Strona 2 z 3

: pt lis 27, 09 7:24 am
autor: Ola
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... 1bG7GS.jpg

No sorry.... Po prostu nie mogłam się powstrzymać! :rotfl:

Teraz na poważnie, Rysiu szanujemy Ciebie, ale my z Bastią i tak wolimy mięśko od naładowanej hormonami soi :wink:

: pt lis 27, 09 9:23 am
autor: Rysia
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>
No sorry.... Po prostu nie mogłam się powstrzymać! :rotfl:
Teraz na poważnie, Rysiu szanujemy Ciebie, ale my z Bastią i tak wolimy mięśko od naładowanej hormonami soi :wink:
</QUOTE>
Właśnie dałaś temu wyraz.

: pt lis 27, 09 9:36 am
autor: multicryl
Masz rację każdy ma prawo wyboru i nie powinniśmy w to wnikać dlaczego zdecydował tak czy siak.

Jak każdy na forum kocham zwierzaki ,ale co innego jest dla mnie jedzenie,a co innego zabijanie dla uciechy ( kość słoniowa , futra, skórka z krokodyla i.t.p) buty to produkt uboczny po krówkach i świnkach które już zeżarliśmy dlatego na to nie zwracam uwagi,natomiast bezsensowne zabijanie to coś najgorszego .Natura stworzyła ssaki jako mięsożerne , zwierzęta nie mają wyboru jedzą mięso ,ale my jak pisała Rysia mamy ,każdy robi to co uważa za słuszne.

Kleoo - ja też nie spałam po nocach jak oglądałam " goryle we mgle" niestety nic tego nie zmieni że jesteśmy wrażliwymi osobami ,szkoda tylko że kosztuje nas to tak dużo.

: pt lis 27, 09 17:27 pm
autor: kleoo
Dzięki Wam wszystkim za takie zainteresowanie tematem. Ja od kilku lat nie spożywam wogóle cukru, dosłownie w niczym, słodycze, kostka rosołowa, keczup itd. Niczego nie kupuje bez przeczytania etykiety. I też jak komuś o tym mówię to ma mnie za wariatkę. W wakację pod przymusem rodziców zrobiłam badanie krwi i wyniki są bardzo dobre.

Rysiu, moim zdaniem organizm do wszystkiego z czasem potrafi się przyzwyczaić. Długi czas nie jadłaś mięsa, organizm się przystosował i zapomniał, że coś takiego jak mięso jeszcze istnieje, dlatego wyniki są w normie.

CHI, argument z dziećmi jest bardzo dobry, a dzieci jeszcze nie posiadam (chyba najwyższy czas już też palenie rzucić :evil: ).

Dobrze, że wszyscy mają swój własny punkt widzenia, dużo to daje do myślenia. Co do futer i skór, to nie kupuję i nie noszę, bo nie chce być żywym grobowcem.

: sob lis 28, 09 14:21 pm
autor: Ola
<QUOTE author="Rysia"><s>
Rysia pisze:</s><QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>
No sorry.... Po prostu nie mogłam się powstrzymać! :rotfl:
Teraz na poważnie, Rysiu szanujemy Ciebie, ale my z Bastią i tak wolimy mięśko od naładowanej hormonami soi :wink:
</QUOTE>
Właśnie dałaś temu wyraz.
</QUOTE>
Jeśli Cię uraziłam, najmocniej przepraszam.
Pokazuje ten żart wszystkim znanym mi wegetarianom ( a uwierz mi, znam ich wielu) i wszyscy zawsze się z niego śmiali ;)
Zapomniałam, że przez internet nie wszystko jest odbierane jak na żywo...

: sob lis 28, 09 18:30 pm
autor: yoshi
ciężko się niezgodzić z Rysia, bo cóż ja jestem w podobnej sytuacji i czuje również podobnie :)

Mięsa nie jem od 10 roku życia, czyli też już jakies 11 lat. I szczerze musze powiedzieć że kilka przykrości mnie z tym spotkało, jako dziecko, nie raz w podstawowce zamiast jeść obiad na zielonej szkole, musiałam wysluchiwać od mądrzejszych koleżanek jaką to krzywdę sobie wyrządzam. W sumie w klasie na 28 osob, byłam jedyną wegetarianką, i jako jedyna nigdy nie jadłam zup :wink:

Podobnie jak Rysie, denerwują mnie strasznie proby udowodnienia że właśnie "nie taki z ciebie święty", szczególnie irytuje mnie to z tego wzgledu, iż rowniez nie jestem jak to ładnie powiedziałas "nawiedzonym wegusiem", nigdy nie probowalam wmusic komus swoich racji, obrazic kogos z powodu jedzenia miesa, czy pokazac go w gorszym swietle. I meczace jest robienie z kazdego wegetarianina fanatyka i wariata.

Codziennie karmie moje zwierzaki miesem, weze - gryzoniami, jednak ja mam wybor zeby go nie jesc, one nie, moglam bym wybrac nieposiadanie zwierzat miesozernych, ale niestety na takie poswiecenie mnie nie stac, staram sie za to zeby jedzenie moich zwierzat sie nie marnowalo.

i mimo wszystko wierze, ze moj wybor, nie jedzenia miesa, cos da. Może, kto wie, uratuje to choć jedna krowe :) Może to niewiele, i jest to naiwne, ale dla mnie jest tego warte :)

: sob lis 28, 09 23:49 pm
autor: młodap
Ja również jadam mięso (kurczaczki, indyka, świnki, krówki i rybki)raczej rzadko, ale jadam. Innego np. jagnięcinę, baraninę, kaczki, króliki, świadomie nie ruszam (pisze świadomie, bo pewnie nieświadomie wpierdzielam to w jakimś pasztecie :oops: )

Nie zaglądam nikomu w talerz i go z tego nie rozliczam, każdy je co uważa za słuszne.

Słyszałam o takich restauracjach w których dopłaca się za to co się zostawi na talerzu, ten pomysł mi się podoba :wink: bo nie lubię jak się marnuje jedzenie :?

Ale to co zobaczyłam na tym filmiku od Anity... nigdy nie zrozumiem i nigdy nie poprę takiego zachowania... ...nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak strasznie muszą cierpieć te zwierzęta... (sorry za te kropki, ale mi jest brak słów :evil: )

Olu, ja również jestem postrzegana jako nieczuła i wyrachowana, ale raczej w stosunku do ludzi nie zwierząt, bo ze strony zwierząt nigdy w życiu nie zaznałam cierpienia. Za to ludzie... i gdybym mogła to tym co noszą futra, na żywca ściągnęła bym kawałek skóry i kto wie może jeszcze bym tą skórą nakarmiła lisy (pewnie i tak by nie zjadły)

Obejrzyj ten filmik w całości i daj znać czy nadal chcesz futro :D

Gdyby zwierzęta były zabijane w "humanitarny" sposób to pewnie, nie było by tego tematu.

Ps. też mam fretki sztuk 3:wink:

: ndz lis 29, 09 0:02 am
autor: agacek
też coś napisz

nie jem mięsa od 18 lat i dobrze mi z tym :)

nikogo nie namawiam na siłe do tego gdyż uważam, że to jak religia i gusta ale mój mąż też je przez to mniej miesa raczej przeżucił się na ryby ( ja tego też nie jem ) i cytuje jego słowa lepiej sie czuje a dużo chłopak ćwiczy i pracuje

ja tam sobie chwalę nie jedzenie mieska

nie jestem weganką ani wegetarianką

jestem fruktoowowegetarianką to znaczy że jem sery, jajka i mleko ale tylko z chodowli ekologicznej albo wiejskiej gdzie kurki nie żyja w klatce po 10 sztuk przez całe życie

