ,a nie krówka .
- " Nee, mu mu muuu"
Spojrzałam się na babkę i zaczęłyśmy się obie śmiać ,a jej dzieciak dalej muczał i pokazywał palcem na mojego krowiaka
Z resztą małe dzieci często dziwnie reagują na bule , jeśli widzą je pierwszy raz. Pytają co to za zwierzątko, nazywają świnką czy krówką .
A co do psów morderców , to warto wdawać się w rozmowę tylko wtedy kiedy osoba wydaje się być otwarta na nasze argumenty , jeśli jednak krótko stwierdza - morderca! , to nie ma co sobie języka strzępić.
: pn lut 02, 09 8:40 am
autor: Maja G.
haha... jakis czas temu mama tlumaczyla dziecku, ze Milka to nie krokodyl, to piesek

: pn lut 02, 09 20:48 pm
autor: izabela
My z Tosiem słyszymy różne komentarze. Starsze panie z małymi rozszczekanymi pieskmi mówią:"nie szczekaj,bo zje Cię na kolacje" itp.
Inni ludzie zazwyczaj pytają jak to zrobiłam,że mam takiego łagodnego psa,zachwycają się widząc bulla przyjaźnie nastawionego do świata.
: sob lut 07, 09 12:25 pm
autor: Patrycja
U nas jest tak.. Ci ludzie co go znaja to wiedza ze Tyson nie jest grozny. Ci co nie znaja to patrza na niego jak na morderce
Jestesmy w trakcie szukania wiekszego mieszkania

I nie jestesmy pewni czy kiedykolwiek je znajdziemy. Jak mowimy ze mamy psa to ludzie sie pytaja jakiego .. a jak odpowiemy ze to bulterier ... Slychac odpowiedz NIE

: sob lut 07, 09 14:42 pm
autor: bandida
<QUOTE author="Patrycja"><s>
Patrycja pisze:</s>
Jestesmy w trakcie szukania wiekszego mieszkania

I nie jestesmy pewni czy kiedykolwiek je znajdziemy. Jak mowimy ze mamy psa to ludzie sie pytaja jakiego .. <B><s>
</s>a jak odpowiemy ze to bulterier </B> ... Slychac odpowiedz NIE
</QUOTE>
wystarczy powiedzieć, że to średniej wielkości terier

i po sprawie
: sob lut 07, 09 15:27 pm
autor: Patrycja
Tak to tutaj nie idzie
Czasami zastanapiamy sie ... 'a moze mu lapki zgiac i zabandazowac

'

: sob lut 07, 09 17:50 pm
autor: Maniek88805634
Hmm u mnie jest tak ze jak idę sobie z pieskiem to niektórzy przychodzą i nawet go głaszczą

ale są tacy ludzie co potrafią już z daleka wypatrzyć tą "krwiożerczą bestie" i uciekają na drugą stron ulicy ale to już w skrajnych przypadkach ale zazwyczaj to się odsuwają na drogi koniec chodnika

A sąsiedzi to przepadają za nim bo zawsze ich miło wita z radością i uśmiechem

: sob lut 07, 09 19:26 pm
autor: Rysia
<QUOTE author="Patrycja"><s>
Patrycja pisze:</s>
Jestesmy w trakcie szukania wiekszego mieszkania

I nie jestesmy pewni czy kiedykolwiek je znajdziemy. Jak mowimy ze mamy psa to ludzie sie pytaja jakiego .. a jak odpowiemy ze to bulterier ... Slychac odpowiedz NIE
</QUOTE>
To nie mówcie, że macie psa. My jak szukaliśmy to nic a nic nie mówiliśmy. Woleliśmy nie ryzykować, bo u poprzednich mieszkańców psa nie było i bardzo dbali o mieszkanie, a ponieważ nie szukali kupca na gwałt, a wręcz przebierali w klientach to istniało ryzyko, że nam odmówią. Potem się troszkę zdziwili, ale było już za późno

Kupno mieszkania to pikuś bo potem zostaje jeszcze przyzwyczajanie sąsiadów
: ndz lut 08, 09 14:01 pm
autor: Ola
My też nie powiedzieliśmy
A mieszkania specjalnie szukaliśmy przez agencje nieruchomości, także właścicielki mieszkania na oczy nie widziałam...
Natomiast z poprzedniego mieszkania nas wyrzucili

