Strona 2 z 2
: pt mar 12, 10 8:39 am
autor: Aga31
Tiaaaa, oni też mają inne harakterystyczne upodobania. Np. wstręt do żwirku, po którym żaden z nich za żadne skarby świata nie przejdzie

: pt mar 12, 10 11:40 am
autor: JJ
ja zakladam ze pecherz paromiesiecznego szczeniaka ma inna wytrzymalosc niz kilkuletniego psa... wiec jeszcze chwila i ja tez bede spac do poludnia

: śr mar 17, 10 21:45 pm
autor: Rysia
Pigora rekord nie wychodzenia to.... uwaga.... 18 godzin! Po prostu nie wołał i ciągle spał. Nie był też chory, tylko widocznie mu się nie chciało wychodzić.
: czw mar 18, 10 7:41 am
autor: person777
my z Zorą to chyba oba jesteśmy ranne śmiertelnie ptaszki

jak czytam o spaniu choćby do 10 to mi się słabo robi
normalnie w tygodniu spacerek poranny zaczynamy 5.00-5.10, dzisiaj z uwagi na urlop i późne wyjście wczoraj (ok 1.00 w nocy) udało mi się pospać do 6.30

ale to co zauważyłęm, że piesynka nie jest naprzykrzająca się, tylko wstaje jak ja się obudzę, a ze mam problemy ze spaniem to potrafi o 4.30 już być gotowa do porannej walki z patykami

: czw mar 18, 10 10:32 am
autor: Money
Maniuś jak mieszkaliśmy w Pl to budził się jak tylko przez chwile zobaczył że zaczyna się człowiek kręcić przychodził i tym zimnym nosem po nerkach ahhh i wtedy standardowo na przedłużenie wekendowego spania zaproszenie do łóżka i tak mógł udawać że śpi do 12 udaje żeby go tylko nie wyrzucić z łóżka tutaj jest trochę inaczej ja nie zgodziłam się w naszym wspólnym mieszkaniu na spanie psa w łóżku i normalnie chłopak budzi psa przed pracą i z nim idzie a w weekendy pies nie wstaje dopóki my nie wstaniemy a jak tylko przeoczył że wstaliśmy to ZAWSZE usłyszy jak ubieramy się i leci merdając ogonem i w przerwach przeciągając się

zdecydowanie mamy śpiocha
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /QRUR9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg
: czw mar 18, 10 11:07 am
autor: agati&maciek
http://s3.postimage.org/QRUR9.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /Bg8LJ.jpg [/quote]
Na takim wyreczku to ja sie wcale nie dziwie, ze chce pospać

pewnie mu bardzo przytulnie na miśku. Dajecie rade z utrzymaniem czystości? tzn chodzi mi o sierść czy to, co tam pies sobie akurat przyniesie do pogryzienia - jakieś kostki.
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia

: pn mar 29, 10 10:37 am
autor: Bastuś
Mam nadzieję, że mój też kiedyś będzie dosypiał do południa

bo jak na razie to ja nastawiam sobie budzik na 5 :30 i idziemy na pierwsze siku. on szybko robi, nie chce nigdzie dalej biegać tylko ciągnie mnie do domu. wtedy pozwalamy mu jeszcze na chwile poleżeć z nami. jeśli to jest wekend to może poleżeć z nami dłłługo:) ale to już któraś noc taka mu się zdarza, że budzi mnie np dziś o 2:00. na początku nie wiedziałam o co mu chodzi i zanim stargałam się z łóżka to zdążył się załatwić na płytki:(. ubrałam się wyszliśmy na chwile to zrobił siku:). potem normalnie znowu się położyłam i on usnął tez a rano niespodzianka w tym samym miejscu znowu kupka:(. z tym że chyba bolał go brzuszek (po konsystencji wnioskuję). a tak jak wszystko z brzuszkiem ok to śpi całą noc. czasami tylko budzi nas bo chce wejść do nas na łóżko.
: ndz kwie 25, 10 21:06 pm
autor: Money
Na takim wyreczku to ja sie wcale nie dziwie, ze chce pospać

pewnie mu bardzo przytulnie na miśku. Dajecie rade z utrzymaniem czystości? tzn chodzi mi o sierść czy to, co tam pies sobie akurat przyniesie do pogryzienia - jakieś kostki.
Nasz tez spioch, do tego stopnia z w weekendy to my wstajemy wczesniej, jemy sniadanie a on tak podsypia jeszcze czasem do poludnia

[/quote]
znaczy powiem Ci ,że dajemy rade to jest z jednej strony futerko a z drugiej skóra -skórę da się wytrzeć a ma tez kocyk jakby miał coś nieś do łóżka w ostateczności pralka i gotowanie

: ndz kwie 25, 10 21:31 pm
autor: swinka
Mój Świń, że tak ją nazwę kiedy trafił do nas był uczony pieczołowicie czystości:) Każde jej przebudzenie ze snu, ja na równe nogi, widzę, że Kosmos kuca, ja nawet się nie ubieram i w majtorkach i koszulce na małe siusiu pociskam:P Zimno jak cholera, wiem, że poza siusiu kupa już z pupy Kosmos mi macha, a ta cholera do domu się pcha i na rękach trza ją w dalsze tereny ogródka wynosić, żeby i tą sprawę załatwiła. Teraz dwa miesiące minęły odkąd mieszkamy razem i nadal w nocy i kiedy w dzień jest zimno ciężko ją na dwór wyprowadzić. Śpi jak zabita....max 7:30 hehehehe
: śr maja 05, 10 11:05 am
autor: Rysia
Mój właśnie pobił kolejny rekord. Po weekendzie majowym i wejściu na Jaworze wys. ok 880 metrów (czasem w warunkach extremalnych

) przespał
20 godzin. Mógłby może i dłużej ale zaczęliśmy się już obawiać o niego i wybudziliśmy go na siczku.
: śr maja 05, 10 11:50 am
autor: swinka
Cały tamten tydzień miałam do pracy na popołudniu i bardzo chciałam się w końcu wyspać:)Rano, kiedy mąż szedł do pracy, robiłam sobie niby łóżko (kołdry, poduszki) na podłodze i spałam z moją Kosmos:P Dziś wstałyśmy o 11:10 i to ja ją budzę, bo trzeba by było coś w domu zrobić, może obiad ugotować...heehehe. Do tego jeszcze ta barowa pogoda, Kosmos na siku to siłą wyrzucam, o kupie już nie wspomnę

: śr maja 05, 10 21:18 pm
autor: Marcislava
http://s3.postimage.org/QRUR9.jpg
[/quote]
Kurcze, zimno, mokro, ciemno. Do takiego fajnego wyrka to sama bym się walneła