akurat mam zaprzyjaźnionego gospodarza więc wiem że zwierzaki mają u niego ok

: ndz lis 29, 09 1:40 am
autor: Ola
<QUOTE author="młodap"><s>
młodap pisze:</s>Olu, ja również jestem postrzegana jako nieczuła i wyrachowana, ale raczej w stosunku do ludzi nie zwierząt, bo ze strony zwierząt nigdy w życiu nie zaznałam cierpienia. Za to ludzie... i gdybym mogła to tym co noszą futra, na żywca ściągnęła bym kawałek skóry i kto wie może jeszcze bym tą skórą nakarmiła lisy (pewnie i tak by nie zjadły)
Obejrzyj ten filmik w całości i daj znać czy nadal chcesz futro :D
Gdyby zwierzęta były zabijane w "humanitarny" sposób to pewnie, nie było by tego tematu.
Ps. też mam fretki sztuk 3<EMOJI seq="1f609" tseq="1f609">:wink:</EMOJI>
</QUOTE>
Widziałam już go kiedyś w całości. Wiem jak odbywa się zabijanie zwierząt, zarówno futerkowych jak i całej reszty przeznaczonej do spożycia. Nie nazwałabym tych sposobów nie humanitarnymi. Np. krowa stoi, dostaje radicalem w głowę i nagle leży. Najstraszniejsze w tym wszystkim jest łupnięciu kilkuset kilogramów o podłogę... no i czekanie zwierząt na rzeź. One wiedzą...
Futro chcę nadal. I mam nadzieję nie spotkać Cię w nim na ulicy... Nieczuła w stosunku do zwierząt, bo raczej nie wyrachowana, jestem a nauczyło mnie tego kilka lat w schronisku i kilka lat na studiach.
W stosunku do ludzi... bywam mocno nieprzyjemna.
A fretek Ci zazdroszczę! Tak bardzo tęsknie za moim smrodkiem, ale ona niestety nie toleruje Bastii. Wymiziaj proszę swoją trójkę ode mnie, pozawijaj w precelki i wyfreterkuj podłogę! ;)

: ndz lis 29, 09 22:00 pm
autor: kleoo
Ja pier....! Ciężko być 100%owym wegetarianem :? No bez mięsa to mogę żyć, ale mleko :idea:

Tak a'propos. Właśnie leci "Taniec z poprańcami". Kiedyś Anna M. była w "DzieńDobryTVN" i była rozmowa o futrach. Oczywiście w futrze wyskoczyła. I powiedziała genialne zdanie, że "zwierzątka np. nutrie cieszą się, że są przerabiane na futro, że one są do tego hodowane i po to stworzone (...) i są z tego dumne". Mój gniew nie miał końca :evil: I jeszcze teraz wozić się skrzat będzie w nowej G-klasie :!: No nie ma sprawiedliwości na tym świecie...oj nie ma...chociaż nowe samochody też awaryjne bywają :devil:

: ndz lis 29, 09 22:11 pm
autor: yoshi
100% wegetarianinem latwiej niz 100% weganem, to wegani nie jedza miesa ani produktow pochodzenia zwierzecego (min. mleko, jaja i ich przetworow), wegetarianinie je jedza.

: ndz lis 29, 09 22:14 pm
autor: Ola
A Ci co jedzą tylko to co spadnie samo na ziemię?

: ndz lis 29, 09 22:20 pm
autor: kleoo
To co czasem spada też w sumie pochodzenia zwierzęcego :rotfl:

: wt gru 01, 09 13:19 pm
autor: agacek
dawno nie zastanawiałam się nad metka :lol:

przestałam jeść mięso i tyle

choć z tego co pamiętam brakowalo mi kotletów mielonych ale wymyśliłam kotlety z pieczarek i soi (polecam!!!) pyszne! :D

teraz to jest bajka wiele produktów sojowych, fasolowych, paszteciki,kiełbaski ....

pełno sklepów z żywnościa ekologiczną, wegetariańską ... tylko wybierać

za moich początków tak nie było trzeba samemu było wszystko przygotowywać a np. soje gotuje się 24 godz. żeby była miękka :D

: sob gru 12, 09 13:05 pm
autor: OLKAiDEXTER
Świata nie ocalimy, ale choć w małym stopniu możemy coś z tym zrobić...

Zabijanie zwierząt do celów konsumpcyjnych powinno być przeprowadzone w sposób humanitarny, z godnością...Ja osobiście staram się ograniczać jedzenie mięsa - np w sklepie z mięsem patrząc na gabloty pełne szynek, mięsa, kiełbas robi mi się nie dobrze i od razu widzę kwiczące z bólu świnki...tak jak wielu z forumowiczów jestem b. wrażliwa - bardziej jeśli chodzi o zwierzęta, ktoś już zacytował tutaj w tym temacie 'ludzie ludziom zgotowali ten los' a zwierzęta? Psu jednak miecha nie odmawiam.

Sama raczej nie posiadam i świadomie nie kupuje produktów ze skóry. A na myśl o futrze mdli mnie.

'Każdy robi co chce, dobrze lub źle sam to już wie najlepiej...'