<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
To oświeć mnie bo moje pojęcie o kynologi oraz milionów hodowców na świecie rzeczywiście jest bzdurne.
Głupi ludzie którzy od kilkudziesięciu lat prowadzą księgi rodowodowe , wymyślają wzorce i jeszcze te wystawy na co to komu jak każdy na oko może stwierdzić że bulterier nadaje się do hodowli no jak ma jajowatą głowę, skośne oczy, pies siusiaka a suka waginę to przeca się nadaje no nie
Nieważne że "dziadkami" ze strony ojca jest jamnik i labrador a ze strony matki wilczór od Mietka zza płotu i świnka wietnamska .
</QUOTE>
Więc oświecam.
Wyobraź sobie, że jest hodowca X, którey ma majlpesze psy na świece drogie itd. Nagle padło mu pół miotu, i wpadnie na pomysł podłożenia innych szczeniąt, w końcu trza odrobić kasę, i coone dostaną metryczkę czy nie.
Dla mnie rodowód to nic wiecej jak śwadectwo o hodowcy, a nie o psie. O tym czy jest uczciwy czy poważnie traktuje to co robic, czy jest pasjonatą rasy czy ją zmienia wraz z modą i nic wiecej, a rasowość psa to zespół cech, które te piespowinien miec. Dla jednych wygląd, a dla innych charakter będzi ważniejszy. Dla mnie pies który jest tchórzem a we wzorcu ma napisane, że ma się nie bać poza wyglądem niewiele ma wspólnego z rasą. Więc tak r nie równa się r.
No tak Ci ludzi się trzymają wzorca rasy, że w ciagku klkudziesieciu lat bulle się zmieniły. Prosze porwnać zdjęcia na tym forum.
Oj strasznie upraszczacie tamen jamnik i swinka morska nie da bulla. Nawet dog argentynski + pit tego nie dadzą. Argument żaden do dyskusji,a pokazuje twoją złośliwosć i brak chęci podjęcia tematu.
Wiec pytanie FCI uznaje pita, owczarka długowłosego itd. A jeśli nie to czy są to kundle?
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
A jednak
Załacznik nr 10 do regulaminu "Regulamin Hodowli Psów Rasowych"
"Wykaz ras psów, które oprócz przepisów Regulaminu Hodowli Psów Rasowych objęte są dodatkowymi wymogami hodowlanymi zalecanymi przez Klubu Ras, a zatwierdzonymi przez Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce, obowiązujące od 1.04.2006 r.
</QUOTE>
Jestem przekonany, że część hodowców się do tego stosuje, ale nie bądźmy naiwwni, że wszyscy. A jeśli zrobi wała to wytworzy psy tóre są r=r według ciebie.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
Czyli pies na placu nie może pracować ...
</QUOTE>
Nie, pies pracujący to np. taki co jest przy owcach, taki co prowadzi niewidomych, taki co jest stróżem itd. Takich psów się nie uczy pewnych zachowań one juz są. Hart który biega na wyścigach to nie jest to samo co hart polujący. DN nie jest juz psem pracującym w Europie.
A każde szkolenie na placu to nic innego jak zabawa z psem. Na nic nie rzutuje.
FCI- uznaje różne nienormalne rzeczy.
Jak chcesz poznac do czego zostały bulle stworzone to weź ich jakąś liczbę nie szkol i zobacz co z nich wyszło. Bedzie to najprostrzy sposób do poznania do czego ten pies sie nada.
Szkolenia mają sens wtedy gdy ukierunkowują pewne zachowania psa. Np. ucza psa odwrócenia uwagi.
Piszesz, że nawet jak pies zda egzmin to juz jest pracujący. No to powiedz gdzie bulle po ipo są używane, w jakich krajach i przy jakich pracach spawdzają się jako psy obronne lepsze chociażby od CTR.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
Myślę że masz ogromne doświadczenie w pracy z psami i podzielisz się ze mną tą wiedzą gdzie ćwiczyć z psem żeby się nie popsuł a puki co to się nie przejmuje, młoteczek kątownik trochę szpachli i się naprawi ....
</QUOTE>
To pokazuje że nie maszpojecia co to jest pies pracujący.Pies który czegoś pilnuje nie może przyjmować pokarmu od nikogo ani z zmiemi. A czy na placu nie kładzie się czegoś aby pies to podniósł. Wiesz ile czasu zajmuje wyszlolenie psa aby nie podnosił niczego. Takie mącenie w głowie zwierzęciu jest bardzo fajne i nie ma wpływu na niego?
A coz psami, których nie bawi aportowanie? Masz bardzo wąskie horyzonyty jeśli chodzi o psy, widzisz tylko jedne i nic poza.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
Problem w tym ze na szkoleniu uczą by pies cały czas był skupiony na przewodniku i trzymał bark przy nodze przewodnika , czyli szedł na tzw. kontakcie.
Pierwsze co ćwiczy się na PT podczas chodzenia przy nodze to skupienie na przewodniku , nie da się pracować z psem który jest rozkojarzony chodzi z głową przy ziemi i za każdym razem kiedy chcesz wydać komendę musisz zwracać na siebie jego uwagę , to pies ma być skupiony na przewodniku i w każdej chwili gotowy do wykonania polecenia.
I każdy pies nie ważne jakiej rasy jest tego uczony
</QUOTE>
Sa psy, które nie chcą być non stop z przewodnikiem i takie szkolenie jest chybione. Jak miałem psy i to były psy pracujące to nigdy się prz człowieku nie trzymaly. Zawsze wybieraly dystans.
Oczywiescie niektórzy uczą metoda ONków wszystkie psy a później jest jak jest.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
Wiem że TTB świetnie nadają się do IPO obrona sportowa , jak sama nazwa wskazuje jest to sport dla psa , nie uczy się go agresji wobec człowieka , pies uczy się odpowiednich komend i nabiera odpowiednie nawyki wiec w momencie ataku pies powinien złapać delikwenta za przedramię i puścić kiedy dostanie komendę.
</QUOTE>
a co z psami atakującymi gardło ?... Nie sprawdzą się jako obronne , bo za przed ramie nie chwytają.
Ja też wiem że bojeowe psy świetnie się bawią, sam miałem kidyś takowego i co z tego ze swietnie gryzł piłkę linkę czy rekaw. Zabawa to zabawa a obrona to obrona, to zupełnie inna bajka.
Dziwi mnie, że ty jako ekspert nie chcesz napisac prawdy, że bulle to wspaniałe psy rodzinne, nie sprawiające większych kłopotów, po odpowiednim szkoleniu będą wspaniałe dla rodziny. Ale nie są to psu użytkowe i przedsługo nie będą. Nie każdy pies musi być obronny. Wiele osób (choć mam nadzieję, że Ty do niech nie należysz) nie wie co to znaczy miec psa obronnego, co to zanczy sielnie dominujący pies, pies który może ugryźć, zaatakować gości jeśli się go nie zamknie w kojcu. Pies, przy którym, trzeba przewidzieć niebezpieczeństwo zanim się pojawi. Myśmy mieli psy pracujące wiec znam tą różnice między nimi a całą resztą, widziałem jak się pobudzały jak atakowały, widziałem kaukaza który akceptowała swego właścicila i tylko właściciela.
Każdy pies pracujący ma nieufność do obcych. A jak ktoś chce zobaczyć prawdziwe psy obronne to niech się wyboerze do hodowców MN, OP, CAO, Fil. Zobaczycie jak się taki pies zachowuje i jaka jest różnica.