Strona 2 z 3

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr lut 23, 11 19:58 pm
autor: rafalOSW
Ale wiesz Karin chciałbym mieć jasną sytuacje czy moja wypłata jest w stanie zapewnić byt mnie i mojemu psu. Mieszkam jeszcze z rodzicami którzy na psa ledwo się zgodzili ale powiedzili że mo pies, więc mam go sam utrzymać, że to jak z dzieckiem, trzeba dobrze przemyśleć czy jest sie w stanie mu zapewnić godne życie. Dobra,a tak konkretnie to ile 100, 200, 500, 1000zł? Mam znajomego który ma amstafa i mówi że mieści się w 300zł miesiecznie. Jak jest z bulami?

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr lut 23, 11 21:18 pm
autor: Agniecha
Samo jedzenie spokojnie może wyjść do 100zł miesięcznie. Ja swojego psa rozpieszczam (surowe, kości wołowe, uszy wędzone, puszki, rybki itp) , więc mnie wynosi to więcej.

Najwięcej kasy mi idzie na weterynarza ;)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr lut 23, 11 21:34 pm
autor: rafalOSW
Mialem nadzieje mieścić się w kosztach max okolo 400zł/miesiąc zakładając że pies nie będzie chorował. Jeśli zachoruje, to trzeba to wziąć na klate oczywiście. Możecie sobie pomyśleć że traktuje przyszlego pupila troche przedmiotowo, ale tak nie jest, poprostu chce sie zorientować czy dam rade finansowo bo miłością nawet najwiekszą psa nie wykarmie. Teraz musze powoli rozglądać sie za szczeniakiem, a latwo nie będzie bo mam już imaginacje swojego ideału ale o tym nie tutaj :)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr lut 23, 11 22:49 pm
autor: Agniecha
Ja uważam, że to dobre podejście. Trzeba analizować wszystko: pies, "osprzęt" do psa, karmy, lekarzy. Wszystko kosztuje. Wiadomo, że nie każdy ma odłożone kilka tysięcy "w razie czego", ale trzeba się liczyć z kosztami ;)

Lepiej dwa razy pomyśleć niż później oddać psa, bo kosztowny.

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr lut 23, 11 23:34 pm
autor: MKK
Wyprawka wyniosła nas sporo coś koło 700 zł, ale to była klatka, miski, materac, smyczka, obróżka, treningówka, zabawki, kocyki itp. itd. Potem odrobaczanie, szczepienia, kropelki przeciw kleszczom, pchłom itp. (każde średnio 30zł). Psie przedszkole coś koło 300zł.

Karma - cena zależna od producenta, wagi, dostawcy ale liczmy średnio 150zł miesięcznie, plus witaminki, serki, owoce, smaczki, kości, mięsko, warzywa, woda butelkowana to pewnie wyjdzie kolejne 150zł.

Elza nam nie narobiła żadnych szkód, ale to też musisz wziąć pod uwagę.

Zawsze też przy okazji kupi się a to zabawkę albo coś pysznego.

Jeśli będziesz wystawiał psinę to też uwzględnij to w koszty.

Jak coś jeszcze przyjdzie mi do głowy, a nie zostało uwzględnione we wcześniejszych postach to napiszę. Może też i ktoś inny coś podliczy ;-) .

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: czw lut 24, 11 8:19 am
autor: Karin
Kurde jakbym miał miesięcznie walić w psa 400zł to by chodził w lektyce a ja bym musiał zacząć pościć przy 3osobowej rodzinie :))) Spokojnie. Myślę że jak wywalisz 200m-c to pozwolisz mu jeść jak arystokrata :) Oczywiście tak jak pisał MKK wyprawka na początek wiadomo spora ale to rzeczy których nie kupujesz co miesiąc.

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: czw lut 24, 11 8:37 am
autor: oliwka
Myśle że 400 zł miesiecznie rozsądnie gospodarując to kwota z ktorej nawet da się odłożyć fundusz awaryjny na weta.Wyprawka może się zmieścic spokojnie w 400 zl,jezeli klatke kupi się na allegro,mama uszyje materac,kocyki zawsze sie w domu znajda a dla malucha nie opłaca sie kupowac smyczy czy obrozy z wyższej półki,większośc ciekawych zabawek dla bula można zrobić samemu,piłki majątku nie kosztują.Ja po zjedzeniu przez Koke dwoch wielkich pontonow legowisk przeszłam na kolderki po dzieciach znajomych ubrane w poszwy z ciucheksów,a zabawki (nagminnie pożerane przez Kreta)robie z jutowych grubych sznurow kupowanych w GS,można tworzyc rozne wersje i nie żal jak pies zje albo zgubi,no i juta mu nie zaszkodzi.Pokombinowałam opony z gokarda i skutera dziewczyny swietnie się tym bawia,grube gumowe rury itp.

Witaminy na allegro zawsze taniej wyjda niz u weta czy w sklepie jezeli sie wie co kupic,worek karmy za 200 zl starczy na dlugo a przy rodzinie zawsze jakies owoce warzywa serki itp dla psa się znajdą.

