Strona 8 z 16

: sob lut 27, 10 19:23 pm
autor: kleoo
Bo to są "psy piękne w swojej brzydocie" 8) A co do oczu, no to tego nie rozumiem, dla mnie to są poprostu piękne migdałki.[/img]

: ndz lut 28, 10 9:22 am
autor: CHI
Ja generalnie jestem odporna - z bullami żyje już kilkanaście lat...

Ale ostatnio mnie poniosło...

Fakt facetowi się zbierało - najpierw wq.. mi Blondyna (biały bokser) z wrzaskiem przed nim uciekając i zatrzymując się przed naszym domem aby dyskutować... No to wziął za Blondyna - łącznie z paragrafem za drażnienie psa ;-) ...

Na a zaraz potem skomentował urodę Funi... No to spobie pozwoliłam...

Z grubsza było tak: "na jej niepowtarzalną urodę pracowały setki HODOWCÓW - a pana to ojciec zrobił po pijaku"...

Szczyt kultury to nie był :oops: ale facet był rzadkiej urody... niski, pokurczony, i z twarzą mongoidalną... Nie mówiąc, że śmierdział niemytym facetem i alkoholem...

A teraz mi Blondyn meneli straszy :evil: a do tej pory ich olewał...

: ndz lut 28, 10 12:05 pm
autor: aga
<QUOTE author="CHI"><s>
CHI pisze:</s>
A teraz mi Blondyn meneli straszy :evil: a do tej pory ich olewał...
</QUOTE>
mnie ostatnio zaczepiał menel z reklamówką w ręce, moja szła spokojnie przy nodze tylko się ogladała za siebie na niego, ale w pewnym momencie już nie wytrzymała i wydarła się na niego, gościu powiedział tylko dobrze, idźcie sobie ale od tamtej pory starszy facet z reklamówką jest dla niej podejrzany :wink:

: pn mar 01, 10 15:19 pm
autor: swinka
Może ród meneli i starych dewot wyginie :P (ze strachu przed naszymi psami brzydalkami:) )

: pn mar 01, 10 22:41 pm
autor: Rysia
<QUOTE author="swinka"><s>
swinka pisze:</s>Może ród meneli i starych dewot wyginie :P (ze strachu przed naszymi psami brzydalkami:) )
</QUOTE>
Ja bym tak nie uogólniała i źle nie życzyła ;) Moją Pigi to najbardziej właśnie starsze panie lubią. Zawsze ją wołają, żeby powymiziać. Tyle, że Pigusia mieszka z rodzicami już ponad 9 lat i ludzie się poznali, że to kochane psisko.

: wt mar 02, 10 1:20 am
autor: Moniq
Do nas w sobotę przyjechali znajomi , którzy zachwycali się Augustem na zdjęciach. Wchodząc do mieszkania z koleżanką mówię : "Tylko się nie wystrasz, bo będzie skakał i odbijał się od ścian z radości ". Aga pewna siebie :" Spoko :) " Wchodzimy i kwik radości , nagle wzrok Agusi napotkał na migdałowy rozmaślony wzrok mojego pana A. i co usłyszałam ? :lol: " Monia, ja się go chyba boję ...On jest wielki i jak patrzy ! " :lol: :lol: :lol: Przełamała się jednak dziewczyna kiedy August przyniósł jej zabawkę.

Zazwyczaj mnie drażni ,że ludzie przypisują same diabelskie cechy bulom ,ale zauważyłam ,że wieczorami mnie to cieszy . Spokojnie idę z psem , a menele i osiedlowe krążowniki różnej maści rozstępują się przed nami ,jak morze Czerwone przed Mojżeszem 8) Czasami specjalnie rzucam dodatkowo tekst niby do psa " Nie rusz !" i wiem ,że będzie cisza jak makiem zasiał. Wolę się asekurować w ten sposób , bo wiem ,że moja pierdoła nie obroniłaby mnie .

