Strona 2 z 2

Re: witam

: czw mar 12, 09 15:57 pm
autor: ediiiii
<QUOTE author="izolda"><s>
izolda pisze:</s>Bardzo polecam kontakt z Panią Magdą i ścisłe zastosowanie się do jej sugestii. Wyłącznie dzięki Jej poradom mogliśmy zatrzymać naszego Leonka, który teraz jest cudownym przyjacielem całej naszej rodzinki.
Pozdrawiam i wytrwałości życzę!
</QUOTE>
i tak własnie zrobiłam - poleciłam Magdę, natomiast tu potrzeba też sprawdzenia jak pies zachowuje się w swoim świecie, czyli w domu. Magda niestety nie wybierze się do Nowego Sącza - nie ma opcji. Zresztą jest to zalecenie właśnie Magdy, ponieważ zna problem od samego początku. Nawet miała okazję rozmawiać z pytonem.
Tak więc cały proces trzeba zacząć od zaproszenia szkoleniowca do domu.

: czw mar 12, 09 16:10 pm
autor: izolda
Oczywiście, że tak ! Ale z drugiej strony pies i tak zwykle zachowuje się nieco inaczej przy nowej osobie w domu i z doświadczenia wiem, że jasny opis sytuacji może(a często musi) być wystarczający. Tak czy inaczej przez pierwsze pół roku stosowaliśmy się ściśle do wytycznych i to dało naprawdę rewelacyjny efekt. :D

: ndz maja 24, 09 17:10 pm
autor: lukabullterier
Witam pies warczy na dziecko, bo zaczyna szukać dominacji, zaczyna jej szukać, ponieważ musiał otrzymać ku temu jakieś sygnały od Was. Z tego powodu kręci się za ogonem, bo jest znerwicowany, 4 miesięczny pies nie poradzi sobie jako przewodnik stada, stąd jego znerwicowanie. Musicie podejść do sprawy na spokojnie i trzymać się pewnych reguł. Polecam książkę "Zapomniany język psów" Jan Fennell, a wasze kłopoty znikną. Pozdrawiam

: pn maja 25, 09 6:56 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="lukabullterier"><s>
lukabullterier pisze:</s>Polecam książkę "Zapomniany język psów" Jan Fennell, a wasze kłopoty znikną. Pozdrawiam
</QUOTE>
czy to czasem nie w tej książce zaraz na pierwszych stronach sama autorka pisze, że jej rady nie mają zastosowania praktycznego przy TTB :?:

: pn maja 25, 09 7:24 am
autor: Ola
<QUOTE author="lukabullterier"><s>
lukabullterier pisze:</s>Witam pies warczy na dziecko, bo zaczyna szukać dominacji, zaczyna jej szukać, ponieważ musiał otrzymać ku temu jakieś sygnały od Was. Z tego powodu kręci się za ogonem, bo jest znerwicowany, 4 miesięczny pies nie poradzi sobie jako przewodnik stada, stąd jego znerwicowanie. Musicie podejść do sprawy na spokojnie i trzymać się pewnych reguł. Polecam książkę "Zapomniany język psów" Jan Fennell, a wasze kłopoty znikną. Pozdrawiam
</QUOTE>
Wszystko jasne, pies jest nieszczęśliwy, znerwicowany, bo nikt go porządnie nie zdominował! Jak tylko to zrobicie "wasze kłopoty znikną", przestanie warczeć na synka, biegać za ogonem, ciągnąć na smyczy, gryźć meble... itd.
Błagam! Ludzie podchodźcie z odrobiną krytyki do tego co czytacie!

: pn maja 25, 09 10:28 am
autor: lukabullterier
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
czy to czasem nie w tej książce zaraz na pierwszych stronach sama autorka pisze, że jej rady nie mają zastosowania praktycznego przy TTB :?:
</QUOTE>
To nie ta książka.
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>
Wszystko jasne, pies jest nieszczęśliwy, znerwicowany, bo nikt go porządnie nie zdominował! Jak tylko to zrobicie "wasze kłopoty znikną", przestanie warczeć na synka, biegać za ogonem, ciągnąć na smyczy, gryźć meble... itd.
Błagam! Ludzie podchodźcie z odrobiną krytyki do tego co czytacie!
</QUOTE>
Droga Olu, powyższe zachwania są niczym inny jak książkowym objawem tego, że piesek szuka dominacji, widocznie dostał ku temu zielone światło od właścicieli, wystarczy kilka prostych zasad. Każdy pies jako zwierze stadne potrzebuje przewodnika, mądrego przewodnika.... Są podstawowe zasady których należy się trzymać, nie sposób wszystkich wymienić w jednym poście, dlatego proponuje książkę, tam świetnie jest ta kwestia wytłumaczona. Uważam metodę opisaną w tej książce za lekarstwo na w/w zachowanie. Pozdrawiam

: pn maja 25, 09 10:52 am
autor: JonSnow
Bojaźliwy pies warczy na dziecko, które korzystając z nieuwagi rodziców włożyło mu ołówek do ucha - oczywiście szuka dominacji, bo dostał zielone światło od właściciela na to.

