Strona 2 z 3

: sob lis 15, 08 13:47 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>Wieprzowina jest w porządku
biała wieprzowiny nie dostaje w ogóle (nie służy jej).
</QUOTE>
Czyli jednak nie służy psu - we wszystkich książkach o tematyce żywienia psów które czytałam jest wyraźnie napisane, że nie należy podawać żadnego rodzaju wieprzowiny psom :roll: weci mówią to samo :idea:

: sob lis 15, 08 13:52 pm
autor: Ola
A jakie są argumenty przeciwko podawaniu psom wieprzowiny? Aujeszky, trichinella coś jeszcze?

: sob lis 15, 08 13:53 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>I nie bardzo rozumiem jak pies mogłby się zadławic 30cm wielkości nóżką świńską :shock:
Celowo kupiłam świńskie a nie kurze, żeby nie chciała połknąc całej od razu ;)
</QUOTE>
Wystarczy, że odgryzie solidny kawałek :roll: bywały takie przypadki :?

: sob lis 15, 08 14:00 pm
autor: Ola
Ale Bastia przez ponad godzinę ledwo co zaczęła tą nóżkę, nie było nawet mowy od odgryzieniu większego kawałka. ;)

A przypadki są różne, jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie :)

Z całym szacunkiem, ale po przeczytaniu sporej części forum stwierdziłam, że jest Pani jedną z największych przeciwniczek barfa. Wiem więc, że Pani nie przekonam, a Pani nie przekonuje mnie w kwestii karminia wieprzowiną.

: sob lis 15, 08 14:05 pm
autor: JonSnow
Pewnie, że może być oliwa, to towar bardziej luksusowy :lol:

Jeśli pies jest łapczywy, żarcie stanowi dla niego naprawdę dużą wartość to może się zadławić - zje dajmy na to połowę, a resztę będzie próbował połknąć albo zje mięsko, chrząstki i kość, ze skórą sobie nie poradzi i bedzie próbował połknąć w calości - zdarzają się takie psy, tak samo jak się zdarzają takie, które mięsa strasznie pilnują, przed ludźmi również, dlatego profilaktycznie karmimy psa często z ręki.

: sob lis 15, 08 14:10 pm
autor: JonSnow
Co do wieprzowiny to najczęściej Aujeszky, zapomniałem, żeś przyszły wet, więc nie trzeba Ci pisać o ogniskach tej choroby, wystarczy unikać pewnych części wieprzowiny, np. podrobów.

Jakbym był psem też bym wolał jeść chrzątki cielęce i mostki wołowe :D , ale wołowina jest jednak zbyt droga, u mnie w domu na co dzień jako RMB funkcjonują części kuraka, indyka, czasami wieprzowina. Wołowina od święta. I moje psy mają się bardzo dobrze.

: sob lis 15, 08 14:11 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>Ale Bastia przez ponad godzinę ledwo co zaczęła tą nóżkę, nie było nawet mowy od odgryzieniu większego kawałka. ;)
A przypadki są różne, jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie :)
Z całym szacunkiem, ale po przeczytaniu sporej części forum stwierdziłam, że jest Pani jedną z największych przeciwniczek barfa. Wiem więc, że Pani nie przekonam, a Pani nie przekonuje mnie w kwestii karminia wieprzowiną.
</QUOTE>
Dlatego uważam, że trzeba dmuchać na zimne (nożki) :idea:
Nic nie napisałam :roll: tu o karmieniu barfem - jedynie odniosłam się do wieprzowiny i nikogo do niczego nie przekonywałam
na siłę :P Wystarczy trochę poczytać na ten temat i popytać o zdanie wetów :idea:

: sob lis 15, 08 15:01 pm
autor: Złośnica
Ja podaje wybrane elementy z wieprzowiny co jakiś czas i jest okej. BARF powinien być urozmaicony, żeby spełniał swoja rolę. Zreszta, najlepsza głownizna jest właśnie z wieprzowego ryja :wink:

Oleje : z pestek winogron, lniany, kukurydziany, z nasion, oliva z olivek tak, ale raczej na końcu tej listy ( jeśli mamy wybór ).

Albo siemie lniane zaparzone i zglucone.

: pn lis 17, 08 9:58 am
autor: McDalena
My z wieprza zrezygnowaliśmy już całkowicie. Leon zawsze po wieprzowinie wymiotował, dlatego Bezka też nie dostaje.

: pn lis 17, 08 13:45 pm
autor: Jaga

: pn lis 17, 08 14:09 pm
autor: Złośnica
<COLOR color="red"><s></s><B><s></s>Przede wszystkim odbiegliśmy od tematu :!: </B> </COLOR>
na zamknięcie dalszych dyspót :
O wieprzowinie już było :!:
A o trujących rzeczach z drugiego linku :lol: :lol: :lol: czekolada i cebula owszem, ale wątroba :?: :roll: było to już wyjaśniane na DGM ( mój stary pies 14 letni Fido przez 10 lat jadł kasze z wątróbka i żyje, krzywy nie był, hiperwitaminozy też nie miał :lol: )
Kwestia awidyny niszczącej biotynę- też już to przerabialiśmy na forum :D i o salmonelli u psa też już było :!:
<B><s></s><COLOR color="red"><s></s>Więc proszę się nie powtarzać w kwestiach już na forum wyjaśnionych i wrócić do tematu </COLOR> :D </B>

: pn lis 17, 08 14:29 pm
autor: Jaga
O surowych kościach też już było 8) ale napiszę na wszelki wypadek - nie dawajcie żadnych prasowanych kości bo grozi to nawet przedwczesnym zgonem naszych milusińskich :>

: pn lis 17, 08 14:31 pm
autor: Ola
Złośnica- dziękuje za zakończenie wieprzowinowej ( i nie tylko) dyskusji:)

: pn lis 17, 08 14:36 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>A prasowane to jakie? Bo kojarzą mi się tylko gryzaki w kształcie kości z prasowanej wołowej skóry... ale od tego chyba psy nie zdychają co? :wink:
</QUOTE>
Niektóre zdychają :faja:

: pn lis 17, 08 14:42 pm
autor: Ola
Czyli miała Pani na myśli gryzaki z wołowej skóry

Czy tutaj też kwestia zadławienia czy coś innego tajemnicznego tkwi w gryzakach tak z resztą uwielbianych przez moją Parówkę! :wink: