Strona 2 z 5

: pn wrz 14, 09 14:19 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>To ja się przypominam, że mój weteran też jeszcze chętnie pokryje (...)
</QUOTE>
Może jak się z nim ruszysz na wystawę to się ktoś skusi.
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Co do Makbeta, to zawsze byłam za tym żeby po nim tak nie jechać, bo zbyt wielu sędziów dało mu zwycięstwo, czyli pies musi miec to coś.
</QUOTE>
A ja myślałam, że jak się tyle siedzi w bulach co ty to się ma swój rozum bez wzgl. na to co mówią inni :D
Prześledź wystawy, stawki i sędziów u których wygrał. A potem wyciągnij wnioski.
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Kiedyś we Wrocławiu zrobiło mi się ich żal, bo stali tacy samotni i to w pobliżu osób, które głośno obgadywały ich psa.Podeszłam pogadać.Mili ludzie.
</QUOTE>
Ja też tak kiedyś myslałam, dopóki sama nie usłyszałam co opowiadają pod ringiem albo na sekcji w ZK. Taaa...pozory mylą :)
<B><s></s>A na wystawie to się ocenia psa : jego eksterier, charakter, temperament a nie właścicieli. </B>
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Czy są jakieś dzieci po Makbecie.Warto by ocenić czy pies daje wartosciowe mioty mimo,że się nikomu nie podoba.
</QUOTE>
Chyba nie, w każdym razie w ołoszeniach i na wystawach cisza.

: pn wrz 14, 09 14:28 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Czy są jakieś dzieci po Makbecie.Warto by ocenić czy pies daje wartosciowe mioty mimo,że się nikomu nie podoba.
</QUOTE>
Chyba nie, w każdym razie w ołoszeniach i na wystawach cisza.
</QUOTE>
Nawet mu sukę w podobnym typie dokupili, ale o niej też zapadła cisza :]

: pn wrz 14, 09 14:42 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s><QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>Czy są jakieś dzieci po Makbecie.Warto by ocenić czy pies daje wartosciowe mioty mimo,że się nikomu nie podoba.
</QUOTE>
Chyba nie, w każdym razie w ogłoszeniach i na wystawach cisza.
</QUOTE>
Nawet mu sukę w podobnym typie dokupili, ale o niej też zapadła cisza :]
</QUOTE>
Z wiarygodnego źródła wiem, że suka została uśpiona, m.in przez agresję.
Parę razy dała popis lękliwości połączonej z agresją na ringu.
Zrobił się mały OFF, postaram się posprzątać wieczorem.

: wt wrz 15, 09 7:09 am
autor: Mortiis
Makbet Makbetem... a ja się zastanawiam co by było, gdyby jakimś cudem, BOB dostała Befi :wink: :lol:

: wt wrz 15, 09 12:29 pm
autor: Anita
Złośnica,nie mogę przyjechać z psem na wystawę, bo nie mam czym.U nas do autobusów z TAKIMI psami nie wpuszczają. W przyszłym roku mają wprowadzić pierwszy od 12 lat pociąg do Wrocławia i wtedy przyjadę, o ile psu zdrowie dopisze. A wtedy pilnujcie swoich suczek.

: wt wrz 15, 09 14:14 pm
autor: yoki
Sędzia nie musi przyznać BOBa. Bardzo mi się podobało to co zrobiła p. Świętoń w tym roku w warszawie- była tylko 1 suka w kl.pośredniej jednak cwc nie dostała, zeszła z b.dobrą. Gdyby sędziowie częściej tak robili nie mielibyśmy Makbetów championami 8)

: wt wrz 15, 09 15:16 pm
autor: tymon
ja psa na oczy nie widzialem ale jak na wystawie dostaje Rs. CACIB i ocene doskonala od zagranicznego sedziego to chyba cos musi w sobie miec. raczej numer z omamianiem sedziego nie przechodzi :)

: wt wrz 15, 09 22:55 pm
autor: brx13
Ty-mon tylko Makbet wystawiany jest na wystawach gdzie stawka bardzo mała lub tylko jeden pies. Przypatrz się temu.

: wt wrz 15, 09 23:40 pm
autor: tymon
<QUOTE author="brx13"><s>
brx13 pisze:</s>Ty-mon tylko Makbet wystawiany jest na wystawach gdzie stawka bardzo mała lub tylko jeden pies. Przypatrz się temu.
</QUOTE>
fakt, w rzeszowie byl tylko jeden :) tylko nie wiem po co ta sierota sedziowska przyznaje res. CACIB, chyba nie ma takiego obowiazku skoro pies na to nie zasluguje? ja nikogo nie bronie tylko jak dla mnie prawda lezy gdzies po srodku.
poza tym kto swiadomie nie wybiera wystaw i nie decyduje o starcie w zaleznosci od stawki? :lol:

