Strona 2 z 3
: pn kwie 12, 10 12:30 pm
autor: krisu861
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>Mam nadzieje że wybulisz tyle na leczenie tego biednego bullkundla że kupił byś za to Bullteriera z metryką i przede wszystkim zdrowego !!!
Zastanów się za co zapłaciłeś te parę stówek !? za szczeniaka zbyt szybko oddzielonego od matki , chorego . Egoistycznie zaspokoiłeś swoją zachciankę kosztem cierpienia zwierząt które " kochasz " .
</QUOTE>
Witam kolego dla Twojej wiadomości piesek wrócil do normy, a kupowanie psa z metryka wcale nie oznacza że pies jest zdrowy. I na wiele przypadkach można sprawdzić. A po drugie pieska 6tyg można spokojnie już odbierać, nawet w książkach tak piszą!! powodzenia Kolego.
: pn kwie 12, 10 12:32 pm
autor: krisu861
I jeszcze dodam że to kwestia gustu, to ze ja np jeżdżę BMW a Ty np czymś innym nie oznacza wcale ze jesteś gorszy ale cóż.... to również tyczy się psów
: pn kwie 12, 10 12:50 pm
autor: Jaga
: pn kwie 12, 10 13:17 pm
autor: bandida
<QUOTE author="krisu861"><s>
krisu861 pisze:</s>I jeszcze dodam że to kwestia gustu, <B><s></s>to ze ja np jeżdżę BMW </B>a Ty np czymś innym nie oznacza wcale ze jesteś gorszy ale cóż.... to również tyczy się psów
</QUOTE>
a to BMW masz z papierami

czy kupione tak jak bulik
: pn kwie 12, 10 13:19 pm
autor: oliwka
Chyba dokonaleś kiepskiego porównania.Bull z metryką a pseudobull mają się do siebie jak Twoje BMW do podrobki złożonej w garażu na wsi i ozdobionej znaczkiem beemki.A nie jak BMW do np.VW.I nie jest tak ze wszyscy kochaja tylko psy z metryką,gdybyś wzial jakiegoś biedaka ze schroniska czy bulopodobnego czy jakiegokolwiek innego nikt by zlego słowa nie powiedział wręcz przeciwnie.A ty kupując wyrób bulopodobny napędzasz interes komuś kto rozmnaża nie wiadomo ile razy w roku niewiadomego pochodzenia sukę,kryjąć ja niewiadomo czym.i ta suka napewno nie dożyje zasłuzonej emerytury u tego pseuducha tak jak to się dzieje w hodowlach.Ciekawe czy naprzyklad spodnie też kupujesz na targu od kogoś kto Ci pokaże naszywkę znanej firmy i wmawia ze to oryginał.A tak wogole to dlatego się sprzedaje szczeniaki rodowodowe w pozniejszym wieku żeby okres największej wrażliwości na infekcje przechodziły u hodowcy w znanym srodowisku,bo tak się sklada,że zmiana domu to dla szczeniaka duzy stres a stres może spowodować spadek odporności i zwiększa podatnośc na infekcje.Ale stało się masz ala bulka kochaj go i niech się dobrze chowa.
: pn kwie 12, 10 13:56 pm
autor: Tosca
Po Raz Enty jestem Kobietą , czy czytanie ze zrozumieniem to zbyt trudna rzecz dla niektórych.
a kupowanie psa z metryka wcale nie oznacza że pies jest zdrowy.
Tak oznacza to , bo jest po przeglądzie hodowlanym , i wszystkie rzeczy odbiegające od wzorca i normy są wypisane .
Pies ma udokumentowane pochodzenie które jest normą a nie czymś wyjątkowym.
I na wiele przypadkach można sprawdzić.
Podaj te przypadki nazwę hodowli i psy które były chore .
A po drugie pieska 6tyg można spokojnie już odbierać
Niemowlę oddzielone od matki też przeżyje ale jaki to będzie miało wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne tegoż dziecka , szczeniaki najszybciej powinno się oddzielać w 8 tygodniu życia .
powodzenia Kolego.
To ja tobie życzę powodzenia i radze popracować nad umiejętnością czytania ...
aha...
widze, ze na forum "znowu" zaczyna robic sie milo...
Uwielbiam ludzi, ktorzy glosza wszem i obec ze sa "milosnikami zwierzat" ale... tylko tych z metryka Laughing
Powodzenia ...
