<QUOTE author="czaderx"><s>
czaderx pisze:</s>poprzedni wlasciciel bardzo go skrzywdzil gdyz:
-karmil go normalnym jedzeniem(widac to podczas przygotowywania posilkow oraz podczas gdy jemy-piesek poprostu zebra, wskakuje na stol zaglada do talerzy-nie tolerujemy takiego zachowania i stramy sie go oduczyc zlych nawykow)
-notoryczna walka z pieskiem o kanape ale po 2 dniach juz zaczyna rozumiec ze na kanapie lezec nie wolno tylko w miejscu do tego przeznaczonym
-jest uparty, nie lubi smyczy- podczas spaceru potrafi stanac na srodku drogi i stac jak zamurowany.
-piesek bardzo pcha sie do lozka
</QUOTE>
-Żebrania możecie oduczyć. Ja zawsze stosowałam metodę "na miejsce". Gdy ja coś jem i jestem przy stole, pies wyraża zainteresowanie tym co jem to pies wędruje na miejsce. Aż do skutku. Dodatkowo staram się naśladować zachowania psa, któremu inny pies zagląda do michy. Zauważyłam na swoich psach przez wiele lat, że gdy jeden pies je, a drugi zagląda mu do michy to ten patrzy żebrakowi w oczy lub wytrzeszcza oczy "spode łba", jakby mówił "Ostrzegam, odejdź stąd!". Patrze na psa w taki sposób, robiąc groźną minę, pokazuję palcem legowisko psa i mówię "Szajba (tu imię psa), spadaj....(pauza - w tej chwili pies powinien zrobić krok do tyłu oblizując się, daję mu czas na oddalenie się na odległość, która mi nie przeszkadza w spożywaniu, a jeśli nie odejdzie i nie zajmie się sobą dodaję:...) Na miejsce" wskazując palcem legowisko. Gdy skończę jeść chwalę psa i karmię go.
-Co do walki o kanapę... heh... To bull. Zawsze śmieję się, że ludzie myślą, że to York jest kanapowcem, a Bull agresorem, a w rzeczywistości jest odwrotnie, tj. bull kanapowiec, a york agresor

Bull po prostu lubi być wszędzie gdzie jego pan i robić wszystko co i on robi. Ja stosuję metodę, że jeśli sobie życzę towarzystwa psa na kanapie to mu pozwalam. Jeśli nie to jedno hasło i pies odchodzi z miną zbitego psa na swoje legowisko. W przypadku bulli jest tak, że są uparte, więc nie kończy się na jednej próbie

Wracając do sytuacji, gdy ja sobie życzę, aby pies usiadł to zawsze po moim zaproszeniu, tj. wołam psa i klepię na siedzisko mówiąc "Chodź tu Szajbusia". Gdy pies sam postanawia się wprosić, a ja też chcę, aby usiadł na kanapie to też początkowo nie pozwalam. Odsyłam psa z kwitkiem. Czekam chwilę i ją wołam. Chodzi o to, żeby wejście na kanapę było zawsze z mojej inicjatywy, a nie z inicjatywy psa.
-Do smyczy musicie go przyzwyczaić ciągłymi ćwiczeniami, konsekwentnie i uparcie. Na prostym spacerze na smyczy próbujcie komend "równaj" i "stój". Pies przy nodze na smyczy, gdy ruszacie przed siebie mówicie jednocześnie "równaj", inicjujecie kierunek spaceru. Starajcie się trzymać psa przy nodze. Jeśli pies stara się wyprzedzić wasze kroki, sprowadzacie psa na równy krok powtarzając komendę. Zaznaczam, że nie ma sensu siłować się z psem, bo pies weźmie to za próbę sił lub zabawę, lub bezsensowne karcenie. W takim wypadku stosuję może dziwną, ale skuteczną metodę. Gdy pies idzie obok i raz po raz stara się wyprzedzić to macham przed sobą drugim końcem smyczy w kółko (tak jak ramiona wiatraka). Sprawa jest prosta, jeśli pies wyprzedzi to sam na własne życzenie dostanie drugim końcem smyczy po nosie. Aż się nauczy. Gdy już opanujecie tę komendę wprowadźcie komendę "stój", tj. idziecie kilka kroków zaczynając od "równaj", następnie zatrzymujecie się i mówicie "stój", stajecie i nagroda plus kliker (podczas podawania smakołyku klikacie klikerem, jakbyście robili zdjęcie chwili, gdy pies dostaje smaka), znów "równaj" po chwili i powtarzacie. Ale uwaga! Bulle nie lubią nudnych i monotonnych ćwiczeń! Zniechęca je to i nudzi, skupiają się wtedy na wszystkim tylko nie na właścicielu. Dlatego zawsze pamiętajcie o tym, aby sprytnie wpleść zabawę w szkolenie. Bulle są jak małe dzieci, które szybko się nudzą, a szczególnie poważną nauką. I normalnym jest to, że są uparte. Przykładowo mój bull pójdzie ze mną ładnie wszędzie tam gdzie wie, że spotka go coś przyjemnego. Szybko zapamiętują trasy spacerów i kojarzą ścieżki z miejscem przeznaczenia. Dlatego zachęcam do tego, aby przekonać bulka, do tego, że nie ważne gdzie idziecie, to zawsze będzie jakaś korzyść dla psa w miejscu docelowym
-Bulle pchają się do łóżka, tak samo jak na kanapę z tych samych powodów. Mają chyba genetycznie zapisane, że śpi się w łóżeczku, łepek na podusi i jeszcze najlepiej przykryć je kołdrą
Mam nadzieję, że chociaż troszkę pomogłam

życzymy powodzenia, konsekwencji, cierpliwości i dobrego humoru (bo tylko gdy wy będziecie w dobrym humorze pies będzie pracował chętnie z Wami) i samych sukcesów

Jeśli ktoś chce dodać coś, aby uzupełnić moją wypowiedź lub zasugerować lepsze metody szkolenia to chętnie sama poszerzę swoje horyzonty