Pies, ktory głodował w czasie socjalizacji pierwotnej i dla którego jedzenie stało się ogromną wartością warczy na właściciela kiedy dostaje jeść - oczywiście szuka dominacji, jest niepewny, bo nie umie dominować i stąd jego agresja.

Dynamiczny labrador niszczy ogród, z powodu zmian w życiu osobistym właściciela stracił dostęp do domu i mieszka na dworzu, zrobił się agresywny - przyczyna? dominuje, bo dostał zielone światło od właściciela na to...

Itp, itd. - teoria dominacji jak diabeł z pudełka zawsze wyskoczy. Książki pani Fennel są szkodliwe, spłaszczając wielowymiarowy świat psich emocji, nastroju, charakteru, doświadczenia i genów do dominacji. Jakże by to prostowanie psów było łatwe i przyjemne, skoro za wszystko odpowiada dominacja... :?

: pn maja 25, 09 18:24 pm
autor: lukabullterier
Swobodne hasanie po ogródku to nie to samo co warczenie na dziecko.

: pn maja 25, 09 19:15 pm
autor: Ryuchi
Nie można ślepo wierzyć w to co jest napisane w książkach... można się boleśnie przejechać.. Bo to co jest napisane nie musi się tyczyć każdego przypadku. Każdy pies jest inny i do każdego należy podchodzić indywidualnie a nie każdego leczyć jedną tą samą metodą z książki. Jednej w dodatku.. Trzeba ich przeczytać setki żeby wyrobić sobie jako taki pogląd. Psia psychika jest o wiele bardziej skomplikowana i na wszystkie problemy nie znajdzie się odpowiedzi w książkach.. Dlatego w takich delikatnych sprawach bezcenne są rady osób które pracowały z wieloma różnymi psami.

a JonSnow ma bez wątpienia nie tylko wiedzę książkową ale i praktyczną..

(ale wazelina :lol: ) I myśle że podejście że każdy niech se wybierze metodę jaka mu pasuje do wyboru do koloru jest błędne bo a nóż wybierze złą albo nie do końca dobra w danym przypadku i co wtedy? To behawiorysta ma dokładnie powiedzieć co należy robić a nie zostawić wolną rękę i margines na domysły.. Książka może nas ewentualnie pokierować ale nie rozwiąże problemów. Tu chodzi przecież o dziecko!

: pn maja 25, 09 19:36 pm
autor: lukabullterier
Hehehe, widzę że niektórzy mają monopol na wiedzę, zawsze rację itd.... Dlaczego piszesz że przeczytałem jedną książkę? Skąd to wiesz? To są właśnie domysły. Aczkolwiek nie jest to temat dotyczący manier na forum, lecz problemów z młodym pieskiem który dorasta i sprawa jest poważna bo w grę wchodzi dziecko.

Każdy człowiek ma własny rozum i zrobi tak jak uważa za słuszne, według własnej oceny sytuacji. Może zapoznać się z opiniami behawiorystów, forumowiczów, autorów książek, hodowców, specjalistów. Każda opinia jest cenna, a jeżeli wydaje się komuś że zjadł wszystkie rozumy, ja bym porad takiej osoby nie słuchał. Pozdrawiam

: pn maja 25, 09 19:53 pm
autor: Ryuchi
Nie mówie oczywiście ze przeczytałeś 1 ksiażkę ale na jedną się powoływaleś.. i nikt nie ma monopolu na wiedzę. i każdy moze dawać rady ale chodzi mi o to że nawet po przeczytaniu kilkunastu książek bałabym sie dawać rady komuś kto ma problem z psią agresja jeśli grę wchodzi dziecko. za cienki lód. Tak jak piszą wszyscy wczesniej ktoś musi na miejscu wybadać sytuacje i nie ma co tu dyskutowac i radzic..

: pn maja 25, 09 20:16 pm
autor: lukabullterier
Ja w tej sytuacji próbowałbym zrozumieć psa, o co mu dokładnie chodzi, oraz starał się nie popełnić nawet najmniejszego błędu wychowawczego. Powołałem się właśnie na tę książkę ponieważ, też miałem kłopoty ze swoim bullkiem, metoda opisana w tej książce bardzo mi pomogła, po tygodniu miałem innego psa w domu. Nie używając żadnego środka przymusu, pies rozluźnił się, zaczął pięknie wychodzić na spacery, nie wykazuje najmniejszej agresji ani do ludzi ani do zwierząt, po prostu zaufał naszej rodzinie w której też jest 6 letnia dziewczynka. Wcześniej piesek powarkiwał i to jest normalne w pewnym okresie dorastania, pierwszy raz w wieku 5-7 miesięcy, drugi raz przy około roku. Niektóre psy to mają, niektóre nie, ale na pewno nie wolno pozwalać na takie zachowanie. Polecam jeszcze raz tę książkę, ponieważ pozwala ona zrozumieć właśnie takie zachowania, unikać błędów, a sama metoda w niej opisana na pewno naszemu psu nie zaszkodzi i jest godna uwagi.