Nastepnym razem jak bedziesz mial problemy z psiurem to od razu udaj sie do weterynarza i nie pytaj na forum bo Cie zgnoja.
Zdrowia maluchowi zycze.
Ja jestem miłośnikiem wszystkich zwierząt nie ważne czy maja udokumentowane pochodzenie czy nie , ale nienawidzę pustych egoistycznych ludzi którzy rozmnażają je dla kasy nie myśląc o ich zdrowiu i komforcie życia i ludzi którzy mają w dupie los rodzących co pół roku suk , bo on chce szczeniaka , Nie mam zamiaru przyjąć postawy tolerancji dla bezmyślnego rozmnażania i okrucieństwa wobec zwierząt.
nataszka87 jeżeli według Ciebie tak wygląda okazywanie miłości zwierzęta to nie mam pytań , dla mnie okazanie miłości to zadbanie o to by mieć pewność że kupuje psa po rodzicach z udokumentowanym pochodzeniem którzy przekazują odpowiednie geny i cechy charakteru , którzy żyją w godnych warunkach.
Świadome kupowanie i rozmnażanie zwierząt niehodowlanych to Świadome Okrucieństwo i Znęcanie się nad zwierzętami !!!
Wklejałam już te zdjęcia ale zrobię to kolejny raz dla miłośników zwierząt rozmnażanych z miłości
http://img443.imageshack.us/img443/6703 ... ami001.jpg
http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5N6i ... bytom8.jpg
http://img94.imageshack.us/img94/9771/d ... cf3518.jpg
http://img59.imageshack.us/img59/8572/d ... cf3516.jpg
Ta suka rodziła non stop szczeniaczki dla takich pieprzonych egoistów którzy maja w dupie pochodzenie swojego psa , ma wyglądać i tyle.
Ten szczeniak nie miał tyle szczęścia i nie trafił na kanapę był bity i głodzony.
Psy z hodowli nie kończą w ten sposób i w takich miejscach a jeżeli już zdarzy się coś takiego to jest to przypadek sporadyczny .
: pn kwie 12, 10 15:32 pm
autor: gośka
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>
<QUOTE><s>
</s>a kupowanie psa z metryka wcale nie oznacza że pies jest zdrowy.
</QUOTE>
Tak oznacza to , bo jest po przeglądzie hodowlanym , i wszystkie rzeczy odbiegające od wzorca i normy są wypisane .
</QUOTE>
Tosca, nie to żebym kogoś broniła albo,żebym się wtrącała ale ja na dzień dzisiejszy moge śmiało powiedzieć,że wydałam na leczenie Nadiego tyle,że spokojnie kupiłabym sobie dwa takie łobuzy jak on, mimo tego że jest po dobrych rodzicach i ma metryke... Kupując piesa z prawdziwej hodowli także byłam przekonana,że będzie całkowicie zdrowy, ale zdrowie chyba bardziej zależy od tego jaki egzemplarz się trafi a nie od kwestii "rasowy- nie rasowy". Nie mówiąc już o "przerasowaniu" ale tego tematu lepiej nie tykać

natomiast jeśli chodzi o psychike... nie odważyłabym się kupić psa z pseudo. Agresja niby nie jest dziedziczna (takie jest moje zdanie) ale wolałabym nie ryzykować...
: pn kwie 12, 10 16:13 pm
autor: Tosca
Agresja jest dziedziczna.
: pn kwie 12, 10 20:11 pm
autor: Ola
Jasne, że dziedziczna... bo niby jak inaczej hodowcom udałoby się ją tak skutecznie wyeliminować
Agresja, bojaźliwość, charakter ... a jak patrze na moją sukę to i uwielbienie do wody
Odnośnie zdrowia myślę, że Tosca miała myśli bardziej kupowanie szczeniąt grubiutkich, czyściutkich, odrobaczonych i zaszczepionych.