Ostatnio wybrałam się ok 1 w nocy do sklepu po fajki . Jak zwykle Augusta uwiązałam do drzwi obok . Wychodzę i słyszę :" Sniegiem może go nakarm, to nas przepuści" . Schowałam się za filarem i podłuchuję dalej . " Och....eś? Żeby mi rękę odgryzł? One jak poczują alkohol to są agresywne ! " Zarechotałam pod nosem i wyszłam odwiązać psa . Powiedziałam chłopakom tylko ,że mój pies akurat lubi alkohol . Zaniemówili a my z Augustem poszliśmy do domu :D

Kilka razy zdarzyło się też ,że zaczepiają mnie podjarane amsztafami chłopaczki i pytają co to za rasa. Zakładają się nawet między sobą . Uwielbiam ich miny kiedy pada słowo bulterier ,a oni tak obstawiali pitbula i amstafa :D

: wt mar 02, 10 11:39 am
autor: Ola
<QUOTE author="Moniq"><s>
Moniq pisze:</s>Wolę się asekurować w ten sposób , bo wiem ,że moja pierdoła nie obroniłaby mnie
</QUOTE>
Mogłabyś się zdziwić jak niektóre pierdoły potrafią zaskoczyć!
Moja suka ostatnio na wieczornym spacerze z koleżanką ( ja mam ludzi od wyprowadzania psa 8) ) najpierw zatrzymała się, stanęła na szerokich łapskach i nawarczała ostro na faceta który biegł w stronę ww. koleżanki. Jak się później okazało to był mój znajomy,który myślał, że to ja a Bastia go po prostu nie poznała. Ale już kilka razy zdarzyło jej się szczególnie po zmroku zaznaczyć swoją obecność warkotem.
A jeśli chodzi o rozstępowanie się... najbardziej teraz mi się to podobało, jak ludzi w pół metrowe zaspy wchodzili byle tylko z dala od mordercy :twisted:

: wt mar 02, 10 12:37 pm
autor: Ada$$$
Niektórzy ludzie to są jednak parapety. Szliśmy miesiąc temu z Titem(miał wtedy 3 miesiące) na przeciwko Nas szedł Facet z bokserem , pies strasznie agresywny. Facet stanął patrzy na małego i czeka. Ja na to o co chodzi?? On mówi, że czaka aż przejdZiemy bo ta moja świnia to pewnie agresywna. Ja do zbyt cierpliwych nie należę i nie pozwole na obrażanie mojego Misia więc szybko zripostowałem ,że nie świnia tylko bullterier, po drugie ,że jak chce zobaczyc świnie to niech sobie lusterko kupi, a na koniec dorzucilem, żeby mi

zabrał tego agresywnego psa bo mi Maleństwo straszy :wink: Facetowi szczenka opadła i poszedl sobie :evil: :evil:

Głupota ludzka nie zna granic :!: :!:

: wt mar 02, 10 12:48 pm
autor: aga
no to było dobre :lol:

: wt mar 02, 10 12:57 pm
autor: zula
no właśnie, często myślę nad obronnością naszych psów i tak na prawdę jak idę na spacer do lasu lub gdziekolwiek z moimi psowiczami to liczę na siebie,zagrożenie wzięły by za zabawę , lub uciekły z podtulonymi ogonami ,żeby w razie co nawet nie być świadkami na sprawie :lol:

: wt mar 02, 10 15:01 pm
autor: kleoo
No dobry temat podjęliście (-łyście)! Ja też się zastanawiam często, czy w razie krytycznej sytuacji Hades by mnie obronił. Myślę, że w najgorszym przypadku włożyłabym mu szybko jakiegoś kija do pyska, albo rzuciła bym coś w stronę napastnika, bo wtedy nie ma mocnych. Ale to ciekawy temat, bo nigdy nie jest napastliwy, raz tylko jak przyszedł kominiarz to strasznie szczekał i nie mogłam go utrzymać, ale na ogół jest jak dziecko z autyzmem i ma swój własny, spowolniony swiat. Rozmawiałam kiedyś ze znajomym policjantem, powiedział, że w razie naprawdę niebezpiecznej sytuacji, pies by wyczuł niebezpieczeństwo i by stanął w obronie właściciela. Tak czy tak, wolę tego nigdy nie srawdzać. A fakt jest faktem, że samym wyglądem te psy budzą strach w człowieku i moim zdaniem tylko idiota chiałby kogoś z bullem zaatakować, bo istnieje przekonanie, że takie psy są nieprzewidywalne i nie wiadomo co im może "strzelić do głowy". Ja z moim Hadzińskim czuję się mimo wszystko bezpieczna, chociaż wiem jaki jest z niego misiaczek-przytulasek.

