Witam ;)

Pierwszy krok na forum - będzie nam miło, jeśli założysz nowy temat i napiszesz parę słów o sobie i swoich psach.
SisiKLIKA
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 288
Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Post autor: SisiKLIKA »

Piszesz, że w tygodniu się uczysz a w week pracujesz. Czy jesteś pewien, że będziesz miał wystarczającą ilośc czasu dla szczenięcia? Co do alergii to niestety u bulli jest to problem można by rzec powszechny, więc jest duże prawdopodobieństwo, że i Twojego przyszłego smyka też to czeka. No i Bull nie jest psem tanim w utrzymaniu.
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

<QUOTE author="Klingos"><s>
Klingos pisze:</s><QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>E tam :!: Nie szukaj wśród psów wedle ich wad. Szukaj takiego który najbardziej ujmie twe serducho.
</QUOTE>
A zarzucisz kredytem jak już takiego znajdę? :D
</QUOTE>
yyyyy...mowy nie ma? ;D
Jak laik do laika, ja Cię nie mam zamiaru absolutnie zniechęcać. Chwała Ci za to że nie pójdziesz do pseudo hodowli i nie kupisz psa w typie. Psy z rozmnażalni są bardziej podatne na choróbska niż psy rodowodowe z tej prostej przyczyny, że nikt nie bada ani przodków szczeniaków ani samych szczeniaków. A leczenie kosztuje.
Ale...
Ale Bullteriery to psy które mają skłonności alergiczne i jest duża szansa, że Twój pupil będzie miał problemy ze skórą. Musisz się z tym liczyć
:!: :!: :!:
Bulla nie nakarmisz resztkami z obiadu. Musi mieć porządne żarcie, mięsko, nabiał, owocki i warzywka, witaminki etc. Jego dieta musi być przemyślana a co za tym idzie czasochłonna i kosztowna.
Pomijam już fakt że jeżeli zostawisz go samemu sobie i nie będziesz go odpowiednio wychowywał będzie Ci permanentnie rozwalał Twoje ukochane prywatne rzeczy i narazi Cię na koszta. Piszę z własnego i nie tylko doświadczenia ;D
Więc może zrób rachunek sumienia i przemyśl decyzję jeszcze raz.
Piszę Ci jako właścicielka Bulteriera który ma 9 miesięcy, duuuużo nauki przed nami, alergie są na porządku dziennym, fochy ma jak baba w ciąży ale to są uroki życia z Bullem.
Klingos
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 8
Rejestracja: ndz paź 03, 10 17:29 pm
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Klingos »

<QUOTE author="SisiKLIKA"><s>
SisiKLIKA pisze:</s>Piszesz, że w tygodniu się uczysz a w week pracujesz. Czy jesteś pewien, że będziesz miał wystarczającą ilośc czasu dla szczenięcia? Co do alergii to niestety u bulli jest to problem można by rzec powszechny, więc jest duże prawdopodobieństwo, że i Twojego przyszłego smyka też to czeka. No i Bull nie jest psem tanim w utrzymaniu.
</QUOTE>
Czas będzie, kilku godzinne spacery x razy w ciągu dnia, a nawet nocy jeśli trzeba będzie, także problemu z tym nie ma.
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>
yyyyy...mowy nie ma? ;D
Jak laik do laika, ja Cię nie mam zamiaru absolutnie zniechęcać. Chwała Ci za to że nie pójdziesz do pseudo hodowli i nie kupisz psa w typie. Psy z rozmnażalni są bardziej podatne na choróbska niż psy rodowodowe z tej prostej przyczyny, że nikt nie bada ani przodków szczeniaków ani samych szczeniaków. A leczenie kosztuje.
Ale...
Ale Bullteriery to psy które mają skłonności alergiczne i jest duża szansa, że Twój pupil będzie miał problemy ze skórą. Musisz się z tym liczyć
:!: :!: :!:
Bulla nie nakarmisz resztkami z obiadu. Musi mieć porządne żarcie, mięsko, nabiał, owocki i warzywka, witaminki etc. Jego dieta musi być przemyślana a co za tym idzie czasochłonna i kosztowna.
Pomijam już fakt że jeżeli zostawisz go samemu sobie i nie będziesz go odpowiednio wychowywał będzie Ci permanentnie rozwalał Twoje ukochane prywatne rzeczy i narazi Cię na koszta. Piszę z własnego i nie tylko doświadczenia ;D
Więc może zrób rachunek sumienia i przemyśl decyzję jeszcze raz.
Piszę Ci jako właścicielka Bulteriera który ma 9 miesięcy, duuuużo nauki przed nami, alergie są na porządku dziennym, fochy ma jak baba w ciąży ale to są uroki życia z Bullem.
</QUOTE>
Sam jestem alergikiem, tak nawiązując do tego tematu :P
Co do diety/jedzenia - oczywiście zdaję sobie z tego sprawę i mam tego PEŁNĄ świadomość, naprawdę. :)
Sam nigdy nie będzie zostawiany, przenigdy. A koszta jak wszędzie - są wliczone, że tak brzydko powiem 'w grę'.
Rachunek sumienia robiłem wielokrotnie, nie przespałem także wiele nocy, naprawdę ;>
'Wierz w siebie, głosu serca słuchaj, nie zabijaj, zapal iskrę ducha.'
megisiwka
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 212
Rejestracja: pn paź 20, 08 18:32 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: megisiwka »