Bo przecież nie można mieć pretensji do hodowcy, że pies jest uczulony albo okulał. Nie tykam kwestii głuchoty, nerek czy serca bo to już inna bajka.
offtopując- patrząc na to co się dzieje w świecie hodowli kocich chyba sama przekonam się do pseudo
Teraz możecie mnie ukamieniować albo porządnymi argumentami zmienić moje myślenie

: pn kwie 12, 10 21:53 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="gośka"><s>
gośka pisze:</s> Nie mówiąc już o "przerasowaniu" ale tego tematu lepiej nie tykać
</QUOTE>
A to dlaczego

Ja bym chętnie tyknęła
: pn kwie 12, 10 22:57 pm
autor: gośka
bo tu już była jedna dosyć burzliwa dyskusja na ten temat
co do dziedziczonej agresji... psy z wyeliminowaną agresją ("genem agresji") potrafiłyby wykazywać agresje w odpowiednich ku temu sytuacjach? czy utraciłyby tą możliwość raz na zawsze?
Swoją drogą Tosca, oznaczało by to że każde zachowanie ma swoje podłoże w genetyce... strach,radość...wszystko. A co w takim razie z wychowaniem? po co komu ono skoro wszystko jest dziedziczne? jeśli rodzice byli grzeczni to szczeniak też powinien i nie potrzebuje on żadnego szkolenia (wychodząc z tego założenia oczywiście). A skoro tak jest z psami to i z ludźmi też tak powinno być, prawda? a przecież wiemy,że tak nie jest.Bo w nawet najbardziej patologicznych rodzinach zdarzają się naprawdę wartościowi ludzie...
Gdzie mogę przeczytać coś na temat tego genu? Jest on odpowiedzialny za agresje w dosłownym rozumieniu tego słowa? czy za rodzaj zaburzenia psychicznego opierającego się na zachowaniu czysto agresywnym?
: pn kwie 12, 10 23:22 pm
autor: Tosca
Czy u bullteriera można mówić o przerasowieniu ?? Choroby genetyczne to zazwyczaj skłonność do alergii , to że bulle w Polsce chorują na nerki to raczej wynik bezmyślnego krycia czego popadnie jednym repem który akurat miał chore nerki , głuchota nie zagraża życiu i zdrowiu psa .
Poza tym rolą hodowców jest dążenie do udoskonalenia rasy , wyhodowania psa idealnego pod względem wzorca - eksterier + charakter + zdrowie fizyczne.
Po to przeprowadza się badania , i według mnie powinno się robić testy temperamentu , jak i zdobywać tytuły w klasie użytkowej , żeby bull dalej był psem z temperamentem bo z tym ostatnio kiepsko , ale to ze tak jest nie sprawia że te psy cierpią , są warunki które trzeba spełnić by móc posiadać sukę hodowlana i szczenięta , i żeby twój samiec mógł być reproduktorem , te podstawowe normy to za mało ale wystarczająco dużo by zapewnić zwierzętom komfort życia i nie zamienić ich w maszyny do rodzenia pieniędzy , hodowla psów to drogie hobby , pasja a nie interesik żeby dorobić na boku , żaden pseudohodowca nie bierze pod uwagę dobra zwierząt nie myśli o rozwoju rasy , nie dba o to czy jego zwierzęta są zdrowe i czy nie przenoszą chorób , strachliwość , agresja to większe zagrożenie niż choroba jakiegokolwiek organu , człowiek z głową na karku miłośnik rasy nie kupi szczeniaka którego pochodzenie jest niewiadome bo nie zależy mu tylko na jajowatej głowie ale też na charakterze .
Dla mnie temperament i charakter psa będzie priorytetem przy wyborze szczyla eksterier to drugorzędna sprawa , ale bez znajomości pochodzenia nie byłabym w stanie określić temperamentu jego rodziców , nie rozumiem jak można kupić kota w worku wiedzieć tylko tyle ile się widzi biały z jajowata głową a co z resztą !? Bullterier to nie tylko wygląd to coś o wiele więcej i dlatego tak ważne jest żeby znać pochodzenie swojego psa . każdy człowiek jak się rodzi dostaje metrykę urodzenia tak samo każdy pies powinien ją otrzymać i powinna być to norma a nie coś wyjątkowego to się takiemu psu należy i człowiek powinien zadbać o to żeby tak było a nie robić zupełnie odwrotnie , a wmawianie ludziom dla których jest to ważne że kochają swoje psy za papier to pusta ignorancja i zawiść Polaczków , ludzie którzy kupują psy z metryką i sprawdzają w jakich warunkach żyją ich rodzice to miłość , osoby które mają to w dupie nie kochają zwierząt tylko zaspokajają swoją egoistyczna zachciankę działają na szkodę rasy i sprawiają że schroniska pękają w szwach .