: śr wrz 16, 09 0:06 am
autor: volfj23
<QUOTE author="Truflada"><s>
Truflada pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>To ja się przypominam, że mój weteran też jeszcze chętnie pokryje, najlepiej niedoświadczona dziewicę :wink:
Co do Makbeta, to zawsze byłam za tym żeby po nim tak nie jechać, bo zbyt wielu sędziów dało mu zwycięstwo, czyli pies musi miec to coś.
Ale... jesli każdemu sędziemu powiedzieli ten sam wazeliniarki tekst to mogło zadziałać. Metoda tyleż zuchwała, co skuteczna.
Kiedyś we Wrocławiu zrobiło mi się ich żal, bo stali tacy samotni i to w pobliżu osób, które głośno obgadywały ich psa.Podeszłam pogadać.Mili ludzie. Makbet jest grzeczny,posłuszny, trochę za spokojny ale z psem lepiej nie podchodzić. Widać,że to ich ukochany domowy pupil, że sami izolują się od ludzi, a psa od innych psów, a wystawy to taka weekendowa rozrywka.
Czy są jakieś dzieci po Makbecie.Warto by ocenić czy pies daje wartosciowe mioty mimo,że się nikomu nie podoba.
</QUOTE>
ja też tak zawsze ich postrzegałam. Póki nie miałam swojego bulla nieraz głaskałam Makbeta i kilka razy rozmawiałam z właścicielem.
Niestety są tak zapatrzeni w swojego psa (po części miłość tą rozumiem, bo mój Trufel też jest dla mnie najładniejszy najmądrzejszy i najpiękniejszy... ;)) , że zdają się nie dostrzegać jego wad, a gnojące oceny wypierają z pamięci... cóż pozostaje podziwiać ich upór w dążeniu do celu (tylko jakiego - tytułu Interchampiona?)
Dla mnie najlepszym podsumowaniem wartości tego psa jest fakt ile razy wyleciał z ringu bez oceny i jak prezentuje się w tle innych championów i nie-championów.
Co do metody wazeliniarstwa - jej skuteczność (moim zdaniem) jest miarą wartości sędziego
</QUOTE>
Człowiek-płaci za wystawy,jeżdzi po całej Polsce,niejednokrotnie został wyszydzony,zawsze będą głosy,za-przeciw i pewno wiele ludzi będzie miało niedosyt,ale może dać mu spokój,a skoncentrować się raczej na obsadzie sędziowskiej?

: śr wrz 16, 09 9:08 am
autor: HoRacy
<QUOTE author="volfj23"><s>
volfj23 pisze:</s>Człowiek-płaci za wystawy,jeżdzi po całej Polsce,niejednokrotnie został wyszydzony,zawsze będą głosy,za-przeciw i pewno wiele ludzi będzie miało niedosyt,ale może dać mu spokój,a skoncentrować się raczej na obsadzie sędziowskiej?
</QUOTE>
Kto się ma koncentrować? Wystawiający? :)
Jako ciekawostka wyszukałem taki artykuł, pewnie wam znany:
http://www.kynologia.psy24.pl/art.php?art=642
Jeśli się nie mylę to autorem jest pan sędzia :) jeśli to nie zbieżność nazwisk okazuje się że sędzia w swoim mniemaniu ma pojęcie o rasie czego dowodem jest powyższy artykuł (jaki jest taki jest),
i pisze w nim np o proporcjach typów buldok/terier w celu uzyskania idealnego psa.
Mam tu pytanie gdzie u boba można było dojrzeć tą 1/3 buldoga? Oczywiście zakładam że sędzia nie uznał zwalonych zębów jako idealny buldoży spadek :D

: śr wrz 16, 09 9:16 am
autor: McDalena
<QUOTE author="HoRacy"><s>
HoRacy pisze:</s>
ale jeżeli ktoś jest sędzią to powinie sędziować a nie odpierdzielać takich numerów bo takie coś tylko jest działaniem na niekorzyść ZK.
</QUOTE>
Tomek, ale sędzia posędziował, tylko werdykt się większości niepodoba, a to jest różnica. :D
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
Tak, w jednym masz rację...nie podoba mi się sędzia to nie jadę. Albo jadę i podejmuję ryzyko bo potrzebna mi ocena czy wniosek. I wtedy mogę sobie pluć w gembę jak pójdzie nie po mojej myśli, a z drugiej strony zgłaszając na konkretną wystawę nigdy nie wiesz kto będzie w stawce. Możesz się tylko domyślać..
</QUOTE>
Magda, widzę pewną niekonsekwencję, bo według mnie jest zasadnicza różnica w jeżdzeniu po ocenę czy wniosek, bo jest potrzebny wlaścicielowi do zaspakajania jego ambicji, a jeżdzeniu do dobrych, uznanych sędziów, aby otrzymać ocenę od właśnie TEGO sędziego, niezależnie jaka ona będzie, bo przecież Ci uznani sędziowie zawsze sędziują dobrze 8) Nigdy nie słyszałam od nikogo mi znajomego aby mówił, że jedzie bo potrzeba mu kolejnego wniosku. A teraz jednak ta potrzeba staje się argumentem. Więc pytam, czym różni się zaspokajanie ambicji właścicieli Makbeta od zaspokajania ambicji przez właścicieli innych bulków :evil: :?:
Dla ułatwienia dodam, że poziom brzydoty nie ma tu nic do rzeczy.
Też rozmawiałam z właścicielami Makbeta, mili ludzie. Sam pies też charakterologicznie fajny. Zadbany. Widać, że daje radość swoją obecnością. I nie rozumiem odbierania mu prawa do jazdy po wystawach, bo tak to do tej pory wygląda. A że właściciel próbuje bajerować sędziego, cóż...nigdy Madziu nie założyłaś bluzki z dekoltem bardzo przyciągającym wzrok :?: Mamy sądzić, że tym chciałaś odwrócić uwagę sędziego od Twojego psa :?: :wink:

: śr wrz 16, 09 10:56 am
autor: Złośnica
Na wystawy zawsze się jeździ po wnioski ( do championatu ) lub po oceny ( do hodowlanki ) bo taki jest sens wystaw u nas.

Ja nie wiem z kim ty gadasz ale moi znajomi po to właśnie jeżdżą, ja też :D

Część wystaw można sobie odpuścić, ale jak cię goni czas to nie wybrzydzasz, prawda :?: Kto wystawia wie o czym mówię.

A rozmowa zaczęła się od jakości sędziowania i jakości psów wygrywających w odniesieniu do konkretnej stawki a nie o właścicielach tego czy owego psa. Właściciele mnie nie interesują aczkolwiek mam o nich swoje zdanie.

A teraz co...będziemy gadać o cyckach Złośnicy :lol: :lol: :lol: :?:

Tak, Złośnica zawsze ubiera dekolt : na wystawy ( bez wzgl. na to kto sędziuje facet czy kobieta ), do pracy, do kina, generalnie zawsze jeśli pogoda na to pozwala.

: śr wrz 16, 09 11:17 am
autor: McDalena
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>Na wystawy zawsze się jeździ po wnioski ( do championatu ) lub po oceny ( do hodowlanki ) bo taki jest sens wystaw u nas.
Ja nie wiem z kim ty gadasz ale moi znajomi po to właśnie jeżdżą, ja też :D
Część wystaw można sobie odpuścić, ale jak cię goni czas to nie wybrzydzasz, prawda :?: Kto wystawia wie o czym mówię.
A rozmowa zaczęła się od jakości sędziowania i jakości psów wygrywających w odniesieniu do konkretnej stawki a nie o właścicielach tego czy owego psa. Właściciele mnie nie interesują aczkolwiek mam o nich swoje zdanie.
A teraz co...będziemy gadać o cyckach Złośnicy :lol: :lol: :lol: :?:
Tak, Złośnica zawsze ubiera dekolt : na wystawy ( bez wzgl. na to kto sędziuje facet czy kobieta ), do pracy, do kina, generalnie zawsze jeśli pogoda na to pozwala.
</QUOTE>
Ałć, nie bij :oops: :oops: :wink:
Widzisz, wychodzi szydło z worka- a ja głupia myślałm , że posiadanie psa to pasja...a to widać jak z wypasionym samochodem u facetów....Tytuły, tytuły, tytuły...ehh. Tak, masz rację, u mnie wystawy to tylko mały epizod, więc nie mam pojęcia o czym mówię... :D
O cyckach :?: :?: :?: Nigdy w życiu: <B><s></s>Dekolt </B> to wycięcie w górnej części ubrania odsłaniające szyję, czasem ramiona, plecy, biust. I tylko to miałam na myśli :roll:

: śr wrz 16, 09 11:38 am
autor: Daro
Byłem w Chorzowie jako bierny widz, nie zgłosiłem psa, bo nie wiedziałem, czy zdążę wrócić. Makbet nie jest moim typem, były zwierzaki, które podobały mi się bardziej, ale nie jestem sędzią (na jego widok M. machał ogonem). Bardzo podobała mi się radość właściciela po zwycięstwie, fajnie, gdy ludzie umieją się tak cieszyć. Myślę, że właściciel po prostu bardzo lubi wystawy, a widuję go na nich od lat. Z tego co wiem mieszka w bloku, nie jest hodowcą, więc nie może mieć kilku psów. Myślę, że gdy kiedyś będzie kupował następnego psa, wielu hodowców będzie chciało powierzyć ładnego szczeniaka w dobre ręce. Dzięki temu, że gusty są tak różne, wynik nigdy do końca, nie jest pewny. Nie można przyznać miejsc przed zawodami, dlatego też pogratulowałem zwycięstwa.