A w razie powaznej choroby czy to psa czy czlonka rodziny wiadomo ze można pójsc z torbami na szczescie nie kazdy pies musi chorowac.Ja odpukać u wetow wydalam tylko na szczepienia,odrobaczania i profilaktyczne badania,chociaz jedna z moich suk jest białaską to alergii ani innych dolegliwości nie ma.Starsza w ciagu roku była tylko raz u weta nieprofilaktycznie jak strzaskała tyłek i koszty były groszowe.I tego też Ci zyczę.

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: czw lut 24, 11 10:45 am
autor: OLKAiDEXTER
Ja w sumie to nie liczę ... ale dużo na to idzie. Jedzonko, preparaty, witaminki, wet... pomagają mi rodzice. Ale zawsze sama płacę (mam co roku stypendium naukowe, nie pracuję, ale zawsze mam odłożone coś i dorabiam sobie) za weta, karmę i inne "pierdółki", mama kupuje mięsko-wątróbkę, serduszka itd. Rodzice, tylko kupili mi psa na 18stkę - miałam odłożone kilka baniek, i dostaliśmy od nich wyprawkę. I jakoś sobie radzimy:)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: czw lut 24, 11 14:48 pm
autor: MKK
Kto tu o 400 zł mówi? ;-) , my na Elziaka wydajemy 300 zł, ale fakt że żyje jak królewna ;-) .

Elza ma już prawie rok i do tej pory śpi na tym samym materacu, ma tę samą smycz i większość zabawek, ale od małego nic nie niszczyła :-) .

Myślę, że najbardziej rzeczywistą kwotą będzie po prostu średnia kwot jaką wydają forumowicze. Jedni wydają pieniądze na większe a inni na mniejsze fanaberie ;-)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: sob lut 26, 11 14:19 pm
autor: rafalOSW
To 400zł to było takie maxymalne które jeszcze mógłbym wyłożyć, ale dobrze słyszeć że bulek może godnie żyć nie wydawając wcale tak dużo pieniędzy.

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: sob lut 26, 11 15:51 pm
autor: Agniecha
Za 4 stówki spokojnie bulika "napasiesz", dopieścisz i odłożysz ;)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: pn mar 28, 11 16:01 pm
autor: Gabriela
Policz karmę, obrożę, smycz, TOREBKI NA KUPY ;) , zabawki sztuk kilka, posłanko, klatka ewentualnie, podkłady na sikanie (tudzież ogarnięcie miejsca skąd można makulaturę zabierać, ja chodziłam co wieczór do kawiarni w okolicy zabierać wyborczą dnia poprzedniego), odrobaczenie, trzecie szczepienie, szczepienie na wściekliznę, obcinacz do pazurów (lub chodzenie regularnie do weta po 10zł za obcinanie), jakąś szczotkę by wypadało, zimą coś do łapek żeby od soli chronić, na pchły, na kleszcze preparat dobry, miski, kocyk stary oddelegować dla malucha, pasy do samochodu lub koszyk czy transporter coś zabezpieczające przed fruwaniem po aucie, smakołyki (nie każdy pies się poszkoli na karmę), kosteczkę, mięsko, jabłuszko.

Zresztą ładnie tu już wcześniej ktoś podliczył wyprawkę nawet z psim przedszkolem.

A potem maluch zjadł coś niejadalnego i 3x kroplówka plus antybiotyki 150zł, plus trilac i wykupienie antybiotyków do domu kolejna 100zł. I to w 2 dni. Potem kontrola. 50zł.

Zaraz zobaczysz, że uszy się za bardzo brudzą, no to 40zł płyn do czyszczenia uszu, bo samo wycieranie nie daje rady. Jak się za późno zorientujesz to proszę 70zł na wizytę u weta i leki na grzybka drożdżycę.

Za kilka miesięcy cieczka, 50zł psikacz na cieczkę, żeby psy się odchrzaniły, a do tego majciochy jakieś do mieszkania. Do tego dolicz ręczników papierowych kilkanaście dodatkowych rolek, bo szczyl zwymiotuje w aucie, zasika obok gazety etc. Kolejne 30zł czy ileś. Niby nic, ale jak się poskłada, to nagle mamy niespodziewanie dwa razy więcej niż antycypowaliśmy.

To chyba tyle co mogę się podzielić. Baza do ustalenia łatwa, ale fajnie mieć w zanadrzu zaskórniaki i oszczędności, żeby nie płakać jak się coś wydarzy tylko działać. Bo 400zł super na miesiąc, ale jak cokolwiek się wydarzy to zostawisz 600zł u weta w jeden dzień. Trzeba myśleć na wyrost. Niejednej osobie na forum pies połknął kawałek zabawki czy wyrwał sobie pazur etc.

Powodzenia i mam nadzieję, że doczekasz się wymarzonego malucha.