Witaj :)

i POWODZENIA ;) :)
swinka
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 674
Rejestracja: czw lut 18, 10 19:02 pm
Lokalizacja: Trzebinia

Post autor: swinka »

Hej! Powodzenia w poszukiwaniach życzę :!: Ja też pracuję oraz studiuję i doskonale daję sobie radę z wychowaniem mojej sucz :twisted: Nie mogę powiedzieć, że to łatwa sprawa, ale wyzwania dają kopa do działania :P HAHHHAAA
Życiowo czyli melanżowo:)
Awatar użytkownika
Złośnica
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1171
Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Złośnica »

A ja myślę, że przesadzacie :)

Większość z nas pracuje/uczy się i jakoś mamy psy, dało się je wychować i i są szczęśliwe.

Kwestia jedzenia też nie jest czasochłonna i kosztowna jak niektórzy sugerują.

Jak posiedzisz troszkę w temacie, poznasz ludzi - hodowców i właścicieli- to bez problemu znajdziesz psa na miarę swoich oczekiwań niekoniecznie za wygórowaną cenę i niekoniecznie wadliwego.

W Rybniku mieszkają właściciele forumowej Dulki, córki Lugerka, mieli niedawno szczeniaczki. Umów się z nimi na spacer, pogadaj.

Koniecznie dalej jeździj na wystawy, spotkasz tam wielu forumowiczów i dowiesz się wielu rzeczy.

Jak Ci się chce to wpadnij na jakiś "forumowy" spacer, grupy ze Śląska czy z Południa organizują się raz na jakiś czas.
oliwka
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 136
Rejestracja: czw mar 04, 10 22:03 pm
Lokalizacja: Borkendorf

Post autor: oliwka »

Ja też uważam,że to przesada i demonizowanie.Zanim kupiłam pierwszą bulkę to myślałam,że to jakiś pies z kosmosu i dopiero da mi popalić.A okazało się ze to normalny pies prosty w obsłudze dla kogoś kto ma pojęcie o psach.A jak chodzi o koszty to jeżeli ktoś uważa,że koszty utrzymania i ewentualnego leczenia bula są duże niech sobie sprawi molosa w rozmiarze XL,i dopiero zobaczy.

I bule niby takie uparte,w tej dziedzinie np. tybetanowi do pięt nie dorastają.

Nie wszystkie niszczą,moja starsza suka np. siedzi w domu sama z emerytką i nie ma zapędów do destrukcji,a młodsza już też powoli zaczyna używać szarych komórek.

I większośc ludzi musi pogodzić pracę z wychowaniem psa tak jak z wychowaniem dziecka,tyle ze psy na szczęscie szybko dorośleją.

Jak ktoś powaznie podchodzi do sprawy to spokojnie sobie poradzi z bulem pracą i nauką,tym bardziej jeżeli nie mieszka sam.
Gatita1
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 70
Rejestracja: pt wrz 25, 09 20:58 pm
Lokalizacja: ny

Post autor: Gatita1 »

pewnie, ze tak, dziewczyny maja racje, jak ktos powaznie podchodzi do sprawy to powinno byc ok! ja tez pierwszego psa kupilam jak bylam w twoim wieku, i do teraz jest najlepiej wychowanym psem w moim domu :wink: tez chodzilam do szkoly i pracowalam, i jakos dalo sie to wszystko pogodzic, powodzenia w szukaniu szczyla!
Awatar użytkownika
Natalia
Bulomaniak 4
Bulomaniak 4
Posty: 947
Rejestracja: sob mar 06, 10 9:36 am
Lokalizacja: Warszawa/Ie

Post autor: Natalia »

Nie wszystkie niszczą,moja starsza suka np. siedzi w domu sama z emerytką i nie ma zapędów do destrukcji,a młodsza już też powoli zaczyna używać szarych komórek.