: wt mar 02, 10 15:25 pm
autor: Ola
Ja po obejrzeniu filmu Hańba już nie czuje się bezpiecznie z bulem.

W filmie córka głównego bohatera mieszkała na jakimś zadoopiu w RPA gdzie hodowała psy (rotki, ONki i chyba labradory) i uprawiała kwiaty. Pewnego pięknego dnia napadło ją 3 murzynów, psy wystrzelali a ją zgwałcili.

Ja odnoszę wrażenie, że taka gówniarzerka osiedlowa, która sama ma pseudo asty i pity, nosi noże przy każdym wyjściu z domu a cholera wie czy nie broń palną ma za nic bulteriery i prowadzące je 50kg wagi dziewczyny.

O ile w Olsztynie się nie boję, to ja wracam do Gdańska po sama po ciemku nie pójdę na spacer z Bastią między bloki.

: pt mar 05, 10 9:48 am
autor: Ada$$$
No czasy są ciężkie. Coraz wiecej gówniarzy z nożami, którzy nie boją się niczego. Dlatego zaopatrzyłem moją dziewczynę w gaz pieprzowy, zawsze to jakieś zabezpieczenie. A jeżeli chodzi o zachowanie obronne psa to każdy pies ma to w sobie. Nasz mały już teraz w wieku 4 miesięcy na nocnych spacerach gdy widzi kogoś w kapturze idącego z na przeciwka robi się coraz bardziej czujny i podszczekuje troszke.

Ale myślę, że jak mały podrośnie to będe się czuł jeszcze spokojniej gdy dziewczyna będzie wychodziła z Titem na spacer i nie chodzi o to, że Tito będzie czy jest agresywny i rzuca się na wszystko, bo w nim nie ma cienia agresjii, miś przytulas. Ale sama aparycja bulla budzi respekt. Chociaż nie ukrywam, że cały czas myślę, nad zrobieniem Titowi w przyszłości PO1. czas pokaże :wink:

: pt mar 05, 10 11:09 am
autor: JonSnow
Tak a propos 'walorów obronnych' - nie polegają one na poszczekiwaniu wieczorem na dziwnie ubranych, zachowujących się ludzi. Dobry pies obronny zazwyczaj milczy na nie swoim terenie, a interwencję podejmuje wtedy kiedy trzeba. Oszczekuje, odstrasza intruzów na swoim terenie. Trening psa obronnego to kawał ciężkiej pracy do wykonania.

W przypadku bula szczekającego wieczorem na dziwnie ubranych, poruszających się ludzi zdecydowanie nie podejrzewałbym 'walorów obronnych' :wink:

PS. Jeśli chodzi o gazy mające zastosowanie w samoobronie, to nie pieprzowy to raz (pieprzowy tylko na psy), a dwa polecam najpierw nauczyć się go wydobywać i używac bez zrobienia sobie krzywdy. Jak każda umiejętność trzeba ją wyćwiczyć w różnych warunkach o stopniowalnej trudności, inaczej kiedy pojawi się rzeczywisty stres i adrenalina, to można krzywdę zrobić, ale sobie. :?

: pt mar 05, 10 11:11 am
autor: Tosca
Już nie ma PO , jest IPO ;)
Ola napisała Ja odnoszę wrażenie, że taka gówniarzerka osiedlowa, która sama ma pseudo asty i pity, nosi noże przy każdym wyjściu z domu a cholera wie czy nie broń palną ma za nic bulteriery i prowadzące je 50kg wagi dziewczyny.


Zależy jakie bulteriery ;) bo 35 kilogramowy biały samiec odstraszył by nawet największego chojraka , a mała kolorowa sunia już nie robi takiego wrażenia .

Ostatnio szłam z Newtonem przez osiedle i stała grupka chłopaków z krótka fryzurą ;) zaczęli się śmiać z mojego psiura że taki mały i śmieszny , i jeden taki odważny wyszedł przed szereg wykonał gwałtowny ruch w stronę mojej paróweczki i to był jego błąd , dobrze że był na krótkiej smyczy bo kolega miał by 20 kg stafika na ręce :D

Ci którzy znają Newtona wiedzą że jest to totalna za przeproszeniem pipa i pacyfista , kocha ludzi i od każdego oczekuje mizianka , po szkoleniu z IPO w sytuacji napięcia zachowuje się rewelacyjnie :D