A i my mieszkamy w bloku i sobie świetnie radzimy miejsko spacerując :) Zabawa jest, spacery są, na osiedlu się przyzwyczaili i jest spokój :)

PS nie liczę tu zniszczeń, bo zniszczenia są do uniknięcia, ale jak nie masz pewności czy unikniesz dolicz mamie buty, tacie fotel, tapicerkę w aucie czy listwy przypodłogowe. :devil:

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: wt mar 29, 11 22:20 pm
autor: OLKAiDEXTER
A po co worki na kupy kupować?? :D My używamy takich reklamówek-jednorazówek (mało eko, ale dają to czemu nie wykorzystać) ze sklepu i dobre jest :D :D:D No i zniszczenia są nieuniknione...właśnie jesteśmy w fazie wymieniania mebli ... po 4 latach bull zmasakrował nam stopniowo mieszkanie :)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: wt mar 29, 11 22:40 pm
autor: Gabriela
Ja kupuję, bo do sklepu z własną torebkę jedną i drugą chodzę i nawet warzywek nie pakuję do małych foliówek ;)

Re: Pies w bloku mieszkalnym

: śr mar 30, 11 2:02 am
autor: CASIA
400zł miesięcznie na 1 psa :651: :651: :651: :651: jakbym dobrze policzyła to tyle nie wydaję na 3 psy miesięcznie(nie wliczam weta) :faja:

co musimy posiadać przyjmując szczyla pod dach :

1) smycz&obroża przeważnie w wyprawce dostają maluchy opuszczając hodowle(na pierwsze 4-6tyg wystarczy)

2) miejsce do odpoczynku

- wersja lux to klatunia(w zooplusie roz. V, po zniżce ok. 140zł z dostawą) plus oddajemy kołderkę swoją smrodowi bo i tak mieliśmy właśnie kupić nową :D :D:D ,

- wersja minimalistyczna sama kołderka przykryta kocykiem

3) miseczki ,jedna na wodę druga na jedzonko(zwykłe plastikowe max. 6zł za sztukę )

4) zabawki ,coś miękkiego do przytulania(ściągamy miśka z półki , pierzemy go bo się nieco przykurzył i gotowe) , piłka plus coś do memlania max. 20zł

5) paczka podkładów higienicznych do nauki siurania(coby nie zajechać drewnianej podłogi lub paneli i uratować nasz ulubiony dywan) , w tesco,rossmanie czy realu na półkach z pieluchami dzieciowymi są podkłady z kolorowymi motywami :devil: cena za paczkę(10szt) max. 15zł

6) jedzonko na pierwsze kilka dni powinniśmy dostać w wyprawce

to tak z grubsza i wcale majątku nie stracimy :mrgreen:



konkrety teraz czyli jak to wygląda u mnie przy 3 psach(pit , ast , minibull )


-suche żarcie 15kg wystarcza na 4-6tyg , przeważnie kupuję 2paki bo wychodzą taniej , często trafia się karma w promocyjnej cenie(chociażby wyprzedaż VITAKE, 2 x 15kg za 180zł) , max za 1worek ile mogę zapłacić to 160zł

- mięso czyli szyje indycze,chrząstki z indyka , serca drobiowe , filety ryb , wołowina , kurze łapki , głowy świńskie to około 100zł na miesiąc

- warzywa do mięcha 20zł miesięcznie

- suplementy na stawy,sierść(glukozamina ludzka ze sklepu dla mięśniaków 30zł za 120kapsułek) , biotyna/tran lub olej max 10zł miesięcznie,kupuje duże opakowania np. biotyna(Dolfos) 1kg za 23zł która wystarcza na 3-4 miesiące

- woreczki na qpy ,2 opakowania , miesięcznie 12zł

- raz na 2 miesiące duże zamówienie w sklepie ze śmierdzielami dla psów(uszy,penisy,żwacze itp) 100zł

2 razy w roku kupuje zabawki(gryzaki,piłki,sznury,frisbee) 100zł

rocznie około 200zł na profilaktykę przeciw kleszczową

więcej grzechów nie pamiętam :634:



sprawa wygląda nieco inaczej kiedy dodam koszty weta
:wink:

- szczepienia- 70zł od sztuki

- przywieziony z wystawy kaszel kennelowy przez mini , skończył się glutami po ziemie i kaszlem u całej trójki , przez 3 dni zastrzyki 360zł , tabsy na kolejne 5dni 120zł , kolejne 100zł zostawione w aptece na syropki i osłonówki przy antybiotyku

- zmiażdżone pazury , pocięte opuszki , emulsja do czyszczenia uszek , cążki do pazurów :580: 200zł rocznie

- lek na posterylkowe nietrzymanie moczu 100zł za buteleczkę 50ml - 4 butelki rocznie :wink:

Ogólnie rzecz biorąc pies to nie tylko odpowiedzialność ale i sporę wydatki a kiedy ma się więcej niż 1 psa to już skarbonka bez dna :lol:

Ja mam to szczęście że banda moja poza pojedynczymi,sporadycznymi(!!) przypadkami jest zdrowa jak rydz i weta odwiedzamy tylko na szczepieniu raz w roku :jupi: :jupi: :jupi:

PS. nie liczę nawet szkolenia,zawodów czy innych fanaberii właściciela 8)



WIDOK SZCZĘŚLIWEGO RYJA SWOJEGO PUPILA -