Strona 2 z 2

: wt lut 02, 10 19:39 pm
autor: Tosca
spring , proszę używaj opcji edytuj , nie pisz posta pod postem.

: wt lut 02, 10 22:40 pm
autor: Bule z Buzy
Podstawowe pytanie czy robi normalne kupy.

Może mieć słabą przyswajalność pokarmu , i dlatego jest szczupły, dlatego się pytam o kupę.

Kastracja u naszego Dziadka nie zmieniła niczego.

Albo za mało dostaje jeść treściwego ,a dużo wypełniaczy.

A to tylko go wypcha. :lol: :lol: Tak jak głosi reklama pewnej karmy zimą 30% substancji odżywczych ,a latem to co. :lol: :lol: :lol:

: wt lut 02, 10 22:57 pm
autor: Jaga
:idea: "Tak się ma jak się da" :idea:

: śr lut 03, 10 8:57 am
autor: multicryl
A może no jest miniaturka :roll: :?:

: śr lut 03, 10 10:45 am
autor: kasica
Moje dziadostwo, poniewaz grymasi z zarciem samego suchego, dzis dostalo Eukanube polana syropem klonowym :) Ja dosmaczam suche: majonezem, smietana, mleczkiem zkondensowanym, rosolem,gotowanym miechem, warzywami :) Oczywiscie delikatnie zeby sie nie skonczylo na miekko :P

Zainwestuj w wor dobrej karmy, zrezygnuj lub ogranicz ryzyk i kurczaczka, dosmaczaj czasem i wio. Nie ma tez co przesadzac, suka zapasiona z przelamanym grzbietem tez nie jest fajna. Wazne zeby zdrowe bylo a z wiekiem nabierze masy...tak mi sie wydaje. :)

: śr lut 03, 10 11:31 am
autor: bandida
<QUOTE author="kasica"><s>
kasica pisze:</s>Moje dziadostwo, poniewaz grymasi z zarciem samego suchego, dzis dostalo Eukanube polana syropem klonowym :) Ja dosmaczam suche: majonezem, smietana, mleczkiem zkondensowanym, rosolem,gotowanym miechem, warzywami :) Oczywiscie delikatnie zeby sie nie skonczylo na miekko :P
Zainwestuj w wor dobrej karmy, zrezygnuj lub ogranicz ryzyk i kurczaczka, dosmaczaj czasem i wio. Nie ma tez co przesadzac, suka zapasiona z przelamanym grzbietem tez nie jest fajna. Wazne zeby zdrowe bylo a z wiekiem nabierze masy...tak mi sie wydaje. :)
</QUOTE>
Bardzo dobrze wiem o czym piszesz :wink: Przez prawie rok dodawałam do Eukanuby różne wynalazki, byle tylko suka cokolwiek zjadła... Efekt był taki, że dodatki znikały w ekspresowym tempie a kulki sobie leżały czekając na kulkożerne koty...
<B><s></s>Odkąd jesteśmy na BARFie nie wiem co to znaczy grymaszenie przy jedzeniu </B> :lol: . Psy dostają swoje porcje i po chwili miski się błyszczą. Czego serdecznie życzę wszystkim właścicielom psów-niejadków.

: śr lut 03, 10 11:50 am
autor: Kasia
A dla mnie najlepszym środkiem na psa-niejadka jest drugi pies. Znika wszystko a miski są wylizane. Kłopoty to miałam czasem w tych okresach, kiedy w domu był pojedyńczy pies.

: śr lut 03, 10 11:55 am
autor: bandida
<QUOTE author="Kasia"><s>
Kasia pisze:</s>A dla mnie najlepszym środkiem na psa-niejadka jest drugi pies. Znika wszystko a miski są wylizane. Kłopoty to miałam czasem w tych okresach, kiedy w domu był pojedyńczy pies.
</QUOTE>
No coś w tym jest. Tyle, że nie każdy na drugiego psa może sobie pozwolić :wink:

: śr lut 03, 10 14:06 pm
autor: spring
Miniaturka? Raczej nie..

Chociaż rodziców nie widziałam bo psa dostałam w prezencie.

Mój pies akurat nie należy do niejadków ;D

nie ma rzeczy która by mu nie smakowała.

: śr lut 03, 10 14:27 pm
autor: gośka
my serwujemy Nadiemu kropelki "citroenzymix", bo gdyby mógł to nie jadłby zupełnie nic - taka ekonomiczna wersja pieska. Wyjątek stanowi serek i surowa wołowinka które są jak najbardziej jadalne. Albo owoce - myśle,że wygrałyby z każdą,nawet najpyszniejszą kiełbaską :roll:

: śr lut 03, 10 15:28 pm
autor: kasica
Maly off: sorka: Bandida: no ja wlasnie napisalam do Was w tejze wlasnie sprawie..maila..ja napisala...na firmowy mail...i cisza :P

Kasiu, no u nas sie sprawdza w taki sposob ze pies-niejadek wyzera tak jak powiedziala Bandida, wsio co mozna wydlubac z michy poza kulkami a drugi pies (aktualnie swinia a nie pies) wyzera reszte :) Efekt gwarantowany, dziala bo Korba wyglada jak kulka :P :roll:

A wracajac do tematu: skoro je duzo to zmien karme no i moze odrobacz? :) Pozdrawiam i powodzenia :)

: czw lut 04, 10 0:24 am
autor: Bule z Buzy
Są nie jatki i takie które jedzą ile się da. Ja Edzia napychałam jak gąskę , tak przez 4 miesiące albo i dłużej . Bo jak bym tego nie robiła to by nie jadł

a teraz sam się domaga , jak zbliża się godzina karmienia to Edek szaleje.Jak na razie to więcej nie niejedzących w jakimś okresie życia nisz tych które na widok jedzenia wszystko by zrobiły. To chyba przywara Bulli.

Staffiki są inne ich trzeba pilnować z jedzeniem bo tylko trochę się do godzi to tyją i raczej mam problem z nadwagą nisz niedowagą. :lol: :lol: :lol:

A tak na marginesie Edziowi chyba pomogło tak inaczej pachnące mięso. :wink: :wink:

: czw lut 04, 10 16:37 pm
autor: kasica
Znowu off z mojej strony: Bandida, sorka, wszystko wsio jest ok, z tym mailem to moja wina, zamieszalam, zamowienie jest ok :) Barf jest zajebisty:)