Strona 2 z 2

: pt lip 02, 10 13:57 pm
autor: Natalia
taaa ja też jak pracuje na kompie a pies leży koło mnie to z tych nudów straszliwych rozwiera paszczękę i dziab np. za półkę od biurka. Ogólnie to pożarł już milion par skarpetek i gaci, 3 pary mych butów czego dziadowi nie zapomnę, ładowarkę do kompa, smycz, tor samochodowy - zabawkę, mój pędzel do pudru, 3 zestawy zmiotki i szufelki, szczotki do kibla no i, prawie, mojego króliczka

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /ND0bS.jpg

na śmierć :shock: zabił myszkę która sobie przelatywała dróżką. Wziął i zabił - morderca...

A ma dopiero(:!:) 6 miesięcy.

: pt lip 02, 10 13:58 pm
autor: afor
to stara go krotko trzyma widze ;) ja myslalem ze Bre kongiem tez nie bedzie sie interesowal ale jak tylko go zobaczyl to zmienil zdanie.. i z nim juz nie poradzi sobie w 5 minut jak to bywa z innymi "zabawkami" ktorych czesci,odlamki,kawaleczki sa bardzo czesto przez niego 'wchlonione'

: pt lip 02, 10 14:00 pm
autor: afor
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>
A ma dopiero(:!:) 6 miesięcy.
</QUOTE>
poczekaj jak bedzie mial 11 :)

: pt lip 02, 10 14:02 pm
autor: cindi2
hehe,dobry jest :D , o ilosci gaciorow i rajstopach to juz nie wspominam ,bo mamy stringi z normalnych gaci a podkolanówki zawsze znalezc mozna w ogrodzie pod wieczor leża sobie w kupach spokojnie..hehe. No ciekawe ile krolik pozyje bo ja musialam swinki morskie oddac do adopcji bo masakra była

: pt lip 02, 10 14:05 pm
autor: cindi2
a cóz nie jest pochlaniane przez wszystkojada ,co sie da to sie pochlania. Wczoraj ściagnal mi frotke z glowy i nie mówiee żeby nie oddał,oddal o 3 w nocy tylko troche taka zwymiotowana :shock: ale na upartego uprac wysuszyc i zalozyc mozna :D

: pt lip 02, 10 14:08 pm
autor: Natalia
musialam swinki morskie oddac do adopcji bo masakra była


U mnie na składzie jeszcze skoczek pustynny - koleżanka wyjeżdżała do Anglii i wzięłam bo powiedziała, że go wypuści :shock: na całe szczęście stoi wysoko :twisted: a królik demonstruje swą obojętność wobec psa odwracając się doopą. To takie królicze "odwal się gościu" :lol: jak wychodzę z domu, zamykam kuchnię (tam stoi królik). Bo klatka nie jest dla psa przeszkodą, on po prostu na nią wskakuje, drzwiczki nie wytrzymują ciężaru 20 kg i otwierają się...a wtedy róbta co chceta 8)

: pt lip 02, 10 14:17 pm
autor: cindi2
u mnie stały na wysokiej szafce ale wióry szły z szafki jak tylko sie ruszyly a wymiana trocin w łazience konczyla sie wiorowaniem drzwi ,istny koszmar był wiec ,ze zycie ze sirami do lekkich nie nalezy to niestety musialam wyeliminowac wiórowanie szafek i drzwi i tak swinki znalazly spokojny dom bo nasz do takich nie nalezy HAHA

: pt lip 02, 10 20:48 pm
autor: marr
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /ND0bS.jpg

Ale superaśny przytulasek :579: Mam słabość do królików :wink:

Przez 8 lat mieszkał z nami króliś - tuliś :D Niestety nie było mu dane poznać Lemona

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /y3sNr.jpg

uściski dla futrzaka :wink: pozdrawiam, m-żonka marr

: pt lip 02, 10 21:37 pm
autor: Natalia
śliczny tuliś :lol: dziękujemy i również pozdrawiamy :!: :!: :!:

: pt lip 02, 10 21:58 pm
autor: saxatilia
ja kiedys miałam takiego królika co w klatce na polu :)

tak oswoiłam ze na kolana przychodziła :D kochałam strasznie :)

Re: baggi

: czw sty 20, 11 18:41 pm
autor: cindi2
hey. dawno mnie nie było :D 5 stycznia bestia skończyła 2 lata,ale nie zaprzestał zniszczeń,wychodzac z domu nie klatkuje go i w efekcie po powrocie czasami czeka mnie smutna niespodzianka. Zmieniam mieszkanie i obawiam sie ze musze wrócic do zamykania w klatce na czas naszej nieobecnosci, owszem najpierw nabroi a potem udaje ze on nigdzie nie był siedział w klatce a najlepiej udawac ze spi kamieniem. No co to za przypadek anty psa to nie wiem .No nie dochodzi ze rzeczy dziela sie na jadalne i nie jadalne,jak był szczylem to rozumiałam ze młodosc musi sie wyszumiec ,zeby starosc sie wyspała,ale 2 lata to chyba juz przesada. Oj losie ,czasami to mnie rozbraja do rozpuku a czasami to mam go tak dosc ze rece opadaja.Jemu wogóle wydaje się ze jest królem ,kary dyscyplinujace olewa,poprostu przeczekuje je w klatce burczac pod nosem.Moze to nie ten wątek ale ze spacerami nic sie nie zmieniło ,z agresja na smakołyki tez nie,skakanie po ludziach jak mu sie chce,doszło jeszcze bronienie terytorium,zadna zyjaca istota nie moze przebywac w zasiegu jego wzroku w ogrodzie bo zginie marnie.Nie zebym się zaliła to takie wolne wnioski. Dyrektor na maxa. Zaraz mnie zlinczujecie wiem . Ostatnio chciał sie bawic ze mna i ma metode podszczypywania ,stanowczo odejdz na miejsce ale jak sie rozpedził to w dupsko mnie capnał tak ze zawyłam z bólu ,zdjełam kapcia i dawaj go okładac i wiecie co wesoło nie było rzucił sie ,co prawda wygrałam bo w koncu uciekł do klatki ale skurczybyk nie daje w niczym za wygrana.( zaznaczam ze nie znecam sie nad psem ,nie leje go jak maniak czy idiota).Stara suczka odeszła juz jakis czas temu a on dalej olewa nas. Jedyna osoba np.która lize jest mój 10 letni syn.lize go po twarzy czasami tak skutecznie ze tamten ratunku woła bo ma dosc, a tak nikogo znas ani razu nie liznał nigdy. Ale capnac nas to capa, jak ukradnie np.kiełbache bo kradnie z szafek to nie polecam odebrania mu skarbu bo atakuje bez zastanowienia. Cóz porazka na całej lini. Ostatnio poprosiłam kolezanke z roku (weterynarii sie ucze a ona ma behawiora zrobionego)aby obejrzała przypadek wiecie co okresliła ze psa trzeba uspic , dla niej on ma rozdwojenie osobowosci i to jest niebezpieczne. To prawda ze czasami jest potulny jak baranek i chetny do nauki do posłuszeństwa ale na drugi dzień potrafi dac tak w kosc ze rece opadaja. Ja tam powiedziałam do niej zeby sama sie uspiła. Nie po to walcze te 2 lata ,zeby poprostu zamordowac zwierza ale martwie sie coraz bardziej ze on pomimo ubiegajacego czasu nie chwyta wspołpracy,tylko jak mu sie chce . Apropos jak by ktos chciał krzyczec na mnie ,nie lenie sie ,pracuje z psem ,codziennie ,zawsze ....od 1 pogryzienia traktuje rzecz powaznie. Ale holera cięzka no jak mozna miec psa o dwuch osobowosciach czy to wogóle mozliwe?!Nie pisze tego zeby sie wypłakac ,tylko informacyjnie jak dalej zyje z ludojadem,bo jak to wiecie od poczatku jego zycia była polka w trampkach.