Wszystko było już ustalone, data wizyty u MiMi po małą aż tu nagle właścicielka, która wcześniej pozwalała na psa pyta "a co to za rasa?" bulterier -odpowiadam "aaa, to nie... takiego psa to ja tu nie chce"
Mieliśmy całe 5 dni na znalezienie mieszkania... po kilku telefonach do ogłoszeniodawców nauczyłam się nie mówić o psie

: pn mar 02, 09 15:21 pm
autor: Moniq
A propo's reakcji ludzi na bulteriery... Wczoraj wracałam z panem A . wieczorem do domu. Wchodzę do klatki . Na schodach stał chłopak i na kogoś czekał . Przygląda się Augustowi i pada z jego ust pytanie : " Super pies. To Pitbul czy amstaf? " Normalnie zatkało mnie

Odpowiedziałam najpoważniej jak tylko mogłam ,że to bulterier ,a w myślach rechotałam jak głupia.
W ogóle A. ma ostatnio powodzenie u kobiet , co mnie bardzo dziwi , bo szczeniaczkiem już nie jest . Również wczoraj wyszłam z nim na spacer na polanę , gdzie siedziały na tych resztkach przegniłej trawy i w błocku po kostki dwie kobiety

Jedna zaczęła krzyczeć żeby do niej się z tym mordercą nie zbliżać ,a druga ,że jest piękny i chce go pogłaskać . Później spotkaliśmy je z Augusciorem pod sklepem wieczorem .Tym razem były z bachorami i znowu szopka .Jedna chce go pogłaskać i namawia swojego syna do tego a druga się znowu drze i ściska dziecko ,żeby tylko przypadkiem ręki nie wyciągnęło . Ta odważniejsza na początku się mnie tylko zapytała ,czy może , bo ona piła w domu piwo i to różnie bywa jak pies wyczuje alkohol

A ja do niej ,że też piłam i jakoś mój pies mi się do gardła nie rzuca .Ugryzłam się tylko w język , bo chciałam powiedzieć ,że i Auguścior sobie chlapnął trochę w domu . Nie będę jednak straszyć ludzi ,że nie dość,że to morderczy pies to jeszcze w pijanym widzie może udziabać. Tak w ogóle to pan A. jest niestety żul pierwsza woda . Chociaż łyk piwa musi złapać i obwąchuje wszystkie butelki i puszki po piwach na spacerach.
: pn mar 02, 09 20:29 pm
autor: bulterierka
Z tą pierwsza historyjką to często tak jest.
Moja koleżanka mi opowiadała jak to jej koleżanka pytała się tak:
kto ma pitbulla??
Koleżka no nie wiem
A przecież Natalia chce mieć pitbulla

???
Na to moja koleżanka w śmiech
Nieno ja nie mogę po prostu.
Albo czytam sobie gazetkę,patrze o Bull terier!
Oczywiście czytam,była to jakaś tam maskotka,z którą gwiazdy robiły sobie zdjęcia..
A na końcu cytat"jest to białą pitbullka o imieniu Blueseye"

: pn mar 02, 09 21:52 pm
autor: Rysia
<QUOTE author="Moniq"><s>
Moniq pisze:</s>Na schodach stał chłopak i na kogoś czekał . Przygląda się Augustowi i pada z jego ust pytanie : " Super pies. To Pitbul czy amstaf? " Normalnie zatkało mnie
</QUOTE>
Ja kiedyś tez byłam skonfundowana

jak jedna kobieta się mnie pyta czy to pitbul czy amstaff bo ona kiedyś miała amstafa
: ndz mar 15, 09 21:15 pm
autor: OLKAiDEXTER
Standard pitbull czy amstaff. Dzieci to przeważnie mówią, że śliczny piesek, stare babcie morderca...wczoraj wieczorem dwóch pijanych panów do Dexterka powiedziało lessie i zaczeło szczekać xD wieśniaki na pksie pokazują palcem na niego bo nie wiedzą co to idzie, inni mówią że to zajączek (jak był mały), dzieci mu mu mu - krówka ale co tam Świneczka i tak jest Kochana !!