Powinien istnieć prawny zakaz rozmnażania zwierząt niehodowlanych a robienie tego surowo karane grzywnami , wtedy problem bezdomności zniknął by a p[osiadanie zwierzęcia byłoby cholernym przywilejem !! a nie zachcianką ...
: pn kwie 12, 10 23:40 pm
autor: Tosca
Sorry za posta pod postem.
Agersja a pewność siebie to dwie różne rzeczy , właśnie asty bulle i stafiki to psy którym 'wyeliminowano" agresje , za ciepanie do innych psów na ringu pies jest odsunięty od hodowli nie mówiąc już o agresji wobec ludzi , w odpowiedniej sytuacji pies który broni siebie bądź właściciela nie jest agresywny , bo robi to wtedy kiedy zmusza go do tego sytuacja , pies który rzuca się na ludzi i zwierzęta bez powodu jest agresywny .
Pit bulle posiadają gen tzw gamme i można się z tego śmiać lub nie ale psy które go maja są agresywne wobec wszystkich zwierząt , nawet samce w stosunku do suk czy szczeniąt , dlatego że jest " była " to cecha pożądana u tej rasy i pilnowano tego żeby była dalej przekazywana .
Strach i lękliwość to również dwie inne rzeczy , pies który się przestraszył a pies który boi się własnego cienia pomimo socjalizacji to dwie inne sprawy , Tak samo jak wśród ludzi istnieją choroby psychiczne dziedziczone w genach , schizofrenia jest choroba dziedziczną i ujawnia się w którymś pokoleniu , seryjni zabójcy , pedofile , również dziedziczą swoje skłonności choć nie wszyscy , narkomani alkoholicy również dziedziczą skłonność do uzależnienia , dzięki odpowiedniemu wychowaniu kontaktach z rówieśnikami stabilnej emocjonalnie rodzinie ta skłonność może nigdy się nie ujawnić w przypadku braku tych czynników życie w rodzinie patologicznej bądź traumatycznego przeżycia skłonność ta rozwija się i prowadzi do różnych zachowań .
Tak samo rodzą się chore psychicznie psy które pomimo odpowiedniego wychowania i szkolenia będą agresywne lub bardzo lękliwe , i takie zwierzęta powinny być odsuwane od hodowli .
Wychodząc z tego założenia szczenie po stabilnych emocjonalnie rodzicach po przejściu odpowiednich szkoleń i dobrym prowadzeniu będzie świetnym kompanem i przyjacielem człowieka , zwierze chore pomimo takich starań będzie niestabilne agresywne bać bojaźliwe .
To czy rodzice byli grzeczni czy nie nie ma znaczenia bo to kwestia wychowania a nie genów.
Są zaburzenia które objawiają się agresją ale o tym może jakiś behawiorysta napisze

: pn kwie 12, 10 23:57 pm
autor: gośka
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>głuchota nie zagraża życiu i zdrowiu psa .
</QUOTE>
no chyba,że nie usłyszy "stój!" przed nadjeżdżającym samochodem
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>rolą hodowców jest dążenie do udoskonalenia rasy , wyhodowania psa idealnego pod względem wzorca - eksterier + charakter + zdrowie fizyczne.
</QUOTE>
może i racja,ale co niektórzy ograniczają się tylko do wyglądu niestety...
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>powinno się robić testy temperamentu , jak i zdobywać tytuły w klasie użytkowej , żeby bull dalej był psem z temperamentem bo z tym ostatnio kiepsko , ale to ze tak jest nie sprawia że te psy cierpią , są warunki które trzeba spełnić by móc posiadać sukę hodowlana i szczenięta , i żeby twój samiec mógł być reproduktorem , te podstawowe normy to za mało ale wystarczająco dużo by zapewnić zwierzętom komfort życia i nie zamienić ich w maszyny do rodzenia pieniędzy
</QUOTE>
daje 50% szans na to,że ta norma zmieniłaby cokolwiek. Każdy przepis można jakoś ominąć.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s> hodowla psów to drogie hobby , pasja a nie interesik żeby dorobić na boku , żaden pseudo-hodowca nie bierze pod uwagę dobra zwierząt nie myśli o rozwoju rasy , nie dba o to czy jego zwierzęta są zdrowe i czy nie przenoszą chorób , strachliwość , agresja to większe zagrożenie niż choroba jakiegokolwiek organu , człowiek z głową na karku miłośnik rasy nie kupi szczeniaka którego pochodzenie jest niewiadome bo nie zależy mu tylko na jajowatej głowie ale też na charakterze .
