Strona 2 z 6

: pt kwie 16, 10 13:04 pm
autor: Natalia
Ojej, życzymy powrotu do zdrowia, wygłaskać Rogersa prosimy :!:

A zdjęcia super, widać że u was sami tolerancyjni ludzie: nikt nie leci z dzikim błyskiem w oku krzycząc "weź pani tego dzieciojada z wody"

No i nareszcie cieplutko...

POZDRAWIAMY

: pt kwie 16, 10 14:06 pm
autor: agusia_cch
ale z niego plywak! :D a co dokladnie mu jest ? :(

: pt kwie 16, 10 14:55 pm
autor: mati074
Ci weterynarze tu to głąby,widzę ze pies ma spuchnięte powyżej pazura z góry a on po zbadaniu go powiedział że to bark w prawej łapce z przodu on nie wie czy przeskoczył czy jest naderwany,Roger dostał zastrzyk i meloxidyl mam to mu dawać 7 dni jak nie przejdzie to z powrotem do niego na prześwietlenie :cry: :cry: :cry:

: pt kwie 16, 10 15:49 pm
autor: mati074
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>Ojej, życzymy powrotu do zdrowia, wygłaskać Rogersa prosimy :!:
A zdjęcia super, widać że u was sami tolerancyjni ludzie: nikt nie leci z dzikim błyskiem w oku krzycząc "weź pani tego dzieciojada z wody"
No i nareszcie cieplutko...
POZDRAWIAMY
</QUOTE> powiem szczerze ze jeszcze nie spotkałam sie z tym żeby ktoś krzyczał i kazał zabrać psa,tu ludzie są super obcy na ulicach się kłaniają,nawet nad oceanem ludzie chcieli robić sobie z nim zdjęcia bo tu w Irlandii taki pies to rzadkość tu raczej staffików jest dużo,zresztą sama powinnaś wiedzieć :wink: :wink: :wink:

: pt kwie 16, 10 21:54 pm
autor: Natalia
Ja wiem, że w Irlandii pełna tolerancja :lol: na dowód tego powiem że dziś kiedy szłam z Dragiem na spacerek Irys zatrzymał się samochodem na ulicy tylko po to żeby spytać czy to pies czy suka i żeby powiedzieć, że jest śliczny :D :D 8)

W dziale dla szczyli, opisywałam już sytuacje kiedy ktoś nazwał mojego 3-miesięcznego psa "paskudnym" :evilbat: :573: lub kiedy na widok berbecia koleś zapiął na smycz swojego dorosłego staffa. Ale w obu tych sytuacjach to byli rodacy a nie Irlandczycy. Oni co do jednego, od takich w wózku po takich o lasce, zawsze się uśmiechają i cieszą do psa.

Pozdro od przybranego braciaka dla Rogera

:P

: sob kwie 17, 10 10:58 am
autor: mati074
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>Ja wiem, że w Irlandii pełna tolerancja :lol: na dowód tego powiem że dziś kiedy szłam z Dragiem na spacerek Irys zatrzymał się samochodem na ulicy tylko po to żeby spytać czy to pies czy suka i żeby powiedzieć, że jest śliczny :D :D 8)
W dziale dla szczyli, opisywałam już sytuacje kiedy ktoś nazwał mojego 3-miesięcznego psa "paskudnym" :evilbat: :573: lub kiedy na widok berbecia koleś zapiął na smycz swojego dorosłego staffa. Ale w obu tych sytuacjach to byli rodacy a nie Irlandczycy. Oni co do jednego, od takich w wózku po takich o lasce, zawsze się uśmiechają i cieszą do psa.
Pozdro od przybranego braciaka dla Rogera
:P
</QUOTE> Powinnaś wiedzieć że Polak Polakowi na obczyźnie to wróg spotkałam się już z takimi ludźmi,tu tak samo starsi ludzie ostatnio się zatrzymali pytali ile ma lat itd i na koniec jak ma na imię i nagle śmiech bo pan który sie zapytał ma tak samo na imię (Roger )

: sob kwie 17, 10 11:42 am
autor: Natalia
Ja miałam sytuację, że starszy pan zaczął głaskać bulka, chwalić go i wogóle jak to Irole och i ach, mówił, że sam ma boksera i kocha wszelkie piechy. W pewnym momencie mówię do Drago po angielsku "powiedz cześć(say hi)" i w tym momencie Drago szczeknął, czysty przypadek ale ile radochy sprawił temu panu...

A jeśli chodzi o rodaków, no comment...

: pn maja 10, 10 10:23 am
autor: mati074

: pn maja 10, 10 12:04 pm
autor: Natalia
Ależ padł po tej wycieczce ale co tu się dziwić? Też bym padła :D

Gdzie te klify, ja też chcę tam być?

A nasze psy są bardzo do siebie podobne, tylko ten binokl na oku Rogera ich odróżnia no i wielkość bo mój to jeszcze mały szczyloch.

Pozdrawiam[/quote]

: pn maja 10, 10 13:14 pm
autor: mati074
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>Ależ padł po tej wycieczce ale co tu się dziwić? Też bym padła :D
Gdzie te klify, ja też chcę tam być?
A nasze psy są bardzo do siebie podobne, tylko ten binokl na oku Rogera ich odróżnia no i wielkość bo mój to jeszcze mały szczyloch.
Pozdrawiam
</QUOTE>[/quote] Klify Donegal są fajniejsze niż mocherowe bez zabezpieczeń tylko pies musiał być na smyczy co mu bardzo nie pasowało :x bo chciał pobiegać,strasznie wieje ale warto :wink:

: pn maja 10, 10 13:58 pm
autor: nataszka87
Super Roger :thumleft:

: śr maja 26, 10 10:04 am
autor: mati074

: śr maja 26, 10 12:38 pm
autor: Natalia
Jaki wygodny, na kocyku :lol:

Widzę, że Twój Bull też ma czarne kropersy gdzieniegdzie?

U mojego dopiero zaczynają wychodzić. Pojawiły się z boku pod sierścią. Początkowo myślałam, że to jakieś szajstwo, krocha albo coś takiego. A się okazało, że to plamki.Pozostałości po praprapra....dziadkach dalmatyńczykach :lol:

Roger śliczny, jak zwykle :D

: śr maja 26, 10 16:06 pm
autor: mati074
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>Jaki wygodny, na kocyku :lol:
Widzę, że Twój Bull też ma czarne kropersy gdzieniegdzie?
U mojego dopiero zaczynają wychodzić. Pojawiły się z boku pod sierścią. Początkowo myślałam, że to jakieś szajstwo, krocha albo coś takiego. A się okazało, że to plamki.Pozostałości po praprapra....dziadkach dalmatyńczykach :lol:
Roger śliczny, jak zwykle :D
</QUOTE> Roger jest cały w czarne kropeczki,a najwięcej na uszach i na plecach :D ale widzę że twój Dragon jest coraz bardziej podobny do Rogerka gdyby nie czarne oko mojego byśmy się myliły :wink: :wink: całuski dla braciszka :*

: śr maja 26, 10 18:51 pm
autor: MoKu
No to i u Was upalna niedziela była... :D 8) Fajne miejsce, a Rogerek na kocyku super! Moja by chyba taka spokojna nie była :( , świetny psiak...