Bez sensu, wiadomo, że każdy pies jest inny.
.A jak chodzi o koszty to jeżeli ktoś uważa,że koszty utrzymania i ewentualnego leczenia bula są duże niech sobie sprawi molosa w rozmiarze XL,i dopiero zobaczy.


No ale tu chyba nie o molosach mowa? Biorąc pod uwagę koszty leczenia to nie czarujmy się. Nie da się ich zaliczyć do najmniejszych ale nikt nie pisze że prowadzą do bankructwa :lol: :lol: :lol: :lol:
Anita
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 691
Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: Anita »

Ja miałam pierwszego bulteriera w wieku 19 lat i nie powtórzyłabym tego.

Mieszkałam sama, pracowałam długo, a szczeniak siedział sam i z nudów niszczył wszystko.

Trudno mi było go wychowywać jak wracałam padnięta i wkurzona.

Brakowało mi cierpliwości i wiedzy.

Nie neguje posiadania psa w tak mołodym wieku ale trzeba mieć kogos do pomocy więc warto sie upewnić czy rodzina ma ochotę aktywnie zająć sie naszym psem i uczestniczyć w kosztach.
Klingos
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 8
Rejestracja: ndz paź 03, 10 17:29 pm
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Klingos »

<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Ja miałam pierwszego bulteriera w wieku 19 lat i nie powtórzyłabym tego.
Mieszkałam sama, pracowałam długo, a szczeniak siedział sam i z nudów niszczył wszystko.
Trudno mi było go wychowywać jak wracałam padnięta i wkurzona.
Brakowało mi cierpliwości i wiedzy.
Nie neguje posiadania psa w tak mołodym wieku ale trzeba mieć kogos do pomocy więc warto sie upewnić czy rodzina ma ochotę aktywnie zająć sie naszym psem i uczestniczyć w kosztach.
</QUOTE>
Po 1. Nie mieszkam sam, mam młodszą siostrę i rodziców.
Po 2. Nie uczę długo, maksymalnie nie ma mnie 6h w domu.
Po 3. Najpierw nauka, potem zabawa. (metafora wiedzy, potem nabycia psa). Bullkami interesuję się już ok. 3 lat, lecz nigdy wcześniej nie miałem możliwości zakupienia jakiegokolwiek. Dopiero teraz otworzył się 'sezam'. ;)
Po 4. Koszty ponosiłbym sam, nie lubię obarczać kogoś moimi 'problemami'. :)
'Wierz w siebie, głosu serca słuchaj, nie zabijaj, zapal iskrę ducha.'
Szajba
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 288
Rejestracja: śr maja 19, 10 19:18 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Szajba »

Witam! ;)

Poradzisz sobie, przecież nie każdy właściciel psa rzuca pracę i szkołę, by siedzieć z psem całymi dniami ;]

A co do kosztów leczenia itp, to tyczy się każdego psa, każdej rasy w każdym wieku. Świadomy człowiek (a wygląda na to, że jesteś takim), zdaje sobie z tego sprawę, że pies to koszta często nieprzewidziane.

I to fakt, w hodowlach bywają psy oddawane na kanapę nie tylko ze względu na wady. Możesz też co miesiąc odkładać jakąś sumę pieniędzy i pozwolić sobie na psa po normalnych kosztach, zakup odbędzie się wtedy później, ale poszukiwania psa z wadami po Twoich oczekiwanych kosztach może też wiele potrwać. Może w między czasie pojawi się też odpowiedni dla Ciebie pies do adopcji? Na pewno życzę cierpliwości i bardzo mnie to cieszy, że jesteś młodą osobą, która podchodzi do sprawy kupna psa z takim rozsądkiem! Ja też jestem młoda i hodowca miał wątpliwości, czy na pewno jestem wystarczająco odpowiedzialna. Powiem tak, bywają debile i ignoranci w wieku dużo dojrzalszym.

Pozdrawiam!
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
Awatar użytkownika
MKK
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 447
Rejestracja: sob sty 23, 10 16:41 pm
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MKK »

Hej :) , my też życzymy powodzenia :) .

Tak jak pisali przedmówcy, można znaleźć pieska bez wad, ale nie będącego szychą wystawową.

Jeśli nadal chcesz psika z wadami to też chwała Ci za to, bo mało jest na nie chętnych :) .

Nasza Elzia tez musi siedzieć sama póki nie wrócimy z pracy. Dla Ciebie samego jedynego to mógłby być wielki obowiązek, ale jak rodzinka pomoże to bezsprzecznie bomba :)
ODPOWIEDZ