</QUOTE>
A ja przyznam się,że dzwoniąc w sprawie mojego łobuza byłam zupełnie zielona. Ufałam,że jak rasowy to na pewno o.k ale ani rodziców ani hodowcy nie znałam nawet troszeczkę. Od 5 lat byłam miłośniczką rasy samej w sobie. Decyzja o szczeniaku była niemal spontaniczna, ale na szczęście trafiłam na Nadiego a nie jakiegoś bull-potwora. Jak widzisz czasami może się to wiązać zwyczajnie z niewiedzą a nie z ignorancją.
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s>hodowla psów to drogie hobby , pasja a nie interesik żeby dorobić na boku , żaden pseudohodowca nie bierze pod uwagę dobra zwierząt nie myśli o rozwoju rasy , nie dba o to czy jego zwierzęta są zdrowe i czy nie przenoszą chorób
</QUOTE>
zastanawia mnie fakt istnienia pseudohodowli "ukrytych". Wiecie co mam na myśli? Hodowla która z pozoru normalna jest w rzeczywistości "pseudo".Co o tym sądzicie? Jak często się takie zdarzają?
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s> strachliwość , agresja to większe zagrożenie niż choroba jakiegokolwiek organu
</QUOTE>
powiedz to komuś kto niedawno stracił swoją pociechę... Moja Nuka bała się wszystkiego, a jednak wolałabym ją - tchórza niż ją - śp...
<QUOTE author="Tosca"><s>
Tosca pisze:</s> posiadanie zwierzęcia byłoby cholernym przywilejem !! a nie zachcianką ...
</QUOTE>
Brawo Tosca! To zdanie powinno byc myślą przewodnią dla każdego przyszłego właściciela jakiegokolwiek czworonoga!
: wt kwie 13, 10 11:36 am
autor: JonSnow
Straszne uproszczenia stosujecie w odniesieniu do agresji. Prawie takie jak stwierdzenie mojego kolegi z pracy, że Powstanie Warszawskie było złe, bo dzieci atakowały czołgi i kazano im to robić - ot tekst bez zupełnej znajomości realiów historycznych, bez wiedzy dotyczącej tamtej epoki i tamtych czasów.
Przede wszystkim nie istnieje gen agresji i wątpię, aby go znaleziono. Możemy mówić o szeregu cech behawioralnych i wzmacnianiu / osłabianiu ich przez selektywną hodowlę, ale coś takiego jak gen agresji nie istnieje. Każda taka zmiana pociąga też za sobą szereg innych zmian - wygląd, zdrowie, cechy fizyczne i psychiczne - można zaakceptować cały 'pakiet' lub nie akceptować go wcale, nie można sobie wybierać cech psychicznych - nie ten poziom genetyki to raz, a dwa że istnieje coś takiego jak środowisko. I ono oddziałowuje na psa. Nie można zakładać widząc agresywnego psa, że jego geny były skonocone - że hodowla była 'zła'. Proces uczenia dotyka ogromną ilośc organizmów - dotyczy to również psów. Psy się uczą, psy mają swoje mechanizmy - z dziedziny warunkowania klasycznego i instrumentalnego, mają popędy i emocje. Psy mają swoje potrzeby i mają środowisko, w kótrym żyją - często bardzo dla nich nieodpowiednie i niestabilne.
Każdy pies w jakimś okresie swego życia może być 'agresywny' - nie istnieje coś takiego jak agresja bez przyczyny.
Co do gammess, tutaj rozumianego jako agresja do wszystkich psów, niezależnie od płci, rasy i wieku - to na szczęście jest to cecha, która w przyrodzie nie ma racji bytu i jeśli nie jest prowadzona bardzo ostra hodowla pod tym kątem, to prędzej czy później natura wraca do równowagi - psy to zwierzęta społeczne, jako gatunku nie jest jego celem wyniszczenie siebie samego.
Chyba prawie każda rasa psów ma problemy wynikające nie z 'przerasowienia' tylko ograniczania liczby dostępnych w populacji genów - co związane jest z metodami hodowlanymi, co z kolei wynika z celów hodowców i tego, aby osiągnąć je w nak najkrótszym czasie. To temat rzeka. I polecem w tym kierunku lektury biologów-genetyków, którzy się tym problemem zajmują.