Strona 2 z 9
: czw mar 25, 10 13:34 pm
autor: swinka
widzę, że łóżko już jego

ja zmoją świnką walczę non stop, żeby na łóżko nie wchodziła

ona oczywiście uparta jak osioł, nic sobie z tego nie robi....ale konsekwencja musi być, na łóżku spać na pewno nie będzie

ale najlepszy kocyk w rodzinie do klatki dostała

z tego co mnie hodowca poinformował nie wolno szarpać i przeciągać się z bulisiami, zwłaszcza młodymi, bo może im się zgryz pokrzywić. słodki Twój rozbójnik

w jakim jest wieku

: pt mar 26, 10 1:02 am
autor: Natalia
No niestety ciężko mu idzie zaakceptowanie, nowego łóżka, czyli albo kojca albo wielkiego, pluszowego psa na którego nie omieszkał nasikać. Po tym fakcie łaskawie przespał na nim pół nocy (dzięki Bogu bo jak sapie i chrapie to mam oczy w 5zł przez całą noc).
Jeśli chodzi o przeciąganie to staram się nie szarpać go mocno bo mam wrażenie, że mu szczękę wyszczerbię ale on lubi tą zabawę. W nosie ma piłki różnego kalibru, zdechlaka gumowego koguta, i kostki do gryzienia. Bierze pod uwagę tylko i wyłącznie sznur albo nasze ręce i nogi. Z dwojga złego wolę sznur bo ząbki ma, cholernik, ostre jak igiełki.
Ma 2 miesiące i trzy tygodnie.
: pt mar 26, 10 8:18 am
autor: agusia_cch
uwazajcie zeby Wam na lozko sie nie zesikal:P przerabialam to kilka razy - nic milego

: pt mar 26, 10 9:38 am
autor: Natalia
Jesteśmy na etapie zwalania świniaka na podłogę

Nawet nie protestuje

.Gdy kładziemy się spać, Draguś, wskakuje przednimi łapkami na wyrko ale zostaje wygłaskany, wytulony i grzecznie śmiga do kojca.
Budzi się około 5 rano i wtedy już nie ma zmiłuj, piłuje mordkę do oporu i ze względu na zdrowie psychiczne sąsiadów bierzemy go do łóżka. Śpi w nogach a jak się pcha na poduszki to zostaje bezwzględnie wywalony w nogi. Żeby mu się pozycja społeczna nie pomyliła

.
: pt mar 26, 10 9:48 am
autor: mati074
: pt mar 26, 10 10:03 am
autor: Natalia
: pt mar 26, 10 10:13 am
autor: mati074
: sob mar 27, 10 19:01 pm
autor: swinka
moja swinka własnie dzis skończyła 10 tyg., nie zalozylam jej galerii, bo mam slaby dostep do neta

moja Kosmitka najchętniej by wlaśnie nasze rece i nog
i obgryzala, a uscik wiadomo...kombinerki

walcze z nią okropnie, odpycham i mówię "fee", ale osiolek to osiolek...takie juz sa te nasze bullki, musimy byc konsekwentne:) pozdrawiam
: sob mar 27, 10 23:15 pm
autor: Natalia
: ndz mar 28, 10 0:14 am
autor: fontas
Fajowy chłopak z niego Hehe

dużo zdrówka życzę

: ndz mar 28, 10 12:10 pm
autor: mati074
: ndz mar 28, 10 17:56 pm
autor: swinka
Jak wiozłam Kosmos od hodowcy do domku to obawialam sie ze bedzie wymiotowala, ale nie stalo sie nic takiego.Okazalo sie ze jazde samochodem ma we krwi, choc to byl jej pierwszy raz

Teraz jak samochod stoi pod domem to wlazi pod niego non stop i probuje wsiadac do srodka przez podwozie hehehehehehe

: ndz mar 28, 10 18:00 pm
autor: Natalia
<QUOTE author="swinka"><s>
swinka pisze:</s>Jak wiozłam Kosmos od hodowcy do domku to obawialam sie ze bedzie wymiotowala, ale nie stalo sie nic takiego.Okazalo sie ze jazde samochodem ma we krwi, choc to byl jej pierwszy raz

Teraz jak samochod stoi pod domem to wlazi pod niego non stop i probuje wsiadac do srodka przez podwozie hehehehehehe
</QUOTE>
Super macie, mam nadzieje ze mojemu przejdzie z wiekiem...
: ndz mar 28, 10 18:04 pm
autor: Natalia
<QUOTE author="mati074"><s>
</QUOTE>
Na poczatku, chyba z ciekawosci, wladowal sie do wody ale jak go fala dogonila i lapki mu sie zmoczyly to ksieciuniu mial focha na te przebrzydla fale ktora SMIALA go dotknac.
Ale ogolnie mieszkamy nad rzeczka wiec Drago juz mial okazje wladowac sie do wody wczesniej

i wcale sie nie bal.
: ndz mar 28, 10 18:05 pm
autor: swinka
I tego Wam zycze

Ale z tego co wiem, sa jakies srodki na chorobe lokomocyjna dla psow..